www.smyki.pl

Stronę Danusi odwiedziło juz 176604 osób.

Chcę żebyśmy nigdy nie zapomnieli 


 

 Styczeń 2007

 

Babcia mojej koleżanki Milenki uszyła mi nowy piękny pokrowiec na wałek. Teraz już mogę bezpiecznie go używać i nie bać się że go pobrudzę bo teraz w każdej chwili można go zdjąć i wyprać.

   
 

 Czerwiec 2006

Dostałam prezent od Sebastiana. Własnoręcznie namalowany rysuneczek, na którym jest moja mamusia, ja i Sebastian ze swoją siostrzyczką. Ale wszystko możecie zobaczyć na zdjęciu.

   
Kwiecień 2006 (wpis z 19.04.2006)
Do tego prezentu najlepszy będzie opis mamusi autorki, cytuję więc ze stronki Oleńki:
"...podeszła do mnie Oleńka i powiedziała: "mamusiu poczytaj mi też o Danusi".
Moja córeczka ma 2 latka i jest bardzo wrażliwym dzieckiem, ale nie miałam pojęcia, że aż tak bardzo.
Na koniec powiedziała mi: "mamusiu dlaczego Danusia jest taka biedna, ona musi bardzo cierpieć!, ale napisz jej, że ja powiem AMEN".
Następnego dnia (jak mówiła Pani z przedszkola) Ola wszystkim począwszy od wychowawczyni, a skończywszy na przedszkolakach mówiła, że zna Danusie i ona jest chora, ale Pan Doktorek jej pomoże i kiedyś się spotkają, bo Danusia jest dzielnym zuchem.
Ola specjalnie dla Danusi namalowała rysunek. Jest to piękna Wiosna.
Jak dobrze się przypatrzycie, albo jak spojrzycie oczami dwulatki to napewno zobaczycie Wiosnę dla Danusi."
 
  
 

 
Kwiecień 2006 (wpis z 19.04.2006) 
Te śliczne poszewki na podusie wyhaftowały własnymi rączkami: moja babcia, jej koleżanki Małgosia i Tereska, oraz moja ciocia Agnieszka. Natchnęła je nasza piękna kołderka i postanowiły też cos podarować dzieciaczkom przebywającym z nami na eRce. Na takich ślicznych poduszeczkach sny są bardziej kolorowe.
  
 
Marzec 2006 (wpis z 11.03.2006)
Piękny, misternie wykonany anioł, który ma chronić naszą rodzinę, to podarunek od mamy chłopców z Oślej łączki. Zostało włożone w niego tyle maminego serca, że aż ciężko było się z nim rozstać, ale nikomu tak jak Danusi taki opiekun nie jest potrzebny (no, może jeszcze jej rodzicom)
 
Marzec 2006 (wpis z dnia 4.03.2006)
Bardzo chcieliśmy, wygodnie usadzać Danunie, żeby widziała więcej świata no i żeby siedziała. Początkowo uparliśmy się na leżaczek, ale okazało się, że to rozwiązanie tylko dla maluchów, a nie takiej dużej panny. Odezwała się wiec do nas mama Tomka i poleciła stronkę producenta różnego rozmiaru bardzo wygodnych puf. Napisaliśmy z zapytaniami czy coś takiego by się nadało w naszym przypadku. Dostaliśmy natychmiastową odpowiedź, że oczywiście, wraz z informacją, że pędzi do nas paczka z prezentem.  

Luty 2006 (wpis z 26.02.2006)  Powstawiać nasze zdjęcia w takie piękne rameczki zadeklarowała się mama chłopców z Oślej Łączki. 

Pomaga nam też w pierwszych krokach stawianych w skomplikowanym świecie obróbki fotograficznej.

Luty 2006 (wpis z 14.02.2006)
Nasi smykowi przyjaciele, za podszeptem mamy Mikołajka, w dowód sympatii postanowili obdarować Danusie smykową poduszeczką. Zgłosili plan do administratora, a ten zapytanie do sponsora. 
W tym samym czasie odezwała się do nas mama Andzi z zapytaniem czy przyjmiemy od nich w prezencie poduszeczkę, którą wygrały w smykowym konkursie.
I tak Danusia stała się szczęśliwą posiadaczką dwóch bardzo wygodnych poduszeczek z wyhaftowanym swoim imieniem 

Luty 2006 (wpis z 6.02.2006)
To właśnie dzięki Jagodzie mogliście nas poznać. Jej blog zainspirował nas do stworzenia własnego. Jagódkę mogliśmy poznać osobiście. Odwiedziła nas w drodze na zimowe ferie i podarowała tego miłośnego miśka. 
  
 
Styczeń’06 (wpis z 27.01.2006)
Przez całą dobę Danusia podłączona jest do aparatury monitorującej jej serduszko i oddechy, co wiąże się z naklejaniem na jej ciałko elektrod. Niestety te, którymi dysponuje szpital uczulają ją. Z kupnem innych i to w ilości detalicznej mieliśmy we Wrocławiu problemy. Uderzyliśmy więc bezpośrednio do producenta i po przedstawieniu problemu reakcja była natychmiastowa. Od tamtej pory regularnie dostajemy paczuszkę z porcją elektrod dla Duni.
 

Grudzień 2005 (wpis z 1.03.2006)
Dzięki smykom znalazła nas uczestniczka akcji „Kołderka za jeden uśmiech”. Napisała do mnie, że Danusia koniecznie musi mieć taką kołderkę i ja muszę ją zgłosić. Tak też zrobiłam. Nad jej urodą pracowało sześć osób: Kasia z Zamościa, Aga z Lublina, Lilka, Tesia z Opola, Ania, Mariola z Sopotu i Jola z Sierakowic.  

Listopad 2005 (wpis z 10.11.2006)Pięknie obrobione zdjęcia jakie możecie oglądać na naszej stronce, niestety nie są naszego autorstwa. Prawie od początku dba o to mama EmilkiZuchDziewczynki, poświęcając na to swój czas i wkładając ogromne serce.