Archiwum pamiętnika - gabrynia

Informacje z 2008.5:

 
2008-05-3020:19


GABRYSIA CHODZI!!!

No normalnie muszę się tym pochwalić. Wcześniej robiła jednokroczkowe dystanse, a teraz już przemierzyła cały pokoj. Jestem z niej dumna!!!


Wasze myśli: 13 (Komentarze)


 
2008-05-2812:20


DDTVN i plac zabaw



Wczoraj wybrałyśmy się z WIola i Julcia na plac zabaw przy Grochowskiej. Ja wstąpiłam od razu na moją uczelnię aby wypożyczyc książkę, a potem był tylko szał zabawy ;) Akurat trafilyśmy jak panowie dosypywali niwy piasek do ogromnej piaskownicy. No, a że Gabrysia jeszcze porusza się na kolanach, więc całe spodnie, rączki i w ogóle cała Gabrysia były w piachu. Była tak uświniana jak nigdy dotąd. Ale za to zabawa była super ;) I TO NAJWAŻNIEJSZE!! Strasznie dobrze nam zrobiło to spotkanie. Humor mi sie poprawił i chęć do nauki jest troszke dzięki temu większa. Mam w ten weekend kolokwium i referat do wygłoszenia, więc troszke sie stresuję....
Wczoraj też zadzwoniła do nas Ewa-znajoma dziennikarka, z wiadomością, że w środę (czyli dziś) Gabrysia znowu będzie w DDTVN. Ewa wzięła materiały z archiwum. Gab jak zawsze wyszła super ;) Ona wiecznie usmiechnięta idealnie nadaje się do takich rzeczy. Nie wiem po kim ona ma tę radośc i usmiech na twarzy, ale strasznie cieszę się, że Gab właśnie taka jest. Cudowne dziecko.
Aczkolwiek od kilku dni jest okropna. Od rana do nocy jest płacz o byle co. Nic jej nie pasuje, nic jej sie nie podoba, wiecznie by tylko ssała cycka, a najlepiej to by go gryzła. Łzy z moich oczu już poleciały tyle razy, ale wiedząc, że ten "cicio" pomaga jej przetrwać ząbkowanie, nie mam serca jej go odbierać. Już przymierzam sie do odstawienia ją od tego "cicia". Mam nadzieję, że cięzko nie będzie. Juz jej coraz częściej odmawiam go i zagaduję ją czymś- zapomina. Więc moze nie będzie tak źle jak mi sie wydaje.... Trzymajcie kciuki.
A wczorajsze zdjecia pokażą się, jak WIola moja kochana mi je prześle, bo to ona roiła wczoraj fotki (jak zawsze)... ;)))





Wasze myśli: 8 (Komentarze)


 
2008-05-2609:37


Dzien Matki

Zaczne od tego, ze juz po długim weekendzie. Wyjazd minał tak, jak pozostałe-w gronie rodziny. Poodwiedzalismy, poodpoczywalismy i znowu jestesmy na starych smieciach ;)))
A dzis Dzien Matki. Moj drugi Dzien Matki. Ale jakos szczególnie sie z tego powodu nie czuję. nie czuję się kims wyjątkowym, czy zasługującym na jakies podziękowania czy życzenia. Dzień jak codzień. Przeciez ja nie robie nic szczególnego. Jestem poprostu Matką najcudowniejszego dzieciaczka pod slońcem ;) I nigdy bym się z nikim nie chciala zamienić. Jest mi tak wyjątkowo dobrze ;)
Mimo iz jestem matką to mam nadzieje, że nie zapomniałam, że jestem też kobieta, że mam też swoje potrzeby i marzenia. Narazie poświęcam sie cała Tobie, oddaję Ci cały mój świat.
Dzięki Gabrysi zrozumiałam, co w życiu jest najważniejsze, najcudowniejsze. Będąc Matką zmieniłam się bardzo. Podobno spoważniałam, wydoroślałam... Poprostu zmienily się moje priorytety. Ale mimo tego, że spoważnialam to nigdy nie byłam tak szczęśliwa, jak jestem teraz. Dziekuje Gabryniu, że uczyniłaś ze mnie najszczęśliwszą Matkę pod słońcem ;)





