Archiwum pamiętnika - gabrynia

Informacje z 2007.10:

 
2007-10-3017:51


Weekend i reszta ;)

Dni mijają w zawrotnym tempie. Niedawno byłysmy w kinie, u Ewy, a tu jutro znowu do kina jedziemy. Nawet nie wiem, kiedy to wszystko sie dzieje. Gabi sie teraz też strasznie szybko rozwija. Poprostu nie nadążamy przyzwycaic sie do jednej rzeczy, a tu Gabik prezentuje nam juz swoje nowe umiejętności. Teraz ćwiczy siedzenie. Juz wychodzi jej to coraz ładniej. Jeszcze czasem sie przewraca, jak jej się cos spodoba i trzęsie nogami, wtedy nie łapie równowagi i bach! Złości sie od razu strasznie, bo nie umie sie jeszcze sama podnieść. Ale juz slicznie bawi się zabawkami, pod warunkiem, że sa w zasięgu ręki, bo jeśli rzuci je za daleko to też od razu woła mnie swoim donośnym głosem.
Ostatnio jest szał na psa. Kruszyna sie cieszy z tego powodu, bo nareszcie ktoś zwrócił na nia uwagę. Gabi często siedzi sobie z nia i razem się "bawią". Jak to śmiesznie wygląda. Gabi zadowolona jest strasznie jak Kruszyna ja liże po rączkach, aż specjalnie je do Kruszyny wyciąga. ostatnio to nawet nóżkę próbowała jej do pyska włożyć. Ach, pocieszne to moje Maleństwo ;))




Wasze myśli: 4 (Komentarze)


 
2007-10-2615:28


Spotkanie z Ewą i Sandrą

Wczoraj o godzinie 12 przyjechała po nas Madzia z Majeczką i pojechałyśmy we czwórkę do Ewy i Sandry do Anina. Miałysmy małe problemy z trafieniem, ale w końcu dogadałyśmy się z Ewą, gdzie ona mieszka.
Bardzo nam sie podobało. Sandra jest bardzo spokojna dziewczynką, nie to, co Gabi i Maja, które szukały tylko okazji żeby się pociągać za rękaw albo za inne części garderoby i ciała. Dokładnie pokazuje to filmik, który nagrałam ;))




Ewa przygotowała dla nas przepyszny obiadek, pokazała nam swój domek, a nasze dziewczyny mogły korzystać z przelicznych zabawek Sandry.
Porobiłysmy też bardzo duzo zdjęć, niestety nie mam jeszcze wszystkich, więc umieszczam tu zaledwie kilka.

 

 



Więcej zdjęć w Galerii ;)
A dzis dzień spokoju i lenistwa. No można tak powiedzieć, bo nigdzie nie wychodzimy z domku. Ja zajęłam sie sprzątaniem, gotowaniem i praniem, a Gabi właśnie sobie śpi. Mam więc chwilkę odpoczynku ;))
Odezwiemy się po weekendzie, niestety będzie on spędzony w połowie z Tatusiem, bo Tatuś ma w tym tygodniu zjazd. Dziś też wróci bardzo póxno do domku, ciekawe czy wytrwam do jego powrotu.
To miłego weekendu Wam zyczymy ;))



Wasze myśli: 15 (Komentarze)


 
2007-10-2511:27


Spotkania

Dni mamy ostatnio baaardzo zakręcone. We wtorek miałysmy pojechać do Wioli i jej córeczki Julki na 12, ale Gabi zasneła przed 10 i obudziła sie dopiero przed 14. Strasznie mnie to zdziwiło, ze Mała tak długo spała. Ale od razu jak sie obudziła, wsiadłyśmy do autobusu i wyruszyłyśmy do dziewczynek ;) Ach, było super. Mamusie sobie pogadały, a dziewczyny poprzytulały sie do siebie.

