www.smyki.pl

Stronę Danusi odwiedziło juz 176600 osób.

Co u tam słychać u Danusi


Pamiętnik Danusi
pisany ręką tatusia i mamusi
 

Elfy Świetego Mikołaja
2006-01-31

 

Chciałam zamieścić sprostowanie do notki z 2006.01.27 - „Ludzka wrażliwość”.

 

Okazało się, że w firmie, o której Wam wspominałam nie pracuje jedna miła Pani ale cały sztab dobrych duszyczek, jak elfy Świętego Mikołaja. Wszystkie te panie bardzo się przejęły naszymi problemami z elektrodami dla Danusi i natychmiast zareagowały. Eletrody są juz w naszych rękach, a Danusia nie bedzie odczuwać dyskomfortu. Zapewniły nas o gotowości pomocy i duchowym wsparciu.

Jeszcze raz chcielibyśmy im wszystkim z całego serca podziękować.


Komentarzy: 18 (Komentarze)
 


Nasz "futrzak"
2006-01-30

No, to zrobiło się cieplej. Już nie przemykamy ukradkiem do samochodu i z powrotem, ale można się nacieszyć świeżym powietrzem. Nawet nasz futrzak dał się wyrzucić na balkon.

A właśnie, nie przedstawiłam Wam jeszcze naszego zwierzaka. Jest z nami już ponad pięć lat. Ma bardzo skomplikowane imię, a mianowicie Dreptka ale chyba nigdy nikt tak do niej nie zawołał, mówimy do niej po prostu Kocia. Reaguje, ale niestety tylko wtedy kiedy chce. Bo czasem bywa głucha na nasze wołanie, szczególnie kiedy jest karcona.

Kiedy Danusia była w domku obie były sobą żywo zainteresowane ale trzymały się na dystans.

LATEM NA BALKONIE

ZIMĄ POD LAMPKĄ


Komentarzy: 15 (Komentarze)
 


Ludzka wrażliwość
2006-01-27

Czy pamiętacie naszą Panią krawcową, o której pisałam w listopadzie? Znów mi się to przydarzyło. Znów poznałam dobrą duszyczkę, ale po kolei...

Przez te wszystkie dni kiedy jesteśmy w szpitalu Danusia podłączona jest do aparatury monitorującej. Oznacza to tyle, że do klatki piersiowej ma przyklejone elektrody (takie naklejeczki), do których przyczepia się kabelki, a te do monitora.  Niestety pod tymi naklejkami ciałko się odparza. Co dzień są zdejmowane i staramy się przyklejać je w inne miejsce, żeby to okaleczone odpoczęło i się podgoiło. Kiedyś były takie, które tolerowała, ale się skończyły i teraz są już tylko takie be. Zaczęłam wydzwaniać po sklepach ze sprzętem medycznym we Wrocławiu, ale nigdzie nie było, poza tym chcemy kupić ich niewielką ilość i nie traktują nas poważnie, jak takiego klienta jak np. szpital, który bierze tego całe kartony. Zadzwoniłam wiec do producenta, a tam kiedy pani o nas usłyszała natychmiast zareagowała – kazała podać nasz adres i powiedziała, że już nam wysyła elektrody na jakiś czas i że postara się załatwić, żeby były one też na oddziale. Pani była bardzo miła, bardzo chciał nam pomóc, a przecież nie musiała.

Apeluję!!! Wierzcie w ludzi, bo chodzą dobre dusze po tym świecie.


Komentarzy: 18 (Komentarze)
 


Goście - lekarstwo na wszystko
2006-01-26

Oj jaka ja przed wczoraj byłam marudka. Cały czas tylko „łe i łe”. Ćwiczą – łe!, całują – łe!, nawet na kąpanie było – łe!. Ale ja celowo się tak żaliłam, bo właśnie wtedy mama zauważyła, że idą kolejne ząbki i to trzonowe – te największe – łe! A do tego wszystkiego pod jęzorkiem zrobiła mi się paskudna afta i piecze – łe! Dałam grzecznie wymasować swoje dziąsełka, wysmarować języczek i poszłam spać.

Wczoraj już byłam grzeczniejsza – bo miałam gości. Przyjechała ciocia Ula z wujkiem Jasiem i kuzynami: Tymkiem i Filipkiem.. Wujek i Tymek byli u mnie pierwszy raz, a Filipka nie widziała wcale. Jest malutki i nie wolno mu było wejść na salę. Trudno następnym razem może spotkamy się już w domku. Ciotki – pielęgniarki zaplotły mi dobierane warkocze i wyglądałam  prześlicznie.  Ogólnie prawie całą wizytę przespałam. Tylko na chwile się obudziłam i pokazałam cioci jak ślicznie się przeciągam i ruszam łapkami i nóżkami.

A wieczorem, kiedy tatuś mnie kąpał, mamusia została z Tymkiem w domku (Tymek zostanie u nas na kilka ostatnich dni ferii) i pomogła mu założyć SMYKOWEGO BLOGA. www.tymekt.mlody.pl  To jego pierwsze kroki w Internecie wiec początki będą ciężkie, ale może się rozkręci. No i na pewno mamusia będzie mu dalej pomagać.


Komentarzy: 12 (Komentarze)
 


Miną mrozy!!!
2006-01-24

W naszych linkach zamieściłam namiar na stronę z baaaaaaaaardzo wiarygodną prognozą pogody, na 2,5 doby do przodu, dla całego kraju. Polecam zajrzeć wszystkim przemarzniętym. To co tam zobaczyłam ucieszyło mnie - jest szansa, że się ociepli!!