Wasze myśli: 25 (Komentarze)


 
2008-05-2016:04


Wejde tu i tam ;)

Moja Gabrysia staje sie dzieckiem, które zapragneło wchodzenia na różne przedmioty lub do nich, jeśli się uda.
Wchodzi już do szuflad, do pudelek, to torby podróżnej. No poprostu, gdzie tylko się da.
Strasznie mnie to smieszy, ale jednocześnie przeraża, bo jak tak dalej pójdzie to wejdzie na sufit (juz ona znajdzie sposób jak to zrobić).


Wielka fascynacje też przeżywa guziczkami i przyciskami. Włączę jej bajke na DVD to obejrzy ja zaledwie z 5 sekund bo już otwiera szyfladę z plytką. A potem złości się, że bajka nie jest włączona. Również dziś załamała mnie troszkę. Pociłam się nad pracami domowymi na uczelnię. Juz prawie miałam wysyłać pliki, gdy moje kochane dziecko przyszło sobie do pokoju i kliknęło guziczek "restart". Aaaaaaaaaaaaaaaaaa. No myslałam, że się załamię. W końcu zakleiłam panel komputera linijką i mam spokój ;))

Prawdopodobnie odezwiemy sie dopiero po niedzieli, bo jutro wyjeżdżamy do Łukowa. Na jutro żadnych poważnych planów nie mamy. Zasiądziemy tylko przed telewizorem po godzinie 10 żeby obejrzeć nasz występ i ja pewnie spędzę kolejny dzień nad notatkami. Mam referat na następnym zjeździe i chcę sie dobrze przygotować. ;))
A więc życzymy Wam udanego długiego weekendu ;)

Tak jak obiecałam, wklejam link do materiału, w którym wystąpiłyśmy.
Miłego ogladania ;)
http://dziendobrytvn.onet.pl/4,1488316,poradnik.html


Wasze myśli: 20 (Komentarze)


 
2008-05-1912:26


W skrócie...

W piątek pojechałyśmy w odwiedziny do Isi i Oliwci. Dzień minął nam strasznie szybko. Bardzo podobało nam sie u dziewczyn. Wieczorem, gdy wróciliśmy juz do domku, przyjechała babcia Jasia. Zajmowała się Gabrysią w weekend, gdy my bylismy na uczelni.
W sobotę poszliśmy sobie spacerkiem na plac WIlsona. Tan bylismy na placu zabaw. Gabryni strasznie się to podobało. Niedziela minęła zwyczajnie, bez żadnych rewelecji. Pogoda była nieciekawa, więc wieczorem zmożył nas sen.
A dzisiaj przyjechała do nas ekipa DDTVN kręcic z nami materiał. Ehh. Strasznie mi poszło. Nie umiałam ładnie sklepić całego zdania. Mam nadzieję, że Ewie uda się wyciągnąć z tego cos fajnego. Dobrze, że chociaż Gabi dobrze odegrała swoje scenki ;)) nie powiem narazie o czym był materiał ani kiedy ie pokażemy. Najpierw sama chcę to zobaczyc i potem ewentualnie wsadzę tu link do filmiku.
Dziś chyba cały dzień spędzimy w domu. Pogoda jest paskudna, aż nie chce sie nic robic przez to. Najchętniej to położyłabym się spać. Ale niestety obowiązki studenta wzywają.... Muszę wykorzystac to, że Gabrysia śpi....