 

Szczególnie Julcia poprzytulała sie do Gabi, a ta w tym czasie ciągała ja za włoski. Biedna Julcia.... Wziełyśmy tez od Wioli śliczne kurteczki dla Gabi. Dziekujemy Wioluś ;))) Do domu wróciłyśmy póxno jak na Gabi, ale w ogóle nie marudzila. Ale padła szybko po powrocie. Cóz, dzień baaaardzo wyczerpujący ;)
A wczoraj pojechałyśmy na 12 do Złotych Tarasów do kina. Były tez inne Mamusie z Grona. W sumie było nas cos około 15+ nasze dzieciaczki. Ludzie nam sie dziwnie przyglądali.... Film był super, Gabi była baaardzo grzeczna. Strasznie jej sie podobało. Siedziała jak zaczarowana, wpatrzona w ekran. Spiąca była tez trochę i biedna nie wiedziała, czy ma spać, czy oglądać, ale w końcu padła już krótko przed zakończeniem filmu.



Dorwała się do kubka z Colą i uparcie próbowała go zjeść. Az musiałam przestawić go żeby był daleko od niej, bo nie było spokoju, jak miała go w zasięgu rączki. Ach jak smiesznie to wyglądało. ;)))



Potem poszłyśmy z Mamusiami cos zjeść , potem jeszcze na kawkę i w domu byłyśmy znowu już prawie na noc. Było bardzo fajnie. Strasznie nam sie podobało w kinie. Za tydzien idziemy znowu. Tym bardziej, że bilet kosztuje grosze!!
Buziaczki ;))

 



Wasze myśli: 8 (Komentarze)


 
2007-10-2211:18


Powrót Tatusia ;))

W piątek Tatus wrócił wcześniej, niz przypuszczaliśmy. Samolot nie był opóźniony, bagaże szybko odebrane i autobus do domku tez jechał całkiem szybko. Ja obudziłam się tuz przed przyjściem Tatusia. Oczywiście to było akurat na cyca, ale juz Mama mnie nie usypiała, tylko razem poczekałyśmy na Tatę. Ach, tak było fajnie. Pobawiłam sie z Nim, pousmiechałam i całkowicie zapomniałam o spaniu. Rodzice nawet mnie jeszcze wykapali. Ale w końcu musiałam iśc spac, bo już późno było.
W sobotę Mama poszła na uczelnię. Miała ważny dzień, bo referat musiała wygłosić. Ale było bardzo dobrze. Po zajęciach Mamy, pojechaliśmy po nią i od razu wieczorem pojechaliśmy w odwiedziny do cioci Asi i wujka Sławka do ich nowego mieszkanka. Oli niestety nie było, bo dopiero sie przeprowadzali i zwozili swoje rzeczy, wiec Ola by tylko przeszkadzała w porządkach. Tatus pomógł wujkowi Sławkowi naprawic lampki w suficie,ale niestety niewiele zrobili, bo juz było późno. W drodze do domu juz byłam tak śpiąca, że dałam rodzicom popalić. Ale w domku, szybciutko zasnęłam i męczący dzień szybko się skończyl.
W niedzielę Mama nie poszła na uczelnię, bo ze względu na wybory parlamentarne miała tylko jedne zajęcia, więc juz dała sobie spokój. I dzięki temu bardzo miło spędziliśmy dzień. Rano poszliśmy do kościółka. Jak to ja, zaczepiałam ludzi stojących dookoła nas. Po mszy poszliśmy zagłosować. Jest to oczywiście naszym obywatelskim obowiązkiem!!

W drodze do domku ja zasnęłam.


Rodzice mogli spokojnie zrobic razem obiad i nacieszyc sie sobą. Niestety jakoś tak się złożyło, że nie wyszliśmy juz potem na spacer. Mama była bardzo zawiedziona, bo chciała porobić zdjęcia, póki jeszcze są liście na drzewach. Ale trudno, za tydzień wybierzemy sie na rodzinny spacerek. Za to wieczorem, jak juz wujek Adaś wrócił z uczelni-zrobiliśmy pizzę. Wujek Adaś pracuje w pizzerii, więc jest w tym mistrzem. Najedli się nak świnki, bo tyle tego narobili, że wyszło nam 3 duże pizze. Najedzeni i bardzo zmęczeni tym jedzonkiem poszliśmy spać.
A co najważniejsze i Mama musi sie koniecznie tym pochwalić- JA SAMA JUZ SIEDZĘ!!! Jeszcze kiboczę sie na boki, ale sama umiem juz utrzymac równowagę, nikt mnie juz nie trzyma i ja sie nie przewracam. Narazie jeszcze nie zrobiliśmy zdjęcia, na którym ładnie widac, jak siedzę, mamy tylko takie:


ale zaległości szybko nadrobimy i wkleimy tu fajne zdjęcia ;)


