www.smyki.pl

Stronę Danusi odwiedziło juz 176617 osób.

Co u tam słychać u Danusi


Pamiętnik Danusi
pisany ręką tatusia i mamusi
 

Poniedziałek, a taki udany!?
2006-02-27

Wczoraj miałam strasznie senny dzień, a dokładnie mówiąc – przespałam cały. Nie ruszało mnie nic, ani mamusine miętoszenie za łapki, ani przewijanie i przekładanie. Co jakiś czas tylko kontrolnie otwierałam oczko mała szparką i sprawdzałam czy wszystko w porządku. Mało tego przespałam też całą kąpiel i aż dziw, że mnie mamy śmiech nie obudził bo była tym strasznie ubawiona. Obudziłam się dopiero po wyjęciu z wanienki, przy wycieraniu i pielęgnowaniu.

Dziś mama obudziła się ze złym nastawieniem do świata. Poniedziałek i na dodatek w radio powiedzieli, że będzie dziś niskie ciśnienie i biometr bardzo niekorzystny, ogólnie wszystko zapowiadało się źle. Zaraz po przyjściu do pracy odebrała maila, doszedł bardzo pokątnie, ale zawsze. Mama chłopców z oślej łączki jest zauroczona moją fotogenicznością  i bardzo chce się przyczynić do upiększenia mojej stronki, że zaproponowała mamusi, że ślicznie obrobi jakieś moje zdjęcia. Potem kolejny mail – pani Ewa od producenta elektrod z zapytaniem czy przypadkiem nam nie brakuje i kiedy trzeba nam przesłać. Potem telefon z firmy gdzie mama chciała zamówić dla mnie takie wygodne siedzisko zamiast fotelika. Napisała do nich w piątek, a już dziś telefon, ze już się dla nas szyje i zaraz będziemy mieli, a na dodatek nie chcą słyszeć o jakiejkolwiek zapłacie. A jeszcze na koniec informacja, że kołderka gotowa i już ją wysyłają.

Mama nie mogła się opanować i ukradkiem ocierała łzy.

Gorące buziaki dla wszystkich dobrych ludzi, których jest mnóstwo i coraz więcej z dnia na dzień. I dobranoc....


Komentarzy: 15 (Komentarze)
 


Zakupy za karę
2006-02-25

Moja mama jest nietypowa – nie znosi zakupów, żadnych, ani tych spożywczych, ani ciuchowych. Rzadko zdarza się jej iść tak z własnej woli, albo idzie z kimś dla towarzystwa, albo wchodzi do sklepu przy okazji, albo jak już jest przymuszona brakami w szafie. Kiedy  wejdzie do sklepu i coś jej wpadnie w oko to ekspedientka musi ja potem długo namawiać, żeby  przymierzyła, szczególnie zimą kiedy trzeba zdejmować kilogramy ciuchów. Ale jak już coś przyuważy, nawet niezaplanowanie, musi kupić bo to ewenement i ogromne szczęście, że się samo znalazło bez szukania. Tato się denerwuje kiedy idą do miasta np. do banku albo jakiegoś urzędu, a mama znika mu z oczu bo weszła do sklepu, na którego wystawie coś zauważyła. Twierdzi, że musi się zawsze psychicznie nastawić na robienie zakupów, ale mama ma na niego metodę – puszka napoju energetyzującego pomaga mu to znieść.

Za to dla mnie ciuszki szuka i kupuje chętnie. Wszystko musi do siebie pasować i stylem i kolorami. Nawet gumeczki do włosów mam we wszystkich kolorach, żeby móc dopasować do ciuszków. Kiedyś pakując tacie moje ubranka zapomniała wrzucić skarpetki i tak do mojej kreacji a la indiańska squaw, w kolorze jasno brązowym, musiał mi ubrać zapasowe, RÓŻWE skarpetki, które znalazł w szufladzie. I tak musiałam leżeć cały dzień – ale obciach.

Dziś mama wpadła do mnie zmęczona i zła, bo musiała rano pojechać na zakupy. A ponieważ smacznie sobie spałam, przyłożyła głowę obok mojego łepka i też prawie przysnęła. Twierdzi, że u mnie jest jak w jakiejś innej czasoprzestrzeni (cokolwiek by to znaczyło). Jest spokojnie, wszystko dzieje się o tych samych określonych godzinach, na wszystko jest czas. Zupełnie inaczej niż w zatłoczonych, głośnych marketach.


Komentarzy: 24 (Komentarze)
 


..... coś słodziutkiego.
2006-02-23

Dziś dostaliśmy słodki wierszyk od Cioci Agi więc się nim z wami dzielę :

Był sobie Pączek

Co nie miał rączek

I okrąglutki był jak miesiączek

Miał lukrowaną cieniutką skórkę

A w środku dziurkę - na konfiturkę

Słodkiego czwartku

I PAMIĘTAJCIE, ŻE NA POMYŚLNOŚĆ PODOBNO TRZEBA ZJEŚĆ NIEPARZYSTĄ LICZBĘ PĄCZKÓW !!!


Komentarzy: 23 (Komentarze)
 


Rozgadany tato
2006-02-22

Dziś zmęczona mama została w domku. Najpierw dłuuuuuuuga kąpiel, a potem jakiś śmieszno-głupkowaty film. Oj, już dawno tak biernie nie odpoczywała.

