Archiwum pamiętnika - gabrynia

Informacje z 2008.12:

 
2008-12-2217:12


Święta Bożego Narodzenia

Za kilka dni, gdy spadnie śnieg
   Zapłonie pierwsza gwiazdka
   Spotkamy się by spędzić czas

   W rodzinnych ciepłych gniazdkach
   Usiądziemy przy stole, pod choinką iglastą
   Wszystkie świeczki zapłoną
   Będzie ciepło i jasno
  
Święta, święta, święta, święta
     Czas kolędowania
     Święta, święta, święta, święta
     Narodziny Pana

Przez jakiś czas, zostanie w nas
   Świąteczny zapach ciasta
   By tak jak ptak, gdy minie rok
   W rodzime wrócić gniazda
   Gdy zaświeci choinka, odnowimy wspomnienia
   Łamiąc kruchy opłatek
   Wypowiemy życzenia 
 

 Święta, święta, święta, święta
     Czas kolędowania
     Święta, święta, święta, święta
     Narodziny Pana

 

  Wielkimi krokami zbliża się ten piękny, cudowny czas. Przeczytamy fragment Pisma świętego, podzielimy się opłatkiem z naszymi najbliższymi, zasiądziemy przy rodzinnym stole. Będziemy się radować i celebrować wspólnie spędzony czas. Zatrzymajmy się jednak na chwilę i wspomnijmy tych, których nie będzie wtedy wśród nas. Pomyślmy o bliskich, którzy są gdzieś daleko, lub o tych, których w ogóle nie ma już wśród nas. Pomyślmy o tych, którzy nie mają z kim spędzać tego cudownego czasu. Zostawmy to jedno wolne miejsce przy stole. Może ktoś będzie potrzebował aby z niego skorzystać. 
   My pojutrze wyruszamy do rodziny. Niestety dopiero pojutrze. Choinka będzie już ubrana, dania przygotowane, stół nakryty. A nasi kochani będą na nas czekać z utęsknieniem. (pewnie tez dlatego, bo będą bardzo głodni )
Nie mogę doczekać się do tej chwili. To najcudowniejszy czas w ciągu całego roku. Pełen magii, miłości, ciepła i zadumy. To już niedługo ;)
 
  Nie jestem dobra w życzeniach. Nigdy nie wiem, co powiedzieć. Ale chciałabym życzyć każdemu z Was, nawet tym, którzy przychodzą tu nie w koleżeńskich celach aby ten Świąteczny czas był dla Was cudowny. Abyście byli z Waszymi bliskimi, aby radość, spokój i ciepło zagościły w Waszych sercach. Aby ten czas dał Wam okazję do zadumy, do refleksji. Aby spory poszły w niepamięć, złe chwile uciekły daleko a ta magia i przede wszystkim pamięć o Tym, dzięki któremu możemy przeżywać ten cudowny czas.


credits
NEW big freebie
"Merry Christmas" made by girls from DigiScrap Pl forum
available here
http://digiscrappl.blogspot.com/2008/12/freebie-merry-christmas.html



Wasze myśli: 22 (Komentarze)


 
2008-12-1911:52


O tym i o tamtym

   Wczoraj rano wyruszyliśmy z domu. Oczywiście było lekkie opóźnienie z powodu naszego śpiącego dziecka. Przez godzinę nie mogliśmy jej dobudzić. Tak to jest, gdy po nocy się hula...
  Pogrzeb był piękny i bardzo smutny. W sumie jaki może być pogrzeb... Gabrysię zostawiliśmy z moją ciocią aby nie przeszkadzała nikomu podczas mszy. Ja po mszy wróciłam do dziecka, bo liczyłam na to, że ja uśpię, ale gdzie tam. Ona miała inne plany. Wieczorem pojechaliśmy razem na stypę. Tam zabawiała gości i rozweselała atmosferę. Był tam też malutki kotek, na punkcie którego oszalała. Miauczała chyba do niego z godzinę i przytulała z okrzykiem radości. Tej radości kotek chyba jednak nie przejawiał...
Wieczorem zasnęła, w drodze powrotnej marudziła strasznie. no i w domu spać nie chciała. Padła jakoś o 24. Bez komentarza...