Wasze myśli: 14 (Komentarze)


 
2008-05-1511:49


Przyjęcia, przyjęcia, przyjęcia

Ostatnio ciągle zaliczamy jakieś przyjęcia, czas abyśmy w końcu i my coś zorganizowały. No i właśnie wczoraj przyszły do nas nasze psiapsiułeczki świętować z nami pierwsze urodziny Gabrysi ;) Niestety Karola z Julcia się nie pojawiły, bo biedna Karolcia sie pochorowała. Duzo zdrówka kochanie!!
Zabawa była super. Dziewczyny szalały, super się bawiły, a my mogłyśmy sobie porozmawiać. Ja to czyniłam tak z doskoku, bo dużo czasu spędziłam w kuchni, ale warto było by potem usłyszeć "pyszne!!" ;)
Podałyśmy tort, Gabrysia ręcznie zdmuchnęła świeczkę, a potem przed oczami Gab postawiłyśmy pieniążek, książeczkę do nabożeństwa, długopis i kieliszek. Gabrysia gdy tylko zobaczyła te cztery rzeczy od razu oczka jej się zaświeciły, wzrok zatrzymal jej sie tylko na jednej rzeczy i z wielką radochą sięgneła po tę właśnie upragniona rzecz. nic innego nie przykuło jej zainteresowania. Ciekawi Was co to była za rzecz?? Otóż był to kieliszek... Nie, nie, Gabi nie ma tego po rodzicach!! To kieliszkowanie nie wyszło jej na dobrze, bo kieliszek szybko sie stłukł i Gab lekko sie skaleczyła. Widzisz dziewczyno do czego prowadzi picie?? Nigdy tego nie probój!! ;))))
Z Gabryskowych prezentów bardzo spodobał jej się spiewający i tańczący piesio. Męczy mnie do tej pory żebym go włączała...aż bateria juz siada i piesio mooocno fałszuje....
We mnie emocje wzbudził ręcznie robiony scrap od WIoli i Karolci. Aż wstyd sie przyznać-popłakałam się. Dziewczyny sie tak napracowały, wymyśliły tak piękny wierszyk ;) Dziekuje Wam baaardzo!!!

Miś dziś śpiewa Ci "sto lat"...Lala życzy pięknych dat,
I my cztery Twe kumpelki, życzenia ćwierkamy jak małe wróbelki...
Uśmiechu słodkiego na Twej buzi, pięknego jak stokrotek tuzin.
Żeby w życiu Twym radość zawsze była, miłość latami się iskrzyla.
Zdrowie niech CI dopisuje, szczęście w sercu się rysuje...
Żeby łezki nie kapały, świat otworem stanał cały...
Czas spędzony razem minął w ekspresowym tempie. Goście sie rozeszli, a ja padłam. Chyba te emocje i ilośc przygotowań tak mnie wykończyły. Dzień był super. Strasznie Wam wszystkim dziekuje za cudowny dzień :***

A oto kilka zdjęc z przyjęcia (kilka jest tez w galerii):













A tu kilka zdjęć z urodzin Majuni:






Zdjęcia robiła Wiola, więc niestety nie mam z nią zdjęć. Zdjięcia sia piękne, ale Wiolu nastepnym razem przekazujesz obiektyw komuś innemu, bo z Tobą tez chce mieć chociaz kilka zdjeć!!
 


Wasze myśli: 7 (Komentarze)


 
2008-05-1311:02


W plenerze

Dzieki tej pieknej pogodzie mozemy cieszyć sie trawką, słonkiem i wszystkimi darami natury. Korzystamy z tego, korzystamy. Szkoda w domu siedzieć, gdy za oknem piękny dzień. I tak od razu po powrocie z Włoch, po 3 godzinach spania wybrałyśmy się na spacerek z naszymi kochanymi koleżankami. Ta tęsknota była silniejsza od nieprzespanej nocy ;)) Dziewczynki się wyszalały, my wygadałyśmy i dzień byl super ;)



Następnego dnia wybraliśmy sie na przyjęcie urodzinowe do Mai. Zabawa była super. A tort poprostu wysmienity. Strasznie lubimy takie imprezy, bo przynajmniej nie siedzimy w domu. a przede wszystkim możemy spotkać sie z naszymi kochanymi dziewczynami.
Wczoraj wróciliśmy z Łukowa. Byliśmy na Komunii Św. u Mirka chrześniaka. Objedliśmy się za wszystkie czasy ;)))
A jutro my organizujemy mini urodziny Gabryni. Też zamierzam kupic tort i jeszcze inne smakołyki.
Nie możemy sie juz doczekać do imprezki.


