Archiwum pamiętnika - gabrynia

Informacje z 2008.4:

 
2008-04-2808:58


Urodziny Gabrysi

Notkę napisałam wcześniej, gdyż w dniu urodzin Gab będziemy we Włoszech. Jedziemy już jutro!!!!!! (dn.28,04,2008)

Wlochy, Falconara
dn. 05,05,2008r.

Tyle myśli w mojej glowie, a ja nie wiem, co napisać.
Tak szybko zleciał ten rok. Twoje pojawienie sie na tym świecie przewróciło nasze życie do góry nogami. Ale nigdy do tej pory nie byliśmy tak szczęsliwi, jak jesteśmy teraz przy Tobie. Tyle nas nauczyłaś. Pokazałaś nam, co tak naprawdę liczy się w życiu. Jestem bardzo dumna z tego, jaka jesteś. Jesteś bardzo grzeczną i wiecznie roześmianą dziewczynką. Jeszcze nigdy nie spotkałam tak pogodnego i spokojnego dziecka. Nie mam pojęcia, po kim Ty to masz ;)

Przez ten rok obserwowaliśmy, jak się zmieniasz, rozwijasz, jak trenujesz siadanie, raczkowanie, teraz uczysz sie stawiać pierwsze kroczki. Czasem jak nie zauważysz, że nikt Cie nie trzyma to sama stoisz. Bardzo ostrozna jesteś.

Nie potrafię nazwać słowami tego, co Ci życzę. Bo pragnę aby spotkało Cie wszystko, co najlepsze.
Abyś nigdy nie musiala cierpieć.
Zrobie wszystko abys wyrosła na uczciwą i mądrą dziewczynkę, abyś była otwarta na ludzi i ich serca.

Abys była pełna szcunku, cierpliwości i kultury.

Dziś świętujemy Twoje urodziny u Twojej babci we Włoszech.
Ale jak wrócimy do Polski to podzielimy się z Wami nasza radością ;)

Kochamy Cie Gabrysiu ;)


Wasze myśli: 30 (Komentarze)


 
2008-04-2411:23


Maminy problem

Już za kilka dni Gabrysia skonczy rok. Stara baba z niej już, a nadal ciągnie cyca. I to ostatnio coraz więcej, bo ida jej zęby a to jest dla niej wielkie ukojenie. Dzis w nocy albo płkała albo ssala cyca. a ja juz nie wyrabiam. Chciałabym juz ja odstawic od piersi, ale przeciez czyms to mleko bede musiała zastąpić. Ale jak ona kompletnie nie chce pic z butli!! Jak bede jej podawac modyfikowane?? Ona zasypia przeciez z cycem w buzi. Jestem w totalnym dołku. Kompletnie nie wiem, w którą stronę iśc, co zrobić, jak rozwiązać problem.
Tyle błędów zostało popełnionych i jak teraz to wszystko odkręcić?? Wiem, że muszę małymi kroczkami ją oduczać. ALe ona teraz tylko do tego cycka leci, nic nie chce jeść, bo idą jej zęby. Ktos moze napisać, że może poczekać aż te zęby wyjdą, ale mogą jej iśc jeszcze z rok, albo więcej, a przecież nie będę do tego czasu jej karmić cycem. Przecież zawsze będzie coś przeciw. Co ja robic mam :(((

4 dni do w0yjazdu


Wasze myśli: 8 (Komentarze)


 
2008-04-2316:59


Spotkankowo....