  Muszę wspomnieć jeszcze o tym, że na imprezie dzieciuchowej było super. Gabi szalała z dziećmi i obie bardzo fajnie się bawiłyśmy. Nawet przez te ostatnie wydarzenia nie miałam kiedy obrobić zdjęć. Po tej imprezie wrociłyśmy do domu z grającym Teletubisiem, którego Gabi wręcz ukochała. Ta melodyjka wiecznie dudni mi w głowie. Od rana do wieczora.
  Dodać koniecznie muszę, że Gabi bardzo się zmienia. Jest bardzo troskliwa dla swoich zabawek. Buja je na huśtawce, wozi w wózeczku. No i jest strasznie uparta i stara sie nami manipulowac na każdym kroku... Gdy tylko cos jej się nie spodoba opuszcza głowę, wywija usta w grymas a oczkami wywija i podgląda jak kto reaguje na tą sytuację. Ja wtedy oczywiście parskam smiechem, więc ona odkręca buzię żebym przez przypadek nie zauważyła, że ona też się śmieje. Ach ta nasza aktoreczka ;)


Wasze myśli: 23 (Komentarze)


 
2008-12-1713:42


Urodziny Tatusia i dwie złe wiadomości

   Zacznę może od tej przyjemniejszej części czyli od urodzin tatusia. Jutroma swój dzień. Jeden jedyny w roku.Tyle już lat przeżył... Ile? Heh pisać publicznie nie będę :D
  Ty wiesz Kochanie, że pragnę dla Ciebie wszystkiego, co najlepsze, że chcę abyś był zdrowy i szczęśliwy i aby wszystkie Twoje marzenia się spełniały.Nie potrafię jakoś tu "na forum" złożyć Ci życzeń, więc zrobię to osobiście ;)

  Pierwszą złą wiadomością jest to, że mimo że wczoraj cały dzień męczyłam się z marudzącym dzieckiem, kombinowałam co by tu zrobić aby nie zasnęła i w końcu uspałam ja po 18 to ona wstała o 22 chętna do zabawy. Cala aż parowałam ze złości. I dziś kolejny dzień męki...

  Druga zła wiadomość to taka, że wczoraj zmarła prababcia Gabrysi, a babcia tatusia. Jutro jedziemy na pogrzeb.
Niech dusza Twoja spoczywa w spokoju [*][*][*]


Wasze myśli: 42 (Komentarze)


 
2008-12-1512:12


Ja nic z tego nie rozumiem

  Z Gabrysią coś się stało. Nie wiem co. Od kilku dni zasypia na noc o 1 w nocy! Budzi się oczywiście ok 12 w południe. A my codziennie wieczorem gimnastykujemy się, kombinujemy i wymyślamy co by tu zrobić aby nasze dziecko poszło spać o normalnej godzinie. Ale na nią nic kompletnie nie działa. Dziś postanowiłam, że choćbym nie wiem co miała zrobić to nie pozwolę jej zasnąć w ciągu dnia. Nie ma tego dobrego! Trzymajcie kciuki, bo wczoraj też tak mówiłam i nic z tego nie wyszło. Padła na spacerze po Starym Mieście... A wieczorem powtórka z rozrywki. A raczej może nie WIECZOREM tylko W NOCY!!
  Muszę tez wspomnieć o tym, że Gabi robi się okropną manipulantką. Chyba czyta mi w myślach i posiadła cała moją wiedzę na temat manipulacji. Ciągle w domu jest krzyk, płacz, rzucanie się gdzie popadnie. Gabrysia walczy o swoje. Gdy mówię jej NIE to ona z takim potwornym wzrokiem patrzy się na mnie i robi co, czego jej nie pozwoliłam. A jak udaje, że płacze! To jest urodzona aktorka, mówię Wam. Tylko musi jeszcze poćwiczyć, bo niestety odgadujemy to jej udawanie. Konsekwencja, brak reakcji. Niby działa, ale ona nie odpuszcza. Jest tak samo uparta jak my i to chyba nawet bardziej, bo ona to 2w1 a my 2 ale jako oddzielne osobniki...
W każdym bądź razie, nie znałam jej wcześniej takiej....
  Musze jeszcze wspomnieć, że dzień zapowiada nam się optymistycznie. Zostałyśmy zaproszone na imprezkę dziecięco-mamuśkową. Nie mogę się już doczekać ;) Gabi pozna nowe dzieciaki, ja nowe mamuski. Zamierzamy ie tam super bawić. Pod warunkiem, że Gabrysia nie zaśnie.
  Zakończę ta notkę optymistycznym akcentem. Właśnie z Gabrysią pochłaniamy pyszne śniadanko. bułeczki z wędlinką. Oczywiście wędlinkę je Gabrysia a ja same bułeczki ;)


PS. Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa i gratulacje. Jest mi strasznie, strasznie miło ;)


Wasze myśli: 30 (Komentarze)


 
2008-12-1215:26


Hurraaaaa!!