Wasze myśli: 6 (Komentarze)


 
2008-05-0811:58


Pobyt we Włoszech

Na wstępie bardzo dziękuję Wam wszystkim za życzenia urodzinowe dla Gabi. Dziekujemy za pamięć i te piękne słowa.
A teraz kilka słów o wyjeździe do Włoch.
Zacznę od tego, że w podróż Gabrysia zniosła bardzo dobrze. W samolocie w ogóle nie marudziła,







tylko trochę w samochodzie, bo już jej się nudziło być tak ciągle przypiętej do fotelika, ale i tak nie było tak źle. Moja dzielna księżniczka!!
Pierwszy dzień pobytu we Włoszech spędziliśmy na "zwiedzaniu" Falconary, na pokazaniu rodzince placów zabaw i karuzeli dla dzieci. Karuzela zdecydowanie wzbudziła furorę ;))

















We Włoszech pogoda wcale nas nie rozpieściła. Byłam przygotowana na to, że będzie jeszcze cieplej niż w Polsce, więc wzięłam więcej ciuchów letnich, a nie było jednak tak upalnie. Niestety nie mogliśmy się poopalać, ani nawet wykąpać w morzu. Ale nic nam nie przeszkadzało w spacerowaniu po plaży. Dzieciaki były wniebowzięte!! Ile tam można było znaleźć skarbów!!



















Pojechaliśmy też do ZOO. Zwierzęta były tam bardzo fajne. Gabrysia była zachwycona ;) A jakie piękne widoki tam mogliśmy oglądać!!












W sobotę wybraliśmy się do Mirabilandii. Tam to dopiero był szał. Najchętniej to siedzielibyśmy tam od świtu do nocy, ale niestety podróż trwała długo, więc nie mogliśmy tam spędzić tyle czasu. Gabrysia niestety zrobiła nam takiego psikusa, że zasnęła zaraz po wejśćiu do lunaparku i obudziła się, jak juz byliśmy w drodze powrotnej do domu. Więc ona niestety nie pobawiła się na tych super sprzętach. Za to my przejechaliśmy się na super kolejce. Katun!! Filmik ówi sam za siebie...















Niestety chyba większości z nas klimat nie służył, bo wszyscy sie pochorowali. Tylko ja i Bodek byliśmy zdrowi. Martysia i Szymuś chyba czuli się najgorzej. Katar i kaszel chyba towarzyszył wszystkim. Gabrysia przez jedną noc miała nawet gorączkę, ale na szczęście więcej nie wróciła. Kaszelek towarzyszył jej przez jakies 3 dni, a katarek tylko jeden, więc u nas obyło ie bez leków i lekarzy.


W poniedziałek pogoda zrobiła nam niemiłą niespodziankę, bo lał deszcz. A na poniedziałek zaplanowaliśmy szał na zakupach i niestety cały plan skapał się w strugach deszczu. Akurat jak pozamykali sklepy to wyszło piękne słoneczko.
Po obiadku zorganizowaliśmy mini przyjęcie urodzinkowe. Kupiliśmy tort i tradycyjne włoskie confetti. Gab nie umiała jeszcze zdmuchnać świeczki, tak samo nie roumiała, dlaczego nagle wszyscy śpiewają jej "sto lat". Ale i tak była zadowolona (jak to ona zawsze) ;))









Najgorzej wspominamy powrót do domu. Linie lotnicze zrobiły nam psikusa i zmieniły rozkład lotów nie informując o tym pasażerów. Więc 7 godzin spędziliśmy na lotnisku
oczekując na odlot. W domu byliśmy dopiero na 5 rano, a bylibyśmy o 22.... Na szczescie dzieciaki nie zniosły tego tak źle, więc i z nami było spoko.