Szalejemy!! Wczoraj mimo brzydkiej pogody,
mame strasznie nosilo
i musiałysmy wyjsc na dwor. Wiec pojechalysmy
na plac zabaw do Isi i Wioli. Zanim dojechałysmy,
dziewczyny zdazyły juz porzadnie zmarznac,
wiec pojechałysmy do domu do Wioli.
Dziewczyny bawiły sie tam super.
Gab tak strasznie sie zmienia,
gdy jest z dziecmi. Duzo szybciej sie przy nich rozwija.
A mnie to bardzo cieszy ;)

Dziewczyny sie wyszalały, Wiola poczestowała nas
smakołykami z Julciowej imprezy urodzinowej
i najedzone i zadowolone-wrociłysmy do domku. ;)))

A dzisiaj umowiłysmy sie z Gronowymi Mamusiami
na placu zabaw na Wilsona.
Jejku było tyle dzieci, ze ciezko było poznac,
ktore to nasze. Te starsze dzieciaki strasznie szalały,
ze az bałam sie o te nasze, zeby nie stała im sie krzywda.
Jeden nawet wytarmosił Gab. A stała obok mnie!!
Jak to zobaczyłam to myslałam, ze chyba ja go wytarmosze,
ale okazało sie, ze Gab byla zdowolona, wiec sie uspokoiłam.
Dzieci wycieczkowe szybko sie zmyły i miałysmy
plac dla siebie. Poznałysmy kilka "nowych" mam.
Dzieciaki sie wyszalały, my sie wygadałysmy
i niestety padły nam baterie w aparatach, wiec nie mamy
zbyt wielu zdjęć. Czekam aż Wiola wróci do domu,
może ona ma jakieś z Gab.
Gabrysia na tym placu zabaw
jest poprostu jak nie moja Gabrysia.
Jeszcze sama nie chodzi, ale na czworakach lata
za dziecmi i smieje sie przy tym nieziemsko.
Ile radosci jest w każdej huśtawce,
zjeżdżalni czy nawet piaskownicy
(dopóki nie najadła sie piachu
i był zakaz wchodzenia do piaskownicy...).
A mnie strasznie cieszy to,
ze moje dziecko tak sie cieszy ze spotkania
z innymi maluszkami. Moge nawet codziennie
jezdzic na place zabaw, nawet w brzydką pogodę,
byle by tylko widzieć, jak moje dziecko sie cieszy.
Gabrynia tak sie wyszalała, ze potem spała ponad 2 godziny.
Strasznie mnie to zdziwiło. Az steskniłam sie za nia
i czekałam az sie obudzi.
Aczkolwiek sama wtedy tez troche korzystałam z hustawek
dla wiekszych dzieci ;)
A nerwy przed wyjazdem są coraz większe.
Nie wiem czym sie denerwuję, przeciez już tyle razy latałam
i bylam tam, że juz kompletnie nie powinno wzbudzać
to we mnie żadnych emocji..a jednak!! Jeszcze czekaja nas
zakupy przed wyjazdem i kilka spraw do załatwienia
i benvenuta a Italia ;))




5 dni do wyjazdu


Wasze myśli: 7 (Komentarze)


 
2008-04-2112:03


Wlochy..wspomnienia

Coraz częściej ostatnio wspominam wyjazdy do Włoch. A to przez to, ze wielkimi krokami zbliża się naż rodzinny wyjazd. To już za 7 dni. Jak ten czas szybko zleciał. Ale wiem, ze jeszcze szybciej zlecą dni tam we Włoszech. Tak jak zawsze szybko mijają i trzeba wracać do szarej Polski. Te spacery po plaży, opalanie, pływanie w morzu, te wyjazdy do Rzymu, Wenecji, Loretoo, Porto Nuovo, do Ancony... Te wieczorne wyjscia na plaze, na koncerty... To słonce, ktore sprawiało, ze humor sie poprawial i ta cudowna opaleizna....
Te wszystkie piękne chwile. No i przede wszystkim bliskośc mamy. Tak, chyba w głębi duszy nadal jestem jej małą dziewczynka, ktora potrzebuje sie w nia wtulic. W koncu juz od bardzo dawna tam mieszka i nie mam jej na codzien...
Kiedyś, gdy pojechalam tam pierwszy raz z Mirusiem, pragnelam pokazać mu te wszystkie piekne miejsca, które sama widziałam. A teraz pragnę pokazać to Gabrysi. Wiem, że jest jeszcze za mała żeby cokolwiek zapamiętać. Ale pozostana zdjęcia ;)
Tak jak pozostały po poprzednich wyjazdach. Niestety nie mam wszystkich na komputerze, ale mam te z ostatnich 3 lat.