Za to my z tatusiem....... super spędziliśmy sobie wieczór. Tata nadawał i nadawał do mnie, aż się zmęczył. Mówił coś o pączkach, którymi jutro będzie się objadał, podobno ja też wyglądam jak taki pączuś, dobra, dobra – spojrzałby lepiej na siebie. W radiu leciało „Wyginam śmiało ciało” tatuś chwycił mnie za rączki i tak się razem wyginaliśmy. Potem obowiązkowy aerobik, kompkanko i tulenie. No i ślicznie mnie tatuś uczesał.

Musimy zebrać te wszystkie moje fryzurki w jedno miejsce, bo tu już można by z tego salon mody urządzić.

 

 

Ps. Sponsorem zdjęć z tego tygodnia są Jarek i Magda, którym bardzo dziękujemy.


Komentarzy: 12 (Komentarze)
 


Paskudny dzień
2006-02-21

Pogoda oszalała. Wczoraj prawie wiosna, a dziś już nas zasypało. Sypie i sypie w dodatku jest ciepło i to co opadnie od razu jest chlapą. Wszystko jest mokre, buty przemakają, a ciśnienie spadło chyba prosto na moja głowę bo boli i nic nie pomaga. WIOSNO GDZIEŚ TY???


Komentarzy: 25 (Komentarze)
 


Weekend
2006-02-19

Oj ta zapracowana mama. W sobotę wpadła zdyszana do mnie dopiero popołudniu, a w niedzielę choć spędziła ze mną sporą część dnia, to na kąpiel i tak przyszedł tatuś, bo ona pobiegła coś liczyć. Odwiedziła nas ciotka Celinka. Mama usadziła mnie wysoko i wszystko widziałam i słyszałam. Gadały cos o dziurach we Wrocławskich drogach, o kosmetyczce i jakieś tam takie dziwne rzeczy, aż mi się z nudów oczka kleiły. Niestety podczas tego gadania cały czas miętosiły i gilały moje łapki, co nie dawało mi zasnąć. Wiec co jakiś czas znacząco ziewałam i przeciągałam się, ku ogólnemu poruszeniu i uciesze (chociaż tak mogłam zwrócić na siebie uwagę). Zasnęłam dopiero jak mnie położyły i nakarmiły ciepłą zupką. Oooo tak, wtedy to mi się dobrze zrobiło i padłam natychmiast.

Chyba dalej idą mi zęby, ewidentnie coś mi w dziobie przeszkadza. Mlaskam jęzorkiem i się krzywię. Przecież mam ich już tyle, czy nie wystarczy??? no spójżcie

(Ps.Nie martwcie sie, ja nie płacze tylko ziewam, a tato mnie przyłapał, żeby się Wam moimi "perełkami" pochwalić)


Komentarzy: 24 (Komentarze)
 


Imieninki
2006-02-16

Życzymy Tobie córeczko:

Promyków słońca na policzkach,

Płatków śniegu na nosku,

Porannej rosy pod stopami,

Morskiej soli w ustach,

Dwój i piątek w szkole,

Sprzeczek z przyjaciółką,

Miłości, zazdrości,

Wszystkiego - z czego składa się życie

 -Rodzice-

Danuta - Imię pochodzenia litewskiego. Oznacza osobę darowaną (przez bogów). Osoba tym imieniem nazwana jest skrupulatna, wnikliwa, pracowita, o dużej kulturze osobistej. Lubi poznawać tajemnice życia, dlatego wiele czyta i studiuje. Ma wiele energii i temperamentu, który spożytkowuje na niwelowanie zmian w swym życiu, sytuacji wynikłych na skutek dość częstego popadania w melancholijne zamyślenia.


Komentarzy: 39 (Komentarze)
 


Mięciutkie sny
2006-02-15

Dzisiaj tatuś przyniósł mi nowe poduszeczki. Wiecie co.... na nich jest moje imię.

Opowiedział mi skąd się wzięły i zaraz je wypróbowaliśmy.

Są milutkie i mięciutkie, wszystkim się podobały. Bardzo się cieszę, że je dostałam, teraz będzie mi jeszcze wygodniej.

Dobranoc wszystkim smykom.


Komentarzy: 11 (Komentarze)
 


Smykowe podusie
2006-02-14

Właśnie dotarły do nas podusie!!! Cóż za miły walentynkowy prezencik.

Już wyjaśniam. Jakiś czas temu, na smykowym forum http://smyki.pl/libs/phpBB2/viewtopic.php?p=4177 , ze strony mamy Mikołajka, padła propozycja, żeby Danusia dostała od sponsora, poduszeczkę na znak sympatii. W tym samym czasie mama Andzi zadeklarowała się, że wygraną w styczniowym konkursie popularności podusie też przeznaczą dla Danutki. Właśnie dziś przyszły obie, jedna ma napis „Podusia Danusi” i mnóstwo serduszek, a druga „Dla Danusi od Andzi”.

Są milusie, mięciusie i śliczne. Bardzo nam się przydadzą, bo Dunia jest zawsze obłożona z każdej strony poduszkami, wałkami i pluszakami, a teraz nikt nie będzie miał wątpliwości, ze należą do niej.  Już jutro przytuli do jednej policzek, a do drugiej plecki.


Komentarzy: 17 (Komentarze)
 


Walentynki
2006-02-14

W dniu świętego Walentego
Nic nie może dziać się złego,
Nikt nie może się dziś złościć,
Bo dziś nadszedł dzień miłości.

 

Wszystkim moim miłym gościom (i wszystkim wielbicielom) przesyłam ciepłe, słodkie buziaczki.

PS. To dzięki cioci Kasi możecie mnie znów zobaczyć, była tak miła i pożyczyła nam aparat na czas naprawy naszego – dziękujemy ciociu Kasiu


Komentarzy: 21 (Komentarze)
 



[1] [2] »