Wasze myśli: 19 (Komentarze)


 
2007-10-1911:33


Same baby w domku

I jesteśmy same. Ja, Mama, piesek i króliczek, czyli same baby w domku. Pogoda była fajna od wtroku, wiec czesto wychodziłyśmy na spacerki, dzisiaj tylko deszcz pada, więc musimy zostać w domku. Ale ja nie narzekam, bo bardzo fajnie z Mama spedzamy dnie.
Mama jest zdziwiona też tym, że ja bardzo dużo teraz spię w ciągu dnia. Jak zawsze zasypiam przed 21 tak teraz przed 18 już śpię i rano dużo spie i w południe. Mama może sie spokojnie pouczyć, bo w weekend ma zjazd teraz.
Mama jest bardzo zdziwiona, bo całkiem dobrze radzimy sobie bez Tatusia. Chodzi nam o zajmowanie sie domem i o te wszystkie obowiązki, które teraz są na Mamy głowie. Oczywiście wieczory sa smutne i takie samotne. W domu tak cicho, tak smutno. Ale dzis już na szczęście Tatus wraca na noc do domku. Juz nie możemy się doczekać. Mama chciała pojechać po niego na lotnisko, żeby zrobić mu niespodzianke, ale to troszkę za późno na podróże dla mnie i troszkę za daleko. Poczekamy na Tatusia w domku. Mama juz kombinuje żeby zrobić jakiś pyszny obiadek na powitanie,albo jakąś romantyczna kolację, ale w piątek mamy troche ograniczone pole do popisu.
Niestety nie mogłyśmy porobic żadnych zdjęć przez te dni, bo Tatko zabrał kamerę ze sobą, ale nadrobimy zaległości w weekend. Jeśli nie będzie padać to wybierzemy się gdzieś na spacerek. Ale będzie fajnie! Nareszcie z Tatusiem!!!








Wasze myśli: 10 (Komentarze)


 
2007-10-1610:33


Blog Dnia i pożegnanie z Tatusiem

Zacznijmy od wczorajszego dnia. Był baaardzo fajny. Po pierwsze zostalismy BLOGIEM DNIA, co bardzo pozytywnie nas zaskoczyło. Dziekujemy Wam za wszystkie wpisy. A drugim miłym aspektem dnia wczorajszego były odwiedziny cioci Madzi i jej córeczki Mai. Dziewczyny przyjechały do nas na pogawędkę, potem poszłysmy na spacerek. Dziewczynki pobawiły sie razem, potrzymały się za ręce, co baaardzo fajnie wyglądało ;) Dzień był baaaaardzo fajny.
 




Niestety spotkała nas też smutna sytuacja, bo Tatus wyjechał na 4 dłuuuugie dni za granicę. Niedawno pożegnalyśmy go z łzami w oczach i zostałyśmy same w domku. Tatus musiał jechac do pracy, dowiedział się o tym wczoraj wieczorem, nie mógł nawet juz sie z tego wykręcić, bo bilety były juz zabukowane. Domek taki pusty jest bez Tatusia. Kto teraz będzie mnie rozśmieszał wieczorami?? Kto będzie mnie karmił pyszna zupką?? Kto będzie mnie kąpał?? Kto będzie mnie bujał w wózeczku, jak nie będę chciała zasnąć?? Kto będzie udawał głosy zwierzątek?? Mama nawet nie chce myslec, co będzie wieczorami, jak ja będę juz spać. Mówi, że będzie kładła sie spac razem ze mna, żeby dni jej szybciej mijały....



Wasze myśli: 18 (Komentarze)


 
2007-10-1312:09


Bez tematu...