  Nie no własnym oczom nie wierzę. Radość moja przeogromna. Nasz blog został blogiem listopada! Jakim cudem? Jak głupi do sera się cieszę cały czas i tańczyć mi się zachciało. w jednej sekundzie zatkany nos się odetkał, bolące mięśnie sił nabrały i jestem pełna życia ;)
  Tak się cieszę. Słów mi brak. Nasz blog został doceniony. Dziękuję wszystkim tym, którzy na nas głosowali. To dla nas ogromny zaszczyt. Jeszcze kilka dni temu myślałam, że już nigdy nie będzie mi dane pisać na tym blogu a dziś taka niespodzianka. Taka ogromna niespodzianka.
  Ręce mi się trzęsą, język się plącze i ciągły banan na buzi. Nigdy bym nie przypuszczała, że ten nasz skromny blog, to nasze proste pisanie i zwykłe życie zostanie przez kogokolwiek zauważone.
  No i mam nadzieję, że w końcu tatuś Gabrysi przestanie mi mówić "a ty ciągle siedzisz na tych smykach"

PS. Przepraszam, że to tak bez składu i ładu, ale słów mi zabrakło...
Jeszcze raz bardzo dziękuję


Wasze myśli: 36 (Komentarze)


 
2008-12-1121:25


Magicznie

   Magicznie kiedyś wyglądały nasze święta. Wtedy długo przed Bożym Narodzeniem czuło się tą atmosferę, to oczekiwanie i przygotowywania. Teraz, gdy mieszkamy z dala od rodziny, nie czuć już tej magii. Można powiedzieć, że przyjeżdżamy na gotowe. Chciałabym żeby Gabrysia czuła przed świętami to, co ja czułam będąc małą dziewczynką. Mam nadzieję, że będę potrafiła stworzyć ta magiczną atmosferę w naszym rodzinnym domu. Najpierw muszę się nauczyć przygotowywać te wszystkie pyszne dania, piec pierniczki czy inne specyfiki. Wtedy dopiero będę mogła przekazać to mojej Perełce.
   Jak na razie ćwiczymy kupowanie prezentów. To idzie nam całkiem dobrze ;)

Co do chorób. Gabi ma się już bardzo dobrze. Za to teraz ja zdycham. Tylko jak ja mogę chorować jak muszę być zawsze w pełni gotowa zajmować się Gabrysią? Jak ja mogę narzekać i chcieć odpocząć?  Gdzie tam! Ja nie mam czasu na marudzenie i na chorowanie ;)


Wasze myśli: 15 (Komentarze)


 
2008-12-1011:15


Nareszcie ;)

   Radość moja ogromna, bo blog po tygodniowej przerwie znowu działa. Już spisałam go na straty i myślałam o założeniu nowego, ale Grześkowi udało się na szczęście go uruchomić. Wiem, że byłam bardzo hm upierdliwa i dziękuję Ci bardzo, że przywróciłeś naszego bloga do życia. Tyle wspomnień, tyle uczuć tu przelanych. Bardzo przykro było mi z myślą, że mogę to stracić.
Teraz boję się cokolwiek tu zmieniać, bo może blog znowu zastrajkować. Dlatego na razie zostawiam tak, jak jest. Zmiany będą minimalne.