Teraz planujemy pojsc w koncu do Zoo, ktore znajduje sie z maminej miejscowości oraz skoczymy do Mirabilandii na male szaleństwo z dzieciakami. I przede wszystkim mam nadzieje, ze bedzie gorąco, bo chciałabym choc troszke sie podpiec... Ale to nie jest najwazniejsze... najwazniejsze jest to, ze jedziemy tam razem. Razem bedziemy cieszyc sie z widokow, z chwil i razem bedziemy mieli co wspominac ;) NIE MOGE SIE JUZ DOCZEKAC....



Do wyjazdu pozostało 7 dni



Wasze myśli: 12 (Komentarze)


 
2008-04-1814:43


UWIELBIAM....

Uwielbiam patrzeć jak śpisz. Tak spokojnie wtedy oddychasz, taką spokojna masz twarz.. przytulasz
się do podusi i śnisz o Aniołkach....takich jak Ty.
Uwielbiam, gdy przytulasz sie do mnie. Kładziesz głowkę na mojej piersi, a Twoje włoski łaskoczą
mnie po nosie. Głaszczesz rączką moje plecy i wtulasz się. Szukasz ukojenia, bezpieczeństwa...
a ja czuję się wtedy potrzebna. Jak nigdy w świecie. Czuję się taka silna i wrzechmogąca.
Wiem, że dla Ciebie zrobię wszystko.
Uwielbiam, kiedy sie uśmiechasz. Masz wtedy takie promienne oczy, tak cudownie Ci się
błyszczą. Z Tobą śmieje się cały mój świat. Całe moje życie... Jesteś moim promyczkiem,
bez którego świat byłby bezwartościowy.
Uwielbiam, kiedy się bawisz. Poznajesz wtedy rzeczy, które dla mnie są tak proste, tak oczywiste,
że aż nie zwracam na nie uwagi. Dla Ciebie są fascynujące, trudne. Tak uparcie dążysz do celu.
Masz to chyba po Tatusiu ;)
Uwielbiam kiedy bawisz się z Tatusiem. Wtedy słowo "miłość" nabiera zupełnie innych barw.
Wtedy widzę, jak właśnie powinny wyglądać relacje córki z ojcem.
Razem uczycie mnie wielu nowych rzeczy, ktorych do tej pory nie znałam.
Uwielbiam patrzeć, jak cieszysz się na widok wracającego z pracy do domu Tatusia.
Twoja twarz promienieje. Wyciagasz rączki do Niego, nic wtedy sie nie liczy. Tylko Wy.
Tylko to, aby sie przytulic po tak długiej nieobecności i dać sobie buzi. Moje serce wtedy mocniej bije,
dusza się raduje. Wtedy wiem, że moje życie tak właśnie ma wyglądać, że to jest to, czego potrzebuję...

Uwielbiam patrzeć jak poznajesz nowe rzeczy. Ja wtedy poznaję je na nowo razem z Tobą. Patrzę na nie
Twoimi oczami. Tak bardzo świat się wtedy zmienia. Staje się taki bezpieczny, taki dobry.
wtedy te malutkie rzeczy daja tyle radości, nie potrzeba wtedy niczego więcej.
Tylko ten malutki listek sie liczy. Jest taki kolorowy,
aki szeleszczący, taki nowy. Nie taki, jakiego widziałam go zawsze.

Uwielbiam, kiedy uczysz się czegoś nowego. Kiedy stawiasz pierwsze kroczki,
kiedy wymawiasz nowe słowo. Jestem wtedy taka dumna, ta duma we mnie rośnie i mnie rozpiera.
Wtedy wiem, że robie cos dobrego pokazując Ci nowe czynności, ucząc Cię nowych słów.
Wtedy podziwiam potęgę stworzenia człowieka.
Podziwiam to, jak się rozwijamy, jak zmieniamy się. Podziwiam wtedy Boga, bo On dał mi Ciebie.



