www.smyki.pl
 
 
majka2006   


Stronę użytkownika: majka2006 odwiedziło juz 73131 osób.

Turnus Rehabilitacyjny - ,, STECROM \" w Stobnie  
Turnus Rehabilitacyjny - ,, NEURON \" w Bydgoszczy i Małym Gacnie  
Turnus Rehabilitacyjny - ,, TRATWA\"  
Turnus Rehabilitacyjny - ,, WIATROWO\"  
Turnus Rehabilitacyjny - ,, WIELSPIN \" Wągrowiec  
Turnus Rehabilitacyjny - ,, ZABAJKA \"  
Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Zaburzeniami Genetycznymi - ,,GEN\"  
- ADRIANEK  
Fundacja na rzecz zdrowia i ochrony dzieci - DOLNOSLĄSKA FUNDACJA ROZWOJU OCHRONY ZDROWIA  
- GRZESIO  
- HANIA  
INFORMACJE DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH - http://www.niepelnosprawni.pl  
- JULCIA  
- Krzyś  
- LAURA  
- miłosz  
- NIKOLA  
Pomoc w rehabilitacji dzieci,świetni fachowcy - OGOLNOPOLSKA FUNDACJA NA RZECZ DZIECI NIEPELNOSPRAWNYCH  
- OLEK  
Terapia - OLINEK  
- Oliwcia  
Pomóżmy MAJI - POMÓŻCIE MAJCE  
- Thomas  

2010-03-09
II wizyta u dr. BOHN w CZeskim Cieszynie

2010-03-05
Badanie BERA (prawe ucho 80 decybeli lewe ucho 70 decybeli ?) Będzie powtórka.

2010-02-08
REZONANS MAGNETYCZNY ( podwyższony stan amoniaku) Ważę aż 10 kilogramów

2010-01-28
I wizyta u dr. BoHN w Czeskim Cieszynie

2009-11-04
Od dzisiaj mamy nauczanie indywidualne

2009-11-04
Od dzisiaj mamy nauczanie indywidualne

2009-10-11
Turnus Rehabilitacyjny NEURON w Bydgoszczy

2009-09-01
Turnus Rehabilitacyjny ZABAJKA

2009-08-02
Turnus Rehabilitacyjny w Kiekrzu organizowany przez Telekomunikację Polską

2009-05-12
o godzinie 12:07 zmarła moja naukochańsza mama i babcia Mai "ŚWIEĆ PANIE NAD JEJ DUSZĄ"

2009-04-24
TURNUS REHABILITACYJNT SWIETLANY mASQUTOVEJ

2009-03-01
Wyjazd do NEURONU w Bydgoszczy do dnia 2009-03-14

2009-01-11
Maja ma 18 i pół ZĄBKA Nawet niewiem kiedy wyszły jej te dwie górne piatki i pół dolnej

2008-12-29
TOMOGRAFIA SZYI I GŁOWY

2008-12-15
TOMOGRAFIA KLATKI PIERSIOWEJ

2008-10-24
do 2008-10-26 KARPACZ

2008-10-22
PRZETOCZENIE IMMUNOGLOBULINY - 3

2008-10-02
Klinika Gastroenterologi - do 2008-10-03

2008-09-24
PRZETACZANIE IMMUNOGLOBULINY - 2

2008-09-06
Majeczka sama podciągnęła się do pozycji czworaczej. ( trwało to zaledwie kilka sekund, ale ile roadości nam sprawiło

2008-08-26
PRZETACZANIE IMMUNOGLOBULINY - 1

2008-08-19
Klinika Immunologi we Wrocławiu do 21-08-2008

2008-08-13
Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie do 14.08.2008

2008-08-06
2 L A T K A

2008-08-01
dostaję POLPRAZOL ( może w końcu zacznę przybierać na wadze.)

2008-07-24
WAGA ; 7250 gram ( ciagnę tak od stycznia 2008) .

2008-06-22
7 zapalenie oskrzeli ( Jarosławiec).

2008-06-21
Turnus w Jarusławcu do 2008-07-04

2008-06-13
2 - tomografia komputerowa głowy ( Szpital im Marciniaka ul. Traugutta - dr Ujma-Czapska).