  Co do zdrowia Gabrysi to gorączka minęła, a po kilku dniach pojawił się katar i kaszel. Badań nadal nie zrobiliśmy, bo moje dziecko jest bardziej cwane od mamusi i nie umiem pobrać jej tego moczu :/
Do tego jeszcze ja zaraziłam się od niej i obie chodzimy i chrząkamy. Straszne to jest, ale dajemy radę ;)

  Ostatnio były Mikołajki. W związku z tym faktem powróciły wspomnienia. Gdy byłam małą dziewczynką, miałam może z 7 lat, a mój brat miał 5, mieliśmy jeszcze wtedy wspólny pokój. Była noc przed Mikołajkami. Ja oczywiście wierzyłam w to, że to Mikołaj przynosi nam prezenty, ale mój zawsze uświadamiający mnie brat domyślał się, że to jedna wielka ściema. Pamiętam, że przed zaśnięciem zrobiliśmy mega pułapkę na "Mikołaja". Pod drzwiami ustawiliśmy ogromną stertę pustych puszek (ktoś z naszej rodziny je kolekcjonował), grające miśki, szeleszczące reklamówki i mnóstwo innych hałasujących przedmiotów. No! Teraz nikt tędy cicho sie nie przemknie. Jednak nie złapaliśmy Mikołaja, bo mama przyszła na zwiady, czy juz śpimy. ale jednak ta wielką akcję pamiętam do dziś ;)
Wtedy to dziecko cieszyło się z każdego prezentu jakie dostało. Nie było żadnych wygórowanych wymagań. A teraz dzieci mają takie zachcianki, że aż boję się, co to będzie za rok, gdy Gabi będzie już mówić. Na szczęście jeszcze tych zachcianek nie posiada ;)


Wasze myśli: 16 (Komentarze)


 
2008-12-0310:41


Smutno

  Wczoraj naściągałam dodatków i miałam robić scrapy. Miałam też iść z Gabrysią do sklepu po płyty CD aby zgrać wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy z komputera. Jednak nasz dzień wyglądał zupełnie inaczej. Gabrysia dostała gorączkę. Znowu... Sen przeplatał się z płaczem i marudzeniem. Aż popołudniu temperatura przekroczyła 39 stopni i postanowiłam wezwać lekarza. Dowiedziałam się, że mogę czekać na niego nawet do 23, tyle mają wezwań. Jednak lekarz przyjechał po 18. Dokładnie Gabrysię obejrzał i mi wszystko super wytłumaczył. Podczas całego badania Gabi przez płacz krzyczała na lekarza po swojemu. Dobrze, że on jej nie rozumiał, bo pewnie obelgi niezłe mu rzucała.
  Co lekarz nam powiedział? Zaczeriwnione gardło oraz prawe ucho. Poza tym nic jej nie jest. Obowiązkowo badanie moczu i na podstawie wyników ustalamy dalsze leczenie. Do tego przepisał mnóstwo leków. Najgorsze będą te doustne. już dziś się z nimi męczyliśmy :/
   Noc była okropna. Prawie cała nieprzespana. Gabi przez tą gorączke nie mogła spać. Płakała, wierciła się. A jeśli już spała to na mnie i obowiązkowo z cycem w buzi. Rano już ma 38,3 stopni. Ale nie dawałam jej czopka, poczekamy.
   Najgorzej z tym pobraniem moczu. Zawsze się z tym męczymy, że aż w końcu do żadnego badania nie dochodzi. Przykleiłam jej woreczek. Wiem, że jest za duża, ale przecież nie mogę za rozpalonym nagim dzieckiem biegać z pojemniczkiem. No i zasnęła właśnie z tym paskudztwem w pieluszce. Mam nadzieję, że więcej już nie będę musiała jej tego przyklejać. A przede wszystkim mam nadzieję, że badania wyjdą dobrze.
   Tak bardzo sie martwię o moje maleństwo. Jest taka smutna, taka markotna. W ogóle się nie uśmiecha. A ja smutna jestem razem z nią. I na nic kompletnie nie mam już ochoty :(


Wasze myśli: 5 (Komentarze)


 
2008-12-0119:22


Weekendowo

  Tyle się naprodukowałam!! I tak jednocześnie gotując obiad zapomniałam przed zapisaniem skopiować tekst i mnie wywaliło ze Smyków. nie piszę tego drugi raz!!! Nie piszę!!! W skrócie tylko!! Rano zakupy dla Gabi- kurtka, spodnie zimowe i śniegowce. Chcę jeszcze wspomnieć, że w weekend byliśmy w naszym rodzinnym mieście. Sobota spędzona z moimi dziadkami, ciocia i rodziną chrzestnego. obchodziliśmy imieniny mojego dziadzia Andrzeja.
 W niedzielę pojechaliśmy bez Gabrysi na mszę świętą. Dawno nie była taka spokojna. I chyba zdecydowanie wolimy te spędzone z Gabrysią. Każda chwila bez niej jest stracona. Potem odwiedziny u babci taty. Babcia już ma swoje lata i niestety nie czuje się zbyt dobrze. Dużo zdrówka babciu! A wieczorem odwiedziny u mojego taty. Gab wertowała jego zabawki i wszystko to, co znajdowało się na stole.