Wasze myśli: 9 (Komentarze)


 
2008-04-1714:31


Mistrzyni w...


W WYCISKANIU



W PRANIU

W RENOWACJI ZABYTKóW


W MYSLENIU


W SZOROWANIU


W CZESANIU


W WIESZANIU CIASTEK NA CHO
INKę


W PILOTOWANIU


W SZYBOWANIU


W OGRODNICTWIE

W MALOWANIU


W ELEKTRYCE


Wasze myśli: 10 (Komentarze)


 
2008-04-1521:21


Super hiper odlotowo!!

Dzis spedzilysmy dzien
super hiper odlotowo.
Pojechalysmy razem z
Wiolą, Julcią, Isia i Oli
na plac zabaw obok placu Wilsona.
Pierwszy raz byłam
na tym placu i strasznie
mi sie spodobał.
Nasze Małe Dziewczyny
były zachwycone
ilością huśtawek i atrakcji.
No i ilościa dzieci,
bo było ich od groma.
Ale jakoś to nam nie przeszkadzało,
wręcz przeciwnie- atmosfera
była świetna.
Huśtawki są tam dla takich
maluszków jak Gab
oraz dla duuuzo duuzo większych dzieci.

Gab huśtała się na huśtawkach,
lepiła babki w piaskownicy ;)
Nawet zjeżdżała ze zjeżdżalni
sama i ze mną ;))
Gab mogła bez problemu po tym placu
chodzić na czworakach,
bo jest on zrobiony
z czegos miekkiego,
więc żadna krzywda
nie mogła jej sie stać.
W ogóle Mała była
wniebowzięta ilościa dzieci.
Jak chodzę z nia sama
na plac zabaw to nie cieszy się tak,
jak cieszyła sie dzisiaj.
Od razu mi się wtedy lepiej na duszy robi,
jak widzę jak moj ukochany
Szkrabek tak sie cieszy
.

Dziewczyny zmęczone zabawą
szybko poszły spać.
Zrobiłyśmy wtedy rundkę
dookola parku
i usadowiłyśmy sie na ławce.
Ja mogłam sobie chociaż coś
zjeść-jak to ja, głodomorek ;))
No i troche sobie poszalałyśmy
"pod nieobecność" naszych
dziewczynek. Pospały ok 1,5 godzinki
i znowu chętne do zabawy szalałyśmy
do 15:30. Dzień był cudowny.
Musimy częściej się tak spotykać.
Dziekuję Dziewczynki za ten
superowy spacerek ;)

Aha! Wiecej zdjęć w galerii ;)


Wasze myśli: 11 (Komentarze)


 
2008-04-1414:39


Wczoraj i dziś ;)

         Wczoraj jednak dzień nie byl taki zły. Przyjechal do nas Mirusia brat z żona i dzieciakami żeby zaprosic nas na Komunię Św. do Mirusia chrześniaka. Zjedliśmy obiadek i pojechaliśmy do Mirka siostry. Od razu ja odwiedziłam mojego brata i zobaczyłam jak mieszka (bo oni razem wynajmuja mieszkanie-Aneta, Adaś-drugi brat Mirusia i Paweł-mój brat). Bylo bardzo fajnie. Gab była wniebowzięta. Tyle dzieciaków i w ogóle tyle ludzi ja zabawiało. A ja miałam spokój na cały dzień ;)))
       A dzisiaj wybrałyśmy sie na spacerek na plac zabaw. Bylo bardzo dużo dzieci. Gab się przyglądała, jak dzieci sie bawią. niestety huśtawki nie były przystosowane dla małego dzieciaka, więc też wszędzie nie mogłam jej posadzić, ale za to na karuzeli Gab ćwiczyła chodzenie ;)




       No i chciałam się pochwalic, że Gabrysia wczoraj robiła juz sama kilka kroczków, bez trzymanki!! Tatuś ja tak uczył. Strasznie dumni jesteśmy z naszej ksiezniczki. Może juz będzie smigała, jak pojedziemy do babci Agniesi ;)
A teraz lece do mojej misi, bo sie właśnie obudziła. Pa ;)


