Archiwum pamiętnika - gabrynia

Informacje z 2007.8:

 
2007-08-3020:44


Dni zaliczające sie do tych gorszych..

Wczoraj Gabrysia praktycznie cały dzień przespała. Widać, że łapie ją choroba, bo dawno nie spała tak długo. Gdy nie spała była marudna, dużo prukała.
Noc też nie n ależała do tych lepszych. Za każdym razem gdy sie budziła to płakała i musiałam ją uspokajać. Biedactwo moje kochane. Tak mnie serce bolało, że moja niunia się męczy. Kasłała trochę i prukała.
Ranek za to był zaskakujący, obudziła sie jak zawsze przed 8 z ogromnym usmiec hem na buzi. Jak zwykle przywtała dzień swoimi skowronkowym monologiem i nie widać było po niej oznak kiepskiej nocy. Za to po mnie chyba było troche to widać. Jednak nie dałam się zmęczeniu i cieszyłam się razem z Gabrysią nowym dniem, z nadzieją, że będzie lepszy od nocy. Jednak nie był. Gabrysia była marudna, przeszkadzało jej wszystko. Nawet noszenie na rękach nie było tak zadowalające jak zawsze. Nie płakała, ale wyraznie cos jej przeszkadzało. Dalej prukała. Dzisiejszego dnia spała juz duzo mniej i dużo krócej niz wczoraj.
Teraz tatuś uspał ją w nosidełku. Śpi moj Anioleczek kochany. Musze obciac jej paznokietki, bo w dzien za kazdym razem sie budziła jak miałam zamiar to robic. Ach...
Dobrej nocki Wam wszystkim. I oby ta była lepsza od poprzedniej.



Wasze myśli: 5 (Komentarze)


 
2007-08-2909:20


Spotkanie z mamusiami

 Wczorajsze spotkanie z mamusiami było super. Poszłyśmy do parku Skaryszewskiego z naszymi kochanymi dzieciaczkami.



Poszłyśmy na plac zabaw, gdzie dzieciaczki mogły sie pobawic. Wiekszosc dzieci juz chodziła, 3 z nich jeszcze raszkowała, a Gabrysia z Maja to jeszcze spędziły ten czas w wózeczkach, albo na mamusiowych rączkach.



Najwięcej właśnie czasu spędziłam z Madzią, bo inne mamy zajęte były bieganiem za swoimi pociechami, my jeszcze możeby hodować nasze brzuszki, bez obawy ich zrzucenia ;)

Gabrysia  ogólnie była baaardzo grzeczna, cichutka
i leżąc w wózeczku, oglądała świat. Dwa razy miałam tylko straszny koncert,
bo akurat była głodna i śpiąca.
Ale zatrzymałyśmy sie wtedy i mogłam pocieszyć ja cycem. Padła od razu ;)



Planujemy jeszcze zorganizować takie grupowe spotkanie,
tylko już nie na dworku, ale w jakims miejscu,
gdzie dzieciaczki moga sie pod daszkiem pobawic,
gdzie bedzie ciepło.
Bo w parku może nas złapac wszystko,
tak jak wczoraj złapał nas deszcz.

Wieczorem po powrocie do domu, zaniepokoiło mnie to,
że Gabrysia była bardzo marudna,
dawno taka nie była. Nie wiedzieliśmy juz jak ją uspać.
Juz martwiłam się, że coś się stało.
W końcu położyłam ją w naszym łóżku, dałam jej cyca i padła w ciągu minuty. Uff.
Niestety Niunka kasłała wczoraj wieczorem duzo i dzis rano też kaszle.
Z tym, że kaszel suchy zamienił się w kaszel mokry.
Dałam jej juz syropek, mam nadzieje, że bedzie pomagał.

Dziekuje Mamusiom za spacerek ;)


Wasze myśli: 6 (Komentarze)


 
2007-08-2809:13


Niedziela i poniedziałek

W niedziele mamusia z tatusiem poszli rano do kosciołka, a ja zostałam z wujkiem Pawełkiem. Spałam oczywiscie caly ten czas i nawet nie byłam swiadoma, ze nie ma ich obok. Potem przyszła do nas w odwiedzinki Ola z mama Asia i tata Sławkiem.  Ola jest juz duza, wiec biegała po domku, bawiła sie z Kruszynka, oraz pomagała mojej mamie mnie usypiac ;))
Ciocia Asia i wujek Sławek bardzo mnie polubili, ciagle trzymali mnie na rekach i tylko wyrywali mnie sobie nawzajem ;))
Oni tez niedługo beda mieli dzidziusia. I to juz w listopadzie. Powiedzieli, ze jestem baaardzo grzeczna. A jak, mam to po mamusi-hi hi hi. Po ich wyjsciu zrobiłam kąpu kąpu i poszłam spac