  Chcę jeszcze wspomnieć o moim scrapowym sukcesiku.Moje scrapy są chwalone. Z czego jestem bardzo dumna. Ale o tym na moim blogu scrapowym. Zapraszam ;)



  A wczoraj swoje siódme urodziny obchodziła nasza Smykowa koleżanka Zuzia. Zuziu życzymy Ci dużo zdrowia. Aby każdy Twój dzień był piękniejszy od poprzedniego i aby każda chwila wypełniona była szczęściem po brzegi ;)
  Oto nasz skromny prezent dla Zuzi :*


credits: "Angelic" by SussieM
 


Wasze myśli: 27 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 44055 gości.

- Agatka i Ola

- Ala i Agnieszka

- Alexanderek

- Bartłomiejek

- Bartoszek

- Bartuś i Ewa

- Bartuś i Ola

- Elunia (barmo)

- Fabianek, Oliwka i Sylwia

- Filemonek i Kasia

- Filip Cool ;)

- Filip, Bartek (ema79)

- Hubcio, Sandra i Danusia

- Julcia i Karola

- Julka i Wiola

- Kacperek

- Kamilek i Agata

- Kuba i Kala

- Kubus i Beata (becia)

- Laura i Doti

- Majka i Magda

- Majunia i Dita

- Martysia i Agnieszka

- Miluś, Kubuś i Basia

- Moje scrapy

- Natalia i Kasia

- Ola (kwiatulunka) i Dominika

- Oleńka i Sylwia

- Pati i Stejsi

- Pychotki

- Roxanka

- Sałatki

- Stronka Tatusia

- Szymuś

- Ulotne

- Wojtuś

- Zapiski Mamy

- Zosia i Karolina

- Zuzia i Natalia



2008-09-30
Przebiła się lewa dolna trójka. Gabi ma 13 zębów

2008-09-18
DDTVN "Jak niemowlę mówi kocham cię"

2008-09-18
Wylot do Włoch. Kolejne spotkanie z Babcią

2008-09-02
Pierwsza próba samodzielnego picia ze zwykłej butelki. Udało się ;)

2008-08-20
Pierwsze próby samodzielnego jedzenia

2008-08-02
Coraz lepiej idzie już Gabrysi zakładanie "dorosłych" butów

2008-08-01
Gabrysia umie robić "żółwika". Składa rączkę w piąstkę i wita się tak z ludźmi ;)

2008-07-25
Gabrysia sama już potrafi zbudować wieżę z klocków.

2008-07-20
Przy pięknym uśmiechu ukazuje się już 12 bialusieńkich zębów. Wszystkie 1-ki, 2-ki i 4-ki

2008-07-18
Gabrysia umie pokazać jak piesek pije wodę, pokazuje tez jak robi konik, kurka, kaczuszka i rybka ;)

2008-07-05
Raczkowanie odeszło w kąt. Teraz Gabrysia śmiga na własnych nóżkach. Sama wspina się na meble, już nic nie jest dla niej przeszkodą- wejdzie wszędzie!!

2008-06-26
Gabrysia chodzi już trzymana za jedną rączkę. Już się nie boi takiej wysokości ;)

2008-06-18
Gabrysia sama chodzi, prawie wcale juz nie raczkuje

2008-06-06
Gabrysia nie buja się już na koniku na siedząco. Teraz największą frajdę sprawia jej bujanie sie na stojąco!

2008-05-28
DDTVN "Jak działa pamiec malego dziecka?"

2008-05-27
Gabrysia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Było ich aż 5!!!

2008-05-26
Gabrynia ma juz prawie 10 zębów. Dolne czwórki juz prawie całe wyszły ;)

2008-05-21
DDTVN "Niebezpieczne wypadki w domu".