Wyjazd wspominam super. Nadal jestem jeszcze myslami we Włoszech, z mamą. Tydzień to za mało żeby nadrobić ten czas, kiedy sie nie widzimy. To stanowczo za mało. Gabrysia dopiero zaczeła poznawać swoją babcię, przeciez to niemozliwe żeby nacieszyć się sobą w tydzień. Nie możemy doczekac się do następnego spotkania z babcią.


















Wasze myśli: 10 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 44060 gości.

- Agatka i Ola

- Ala i Agnieszka

- Alexanderek

- Bartłomiejek

- Bartoszek

- Bartuś i Ewa

- Bartuś i Ola

- Elunia (barmo)

- Fabianek, Oliwka i Sylwia

- Filemonek i Kasia

- Filip Cool ;)

- Filip, Bartek (ema79)

- Hubcio, Sandra i Danusia

- Julcia i Karola

- Julka i Wiola

- Kacperek

- Kamilek i Agata

- Kuba i Kala

- Kubus i Beata (becia)

- Laura i Doti

- Majka i Magda

- Majunia i Dita

- Martysia i Agnieszka

- Miluś, Kubuś i Basia

- Moje scrapy

- Natalia i Kasia

- Ola (kwiatulunka) i Dominika

- Oleńka i Sylwia

- Pati i Stejsi

- Pychotki

- Roxanka

- Sałatki

- Stronka Tatusia

- Szymuś

- Ulotne

- Wojtuś

- Zapiski Mamy

- Zosia i Karolina

- Zuzia i Natalia



2008-09-30
Przebiła się lewa dolna trójka. Gabi ma 13 zębów

2008-09-18
DDTVN "Jak niemowlę mówi kocham cię"

2008-09-18
Wylot do Włoch. Kolejne spotkanie z Babcią

2008-09-02
Pierwsza próba samodzielnego picia ze zwykłej butelki. Udało się ;)

2008-08-20
Pierwsze próby samodzielnego jedzenia

2008-08-02
Coraz lepiej idzie już Gabrysi zakładanie "dorosłych" butów

2008-08-01
Gabrysia umie robić "żółwika". Składa rączkę w piąstkę i wita się tak z ludźmi ;)

2008-07-25
Gabrysia sama już potrafi zbudować wieżę z klocków.

2008-07-20
Przy pięknym uśmiechu ukazuje się już 12 bialusieńkich zębów. Wszystkie 1-ki, 2-ki i 4-ki

2008-07-18
Gabrysia umie pokazać jak piesek pije wodę, pokazuje tez jak robi konik, kurka, kaczuszka i rybka ;)

2008-07-05
Raczkowanie odeszło w kąt. Teraz Gabrysia śmiga na własnych nóżkach. Sama wspina się na meble, już nic nie jest dla niej przeszkodą- wejdzie wszędzie!!

2008-06-26
Gabrysia chodzi już trzymana za jedną rączkę. Już się nie boi takiej wysokości ;)

2008-06-18
Gabrysia sama chodzi, prawie wcale juz nie raczkuje

2008-06-06
Gabrysia nie buja się już na koniku na siedząco. Teraz największą frajdę sprawia jej bujanie sie na stojąco!

2008-05-28
DDTVN "Jak działa pamiec malego dziecka?"

2008-05-27
Gabrysia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Było ich aż 5!!!

2008-05-26
Gabrynia ma juz prawie 10 zębów. Dolne czwórki juz prawie całe wyszły ;)

2008-05-21
DDTVN "Niebezpieczne wypadki w domu".

2008-04-29
Pierwszy lot Gabrysi samolotem. Wyjazd do Włoch na tydzień. Podczas wyjazdu zaliczyliśmy też pierwszą podróż pociągiem.