A w poniedziałek nic szczególnego się nie działo.
Spałam prawie cały dzień, dałąm mamusi zrobic obiadek i pobyc troche z tatusiem.
Wieczorkiem obejrzeli sobie filmik, mogli sobie pogadac i nacieszyc sie soba.
 Oczywiscie w mojej obecnosci ;)))
Mamusia tylko troche sie niepokoi, bo zauważyłam, ze zaczełam pokasływać i dostałam katarku. W nocy troszke przeszkadzał mi w jedzeniu,
ale chyba dzis juz jest troszke lepiej.
Mama ma taka nadzieje, bo dzis idziemy na spotkanie z ciociami z Grona.
Ach mama juz sie doczekac nie moze ;)



Wasze myśli: 3 (Komentarze)


 
2007-08-2615:02


Sobota

Dzisiaj przyszła do nas w odwiedziny ciocia Anetka-siostra tatusia.

 


Juz nie mogłyśmy się doczekać aż Anetka nas odwiedzi, bo to zawsze raźniej jak jest więcej ludzi. Dostałam od cioci przepiękne buciczki. Tak strasznie spodobały sie mojej mamusi, ze chyba bedzie mi je codziennie zakładac ;))



Tatuś oczywiście był w pracy, więc mamcia z ciocia przygotowały obiadek, ale tatuncio sie spozniał, wiec zjadły same. A tato pojechał po pracy do naszego kosciołka i zarezerwował juz termin na chrzciny. 23.09 o godz. 10:00.
Jak tatus wrócił do domku, zjadł obiadek i posiedzielismy sobie chwilke razem. Ja sie w miedzyczesie zdrzemnęła, oczywiscie robiac smieszne minki.

Potem pojechaliśmy do restauracji Mexicana żeby zobaczyc jakie propozycje maja dla nas z sprawie z chrzcinami. Bardzo nam sie spodobało manu, mimo ze jest troche nietypowe jesli chodzi o taka impreze.



Ale polskie dania też tam mozna zjeść, więc zdecydowaliśmy sie tam przygotować moje chrzciny. Mama, tato i ciocia sprobowali dania o nazwie Quesadilla. PYCHOTKA- mówi mama. Spróbowali czterech smaków- z krabami, kaktusem, szynką oraz ze szpinakiem.



Po tez uczcie pojechalismy do Arkadii do spozywczaka na zakupy. Troszke czasu nam to zajeło (jak zawsze) i obładowani wrocilismy do domku dobrze po 22.
Grzecznie poszłam spac, mama z reszta tez i ten super dzien sie zakonczyl ;)


Wasze myśli: 6 (Komentarze)


 
2007-08-2523:18


500 gość

Zbliża sie juz powoli gośc 500. Czekamy z niecierpliwoscia i prosimy o pozostawienie
 po sobie komentarza.


Wasze myśli: 8 (Komentarze)


 
2007-08-2419:42


Piatek pełen wrazen

Dzis dzien był zdecydowanie pełen wrazen. I rano i w ciagu reszty dnia. Z tym, ze reszta dnia byla zdecydowanie przyjemniejsza. Ale zacznijmy od nowa.
Rano mamcia szykowała sie zebysmy pojechały do cioci Sandry. Wtedy zadzwonił tatus z pytaniem, czy mamcia przypadkiem nie jezdziła samochodem wczoraj albo przedwczoraj. Ale nie jezdziła. Co sie okazało?? Ktos stuknał w nasz samochod i uszkodził nam rog samochodu.



To niemozliwe zeby samochod osobowy tak uszkodził blache, wiec podejrzewamy, ze zrobili to robotnicy, ktorzy duzymi samochodami wywozili spod domu stara kostke brukowa. Ewentualnie mogła to byc smieciara...
Oczywiscie mama i tatus bardzo sie zdenerwowali. Tato zadzwonil na policje, ale musiał jechac do pracy, wiec jak policjant z pania policjantka przyszli to tylko mama złozyła zeznania.
Ja nawet zaczepiałam pana policjanta i nawet w takiej sytuacji bylo troszke smiechu.

