www.smyki.pl

Stronę Danusi odwiedziło juz 176619 osób.

Co u tam słychać u Danusi


Pamiętnik Danusi
pisany ręką tatusia i mamusi
 

Cuda, cuda
2006-03-29

Ostatnie dni minęły nam pod znakiem cudów.
Wśród naszych najbliższych przybyły dwie nowe istotki. Kasia została ciocią po raz pierwszy, a ciocia Agnieszka to pewnie już sama nie wie ile to maluchów woła do niej – ciociu. Witamy was Maluszki, a waszym najbliższym życzymy, aby CUD narodzin, dał wiele radości i oddalił wszystkie smutki.
Wczoraj odwiedziła mnie ciocia Celinka, dostałam od niej CUDOWNY sweterek, najcudowniejsze jest to że zrobiła go własnoręcznie – zdolna bestia.


 

Dziś podobno miało miejsce CUDOWNE zjawisko – zaćmienie Słońca. Tatuś mówił, że to śliczny widok, ja dziś nie widziałam, bo były chmurki, a poza tym przespałam, ale co tam za pięć lat obejrzę razem z rodzicami.


Komentarzy: 22 (Komentarze)
 


Podusia dla Sławusia
2006-03-26

Przepraszamy za długą przerwę. Już jesteśmy i opowiadamy co u nas.A u nas wszystko w porządku. Mimo paskudnej pogody jakoś szczęśliwie unikamy chorowania i wszyscy mamy się dobrze.

Jak pamiętacie w styczniu dostaliśmy dwie podusie. Jedną od Andzi, a drugą od Was wszystkich z wyrazami sympatii. Bardzo nas to ucieszyło. To był taki promyczek radości w te zimne dni. Niedługo potem okazało się, że w styczniowy rankingu wygraliśmy w smykowym konkursie popularności. Więc należała nam się kolejna.

Pamiętając ciepełko jakie czuliśmy otrzymując prezenty od Was, postanowiliśmy przekazać ten promyczek dalej. Obdarujemy naszą wygraną kolegę Sławka, o którym już pisaliśmy w Styczniu. Sławuś nie jest jeszcze smykiem, ale podusia z pewnością bardzo mu się spodoba i na pewno mu się przyda. Jak tylko znajdziemy chwilkę odwiedzimy ich i osobiście damy prezencik.

Poprosiliśmy sponsora o zmianę dedykacji i wyhaftował „Od Danusi dla Sławusia”.


Komentarzy: 37 (Komentarze)
 


W oczekiwaniu na Wiosnę
2006-03-20

Pierwszy motylek wzleciał nad łąkę

W locie radośnie witał się ze słonkiem

W górze zabłądził w chmurkę i w mgiełkę

Sfrunął trzepocząc białym skrzydełkiem

 

A gdy już dosyć miał tej gonitwy

Pytał się kwiatów kiedy rozkwitły

Pytał się dzieci kiedy podrosły

I tak mu upłynął pierwszy dzień wiosny

 

Gdzie jesteś Wiosenko, gdzie - tęsknimy za Tobą i wyczekujemy. Do rychłego zobaczenia pa pa pa


Komentarzy: 29 (Komentarze)
 


Oskar i Pani Róża.
2006-03-20

Witajcie kochane Smyki. Czy rodzice czytali już wam bajkę o Małym Księciu?. Jeżeli nie, to poproście żeby to zrobili. Jest to ulubiona opowieść z dzieciństwa mojej Mamusi. Nie raz czytała przy mnie wspaniałe przygody małego chłopczyka i za każdym razem bardzo nam się podobała. Jest to taka magiczna opowieść dla wszystkich tzn. dorośli i dzieci znajdą tam coś dla siebie.

Ostatnio Mamusia czytała mi nową książeczkę. Dostaliśmy ją w prezencie od  cioci Kingi. Jest to opowiastka o chłopcu o imieniu Oskar, który przeżywa 120 lat przez kolejne dwanaście dni swojego życia. Jak jest to możliwe, ja nie pamiętam bo przespałam całą tę opowieść, ale jak tylko co jakiś czas otwierałam oczko żeby sprawdzić czy mama jest przy mnie to widziałam mamusię raz to uśmiechniętą a następnym razem strasznie "przeciekającą".  Opowiadanie musiało wywrzeć na mamie duże wrażenie przecież wiem, że „mamy nie płaczą”. Jeżeli wasi rodzice będą mieli chwilkę wolnego czasu to bardzo polecam zajrzeć do tej książki : „Oskar i Pani Róża”  Eric-Emmanuel Schmitt.

... Próbowałem tłumaczyć rodzicom, że życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć. Ja, który mam sto lat, dobrze wiem, o czym mówię. Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się  wykazać, żeby docenić życie...

PS. U mnie wszystko w porządku. Ostatnio bardzo dużo śpię, ale to taka pogoda. Buziaczki. (DT)


Komentarzy: 24 (Komentarze)
 


Cieplutkie kolorowe sny
2006-03-15

Tatuś przyniósł mi dziś cudny prezent. Kołderkę która właśnie do nas dotarła. Jest jeszcze śliczniejsza niż mogliśmy sobie to wyobrazić.

                                                                  

Niestety spałam kiedy przyszedł, poczułam jedynie ciepełko, spowodowane nie tylko dodatkowym okryciem ale też ciepłymi myślami jakie przesłały nam „Kołderkowe Ciocie”.

