niunie Moją stronę odwiedziło 247038 osób.   
 
 
 
2014-08-19 11:12
Gadki -szmatki

Szymek ostatnio szaleje z herbatami ale najczęściej jest to herbata zielona, która tacie nie bardzo smakuje. Prosi więc tatko Szymka - Zrób mi herbatę ale taką normalną," zmiotki spod maszyny". Na to wtrąca się Olcia : - Tato ale miodku już nie mamy.

 

Tata prosi aby dziewczynki sprzątnęły swoje zabawki bo już tutaj oddychać nie ma czym. Julcia na to : - To otwórz okno.

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 
 

 
 
2014-08-17 20:58
Wakacyjnie ciąg dalszy

Wakacje dobiegają końca. Przyszła więc pora na szkolne zakupy. Dziewczynki mają już plecaki Olcia z Violettą, Julcia z myszą Mini, do kompletu piórniki, worki na w-f, Jula śniadanióweczkę a Olcia bidon. Niestety podręczników nie ma w księgarni mimo obietnicy sprowadzenia ( brak w hurtowni), będziemy szukali dalej. Wyprawienie do szkoły naszych smyków to teraz niebagatelny wydatek - na same dziewczynki wyjdzie koło tysiączka. szymek będzie miał informację o podręcznikach dopiero we wrześniu.

Olci ukróciliśmy trochę dostęp do komputera , co drugi dzień laptopy są schowane i robimy co innego. Ostatnio córcia mocno z tym przeginała, było trochę płaczu ale po pierwszym bezkomputerowym dniu stwierdziła, że nawet było fajnie.

Dzisiaj Szymon przy niewielkiej pomocy matki i dziewczynek przygotował obiadek . Było to danie kuchni meksykańskiej ze sporą domieszką własnej improwizacji. Dziewczynki chętnie wałkowały ciasto i wycinały tortille. Obiadek wyszedł przepyszny.

Matka  wczoraj już po urlopie do pracy. Po powrocie opowiadala o dwójce dzieci które od niedawna tam są. Ponieważ dziewczynce brakowało ubranek a u nas jeszcze spore zapasy matka postanowiła, że coś tam dla niej poszukają. Dziewczynki od siebie dodały dwie książeczki i lalkę szmaciankę, ba kupiły nawet za własne pieniążki po paczce cukierków. Razem poszliśmy to dla niej zanieść a mała najbardziej ucieszyła się z nowej lali. Dumna jestem, że mam takie kochane dzieci.

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 
 

 
 
2014-08-13 07:35
Wakacyjnie

Od początku sierpnia tatko wrócił na dobre do pracy. Trochę mu ciężko po tak długiej nieobecności i często wraca bardzo zmęczony. My ten tydzień poświęciliśmy na porządkowanie pokoju dziewczynek, segregację ciuszków, zabawek itd. W sobotę za to pojechaliśmy po raz kolejny nad morze, tym razem do Dziwnowa. Pogoda na początku była przepiękna a woda cieplutka, zażywaliśmy więc kąpieli tych wodnych i tych słonecznych. Niestety po jakimś czasie nadciągnęły czarne chmurzyska i zaczęło padać. Uciekliśmy więc coś zjeść - w nasze ulubione miejsce na wędzoną rybkę, która o dziwo nawet wybrednej Julci posmakowała. Dziewczynki poprawiły jeszcze naleśniczkiem. Konieczne też były małe zakupy jako że z rozbitej skarbonki jeszcze sporo pieniążków im zostało.Wieczorkiem ruszyliśmy do Szczecina na VII Festiwal Sztucznych Ogni Pyromagic. Widzieliśmy tylko konkursowy pokaz Finlandii 15 minutowy oraz dziesięciominutowy pokaz polskiej firmy - wrażenia niezapomniane.Do domku dotarliśmy około pierwszej w nocy więc niedzielę spędziliśmy na leniuchowaniu. Od poniedziałku dziewczynki codzienni zaraz po powrocie taty z pracy pytają jakie mamy plany na popołudnie bo im się nudzi. W poniedziałek była więc Sala Zabaw i lody, a wczoraj całą rodzinką poszliśmy na kręgle. Dziewczynki nadal mają problemy z przegrywaniem i gdy im nie wychodziło bardzo to przeżywały. Na szczęście pod koniec szło im już coraz lepiej. Zakupione też zostały nowe skarbonki - zaczynamy zbierać kieszonkowe na kolejne wakacje. Dziewczynki mają ogromną satysfakcję, że mogą same robić zakupy, zafundować lody itd. Julka jest bardziej oszczędna i nie wydaje pieniędzy aby tylko je wydać, za to bardzo lubi coś komuś kupić - Bąblowi przywiozła piłeczkę znad morza, mamie postawiła gofra, nie raz dokładała Olci do zakupów, obiecała, iż zafunduje odkurzanie autka po nadmorskich wojażach. Oli natomiast wydawanie pieniędzy sprawia wielką frajdę i jak gdzieś jedziemy to musi coś sobie kupić. Często też troszeczkę naciąga Julcię - dostają np. po tyle samo, Olcia coś sobie kupuje a Jula nie. Potem pieniążki są składane na jedną kupkę i dzielone na pół.

