www.smyki.pl

Stronę Danusi odwiedziło juz 176637 osób.

Co u tam słychać u Danusi


Pamiętnik Danusi
pisany ręką tatusia i mamusi
 

Jesienne spacery
2006-10-24

Jesień tego roku mamy wyjątkowo złotą. Skrzy się promykami słonka w żółtych liściach odpoczywających na trawie w kolorze słomkowym. Spacery nie są już obowiązkowym elementem każdego mojego dnia, a raczej sporadycznym wypadem w te najcieplejsze.

Owoce jesieni (kasztanki) zebrane podczas naszych wypraw, lądują w moim otoczeniu, poupychane w kieszonkach zabawek czy pod poszewką wałeczka (podobno mają dobry wpływ).

Wiatr nie targa już moich loków – schowanych pod czapką, ani nie głaszcze łapek – uwięzionych pod kocykiem. Tylko policzki wystawione są na jego już coraz zimniejsze całusy. Rodzice ubierają mnie na tak zwaną cebulkę, ale przecież nie rosną mi włoski od wilgoci, ani nikt nie płacze w mojej obecności, to może ubierają mnie na torcik, albo na kremówkę (bo też warstwowo).


Komentarzy: 17 (Komentarze)
 


Dziekuję za to że jesteście
2006-10-11

Od czasu kiedy mieszkam w szpitalu, część znajomych rodziców bardzo ograniczyła kontakty. Prawdopodobnie niektórzy sądzą, że nie należy im przeszkadzać, a inni po prostu nie wiedzą jak rozmawiać. Kiedy już spotkają się po długim czasie, nie pytają co u mnie słychać, bojąc się nie popełnić jakiejś gafy, zrobić przykrość, a jeśli wejdą na mój temat to czują się zobowiązani pocieszać. A przecież moi rodzice bardzo lubią o mnie opowiadać, no i z pewnością nie są smutni i nie trzeba ich pocieszać. Czasem (na wspomnienie cięższych chwil) mamie zakręci się łezka w oku, ale ona tak ma i nawet przy oglądaniu filmów „przecieka”  (jak to tata określa).

Jeśli macie w otoczeniu kogoś kto jest chory, albo smutny nie zostawiajcie go samego, nawet jeśli twierdzi że, tego właśnie potrzebuje. Niektórzy nie potrafią rozmawiać o swoich zmartwieniach, wtedy trzeba po prostu z nimi być i milczeć albo gadać o głupotach. Inni chcą opowiadać, ponieważ traktują problemy jak integralną część swojego życia i chcą się nią dzielić tak samo jak sukcesami czy radościami [jesteśmy przy tobie babciu]

Dziękuję wszystkim, którzy mnie odwiedzają. Tym którzy tylko tu zaglądają i milczą razem ze mną i tym którzy udzielają się dopytując o moje zdrówko i zagadując o głupotach.

Dziś doszedł do nas pocztą kolejny prezencik – bardzo wyjątkowy. Jest to winko prosto z klasztoru w Gidle, gdzie maleńka Matka Boska uzdrawia dzieci www.gidle.dominikanie.pl . Ja osobiście nie mogę do niej pojechać, a mimo to rękami dobrych ludzi Ona trafiła do mnie.

Jesteśmy bardzo wdzięczni rodzince Zuzi (www.zuziaputo.smyki.pl) za pamięć.


Komentarzy: 38 (Komentarze)
 


Buziaki chopaki
2006-10-01

Ale my z mamą gapy jesteśmy – wczoraj był Dzień Chłopaka, a my co... zapomniałyśmy. I wiecie kto nam przypomniał – tatuś.

Speszymy więc z życzeniami: mojemu pradziadkowi, obu dziadkom, oczywiście tatusiowi, wszystkim wujkom, no i wszystkim kolegom smykusiom

Życzymy wszystkiego, wszystkiego najlepszego i przesyłamy gorące buziaki.

Ps. Mamusia ostatnio wyżywa się artystycznie  (nawet pochwaliła się na smykowym forum http://smyki.pl/libs/phpBB2/viewtopic.php?t=2831 ). Cały dom obstawiony jest farbami lakierami, wycinankami, a kochany tolerancyjny tatuś, nawet nie piśnie słówkiem, mało tego, jeszcze dopinguje mamusię.


Komentarzy: 17 (Komentarze)