Wasze myśli: 10 (Komentarze)


 
2008-04-1308:09


Notka na szybkiego

Przedwczoraj naszego tatusia cały dzień
miało nie być w domku, ponieważ od razu po pracy pojechał na uczelnię. Wieczorkiem już tak bardzo bylo mi szkoda naszego psa, że postanowiłam wybrałać się z Gab i Kruszynką na spacer. Taki krótki, po okolicy, ale zawsze coś. Przy okazji zrobiłam zdjęcie nowej Gabrysiowej bryki. Nie widać za bardzo kolorów wózka, ale robiłam tak na szybkiego te zdjęcia... W sumie ten wózek nie jest taki zły. Jest bardzo wygodny w prowadzeniu, to jego ogromny plus. Jest leciutki i taki "skrętny" :) Spacerki z tym wózkiem są bardzo przyjemne, bo w końcu moge sie delektować odglosami natury a nie wiecznym skrzypieniem. To ogroooomny plus tego wózka ;))
Niestety Gabrysia coraz częściej uniemożliwia mi korzystanie z komputera. Ona też chce klikać w klawiature i myszkę. Oczywiście ma swoje do zabawy, ale przecież te mamusiowe są tysiąc razy fajniejsze, bo świecą!! Ile krzyku jest, jak ona chce do komputera, juz zaczęła sie wyginać ze złości i wić się na podłodze... Ojjj będę miała z tym moim uparciuszkiem.

Piszecie, że jest problem z
tak kombinuję z kolorem czcionki,
Chyba będę musiała jeszcze ostro nad
No i w końcu udało mi się sfilmiwać
mój kochany. Tak szybko się uczy

Niestety od kilku dni wychodzą jej
tak bardzo ma napuchnięte te dziąsła)
Te poprzednie zęby to pikuś w
juz kompletnie nie wiem, co
A dzis nie dośc, że noc była tragiczna
przed 7. Więc nie pytajcie
,
przeczytaniem moich notek. Kurcze, już
i tła, że nie wiem, co już mam zrobić.
tym popracować. Ostro....
Gabrynię jak puszcza buziaczki. Słodziak
wszystkiego. Łapie już tyle rzeczy.

trójki albo czwórki (juz sama nie wiem
Jest straszny krzyk od kilku dni i nocy.
porównaniu z tym, co jest teraz. Czasem
mam zrobić żeby jej pomóc.
to jeszcze nasz "kochany" pies obudził nas
czy mamy dobry dzień...







Wasze myśli: 5 (Komentarze)


 
2008-04-1114:52


Notka w skrócie

 
Tyle się namęczyłam, żeby napisac jakąś przepraszam) kliknęlam cos na stronie i
Dobra, Kaśka nie marz się... zaczynaj od nowa...
fajną notkę i cholera jasna (ups...cenzura-
wszystko mi się skasowało ;(((((

No to chciałam sie pochwalić, że kilka dni temu kupiliśmy nowy wózek.
Od dawna już przymierzam się do zrobienia zdjęć, ale jakoś mi nie po drodze do wózka,więc jak do tej pory zdjęc brak. Oczywiście nie kupilismy mojego wymarzonego modelu, musielismy zadowolić się innym. I juz po godzinie użytkowania zauważyliśmy jego wady. Ok, zalety tez ma, ale tamten miał same zalety ;(( Znowu się marzę... sorki...

Szczerze mowiąc to nawet nie mam zielonego pojęcia, jaki dzis mamy dzień tygodnia.
Weekend to nie jest, bo Mirus poszedl do pracy,ale czy to wtorek czy może czwartek- nie .
mam pojęcia- dni sa takie same... no ale wczoraj
Piotrka. Spodziewaja się dzidziusia, konkretnie
Kasia niestety miała problemy z utrzymaniem
Na szczęście jednak juz jest lepiej
Ale żeby jakos umilic im czas postanowiliśmy
Gab była zachwycona odwiedzinkami. Była
ja wystawiać język ;)) Musimy ich koniecznie

