www.smyki.pl

Stronę Danusi odwiedziło juz 176626 osób.

Co u tam słychać u Danusi


Pamiętnik Danusi
pisany ręką tatusia i mamusi
 

Całusy dla wszystkich ...
2005-12-29

      Wczoraj był Międzynarodowy Dzień Pocałunku, więc dla wszystkich moich przyjaciół przesyłam największego całusa jakiego mogę sobie wyobrazić CMOK  i dużo więcej mniejszych cmok cmok cmok ..... A szczególny całusek dla Mamuni żeby szybciutko wróciła do mnie cmoczek.


Komentarzy: 14 (Komentarze)
 


Goście Goście
2005-12-28

   Wczoraj Byli u mnie goście Magda i Bogdan. Przynieśli mi prezent, który Mikołaj zostawił u nich pod choinką (...hmm coś ten Mikołaj w tym roku taki zakręcony i gubi moje prezenty po całym kraju ). Dostałam prześliczną dżinsową sukienkę z biedronką i motylkiem któremu jak fruwa ruszają się skrzydełka, oraz słodycze. Jak Tato zobaczył łakocie to się strasznie ucieszył, powiedział coś o zdrowiu i ząbkach i schował cukierki do swojej torby. Wiem od Mamy, że Tato się czasami dziwnie zachowuje jak jest w pobliżu coś słodkiego, ale ja mam przecież ząbki i są zdrowe, bo codziennie je myje i nawet Tacie je pokazałam, gdy ziewnęłam ale Tato nie zrozumiał mojej aluzji i udawał że nie wie o co chodzi. No trudno, poczekam jak Mamusia wróci i zapytam o te słodycz bo mi się wydaje, że Tato coś kręci. A wracając do gości to Magda strasznie chciała ze mną porozmawiać, ale ja  sobie smacznie spałam i cały czas miałam zamknięte oczka. Tato szepcząc do mojego ucha starał się mnie namówić żebym się obudziła i przywitała gości i tak też zrobiłam. Nawet nie wiecie jaką wielką przyjemność sprawiłam wszystkim obecnym. Ja tylko otworzyłam oczka spojrzałam czy wszystko jest w porządku i zasnęłam. Dorośli są bardzo dziwni, jeżeli taki drobiazg wprowadza ich w dobry nastrój, uśmiechają się i są radośni,  to dlaczego większość czasu chodzą ponurzy i smutni. Ja tam nie wiem jestem jeszcze malutka, ale powiem wam że ja czerpię radość z bardzo bardzo malutkich drobiazgów. Np. Tatuś pokazał mi obrazek namalowany przez Mamę. Jest taki śliczny, chociaż Mama mówiła że jej się nie udał bo to pierwszy jej obrazek itd. ale nam się bardzo podoba bo to obrazek naszej kochanej Mamuni. Teraz kiedy zasypiam i chcę być w dobrym nastroju siadamy z Mamą na podłodze wyciągamy farbki i malujemy kolorowe łąki pełne kwiatków i robaczków...aaaa dobranoc, życzę wszystkim przyjaciołom radosnych i kolorowych snów.


Komentarzy: 10 (Komentarze)
 


Minął pierwszy dzień bez Mamy.
2005-12-28

 Jak już wiecie Mamusia pojechała do babci Krysi i zostaliśmy z Tatą sami. Zaczęliśmy szaleć J. Najpierw rozpuściliśmy włosy i je potargaliśmy, później biegaliśmy po łóżeczku w samej bluzie i bucikach osiołkach. W czasie aerobiku, który codziennie mam obowiązkowy, Tatko pozwolił mi robić ćwiczenia nie po dwadzieścia tylko po dziewiętnaście razy. W czasie kąpieli jak położyłam się na boczku to przyszedł do mnie misiu, i zapytał czy może mi umyć plecki.  Hmm... W pierwszej chwili nie byłam przekonana czy się na to zgodzić, bo przecież nie można tak pozwalać jakiemuś obcemu misiowi  myć plecki, ale po krótkiej chwili przypomniałam sobie, że to mój misiu-myjka którą dostałam pod choinkę więc się zgodziłam i uważam że misie myją najlepiej plecki na świecie. Później zjadłam kaszkę i przeczytaliśmy wszystkie bajeczki z nowej książeczki, dzięki czemu udało mi się przetrzymać Tatę troszkę dłużej  a następnie sobie zasnęłam.

    Powiem wam w sekrecie, że troszkę tęsknie za Mamą. Chociaż Tato robił wszystko to co Mama : całował, masował, tulił, .... starał się jak najlepiej mógł, ale Mamusia to Mamusia i jest po prostu niezastąpiona. A ja jestem dzielna i poczekam jeszcze troszkę aż wróci od Babci.