Komentarzy: 12 (Komentarze)
 


Będę grała w piłkę
2006-01-23

Jestem taka duża, że nie mieszczę się w dziecięcej wanience. Już jakiś czas temu wymyśliłam że można wyjąć nogę z wody i położyć na brzegu wanny. Czasem strącę coś co tam sobie kładą rodzice, ale co tam. Potem kiedy mi nóżka zmarznie chowam ją do wody i wystawiam drugą. Ale ostatnio zorientowałam się, że nie koniecznie trzeba ją wyjmować i wkładać delikatnie, tylko można machnąć z wykopem do góry, tak żeby wszystko dookoła pochlapać. Rodzice wtedy strasznie się cieszą.

Łapki też już mam wygimnastykowane i mogę wam pomachać.

Ps. Podstawą rehabilitacji leżącego dziecka, jest konieczność rozmasowania mięśni, rozruszania stawów i rozciągnięcia ścięgien. Nie można dopuścić do przykurczy ścięgien, stwardzielin w mięśniach i odleżyn. Wszystkie te dolegliwości sprawiają choremu ból i jeśli się do tego dopuści nie dadzą się zlikwidować. Skupialiśmy się głównie nad tym, ale widzimy, że z każdym dniem Danusia rusza się coraz bardziej i każdym ruchem nas zaskakuje. Sprawia nam ogromną radość i nadaje sens naszym staraniom.     


Komentarzy: 16 (Komentarze)
 


Dzień Babci i Dziadka
2006-01-21

Kto ci opowie o dawnych latach?
Tych lat naoczny świadek.
Jak kraj nasz rośnie, jak ludzie rosną,
opowie Ci - Babcia i Dziadek!

Otworzy serce, kieszeń otworzy,
podsunie czekoladę.
Z Twoich sukcesów zawsze się cieszy.
Kto? No, wiadomo – Babcia i Dziadek!

A jak coś spsocisz, jak coś naknocisz,
jak trzeba spytać o radę-
to kto za uszy  wyciągnie z biedy?
Wiadomo, zawsze – Babcia i Dziadek!

Więc wnuki proszą, żeby w kwiaciarniach
kwiatków nie chować pod ladę.
Bo dziś ma święto Babcia i Dziadek
Wiwat, niech żyją Babcia i Dziadek!

Mam dwie babcie – Czesię i Krysię, żadna z nich nie ma siwych włosów, ani nie robi namiętnie na drutach, a żaden z dziadków Janków nie pyka fajeczki w bujanym fotelu. Mimo, że nie są jak z obrazka – są najlepsi na świecie i kocham ich bardzo.

Buziaczki dla Babci i Dziadka


Komentarzy: 8 (Komentarze)
 


Śpieszmy się...
2006-01-19

„Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

x. Jan Twardowski

Wielu z nas zdążyło go pokochać, ja za to, że dodawał mi otuchy. Myślę, że nie chciałby, żebyśmy byli smutni, że odszedł w objęcia Pana, ale wspomnijmy Go choć przez chwilkę.

Komentarzy: 9 (Komentarze)
 


Dziękujemy
2006-01-18

Ku naszej ogromnej radości, popularność naszego bloga rośnie, a stałych gości przybywa z dnia na dzień. Wszystkim serdecznie dziękujemy za odwiedziny i bardzo prosimy - pamiętajcie o podpisywaniu się adresem www lub mailem, żebyśmy mogli i Was poznać i podziękować za zawsze ciepłe słowa. Mamy kilku gości, do których nie możemy się dostukać

Mama bardzo się stara, żeby było tu miło i ładnie kiedy zaglądacie. Nie zawsze jej wychodzi i jeszcze daleko do pełnego zadowolenia. Cały czas coś przestawia i zmienia, ale zawsze to nie do końca to. Musicie okazać Swoją cierpliwość i przyzwyczaić się do zmian.

My tu gadu gadu a tam są gotowe nowe kwadraciki do kołderki. Dziewczyny idą jak burza

 


Komentarzy: 22 (Komentarze)
 


Zwierzaczkowa kołderka
2006-01-14

Nie wspominałam Wam jeszcze o cudownej akcji „Kołderka za jeden uśmiech”. Po całym kraju, a nawet i za jego granicami, rozsiane są dobre dusze, które haftem krzyżykowym wyszywają bajeczne kolorowe kwadraciki. Potrafią wyhaftować wszystko. Później zsyłają to w jedno miejsce gdzie zszywane to jest w jedną kołderkę, specjalnie dedykowaną dla jakiegoś chorego dzieciaczka. A wszystko to w celu umilenia nudnego czasu spędzonego w łóżku, albo odciągnięcia uwagi od ciężkiej rehabilitacji. Dla dzieci nie widzących potrafią uszyć tzw. kwadraciki paluszkowe., które można „obejrzeć” przez dotyk.

I Danutka czeka na swoją kołderkę. Nie szukaliśmy z nimi kontaktu – sami nas znaleźli. Na kwadracikach mają być wiewióreczki, lewki i inne zwierzątka. Będziemy Wam relacjonować postępy prac i damy znać kiedy będzie już cała gotowa. Jeśli chcecie dopingować paniom, które ciężko nad nią pracują, to podaję Wam adres:  http://www.kolderki.org/kolderki/pages/aktualne.php  kołderka Danusi ma nr 181. Aktualnie są gotowe trzy z sześciu potrzebnych kwadracików. Zobaczcie jakie słodkie


Komentarzy: 14 (Komentarze)
 



[1] [2] »