2008-06-09
Klinika GASTROENTEROLOGII do 2008-06-12

2008-04-21
Wizyta w Klinice Odporności u Profesora Jankowskigeo

2008-04-04
ZAPALENIE PŁUC - nr 3

2008-03-25
Waga: 7100 gram

2008-02-24
Majeczce wychodzi lewa górna trójeczka

2008-02-20
Waga: 7100 gram

2008-02-16
Nareszcie mi sie udało zrobic kosi-kosi łapci. Mama była zachwycona.

2007-12-31
ZAPALENIE PŁUC - nr 2

2007-12-25
Od dzisiaj jestem na lekach. Biorę Euthyrox N 25. ćwiartkę tabletki.

2007-12-17
wychodzi mi 9 ząbek.

2007-12-13
Wizyta u dr, Barg Endokrynolog

2007-12-10
Wyrosła mi lewa górna czwóreczka.

2007-12-02
02-07.12.2007 Wyjazd do Torunia. Fundacja ,,Daj szansę" Instytut Terapeutyczny

2007-11-25
Wyrosła mi lewa dolna czwóreczka

2007-11-20
Mój pierwszy biszkopcik.

2007-10-12
O ZGROZO!!!!!!!!!!!!!!!!!! Waga: 6280

2007-10-11
Majka nadal w ,,LATAWCU". Straciła 43 dekagramy. Waga: 6600

2007-10-10
Wyszła mi górna lewa dwójeczka.

2007-10-05
Bissssss. Mam się z czaego cieszyć. Waga : 7030

2007-10-02
MAM ZAPALENIE PŁUC

2007-09-29
Znowusz jestem w moim szpitalu ,,LATAWIEC". Do Kliniki w Toruniu nie pojechałam. W szpitalu podano mi adrenalinę i jestem pod kroplówką.

2007-09-29
Szpital ,,LATAWIEC" Ważę: 6720 Chyba nigdy nie przebiję 7000??????????

2007-09-24
Jedziemy do kliniki słuchu i mowy w Warszawie

2007-09-13
Jestem w Klinice Nefrologii. Ważę 6980

2007-09-13
Klinika Nefrologii. - głodówka - podanie kontrastu - RTG ( UROGRAFIA)

2007-09-12
Klinika Nefrologii. - USG głowy i nereczek - lewatywka

2007-09-11
Klinika Nefrologii. - cewnikowanie ( CYSTOGRAFIA)

2007-09-10
Jedziemy do KLINIKI NEFROLOGII DZIECIĘCEJ chyba na 5 dni. Mam nadzieje

2007-08-20
Lewa górna jedynka - wkońcu ją widać.

2007-08-10
Przy zmianie pozycji wyciągam rączki do przodu, ( już ich nie tule)

2007-08-06
MOJE PIERWSZE URODZINKI było fantastycznie

2007-07-31
Badania w Klinice Pedjatrii i chorób infekcyjnych

2007-07-26
Pierwsza wizyta w Klinice HEMATOLOGII dziecięcej

2007-07-16
Wijazd na mój perwszy kruciutki urlopik

2007-07-05
Wizyta w INSTYTUCIE dr. Swietłany Masgutowej Dodatkowa rehabilatcja zawsze może wspomóc, a nie opóźnić. Zobaczymy co czas pokażee.

2007-06-27
Wyszedł mi czwarty ząbek. Na dolejuż są cztery, a na górze ma pustynie.

2007-06-25
Wizyta u SURDOLOGOPEDY. Pani Agniesia odpowie na wszystkie zadane pytania i pomoże w dalszej rehabilitacji

2007-06-10
Wyszedł mi trzeci ząbek.

2007-05-04
Pojechałyśmy do szpitala ( gorączka 39,8) I znowu kroplówka - jak ja tego nielubię. Wyszłyśmy 08-05-2007 o godzinie 11:30

2007-04-10
Zabieg Przepukliny pachwinowej ( laparoskopowo) godzina od 8:30 do 10:00

2007-04-05
Wyszedł mi drugi ząbek Ten pirwszy trochę krzywy, ale i tak świetnie wyglądam.

2007-04-05
Mausia obcięła mi włosy. Teraz jestem blondynką.!!!!!!!