Nie mam niesety zdjęć ze spotkanka, więcTo jest ulubione zajęcie Gab. A szczególnie
smiechu przy tym jest ;))
był troche inny, bo odwiedziliśmy Kasie i
dziewczynki ;)
ciaży i musiala leżeć cały czas.
i może chodzić i robic cos w domku.
zabawic ich Gabrysią ;)
w swoim żywiole ;) A wujek Piotrek nauczył
odwiedzic jeszcze przed porodem.

postanowiłam umieścić zdjęcia z kąpieli.wylewanie wody poza wanienkę... Ile


 



Wasze myśli: 6 (Komentarze)



[1] [2] »


Moją stronę odwiedziło 44069 gości.

- Agatka i Ola

- Ala i Agnieszka

- Alexanderek

- Bartłomiejek

- Bartoszek

- Bartuś i Ewa

- Bartuś i Ola

- Elunia (barmo)

- Fabianek, Oliwka i Sylwia

- Filemonek i Kasia

- Filip Cool ;)

- Filip, Bartek (ema79)

- Hubcio, Sandra i Danusia

- Julcia i Karola

- Julka i Wiola

- Kacperek

- Kamilek i Agata

- Kuba i Kala

- Kubus i Beata (becia)

- Laura i Doti

- Majka i Magda

- Majunia i Dita

- Martysia i Agnieszka

- Miluś, Kubuś i Basia

- Moje scrapy

- Natalia i Kasia

- Ola (kwiatulunka) i Dominika

- Oleńka i Sylwia

- Pati i Stejsi

- Pychotki

- Roxanka

- Sałatki

- Stronka Tatusia

- Szymuś

- Ulotne

- Wojtuś

- Zapiski Mamy

- Zosia i Karolina

- Zuzia i Natalia



2008-09-30
Przebiła się lewa dolna trójka. Gabi ma 13 zębów

2008-09-18
DDTVN "Jak niemowlę mówi kocham cię"

2008-09-18
Wylot do Włoch. Kolejne spotkanie z Babcią

2008-09-02
Pierwsza próba samodzielnego picia ze zwykłej butelki. Udało się ;)

2008-08-20
Pierwsze próby samodzielnego jedzenia

2008-08-02
Coraz lepiej idzie już Gabrysi zakładanie "dorosłych" butów

2008-08-01
Gabrysia umie robić "żółwika". Składa rączkę w piąstkę i wita się tak z ludźmi ;)

2008-07-25
Gabrysia sama już potrafi zbudować wieżę z klocków.

2008-07-20
Przy pięknym uśmiechu ukazuje się już 12 bialusieńkich zębów. Wszystkie 1-ki, 2-ki i 4-ki

2008-07-18
Gabrysia umie pokazać jak piesek pije wodę, pokazuje tez jak robi konik, kurka, kaczuszka i rybka ;)

2008-07-05
Raczkowanie odeszło w kąt. Teraz Gabrysia śmiga na własnych nóżkach. Sama wspina się na meble, już nic nie jest dla niej przeszkodą- wejdzie wszędzie!!

2008-06-26
Gabrysia chodzi już trzymana za jedną rączkę. Już się nie boi takiej wysokości ;)

2008-06-18
Gabrysia sama chodzi, prawie wcale juz nie raczkuje

2008-06-06
Gabrysia nie buja się już na koniku na siedząco. Teraz największą frajdę sprawia jej bujanie sie na stojąco!

2008-05-28
DDTVN "Jak działa pamiec malego dziecka?"

2008-05-27
Gabrysia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Było ich aż 5!!!

2008-05-26
Gabrynia ma juz prawie 10 zębów. Dolne czwórki juz prawie całe wyszły ;)

2008-05-21
DDTVN "Niebezpieczne wypadki w domu".

2008-04-29
Pierwszy lot Gabrysi samolotem. Wyjazd do Włoch na tydzień. Podczas wyjazdu zaliczyliśmy też pierwszą podróż pociągiem.