    Szczerze mówiąc to niewiele mamy do napisania. Chcemy Wam podziękowac za to, że nas odwiedzacie i czytacie to, co mamy do powiedzenia. Co do Gabrysi to mam z nia mały problem- oduczyła sie pic z butelki. Próbuje jej dawać moje mleko, mleko modyfikowane, kaszki, herbatki, nic nie chce pić. Jedynie co z chęcią zjada cyca i dania ze słoiczków. Nie wiem jak to będzie w weekendy.  Oczywiście uparcie próbuje jej dawać butlę, ale jakos nam to nie idzie. nie wiem juz czego mam próbować.
    nasze dni wyglądają codziennie tak samo. Ja ucze sie w ciągu dnia, czytam i czytam, potem wraca Tatus, daje Gabi cos pysznego do jedzonka, kąpiel i spać. Dni sa takie szare i smutne. Ta pogoda chyba tak na mnie działa. Do tego codziennie boli mnie głowa. Nawet taletki nie pomagają, pewnie to przez to ciśnienie.
 

 

 

 


Wasze myśli: 19 (Komentarze)


 
2007-10-1009:20


Gośc 1500 i wtorkowy dzień

A więc mamy juz gościa z numerkiem 1500. Bardzo nas to cieszy i dziękujemy Wam za odwiedzinki. Naszymi Gośćmi są Fabianek: http://fabinio.dzidzi.pl i Bartuś http://bartoszek.aledziecko.pl GRATULUJEMY WAM I JUZ DODAJEMY DO HONOROWYCH GOŚĆI ;))
A co do wczorajszego dnia. Dzień jak codzień mozna powiedzieć, ale wieczór był za to bardzo miły. Mamusia wykąpała się ze mną w naszym prysznicowym brodziku. z wiadomych powodów jest brak zdjęć ;)) Tak mi sie podobało, że potem caaaała łazienka pływała. Ale Mama zobaczyła, że takie wspólne kąpiele baaardzo mnie cieszą, więc postanowiła, że częściej będziemy robic sobie takie kapiele, np raz w tygodniu, żeby nie stało się to rutyną.
`A wczoraj Tatus przyniósł Mamie piękne kwiaty. Ach, takie miłe wieczory w rodzinnej atmosferze Mamcia baaardzo lubi. Rodzice położyli się spać bardzo późno. Te miłe rozmowy, przerywałam im dość często JA swoim płaczem. Rodzice myśla, że pewnie śniło mi się cos złego, ale Mama szybciutko biegła do mnie i mnie pocieszała i szybko zasypiałam. W końcu nie ma to jak przy mamie ;)
A jutro Tatuś musi baaardzo wcześnie wstać, bo jedzie do konstancina pozałatwiac swoje ważne sprawy i potem prosto do pracy. Pewnie wieczorem jak wróci będzie nieprzytomny i wcześniej położymy sie spać.
Ach chciałam jeszcze powiedziec, że wczoraj Mama dała mi nowy deserek do spróbowania. Tym razem były to bany. na początku strasznie sie krzywiłam, co podobno wygladało bardzo komicznie, ale potem ślicznie otwierałam buzię i najchętniej to zjadłabym cały słoiczek, ale tak na pierwszy raz Mama nie mogła mi dac aż tyle. Za to dzisiaj zjem resztę ;)) Obiecujemy tez porobic nowe zdjęcia, bo trochę zaniedbaliśmy ta czynnośc, ale za to możecie obejrzeć wiele fajnych nowych filmików ;))


Wasze myśli: 12 (Komentarze)


 
2007-10-0911:09


GOŚĆ 1500 WYCZEKIWANY...








Wasze myśli: 20 (Komentarze)


 
2007-10-0809:53


Weekendzik

    Pierwszy zjazd mamy juz za sobą. W piątek tato poszedł na zajęcia, ja zajmowałam się Gabrysią, późno wieczorem przyjechała do nas babcia Gabrysi i juz od soboty się nia zajmowała. Ja pojechałam rano na uczelnię i zamykając za sobą drzwi, strasznie to przeżywałam, na uczelni też nie bardzo mogła się skupić, ciągle wypisywałam sms-y z pytaniami, jak sobie radzą. A radzili sobie bardzo dobrze. Niestety bardzo źle sie poczułam, więc wróciłam wcześniej do domku i mogłam sie zdrzemnąć, a babcia Jasia zajmowała się Gabrysią. Jestem jej strasznie za to wdzięczna, bo w takim stanie nie miałabym siły zajmowac sie małą.