Szymek teraz stwierzdził , że musi zacząć zbierać na planowane w nowym roku szkolnym wyjazdy.Młody stał się też wielkim miłośnikiem herbaty i naprawdę się na tym zna a herbatka wychodzi przepyszna. Kupuje różne jej gatunki a także akcesoria do jej parzenia. Woda do herbaty musi być odpowiednia i zaparzana w odpowiedniej temperaturze. Nam ostatnio najbardziej smakuje zielona z kandyzowanymi i świerzymi owocami - pychota. 

Matka ostatnie dni chodzi trochę zestresowana. Miała robiony rezonans głowy, a tu zamiast wyników zadzwonili, że trzeba powtórzyć badanie z kontrastem. Nieźle to matkę wystraszyło. Termin na 25 sierpnia, a potem jeszcze oczekiwanie na wyniki.

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 
 

 
 
2014-08-03 20:34
Dzień nad morzem

W tym roku nie udało nam się wyjechać na dłuższe wakacje ale chyba na nudę narzekać nasze dzieciaczki nie mogą. Trochę czasu spędzonego nad jeziorem, kilka wyjazdów na działeczkę, pobyt u cioci na wsi, wizyta na Woodstocku gdzie Szymek koczował przez całą imprezę. Wczoraj postanowiliśmy wyruszyć nad morze. Padło na Dziwnówek. Po dotarcu na miejsce poszliśmy na plażę. Pogoda była fajna, ciepło ale nie upalnie. Mimo to wszyscy zamoczyliśmy się w morzu ( do południa jeszcze można było się kąpać, potem w Dziwnowie była już czerwona flaga i spore fale).Dziewczynki miały super zabawę w wodzie i piachu. Po pysznym obiadku i krótkim spacerku pojechaliśmy do Dziwnowa. Byliśmy w Parku Miniatur Latarnii Morskich i Kolejek. Potem wróciliśmy jeszcze na plażę puszczać naszego latawca. Nie zostaliśmy do zachodu słońca bo Julcia była już bardzo zmęczona a Ola marudna.

Dzisiaj pojechaliśmy po Szymka. Pół dnia spędziliśmy w koszmarnym korku, nie sposób było wjechać do Kostrzyna bez odstania prawie czterech godzin. Szymek wrócił zmęczony i zadowolony. Obiadek zjedliśmy na mieście a potem jeszcze pojechaliśmy do babci po Bąbla. Gorzów przywitał nas burzą i oberwaniem chmury, ulicami lała się woda, a w niektórych miejscach nie sposób było przejechać. Teraz odpoczywamy, a jutro porządki, pranie ...

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 
 

 
 
2014-08-01 14:46
Znowu w domku

Ostatnie kilka dni spędziliśmy w Kostrzynie u kolegi taty. Oczywiście największą atrakcją było wyjście na Woodstock. Raz poszliśmy na spacerek w tę stronę wczoraj jeszcze przed rozpoczęciem koncertów. O dziwo dziewczynki wcale nie były zszokowane ilością ludzi, często bardzo dziwnie wyglądających. Wróciliśmy tam tego samego dnia wieczorkiem, mieliśmy okazję posłuchać koncertu Budki Suflera. Zakupiliśmy też Woodstockowe koszulki.

Dzisiaj już wróciliśmy do domku. Po Szymka, który bawi się tam z kolegami wrócimy w niedzielę. Od poniedziałku tatko wraca do pracy.

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 
 


Archiwum:
2014 Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2013 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2012 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec

<a href="http://blogimam.pl"><img src="http://blogimam.pl/wp-content/uploads/blogujaca-mama.jpg" title="Katalog i czytelnia blogów Mam"></a>
  
nasza przygoda z telewizją -  

blog cioci Izy i Julci - http://przygodywkuchni.blogspot.com  



Przedszkole Miejskie nr 6 w Gorzowie Wlkp, tu zdjęcia z życia przedszkolnego Olci i Julii - nasze przedszkole  

szkolna strona - www.szkolajedynka.edu.pl  

ulubiona stronka kulinarna - www.wielkiezarcie.com  

zosia - zosia.dzidzi.pl  



  
2013-09-02
Jesteśmy uczzennicami kl I a Szkoły Podstawowej nr 1 im. Marii Konopnickiej w Gorzowie Wlkp.