Komentarzy: 6 (Komentarze)
 


... i po Świętach
2005-12-25

       Wszystkim bardzo dziękujemy za życzenia. Święta minęły wspaniale, wspólnie i radośnie.

Teraz mamusia wyjeżdża na troszkę do babci (ha, ha, ha będziemy sami z tatusiem, poszalejemy) i do nowego roku się pewnie nie odezwie, ale kiedy wróci z pewnością opowie Wam o naszych wspólnych chwilach, prezentach i pokaże mnóstwo zdjęć.


Komentarzy: 4 (Komentarze)
 


Krasnale na suficie i aniołki na kołderce
2005-12-13

 

            Oj to był weekend. Była u mnie babcia i ciocia. I wiecie co się okazało, mikołaj się pomylił i zostawił mi też prezenty w Jeleniej Górze i podobno w Słupsku też. Czy on sobie wyobraża, że ja potrafię być w kilku miejscach jednocześnie?? Albo nie był pewien gdzie mnie zastanie.

            Wiec babcia przywiozła mi kolejną bajeczkę. Mam już pokaźną biblioteczkę. I choć przespałam kiedy babcia mi czytała to wszystko słyszałam i... dowiedziałam się, że nie wolno płakać, bo obudzą się krasnale, które mieszkają pod podłogą i wdrapią się na sufit, a jak niania przyjdzie wymieść muszki to je postrąca. I jeszcze, że jak dzieci śpią to przy nich na kołderce siedzą aniołki. Ja to wiedziałam, bo zawsze je czuję, ale dobrze, że piszą o tym w książeczkach, bo dorośli to tego nie wiedzą, oni nie widzą takich rzeczy, a z dzieciństwa już zapomnieli.

 


Komentarzy: 21 (Komentarze)
 


Mikołajowe prezenty
2005-12-09

Jak wcześniej wspominałam Mikołaj przyniósł mi maskotkę – pieseczka - z królikami na nogach!!?? Kiedy to zobaczyłam pomyślałam, że chyba jest coś nie tak,

ale spojrzałam na moje nóżki i stwierdziłam, że wszystko w porządku.

Za to na gumeczkach są lale, które mają kitki takie same jak ja.

 

Ciekawe czy na ich kitkach też są dziewczynki z takimi kiteczkami itd... hi hi hi

Ja jestem już zupełnie zdrowa i czuję sie świetnie, ale moja babcia jest bardzo chorutka . Trzymam za ciebie kciuki babciu i czekam z niecierpliwością kiedy do mnie znów przyjedziesz - już zdrowa. Pamiętaj musisz myśleć pozytywnie, a wyleczysz się sama, miej za przykład moją wolę życia .


Komentarzy: 12 (Komentarze)
 


Mikołajki
2005-12-07

Chyba byłam grzeczna, a wiecie skąd wiem? Bo przyszedł do mnie Mikołaj z mnóstwem prezentów. Przyniósł mi super ciuszki – błękitny dresik do joggingu, ciepły komplecik, w którym będę wyglądała zupełnie jak indiańska „squaw”, piękne gumeczki do włosków, maskotkę i uwaga!!! – butki osiołki (choć tatuś twierdzi ze to krówki, ale on się chyba nie zna bo osiołek ma grzywę, a krówka rogi, mamusia mówiła, ze wie bo widziała na papierku od „Milki”). Butki są mięciutkie i milutkie i... grzechoczą jak się rusza nóżkami!!!

Wszystko zobaczycie na zdjęciach ale musicie poczekać aż tatuś je zrobi, bo mamusia nigdy o tym nie pamięta. Cały czas ma coś do zrobienia, to włoski trzeba uczesać to posprzątać w szafce, cały czas biega, a przecież zdjęcia to taka miła pamiątka. Przyjdzie tatuś to nadrobi zaległości .

 


Komentarzy: 5 (Komentarze)
 


Zapracowana mama
2005-12-05

Oj mamunia była ostatnio bardzo zapracowana. Chodziła zmęczona i poddenerwowana. Żaliła mi się i mówiła, że przy mnie najlepiej wypoczywa. Były jednak dni, kiedy jak to ona mówi „padała na twarz”, wtedy zostawała w domku żeby się wyspać i przychodził do mnie tylko tatuś. Ale podobno już kończy się ten gorący okres i mamusia będzie się częściej uśmiechać.

A ja... troszkę choruję. Podobno, bo tak twierdzą lekarze z wyników badań krwi, ale ja się czuje świetnie, nie gorączkuję i nic mnie nie boli. W takie najzimniejsze dni bywa i zimno u nas na sali, wtedy ubierają mnie w kożuch.

Aha ... i mam kolejnego ząbka. Znów wyszedł tak niepostrzeżenie, że rodzice go zauważyli dopiero jak już był na wierzchu i dobrze go było widać.


Komentarzy: 11 (Komentarze)