Potem pojechałam z mama do cioci Sandry, ktora mieszka pod laskiem Kabackim. Ciocia jest w ciazy tyle tygodni, ile ja mam, czyli 16 . Pobawiłam sie z ciocia, posmiałysmy sie do siebie ;)



I poszłam spac, bo od rana w ogole nie spałam...

Potem poszłysmy razem do lasku, ja oczywiscie zasnełam od razu po wyjsciu z bloku i spałam przez cały spacerek, czyli nawet 2 godziny. To jak dla mnie bardzo duzo w ciagu dnia.



Na wieczor wrociłam z mama do domku, pospałam jeszcze troszke na dworku pod blokiem i jak sie obudziłam to weszłysmy do domku. Tatus musiał jechac na policje i złozyc zeznania i własnie wrocił do domku.
Wiec idziemy sie kapac i spac. Dobrej nocki ;))


Wasze myśli: 6 (Komentarze)


 
2007-08-2313:35


Spotkanie z Madzia i Maja

Wczoraj pojechalismy do cioci Madzi i jej coreczki Majeczki
Maja jest młodsza od Gabrysi o jeden dzien, a mimo to roznia sie strasznie. I wygladem, wielkoscia, ale tez zachowaniem.
Bardzo sie ciesze, ze pojechalysmy do dziewczyn w odwiedzinki to chociaz sobie porozmawialysmy, posmialysmy sie. Zwazylam nawet Gabi- 6,71kg. Brakowalo mi takiego spotkania z inna mamuska. GBardzo fajnie mi sie rozmawiało z Madzia, Gabi chyba tez fajnie sie bawiła z nowa kolezanka. Gabrynia pobawila sie tez zabawkami Mai

och strasznie jej sie podobaly te zabawki. Ja tez podpatrzylam jak Madzia kladzie Majeczkę na brzuszku i okazalo sie, ze Gabrysi tez sie tak podobało.

Wieczorkiem przyjechal po nas tatus i pojechalismy razem do domku. Wykapalismy Gabrynie

i ja z Niunia polozylysmy sie spac. To dla nas byl dzien pelen wrazen, wiec obie bylysmy juz bardzo zmeczone.
Calujemy Cie Madziu Twoja Majeczke ;)) i mamy nadzieje, ze bedzemy sie czesto spotykac ;)





Wasze myśli: 5 (Komentarze)


 
2007-08-2121:43


Goście, goście

Dzisiaj przyjechała do nas prababcia Marysia, pradziadzio Andrzej, ciocia-babcia Ewa i ciocia Martynka.
Bardzo ucieszyłyśmy się, gdy dostalismy od nich wiadomośc, że juz jadą. Posiedzieliśmy sobie, pogadalismy, Martynka oczywiście pograła sobie w Simsy2, ale znalazła sekundke zeby potrzymac mnie na raczkach.

Potem poszlismy do Arkadii na spacerek, do Leroy Merlin i na pyszne lody.

Ciocia Ewa chciała jechac do Ikei na zakupy, ale na szczescie nie pojechali to mogłysmy sie dłuzej nacieszyc rodzinka.
Ja raczej nie bylam chetna zeby spac, bo jak to mozna zasnac gdy rodzinka przyjechala, ale bylam juz bardzo zmeczona, wiec padłam szybko, gdy mamcia a potem ciocia bujały mnie w nosiedłku.
Zjedlismy obiadek, potem znowu pyszne lody i dzien juz prawie sie konczył i kochana rodzinka musiała jechac.

A jutro jedziemy w odwiedzinki do Mai i jej mamusi Madzi. Damy znac wieczorkiem jak było. Buziaczki dla Was ;)



Wasze myśli: 4 (Komentarze)


 
2007-08-2012:27


Weekend

Sobota minęła samotnie. Tatuś poszedł z samego rana do pracy, wujek poszedł na pokazy F1, ja sobie smacznie spałam, a mamcia pochłonęła sie w blogowaniu. Tato wrócił późno, poszliśmy na chwilke do Arkadii, ale musiał zaraz znowu wracać do pracy, więc prawie wcale razem nie pobyliśmy.
Za to w niedziele od rana byliśmy razem. Najpierw poszliśmy do restauracji niedaleko naszego domku żeby zorientować się czy można u n ich zorganizować przyjęcie na chrzciny. Styl, w jakim urządzona jest restauracja, bardzo spodobał się rodzicom. Jest to taki chłopski styl.



Potem pojechalismy w odwiedzinki do cioci Gosi na ul. Wałbrzyską. Było bardzo fajnie. Rodzice sobie troche poplotkowali, ja sie troszke pobawiłam z Gosia, ale wiekszosc czasu i tak spałam oczywiscie u mamusi na rekach.