2008-04-29
Pierwszy lot Gabrysi samolotem. Wyjazd do Włoch na tydzień. Podczas wyjazdu zaliczyliśmy też pierwszą podróż pociągiem.

2008-04-08
Wizyta w redakcji TVN

2008-04-02
Gabrynia pierwszy raz SAMA zdjęła sobie bluzeczkę. Najpierw lewy rękaw, potem przez główkę i prawy rękaw ;)

2008-04-01
Gabrysia ma juz 8 zębów. Wszystkie jedynki i dwójki

2008-03-28
Gabrynia ma już 7 zębów. Gorne 1 i 2, dolne 1 i dolną lewą 2.

2008-03-13
DDTVN "Dieta niemowląt"

2008-03-03
Gabi umie juz wchodzic po schodach i wchodzi rowniez na lozko i wszystkie inne niskie meble ;)

2008-02-28
Gabrynia umie juz sama schodzic z lozka.

2008-02-15
Gabrysia ma juz prawa gorna jedynke i wyszla juz tez lewa gorna dwojka ;)

2008-02-05
Wyszla lewa gorna jedynka ;))

2008-01-22
Gabrysia pierwszy raz w DDTVN "Leżenie na brzuszku"

2008-01-09
Pierwszy raz w DDTVN "Nie chrap kochanie"

2008-01-04
Gabi opierając sie o meble przeszła sama dwa kroczki

2007-12-23
Gab zachorowała na trzydniówkę. 27.12 dostała plamek

2007-12-20
Nauczyła sie głośno krzyczeć i piszczeć i wykorzystuje to kiedy tylko się da

2007-12-15
Gabi nauczyła sie sama stawać na nogi i potrafi ustać nawet kilka minut

2007-12-10
Gabrysia raczkuje ;)

2007-11-23
Gabrysia nauczyła sie "chodzić" na siedząco i poruszać sie gdzie tylko zechce.

2007-11-23
Gabi na prośbę "daj buzi" łapie mamę mooocno za włosy, szybko przyciąga ja do siebie i całuje w usta, śliniąc ja przy tym niesamowicie ;))

2007-11-19
Dzisiaj wyszły dwa pierwsze ząbki- dolne jedyneczki

2007-10-26
Gabi już sama siedzi "bez trzymanki" ;)

2007-10-06
Pierwszy cały dzień bez Mamy. Gabi była bardzo dzielna, gorzej z Mamą...

2007-09-23
Dzień Chrztu Świętego

2007-09-08
Dziś Gabi pierwszy raz jadla jabłuszka

2007-08-13
Dzisiaj konczy 100 dni ;))

2007-08-09
Przekręca sie już sama na boczek

2007-07-04
Gabi sztywno już trzyma główkę, śmieje sie w głos i gada po swojemu

2007-05-05
Gabrynia przyszła na świat


Przebiły się wszystkie trójki. Gabi ma 16 zębów.



2008-10-01
"jeee" jest "ćem" chcę

2008-09-19
"au" szczeka piesek "mmmm" muczy krówka "ahahahaha" rży konik "me" miauczy kotek "meeee" meczy owieczka

2008-08-01
"da" (daj) "ma" (masz) "mniam" (jeść) "oć" (chodź)

2008-07-10
Gdy ktoś puka do drzwi Gabrysia mówi "ko ko??"

2008-07-07
"opa" (znaczy wszystko- gdy Gab gdzieś wejdzie, zejdzie, coś spadnie, coś gdzieś położy... To takie uniwersalne słówko) "papa" (macha pięknie rączką i żegna kogo tylko może. Zdecydowanie nadużywa tego słówka... :) "bam bam" (używa, gdy coś upa

2008-05-24
Gab mówi: "o tu" "tam" "ne" "ta" oraz czasem powtarza wypowiedziane przez nas słowa ;)

2008-05-17
Gabrysia powiedziala "tata" "dada" i "daj". Tatuś jest bardzo szczęśliwy ;))

2008-03-29
Gabi mówi "baba" i "mama"

2007-08-09
Moje nastepne przypadkowe słowo to "bula"

2007-07-31
Mowie juz "meee" to wtedy gdy chcę jesc Potrafie tez mowic "gh" "a guu" oraz umiem miauczec ;))