www.smyki.pl

Stronę Danusi odwiedziło juz 176639 osób.

Co u tam słychać u Danusi


Pamiętnik Danusi
pisany ręką tatusia i mamusi
 

Męczymy się, a potem odpoczywamy
2007-07-30

Wydawałoby się, że skoro jesteśmy cały czas w domku, rodzice nie muszą jeździć do szpitala, a mamusia jest na urlopie, to będziemy mieć baaaardzo dużo czasu – nic bardziej mylnego. Cały czas jest coś do zrobienia, jak nie rozpakowywanie kartonów, to gotowanie obiadków, ćwiczenia i zabawy. A jak już się zmęczymy, to ja odpoczywam na nowym leżaczku. Jest bardzo wygodny, można go ustawić w różnych pozycjach – na siedząco, na leżąco, nóżki wyżej, nóżki niżej. Leżaczek ten to prezent od Was, za który w tym miejscu chcemy gorąco podziękować. Rodzice kupili go z pieniążków zebranych w Fundacji z wpłat 1%. Każdą złotówka wydajemy bardzo roztropnie, głównie na lekarstwa i rehabilitacje. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za pomoc.


Komentarzy: 12 (Komentarze)
 


Pierwsze dni w domku.
2007-07-22

     Nowa sytuacja, nowe miejsce – nowe życie. Mama bez przerwy czegoś szuka, wszystko przestawia, żeby było wygodniej, tatuś dalej stuka i wierci. Ja wszystkiemu się dziwie, ale jestem szczęśliwa i bardzo cierpliwa. Rodzice cały czas chwalą, jakim jestem grzecznym dzieckiem. Mama i tato świetnie sobie radzą i fajnie, ze cały czas widzę ich twarze, choć trochę tęsknię za ciotkami, które się mną opiekowały tak długo.
Ale mam już nowe – przychodzi do mnie Pani Ania, która ze mną ćwiczy i Panie Iwonka i Agnieszka, to one będą ze mną, żeby mi nie było smutno, kiedy rodzice będą potrzebowali wyjść i cos załatwić. A o moje zdrówko będzie dbała  Pani dr Agnieszka, z którą znamy się prawie od urodzenia.
Czekajcie cierpliwie na kolejne wpisy, bo z Internetem też u nas na razie bałagan.

Tu mnie jeszcze nie ma.....

 ... a tu już jestem.


Komentarzy: 17 (Komentarze)
 


Yes yes yes ....
2007-07-18

Środa 18 Lipca 2007 o godzinie 13:00 jestem juz razem z rodzicami w domku. Ja obecnie sobie smacznie śpię po pierwszym domowym obiadku. A rodzice bawią się w chodzonego. Chodzą co chwila do mojego pokoju i zaglądają czy ja tam jeszcze jestem. Gdzie mam być przecież jestem już  w domku.


Komentarzy: 18 (Komentarze)
 


Zmiana planów
2007-07-16

Wszystkich zniecierpliwionych informacjami o naszym wyjściu ze szpitala, króciutko informujemy, że z przyczyn technicznych wychodzimy dopiero w środę. Uspokajamy też, że nie dzieje się z nami nic nie dobrego, to tylko kwestia zgrania transportu, lekarza, pielęgniarki i takie tam inne organizacyjne sprawy. Mamy nadzieję, że kolejnym razem odezwiemy się już z informacjami o szczęśliwym powrocie do domu.

Pozdrawiamy wszystkie Smykusie, rodzinkę,  przyjaciół i podglądaczy


Komentarzy: 12 (Komentarze)
 


Juz za chwileczke .....
2007-07-01

Jak już wiecie ostatnio rzadko widywałam tatusia, a zabiegana mamusia zaniedbywała bloga. Opowiadała mi, że tatuś coś stuka, puka, wierci, maluje, a ona w wolnych chwilach biega po marketach budowlanych i dowozi mu materiały – szykowali niespodziankę.
Już możemy przed Wami zdradzić tajemnicę – rodzice moszczą dla nas gniazdko, dla całej trójki.
16 lipca to ważna dla nas data, po prawie trzech latach wychodzimy ze szpitala i zamieszkamy razem.
A to wszystko za sprawą takiej małej skrzyneczki, mojego własnego respiratora, do którego się teraz przyzwyczajam, a potem zabiorę go ze sobą do domku.
Teraz dopiero będzie się działo. Nie wiadomo czy rodzice będą mieli miej czy więcej czasu, ale będziemy spędzać go razem i z pewnością zagospodarujemy kilka chwil do zrelacjonowania Wam jak sobie radzimy.
Trzymajcie kciuki, nie za mnie, a za rodziców bo chyba bardzo się boją.


Komentarzy: 25 (Komentarze)