Potem poszliśmy do kościółka. Troche sobie popiszczałam i pogadałam podczas mszy. Oczywiście każdy mnie zaczepiał i uśmiechał sie do mnie.
Po dniu pełnym wrażeń szybko poszłam spać i dałam rodzicom pobyc troche razem.




Wasze myśli: 6 (Komentarze)


 
2007-08-1716:21


Nic ciekawego

Obudziłam sie po 8 z ogromnym usmiechem na twarzy. Mama jeszcze sobie pospała godzinke a ja pogadałam sobie sama do siebie.
Ogólnie to dzisiaj nic sie nie dzieje. Siedzimy w domku. Tatuś oczywiście w pracy, wujek Paweł pojechał do kolegi, a my nie mamy co robić. Pogoda nie bardzo nadaje sie na udany spacerek, wieje i jest ponuro.
Do tego Mamcie złapał chyba leń. Ach ten leń.
Może dzisiaj uda nam sie wyjsc z domku chociaz na spacerek z psem, ale Mamcia tak sie wkrecila w to blogowanie, ze ciężko odciągnąc ja od komputera.
Ja chociaz mogę sobie spokojnie pospać. Cisza w domku, a na dworze robotnicy hałasuja, bo robia jeszcze chodniczek pod naszym blokiem.
Dziekujemy Wam kochani za odwiedzinki, lubimy czytac Wasze komentarze.
Całujemy Was i życzymy miłego wieczorku i potem długiej przespanej nocki i słodkich snów oczywiście ;)




Wasze myśli: 5 (Komentarze)



[1] [2] »


Moją stronę odwiedziło 44112 gości.

- Agatka i Ola

- Ala i Agnieszka

- Alexanderek

- Bartłomiejek

- Bartoszek

- Bartuś i Ewa

- Bartuś i Ola

- Elunia (barmo)

- Fabianek, Oliwka i Sylwia

- Filemonek i Kasia

- Filip Cool ;)

- Filip, Bartek (ema79)

- Hubcio, Sandra i Danusia

- Julcia i Karola

- Julka i Wiola

- Kacperek

- Kamilek i Agata

- Kuba i Kala

- Kubus i Beata (becia)

- Laura i Doti

- Majka i Magda

- Majunia i Dita

- Martysia i Agnieszka

- Miluś, Kubuś i Basia

- Moje scrapy

- Natalia i Kasia

- Ola (kwiatulunka) i Dominika

- Oleńka i Sylwia

- Pati i Stejsi

- Pychotki

- Roxanka

- Sałatki

- Stronka Tatusia

- Szymuś

- Ulotne

- Wojtuś

- Zapiski Mamy

- Zosia i Karolina

- Zuzia i Natalia



2008-09-30
Przebiła się lewa dolna trójka. Gabi ma 13 zębów

2008-09-18
DDTVN "Jak niemowlę mówi kocham cię"

2008-09-18
Wylot do Włoch. Kolejne spotkanie z Babcią

2008-09-02
Pierwsza próba samodzielnego picia ze zwykłej butelki. Udało się ;)

2008-08-20
Pierwsze próby samodzielnego jedzenia

2008-08-02
Coraz lepiej idzie już Gabrysi zakładanie "dorosłych" butów

2008-08-01
Gabrysia umie robić "żółwika". Składa rączkę w piąstkę i wita się tak z ludźmi ;)

2008-07-25
Gabrysia sama już potrafi zbudować wieżę z klocków.

2008-07-20
Przy pięknym uśmiechu ukazuje się już 12 bialusieńkich zębów. Wszystkie 1-ki, 2-ki i 4-ki

2008-07-18
Gabrysia umie pokazać jak piesek pije wodę, pokazuje tez jak robi konik, kurka, kaczuszka i rybka ;)

2008-07-05
Raczkowanie odeszło w kąt. Teraz Gabrysia śmiga na własnych nóżkach. Sama wspina się na meble, już nic nie jest dla niej przeszkodą- wejdzie wszędzie!!

2008-06-26
Gabrysia chodzi już trzymana za jedną rączkę. Już się nie boi takiej wysokości ;)

2008-06-18
Gabrysia sama chodzi, prawie wcale juz nie raczkuje

2008-06-06
Gabrysia nie buja się już na koniku na siedząco. Teraz największą frajdę sprawia jej bujanie sie na stojąco!

2008-05-28
DDTVN "Jak działa pamiec malego dziecka?"