2008-04-08
Wizyta w redakcji TVN

2008-04-02
Gabrynia pierwszy raz SAMA zdjęła sobie bluzeczkę. Najpierw lewy rękaw, potem przez główkę i prawy rękaw ;)

2008-04-01
Gabrysia ma juz 8 zębów. Wszystkie jedynki i dwójki

2008-03-28
Gabrynia ma już 7 zębów. Gorne 1 i 2, dolne 1 i dolną lewą 2.

2008-03-13
DDTVN "Dieta niemowląt"

2008-03-03
Gabi umie juz wchodzic po schodach i wchodzi rowniez na lozko i wszystkie inne niskie meble ;)

2008-02-28
Gabrynia umie juz sama schodzic z lozka.

2008-02-15
Gabrysia ma juz prawa gorna jedynke i wyszla juz tez lewa gorna dwojka ;)

2008-02-05
Wyszla lewa gorna jedynka ;))

2008-01-22
Gabrysia pierwszy raz w DDTVN "Leżenie na brzuszku"

2008-01-09
Pierwszy raz w DDTVN "Nie chrap kochanie"

2008-01-04
Gabi opierając sie o meble przeszła sama dwa kroczki

2007-12-23
Gab zachorowała na trzydniówkę. 27.12 dostała plamek

2007-12-20
Nauczyła sie głośno krzyczeć i piszczeć i wykorzystuje to kiedy tylko się da

2007-12-15
Gabi nauczyła sie sama stawać na nogi i potrafi ustać nawet kilka minut

2007-12-10
Gabrysia raczkuje ;)

2007-11-23
Gabrysia nauczyła sie "chodzić" na siedząco i poruszać sie gdzie tylko zechce.

2007-11-23
Gabi na prośbę "daj buzi" łapie mamę mooocno za włosy, szybko przyciąga ja do siebie i całuje w usta, śliniąc ja przy tym niesamowicie ;))

2007-11-19
Dzisiaj wyszły dwa pierwsze ząbki- dolne jedyneczki

2007-10-26
Gabi już sama siedzi "bez trzymanki" ;)

2007-10-06
Pierwszy cały dzień bez Mamy. Gabi była bardzo dzielna, gorzej z Mamą...

2007-09-23
Dzień Chrztu Świętego

2007-09-08
Dziś Gabi pierwszy raz jadla jabłuszka

2007-08-13
Dzisiaj konczy 100 dni ;))

2007-08-09
Przekręca sie już sama na boczek

2007-07-04
Gabi sztywno już trzyma główkę, śmieje sie w głos i gada po swojemu

2007-05-05
Gabrynia przyszła na świat


Przebiły się wszystkie trójki. Gabi ma 16 zębów.



2008-10-01
"jeee" jest "ćem" chcę

2008-09-19
"au" szczeka piesek "mmmm" muczy krówka "ahahahaha" rży konik "me" miauczy kotek "meeee" meczy owieczka

2008-08-01
"da" (daj) "ma" (masz) "mniam" (jeść) "oć" (chodź)

2008-07-10
Gdy ktoś puka do drzwi Gabrysia mówi "ko ko??"

2008-07-07
"opa" (znaczy wszystko- gdy Gab gdzieś wejdzie, zejdzie, coś spadnie, coś gdzieś położy... To takie uniwersalne słówko) "papa" (macha pięknie rączką i żegna kogo tylko może. Zdecydowanie nadużywa tego słówka... :) "bam bam" (używa, gdy coś upa

2008-05-24
Gab mówi: "o tu" "tam" "ne" "ta" oraz czasem powtarza wypowiedziane przez nas słowa ;)

2008-05-17
Gabrysia powiedziala "tata" "dada" i "daj". Tatuś jest bardzo szczęśliwy ;))

2008-03-29
Gabi mówi "baba" i "mama"

2007-08-09
Moje nastepne przypadkowe słowo to "bula"

2007-07-31
Mowie juz "meee" to wtedy gdy chcę jesc Potrafie tez mowic "gh" "a guu" oraz umiem miauczec ;))