2008-04-08
Wizyta w redakcji TVN

2008-04-02
Gabrynia pierwszy raz SAMA zdjęła sobie bluzeczkę. Najpierw lewy rękaw, potem przez główkę i prawy rękaw ;)

2008-04-01
Gabrysia ma juz 8 zębów. Wszystkie jedynki i dwójki

2008-03-28
Gabrynia ma już 7 zębów. Gorne 1 i 2, dolne 1 i dolną lewą 2.

2008-03-13
DDTVN "Dieta niemowląt"

2008-03-03
Gabi umie juz wchodzic po schodach i wchodzi rowniez na lozko i wszystkie inne niskie meble ;)

2008-02-28
Gabrynia umie juz sama schodzic z lozka.

2008-02-15
Gabrysia ma juz prawa gorna jedynke i wyszla juz tez lewa gorna dwojka ;)

2008-02-05
Wyszla lewa gorna jedynka ;))

2008-01-22
Gabrysia pierwszy raz w DDTVN "Leżenie na brzuszku"

2008-01-09
Pierwszy raz w DDTVN "Nie chrap kochanie"

2008-01-04
Gabi opierając sie o meble przeszła sama dwa kroczki

2007-12-23
Gab zachorowała na trzydniówkę. 27.12 dostała plamek

2007-12-20
Nauczyła sie głośno krzyczeć i piszczeć i wykorzystuje to kiedy tylko się da

2007-12-15
Gabi nauczyła sie sama stawać na nogi i potrafi ustać nawet kilka minut

2007-12-10
Gabrysia raczkuje ;)

2007-11-23
Gabrysia nauczyła sie "chodzić" na siedząco i poruszać sie gdzie tylko zechce.

2007-11-23
Gabi na prośbę "daj buzi" łapie mamę mooocno za włosy, szybko przyciąga ja do siebie i całuje w usta, śliniąc ja przy tym niesamowicie ;))

2007-11-19
Dzisiaj wyszły dwa pierwsze ząbki- dolne jedyneczki

2007-10-26
Gabi już sama siedzi "bez trzymanki" ;)

2007-10-06
Pierwszy cały dzień bez Mamy. Gabi była bardzo dzielna, gorzej z Mamą...

2007-09-23
Dzień Chrztu Świętego

2007-09-08
Dziś Gabi pierwszy raz jadla jabłuszka

2007-08-13
Dzisiaj konczy 100 dni ;))

2007-08-09
Przekręca sie już sama na boczek

2007-07-04
Gabi sztywno już trzyma główkę, śmieje sie w głos i gada po swojemu

2007-05-05
Gabrynia przyszła na świat


Przebiły się wszystkie trójki. Gabi ma 16 zębów.



2008-10-01
"jeee" jest "ćem" chcę

2008-09-19
"au" szczeka piesek "mmmm" muczy krówka "ahahahaha" rży konik "me" miauczy kotek "meeee" meczy owieczka

2008-08-01
"da" (daj) "ma" (masz) "mniam" (jeść) "oć" (chodź)

2008-07-10
Gdy ktoś puka do drzwi Gabrysia mówi "ko ko??"

2008-07-07
"opa" (znaczy wszystko- gdy Gab gdzieś wejdzie, zejdzie, coś spadnie, coś gdzieś położy... To takie uniwersalne słówko) "papa" (macha pięknie rączką i żegna kogo tylko może. Zdecydowanie nadużywa tego słówka... :) "bam bam" (używa, gdy coś upa

2008-05-24
Gab mówi: "o tu" "tam" "ne" "ta" oraz czasem powtarza wypowiedziane przez nas słowa ;)

2008-05-17
Gabrysia powiedziala "tata" "dada" i "daj". Tatuś jest bardzo szczęśliwy ;))

2008-03-29
Gabi mówi "baba" i "mama"

2007-08-09
Moje nastepne przypadkowe słowo to "bula"

2007-07-31
Mowie juz "meee" to wtedy gdy chcę jesc Potrafie tez mowic "gh" "a guu" oraz umiem miauczec ;))