2012-11-03
Pierwsza prawdziwa impreza urodzinowa z udziałem dwóch kolegów i sześciu koleżanek.

2012-11-03
Pierwsza prawdziwa impreza urodzinowa z udziałem dwóch kolegów i sześciu koleżanek.

2010-11-05
Ola ma ospę. Pryszcze są wszędzie, nawet na powiece, boli, swędzi.

2010-09-02
Ospa - pierwsza choroba zakaźna , chora Julia

2010-09-01
Pierwszy dzień Oli i Julci w przedszkolu. Ola jest w grupie Gumisiów , a Jula Krasnoludków. Chodzą do Przedszkola Miejskiego nr 6 w Gorzowie

2009-02-06
Pierwszy nocniczkowy sukces Julci

2009-01-16
do 2009-01-23 pierwsze daleka wyprawa, pierwszy lot samolotem, pierwsza duża uroczystość ślub cioci i wujka

2008-12-21
Julcia pierwszy raz wstała bez pomocy i podparcia

2008-11-11
Nareszcie prawdziwie świętowaliśmy urodzinki Oli drugie i pierwsze Julki

2008-08-20
Julka sama wstaje w łóżeczku. Pierwszy raz powiedziała też dziadzia

2008-08-14
Julcia powiedziała mama, woła też am jak chce jakiś smakołyk i ada co chyba znaczy daj

2008-08-11
Tatuś wystukał łyżeczką u Julci pierwszego zębola

2008-07-24
Pierwsza wizyta Oli u fryzjera

2008-07-19
Juleczka pierwszy raz powiedziała tata

2008-07-09
Julka nauczyła się robić kosi- kosi

2008-06-15
Julka nauczyła się samodzielnie siadać

2008-05-18
Julka pierwszy raz siedziała sama

2008-01-18
Julka pierwszy raz przewróciła się z plecków na brzuszek

2008-01-04
Julka przespała noc w swoim łóżeczku

2007-11-05
Urodziła się Julka

2007-10-13
Pierwsze kroczki Oli

2007-09-01
Ola ma pierwszy ząbek

2007-08-07
Ola powiedziała "mama"

2007-08-04
Ola powiedziała " tata "

2007-07-12
Usg. Będziemy mieli siostrzyczkę

2006-10-27
Urodziła się Ola

2006-06-10
Ślub Asi i Marka

1998-07-18
Urodził się Szymek



  
2010-12-19
Matka robi p[orządki w zabawkach. Ola zbiera swoje pluszaki do prania. Mama podaje córce piłeczkę wydającą dźwięki i mówi, że ona nie jest do prania bo przestałaby wydawać dźwięki. Na to Ola " i nie byłoby takiej frajdy "

2010-11-10
Rano Jula coś chciała mamie powiedzieć. Mama zajęta była ubieraniem Olci i rozmową z nią. Na to Julia " no Ola nie gadaj już "

2010-09-04
Mama sprząta garderobę i przy okazji znajduje torbę z pierwszymi ciuszkami dziewczynek. Jula pyta więc " czy ja nosiłam te ubranka gdy byłam małym, słodkim dzidziusiem

2009-10-29
Jula mówi już dużo, zaczęła nawet mówić pełnymi zdaniami. Ola to Joja, Szymek - Simuś

2009-06-01
Babcia tłumaczy Oli, że dzisiaj jest Dzień Dziecka i dorośli kupują dzieciom prezenty. Na to zdziwiona Ola pyta "a ja też jestem dzieć?'

2009-01-24
Mama pyta " Olu zrobisz tatusiowi kolację ?" córcia na to " nie mam piżonków" ( pieniążków)

2009-01-23
Ola w samochodzie w drodze z lotniska : klejki ciem , ratunku, ciem klejki!

2008-12-29
Julka usiłuje nałożuć biustonosz mamusi , na to Ola " a am masz, no masz ?"

2008-12-24
Ola bardzo lubi bajkę o Jasiu i Małgosi, pięknie wymawia ich imiona a Baba Jaga to Bagaja. Na choinkę Ola mówi Oinka

2008-12-05
Ola chce am , mama namawia na kanapeczkę, serek czy może soczek. Na to zbulwersowane dziecko odpowiada " matkę ciem !!"

2008-08-14
Jula powiedziała mama

2008-07-19
Julka powiedziała tata

2008-01-10
Julka mówi już a- gu

2007-10-12
Bardzo lubię pieski a mówię na nie ap- apa

2007-09-12
Większość rzeczy, które pokazuję nazywam am, czasem też mówię drrryn dryn albo bum bum

2007-08-07
Ola przy obiadku powiedziała "mam am ", pierwszy raz powiedziała też " mama "

2007-08-04
Olcia powiedziala " tata, tata, tata "

2006-01-30
Szymek powiedział : Chce Wam się jeszcze bawić w pieluszki??