2008-05-27
Gabrysia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Było ich aż 5!!!

2008-05-26
Gabrynia ma juz prawie 10 zębów. Dolne czwórki juz prawie całe wyszły ;)

2008-05-21
DDTVN "Niebezpieczne wypadki w domu".

2008-04-29
Pierwszy lot Gabrysi samolotem. Wyjazd do Włoch na tydzień. Podczas wyjazdu zaliczyliśmy też pierwszą podróż pociągiem.

2008-04-08
Wizyta w redakcji TVN

2008-04-02
Gabrynia pierwszy raz SAMA zdjęła sobie bluzeczkę. Najpierw lewy rękaw, potem przez główkę i prawy rękaw ;)

2008-04-01
Gabrysia ma juz 8 zębów. Wszystkie jedynki i dwójki

2008-03-28
Gabrynia ma już 7 zębów. Gorne 1 i 2, dolne 1 i dolną lewą 2.

2008-03-13
DDTVN "Dieta niemowląt"

2008-03-03
Gabi umie juz wchodzic po schodach i wchodzi rowniez na lozko i wszystkie inne niskie meble ;)

2008-02-28
Gabrynia umie juz sama schodzic z lozka.

2008-02-15
Gabrysia ma juz prawa gorna jedynke i wyszla juz tez lewa gorna dwojka ;)

2008-02-05
Wyszla lewa gorna jedynka ;))

2008-01-22
Gabrysia pierwszy raz w DDTVN "Leżenie na brzuszku"

2008-01-09
Pierwszy raz w DDTVN "Nie chrap kochanie"

2008-01-04
Gabi opierając sie o meble przeszła sama dwa kroczki

2007-12-23
Gab zachorowała na trzydniówkę. 27.12 dostała plamek

2007-12-20
Nauczyła sie głośno krzyczeć i piszczeć i wykorzystuje to kiedy tylko się da

2007-12-15
Gabi nauczyła sie sama stawać na nogi i potrafi ustać nawet kilka minut

2007-12-10
Gabrysia raczkuje ;)

2007-11-23
Gabrysia nauczyła sie "chodzić" na siedząco i poruszać sie gdzie tylko zechce.

2007-11-23
Gabi na prośbę "daj buzi" łapie mamę mooocno za włosy, szybko przyciąga ja do siebie i całuje w usta, śliniąc ja przy tym niesamowicie ;))

2007-11-19
Dzisiaj wyszły dwa pierwsze ząbki- dolne jedyneczki

2007-10-26
Gabi już sama siedzi "bez trzymanki" ;)

2007-10-06
Pierwszy cały dzień bez Mamy. Gabi była bardzo dzielna, gorzej z Mamą...

2007-09-23
Dzień Chrztu Świętego

2007-09-08
Dziś Gabi pierwszy raz jadla jabłuszka

2007-08-13
Dzisiaj konczy 100 dni ;))

2007-08-09
Przekręca sie już sama na boczek

2007-07-04
Gabi sztywno już trzyma główkę, śmieje sie w głos i gada po swojemu

2007-05-05
Gabrynia przyszła na świat


Przebiły się wszystkie trójki. Gabi ma 16 zębów.



2008-10-01
"jeee" jest "ćem" chcę

2008-09-19
"au" szczeka piesek "mmmm" muczy krówka "ahahahaha" rży konik "me" miauczy kotek "meeee" meczy owieczka

2008-08-01
"da" (daj) "ma" (masz) "mniam" (jeść) "oć" (chodź)

2008-07-10
Gdy ktoś puka do drzwi Gabrysia mówi "ko ko??"

2008-07-07
"opa" (znaczy wszystko- gdy Gab gdzieś wejdzie, zejdzie, coś spadnie, coś gdzieś położy... To takie uniwersalne słówko) "papa" (macha pięknie rączką i żegna kogo tylko może. Zdecydowanie nadużywa tego słówka... :) "bam bam" (używa, gdy coś upa

2008-05-24
Gab mówi: "o tu" "tam" "ne" "ta" oraz czasem powtarza wypowiedziane przez nas słowa ;)

2008-05-17
Gabrysia powiedziala "tata" "dada" i "daj". Tatuś jest bardzo szczęśliwy ;))

2008-03-29
Gabi mówi "baba" i "mama"

2007-08-09
Moje nastepne przypadkowe słowo to "bula"

2007-07-31
Mowie juz "meee" to wtedy gdy chcę jesc Potrafie tez mowic "gh" "a guu" oraz umiem miauczec ;))