2007-03-11
Mój pierwszy obiadek ze słoiczka, wszyscy odetchnęli z ulgą

2007-02-15
Sama obróciłam się na prawy bok,mówię Wam piali z zachwytu , Pani Dorotka (rehabilitantka) też

2006-08-06
DZISIAJ O GODZINIE 4:27 URODZIŁAM SIĘ. Widok był porażający.


2007-11-25
Zaczyna wychodzić mi chyba nieeeeee

2007-07-20
oooooooooo, aaaaaaaaaaaaaa,ggggggggg słucham i sama chyba nie wierze

2007-06-25
mama, mama, mama, mama, mama a nawet raz udało mi się AM ( ale to chyba przypadek)

2007-03-25
aaaaaaaaaaa,mmmmommm,niewiem co to znaczy , ale to chyba dobry początek

 
Archiwum pamiętnika - majka2006

Informacje z 2008.3:

Czy to już norma ?
2008-03-26 11:28                                  

W końcu dotarliśmy do naszego Leszczusia ( pediatra). Ale z małym opóźnieniem, bo dopiero we wtorek.

A jak Święta. No cóż. Jak zwykle w domciu. Mamcia z moją siostrzyczką poszły do babci , ja zostałam z tatką. A później było na odwrót. Od piatku miałam zastrzyki. pupke miałam tak spuchniętą, że rodzice robili okłady.

A co do naszego lekarza diagnoza była taka: zapalenie oskrzeli.

Dostałam nowy lek na oskrzelka i coś dodatkowo. Jak do piatku sie nie poprawi to jedziemy na nasz oddzialik w szpitalu LATAWIEC.  A tak dawno nie widziałam moich cioteczek.

Idzie nam bardzo wolno. Mamcia mnie nierehabilituje. Bo co chwilę sie dławie i sinieję. Nie ma sensu.


Komentarzy: 2 (Komentarze)


Choroby ciąg dalszy, a może na nowo
2008-03-21 18:35                                  

                

Całą noc nie dałam mojej mamusi spać. No a jak że . Coś mnie boli i kręci w nosku to mamcia tez musi o tym wiedzieć. I jakoś jej muszę o tym powiedzieć.

Wczoraj sie strasznie rozkichałam i dwa razy pokaszlałam, ale to tylko dlatego, że w gardełku zebrały się wydzielinki z noska ( o mało nie zwymiotowałam). Mamcia JUŻ siedziała jak na szpilkach. I wystaczył tylko jeden wyjazd do wrocławia na rehabilitację oczywiście autobusem.

A dzisiaj ropa z noska sama mi wylatywała. Mamcia już na nic nie czekała. Najpierw telefon do naszego Leszczusia( pediatra), który powiedział że może nas przyjąc dopiero po 18:00, a potem poszłyśmy do pediatry w przychodni . Mamcia nie chciała ze mną czekać aż do 18:00 bo wie jak mogłoby się to wszystko skończyć. Zapaleniu płuc u mnie rozwija sie błyskawicznie.

Powiedział Pani dr , że na razie nic nie słyszy w łucach i oskrzelach i że mam ropne zapalenie noso-gardzieli. Ale bez stetoskopu dokładnie mnie nie zbada ( ha , ha, ha, jakby sama była lekarzem).

I oczywiście mamcia miała racje. Wyrok brzmiał źle. Dostałam zastrzyki z Biofuroksynu. Boli, strasznie boli. Po rannej dawce zwymiotowałam dwukrotnie moje mleczko. Mame to oczywiście zaniepokoiło.  Ale na krótko. Teraz jestem po drugiej dawce i trzymajcie kciuki , żeby jutro było lepiej.

Z mamcią stwierdziłyśmy, że wszystkie Świeta dopada mnie choróbsko. Coś jest nie tak. I znowusz posiedzę w domciu.

MUusze wyzdrowieć, muszę wyzdrowieć. Mamcia ma zaplanowane  bardzo dużo zajęć , wizyt w Klinikach i u nowych doktorów. I jak tu iść do przodu z rehabilitacją???????????????

Życzę wszystki wesołych , spokojnych i radosnych Świąt WIELKIEJNOCY.

Maja , Eliza z rodzicami.

Właśnie majeczka dostała krwotoku z nosa. Juz nie daje rady!!!!!!!

Nad nami chyba jakaś klątwa wisi.