  
    Niedziela minęła już w zupelnie innej atmosferze. Juz w ogóle nie przeżywałam rozstania z Gabrysią. mogłam nareszcie skupic sie na tym, co dzieje się na zajęciach i w pełni czeprpać z tego satysfakcję. I przyznaję szczerze, ze nie mogę się doczekać do następnego zjazdu, choc zapowiada się bardzo ciężki. Jedyną rzeczą, która mnie martwi to fakt, że Gabrysia prawie wcale nic nie jadła podczas mojej nieobecności. W sobotę zjadła tylko słoiczek zupki jarzynowej, w niedziele to samo. W ogóle nie chciała pic mleka z butelki. Oczywiście, jak mnie zobaczyła to od razu sie przyssała i jadła tak, jakby od tygodnia nie miała nic w ustach.
    Ale tak bardzo się tym nie martwię, jakby była głodna to nie spałaby tak ładnie i dałaby znać, że coś jest nie tak. Więc jest ok ;)
DZIĘKUJEMY BABCIU JASIU ;))



Wasze myśli: 20 (Komentarze)



[1] [2] »


Moją stronę odwiedziło 44062 gości.

- Agatka i Ola

- Ala i Agnieszka

- Alexanderek

- Bartłomiejek

- Bartoszek

- Bartuś i Ewa

- Bartuś i Ola

- Elunia (barmo)

- Fabianek, Oliwka i Sylwia

- Filemonek i Kasia

- Filip Cool ;)

- Filip, Bartek (ema79)

- Hubcio, Sandra i Danusia

- Julcia i Karola

- Julka i Wiola

- Kacperek

- Kamilek i Agata

- Kuba i Kala

- Kubus i Beata (becia)

- Laura i Doti

- Majka i Magda

- Majunia i Dita

- Martysia i Agnieszka

- Miluś, Kubuś i Basia

- Moje scrapy

- Natalia i Kasia

- Ola (kwiatulunka) i Dominika

- Oleńka i Sylwia

- Pati i Stejsi

- Pychotki

- Roxanka

- Sałatki

- Stronka Tatusia

- Szymuś

- Ulotne

- Wojtuś

- Zapiski Mamy

- Zosia i Karolina

- Zuzia i Natalia



2008-09-30
Przebiła się lewa dolna trójka. Gabi ma 13 zębów

2008-09-18
DDTVN "Jak niemowlę mówi kocham cię"

2008-09-18
Wylot do Włoch. Kolejne spotkanie z Babcią

2008-09-02
Pierwsza próba samodzielnego picia ze zwykłej butelki. Udało się ;)

2008-08-20
Pierwsze próby samodzielnego jedzenia

2008-08-02
Coraz lepiej idzie już Gabrysi zakładanie "dorosłych" butów

2008-08-01
Gabrysia umie robić "żółwika". Składa rączkę w piąstkę i wita się tak z ludźmi ;)

2008-07-25
Gabrysia sama już potrafi zbudować wieżę z klocków.

2008-07-20
Przy pięknym uśmiechu ukazuje się już 12 bialusieńkich zębów. Wszystkie 1-ki, 2-ki i 4-ki

2008-07-18
Gabrysia umie pokazać jak piesek pije wodę, pokazuje tez jak robi konik, kurka, kaczuszka i rybka ;)

2008-07-05
Raczkowanie odeszło w kąt. Teraz Gabrysia śmiga na własnych nóżkach. Sama wspina się na meble, już nic nie jest dla niej przeszkodą- wejdzie wszędzie!!

2008-06-26
Gabrysia chodzi już trzymana za jedną rączkę. Już się nie boi takiej wysokości ;)

2008-06-18
Gabrysia sama chodzi, prawie wcale juz nie raczkuje

2008-06-06
Gabrysia nie buja się już na koniku na siedząco. Teraz największą frajdę sprawia jej bujanie sie na stojąco!

2008-05-28
DDTVN "Jak działa pamiec malego dziecka?"

2008-05-27
Gabrysia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Było ich aż 5!!!

2008-05-26
Gabrynia ma juz prawie 10 zębów. Dolne czwórki juz prawie całe wyszły ;)

2008-05-21
DDTVN "Niebezpieczne wypadki w domu".