 

Potem oczywiście się obudziłam ale trzeba było ćwiczyć i kąpać się... Teraz sobie smacznie pod nią śpię (jestem straszny zmarźlaczek wiec bardzo mi się przyda), ale jutro jak przyjdzie mamusia będziemy oglądały i podziwiały wszystkie kolorowe zwierzaczki.

Pa pa pa do nastepnego wpisu


Komentarzy: 27 (Komentarze)
 


Nasz anioł stróż
2006-03-11

Widzieliście kiedyś piękniejszego anioła?? Na pewno nie!! On jest nasz, będzie nas pilnował i jest jedyny w swoim rodzaju. Oprócz tego, że jest piękny bije od niego ogromnie ciepło, a to za sprawą ilości serca włożonego w jego wykonanie. Tak, tak to misterna ręczna robota. Zrobiła go dla nas mama chłopaków z Oślej łączki . Pomagali koledzy z pracy, którzy też znają Danusię, a mały Pawełek cził się na niego, ale zrozumiał i przyznał, że taki opiekun bardzo się jej przyda.

Jeszcze raz serdecznie dziekujemy


Komentarzy: 29 (Komentarze)
 


Wasza życzliwość
2006-03-10

Wszystko co dzieje się wokoło Danusi jest magiczne. Ta mała istotka potrafi tymi swoimi świdrującymi oczkami oczarować ludzi, którzy ja poznają. Już niejednokrotnie wspominałam jak wiele życzliwych nam osób spotkaliśmy.

Otrzymujemy pomoc duchową w postaci Waszych odwiedzin, ciepłych wpisów i prywatnych pocieszających listów. Ale także pomoc bardziej „namacalną” w formie przedmiotów udogadniających i umilających życie Danusi. Otrzymujemy oferty pomocy kiedy nie prosimy – tak jak to było np. z kołderką, czy pomocą upiększenia naszego blogaska, oraz pomoc, o którą prosimy i otrzymujemy natychmiastowy odzew, przechodzący nasze oczekiwania (pamiętacie pufę i elektrody?).

Postanowiliśmy to wszystko zebrać w jedno miejsce, żeby nigdy nie zapomnieć być na zawsze wdzięcznym.

Znajdziecie to w zakładeczce „Prezenty”. Z czasem będą tam dochodziły rzeczy, o których nam się przypomni. Bardzo nie chcielibyśmy nic pominąć.

Jeśli będąc na spacerze zobaczysz piękny widok i pomyślisz, że chcesz pokazać to Danusi – zrób zdjęcie i prześlij je nam, a my wywołamy i pokażemy jej.

Jeśli natkniesz się na uroczy wierszyk i stwierdzisz, że Danusia koniecznie musi go usłyszeć, przepisz go i prześlij, a Dunia usłyszy go na dobranoc.

Danusia oprócz stronki internetowej ma już swoje własne konto danusia.corcia@interia.pl


Komentarzy: 12 (Komentarze)
 


Całuski dla wszystkich.
2006-03-08

      Moi najukochańsi Smykowcy, chciałabym wam serdecznie podziękować za wszystkie gorące życzenia oraz za wszystkie ciepłe wpisy które tu u mnie zostawiacie. Jest ich tak dużo, że nie zawsze uda mi się wszystkim odpisać. Ale bardzo wam dziękuję i wszystkie zatrzymuje sobie w serduszku. CMOK

PS. A oto moje zdjęcie dokładnie z przed roku. Chyba bardzo się nie zmieniłam?


Komentarzy: 28 (Komentarze)
 


Święto wszystkich kobiet.
2006-03-08

Nie musisz niczego robić,
aby czuć się, kimś wartościowym.
Wartość twojej osoby nie ma nic wspólnego
z twoim działaniem, myśleniem, odczuwaniem, intelektem,
ciałem, emocjami czy czymkolwiek innym.
Jesteś kimś wartościowym po prostu dlatego,
że jesteś.

Lisa O. Engelhardt

Z okazji waszego święta małe i te nieco większe kobietki życzę wam dużo miłości, radości, uśmiechów, radosnych chwil każdego dnia.  ... Danusiowy Tato.


Komentarzy: 7 (Komentarze)
 


Teraz to będzie mi wygodnie
2006-03-04

Dotarło do nas siedzisko. Prezent od firmy www.fatty.pl  (tę stronkę poleciła nam mama Tomka ). Jest to taka wielka pufa, luźno wypełniona drobniuteńkimi kuleczkami. Można je przesuwać i nadawać jej przeróżny kształt. Danusia może na tym leżeć, a przede wszystkim siedzieć. Od razu przyszli do nas rehabilitanci, żeby pomóc mi dobrać odpowiednie pozycje dla Danusi. Ocenili, że jest bardzo fachowo wykonana i będzie dobrze jej służyć. Ułożyliśmy Dunię wspólnymi siłami. Była nieco zdziwiona, ale się jej podobało. Potem wynikł niewielki problem z przechowywaniem, ale razem z oddziałową skonstruowaliśmy stelaż pod łóżeczkiem i tam sobie wisi. Dziś leżała na niej całe cztery godzinki.

Zdjęcie jest marnej jakości bo wykonane telefonem, ale to zawsze coś.

 


Komentarzy: 32 (Komentarze)
 



[1] [2] »