Komentarzy: 2 (Komentarze)


Burzliwy wtorek
2008-03-18 18:54                                  

Dzisiaj pierwszy raz od nowego roku byłyśmy w Promyczku.

Od rana zaczeła sie bieganina. Jak nie mową to nogami. Zaraz po odjechaniu z przystanku ( jeszcze w Świdnicy) zadzwoniła do nas Pani z Promyczka odwołując nam bobacika z Panią Moniką. Mamcia sie wkurzyła. Bo większość rejestratorek wie że trzeba nas uprzedzać o odwołaniu do godziny 7:00 góra 8:00. A nie wtedy kiedy my już jesteśmy w drodze do Wrocławia. Pani Iza powiedziała , że coś nam pozałatwia jak już jedziemy. Na pewno nie będzie to bobat z innym rehabilitantem .

Na miejscu PaniIza wynalazła wolne miejsce z naszą kochaną Panią Danusią 30 minut. Po masażyku okazało sie , że nie mamy zlecenia od lekarza rehabilitacji na terapię KTÓRĄKOLWIEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

SZOK. Jak można było zapomnieć o tak ważnej sprawie. A jednak .

Mamcia zaczeła bieganinę zaczynajac od rejestracji, a kończąc na Pani Hani planującej jeszcze rehabilitacje. W mgnieniu oka znalazła się u dr. Kwapisz naszej lekarce rehabilitacji. Mnie oddała do Pani Krysi Logopedy. Pani doktor strasznie nakrzyczała na mamcie bo wizyty u dr. są kontrolowane co 8 tygodni. A my byłyśmy ostatni raz w zeszłym roku w lipcu.  I wogóle to CÓD że nas przyjęła bo terminy są dopiero na MAJ. Bardzo jesteśmy wdzięczni Pani doktor Kwapisz za przyjęcie nas.      No tak ale skończmy. Mamcia wyprosiła Panią dr. że dostać skierowanie na rehabilitacje bo i Pani Dorocia od Voyty nie chce nas bez tego przyjąć.  I co?????? I DOSTAŁAYŚMy. Ale tylko do końca kwietnia. Z nakazem wstawienia się u dr w kwietniu, bo inaczej w MAJu nie mamy co szukać w Promyku . Rehabilitanci nas po prostu bez zlecenia nie przyjmą. Uradowana mamcia wyszła z gabinetu. Zapisała nas na przyspieszoną listę oczekujących do dr Kwapisz.

Później poszła porozmawiać z Panią Krysia ( psycholog). Ja ntomiast zostałam zaniesiona do Pani Wielisławy na terapię. Była tam tez nowa Pani nazywa się Praktykantka.

Kończac dzisiejszy trening mamcia oczywiście zapomniała umówić mnie do neurologa dr. Ujmy-Czapskiej. Jak zwykle.

Ale mamy jescze jedną pocieszajacą mam nadzieje sprawę. Otóż w zeszłym tygodniu dzwoniłyśmy do dr Kaczan nowej Pani Logopedki z nowej przychodni i oczywiście ta przychodnia mieści sie na drugim końcu Wrocławia to tak specjalnie pewnie, żebyśmy miały bliżej z PKS-u . Pani doktor pytała sie o mnie i o moją chorobę i okazało się że ma wpisane w karte dziecko z wadą genetyczną i czeka ta karta od 2006 roku. I to chyba my.  dzisiaj w każdym razie mamy zadzwonić do Pani doktor i umówic sie spotkanie. Trzymajcie kciuki żebyśmy zostały wciągnięte do programu Pani Kaczan.


Komentarzy: 1 (Komentarze)


zaczynają sie zapisy
2008-03-03 10:51                                  

                 

Jak nie jedziemy do Warszawy to mamusia wymyśliła inne rzeczy do zrobienia.

Siedziała pół dnia przy telefonie i dzwoniła. Myślałam , że dzwoni do tatusia .  A gdzie tam mamcia znowusz chce mnie poddawał badaniom. 

 1 kwietnia mamy sie stawić na Nefrologii . Nie stety musimy tam noc przespać. Takie mamja przepisy, a 2 kwietnia dopiero zrobia mi badanie. Mamusie znowusz będą bolaly nerki. Śmieszne prawda. Dlaczego  bo tam nie ma łóżek dla matek. Mama bedzie musiała spać na podłodze. Oby tym razem DOPLER wyszedł. Bo od tego będzie zależał wynik końcowy i decyzja co do moich nerek i leków.