2008-04-29
Pierwszy lot Gabrysi samolotem. Wyjazd do Włoch na tydzień. Podczas wyjazdu zaliczyliśmy też pierwszą podróż pociągiem.

2008-04-08
Wizyta w redakcji TVN

2008-04-02
Gabrynia pierwszy raz SAMA zdjęła sobie bluzeczkę. Najpierw lewy rękaw, potem przez główkę i prawy rękaw ;)

2008-04-01
Gabrysia ma juz 8 zębów. Wszystkie jedynki i dwójki

2008-03-28
Gabrynia ma już 7 zębów. Gorne 1 i 2, dolne 1 i dolną lewą 2.

2008-03-13
DDTVN "Dieta niemowląt"

2008-03-03
Gabi umie juz wchodzic po schodach i wchodzi rowniez na lozko i wszystkie inne niskie meble ;)

2008-02-28
Gabrynia umie juz sama schodzic z lozka.

2008-02-15
Gabrysia ma juz prawa gorna jedynke i wyszla juz tez lewa gorna dwojka ;)

2008-02-05
Wyszla lewa gorna jedynka ;))

2008-01-22
Gabrysia pierwszy raz w DDTVN "Leżenie na brzuszku"

2008-01-09
Pierwszy raz w DDTVN "Nie chrap kochanie"

2008-01-04
Gabi opierając sie o meble przeszła sama dwa kroczki

2007-12-23
Gab zachorowała na trzydniówkę. 27.12 dostała plamek

2007-12-20
Nauczyła sie głośno krzyczeć i piszczeć i wykorzystuje to kiedy tylko się da

2007-12-15
Gabi nauczyła sie sama stawać na nogi i potrafi ustać nawet kilka minut

2007-12-10
Gabrysia raczkuje ;)

2007-11-23
Gabrysia nauczyła sie "chodzić" na siedząco i poruszać sie gdzie tylko zechce.

2007-11-23
Gabi na prośbę "daj buzi" łapie mamę mooocno za włosy, szybko przyciąga ja do siebie i całuje w usta, śliniąc ja przy tym niesamowicie ;))

2007-11-19
Dzisiaj wyszły dwa pierwsze ząbki- dolne jedyneczki

2007-10-26
Gabi już sama siedzi "bez trzymanki" ;)

2007-10-06
Pierwszy cały dzień bez Mamy. Gabi była bardzo dzielna, gorzej z Mamą...

2007-09-23
Dzień Chrztu Świętego

2007-09-08
Dziś Gabi pierwszy raz jadla jabłuszka

2007-08-13
Dzisiaj konczy 100 dni ;))

2007-08-09
Przekręca sie już sama na boczek

2007-07-04
Gabi sztywno już trzyma główkę, śmieje sie w głos i gada po swojemu

2007-05-05
Gabrynia przyszła na świat


Przebiły się wszystkie trójki. Gabi ma 16 zębów.



2008-10-01
"jeee" jest "ćem" chcę

2008-09-19
"au" szczeka piesek "mmmm" muczy krówka "ahahahaha" rży konik "me" miauczy kotek "meeee" meczy owieczka

2008-08-01
"da" (daj) "ma" (masz) "mniam" (jeść) "oć" (chodź)

2008-07-10
Gdy ktoś puka do drzwi Gabrysia mówi "ko ko??"

2008-07-07
"opa" (znaczy wszystko- gdy Gab gdzieś wejdzie, zejdzie, coś spadnie, coś gdzieś położy... To takie uniwersalne słówko) "papa" (macha pięknie rączką i żegna kogo tylko może. Zdecydowanie nadużywa tego słówka... :) "bam bam" (używa, gdy coś upa

2008-05-24
Gab mówi: "o tu" "tam" "ne" "ta" oraz czasem powtarza wypowiedziane przez nas słowa ;)

2008-05-17
Gabrysia powiedziala "tata" "dada" i "daj". Tatuś jest bardzo szczęśliwy ;))

2008-03-29
Gabi mówi "baba" i "mama"

2007-08-09
Moje nastepne przypadkowe słowo to "bula"

2007-07-31
Mowie juz "meee" to wtedy gdy chcę jesc Potrafie tez mowic "gh" "a guu" oraz umiem miauczec ;))