Musimy sie jeszcze zapisać na gastroenterologie. Podobno tam są troche lepsze warunki. Ale badania moga potrwać.  Trzeba mnie jeszcze zapisać do naszego ortopedy dr. Michajłowa oraz do neurologa dr.Ujma-Czapska w sprawie mojej głowy. Okulista też by nam sie przydał, dawno u dr.Robaczyńskiej nie byłyśmy. Na braniborska do Ośrodka dla niesłyszących też by sie przydało podejść zrobić badanie słuchu i odwiedzić Panią Agniesie (surdologopedę). Muszę sie jeszcze zapisać na Terapię Wzrokową , na którą nie dojechałam bo zachorowałam (to aż na drugi koniec Wrocławia).

Tyle rzeczy ale czasu mam nadzieje nam starczy. <klik>

                      


Komentarzy: 1 (Komentarze)


Zmiana terminu wyjazdu do warszawy
2008-03-03 09:30                                  

Email
Gify, śmieszne, animowane, gify, aviatoryNajlepsze gify w internecie, SUPER GIFY www.supergify.pl Zyskasz uśmiech na twarzy, dobry nastrój i wenę do robienia żartów.nowe gify, prawdziwa dawka DOBREGO HUMORUTakich gifów i linków nie znajdziesz w gazecie ani nigdzie indziej

Po godzinny desperackim siedzeniu przy telefonie mamusia dodzwoniła się do Kliniki Patologii słuchu i mowy. po rozmowie okazało się że dziecko z katarem nie może przyjechać na badania. Niby zostało nam 8 dni do wyjazdu, ale mój katar trwa już prawie trzy tygodnie. I mamcia zdecydowała sie przesunąć jednak wyjazd , patrząc nawet na to że nie zawsze można sie do kliniki dodzwonić.  W takim razie jedziemy 3 sierpnia. Szybko zleci.

A teraz pozałatwiamy sobie inne sprawy związane ze mną.

Email
Gify, śmieszne, animowane, gify, aviatoryNajlepsze gify w internecie, SUPER GIFY www.supergify.pl Zyskasz uśmiech na twarzy, dobry nastrój i wenę do robienia żartów.nowe gify, prawdziwa dawka DOBREGO HUMORUTakich gifów i linków nie znajdziesz w gazecie ani nigdzie indziej


Komentarzy: 1 (Komentarze)


Marcowe klecenie
2008-03-01 10:16                                  

I juz mamy marzec. czas nam szybciutko leci.

Mamusi nie udało sie zapisać nas do poradni w Klinice zaburzeń odporności. To już drugi miesiąc w którym próbujemy dostać się do lekarza.  Sami przyznajcie , że nie łatwo jest gdziekolwiek sie dostać. I miejsc jest mało i godziny przyjęć też nie są za długie. Będziemy próbować dale , a może ktoś zrezygnuje i uda nam sie wcisnac.

Nadal nie możemy wygrzebać sie z chorobowego dołka. Ja wciąż mam katar . Przeszłam juz antubiotyk i nic. Katarzysko nie chce puścić. A mamusię znowusz coś wzięło. Wczoraj była u lekarza i Pani doktor powiedziała, że jak do niej przyjdzie jeszcze raz z choróbstwem do trzeba bedzie wyciąć migdały. Bo to na nich wszystkie te bakterie u mamy leżą.

Od przyszłego tygodnia mamy jeździć do Promyka , zastanawiam się. Katar mam , a w autobusie napewno będzie dużo przeziębionych osób i żebym znowusz coś gorszego nie złapała. ZOBACZYMY co przyniesie poniedziałek.

A po drugie 11 marca mamy jechać do Warszawy i też się zastanawiamy. Mamusia się już dosłownie modli , żeby to katarzysko puściło. Bo jak zrobić porządne badanie słuchu przy gulgającym nosie.

W poniedziałek 25 lutego nauczyłam sie robić kosi-kosi łapki. Wiecie jaka to fajna zabawa. Mamusia się popłakała.  A przecież to nic wielkiego.

I zaczęłam sie także podciągać . Sami zobaczcie na zdjęciach.

 


Komentarzy: 2 (Komentarze)