Archiwum pamiętnika - gabrynia

Informacje z 2008.7:

 
2008-07-2820:29


WAKACJE!!!!!

Jupi, jupi, jupi!! Już mam wakacje ;)) Wyników egzaminów jeszcze nie ma, ale to calkiem nieistotne. Do pażdziernika mam wolne ;)
Nareszcie mogę skupić się na spacerkach, placach zabaw, spotkaniach i zabawie (no i oczywiście na mężu, który nic nie powie, ale pewnie też czuje się zaniedbany). Nareszcie możemy skotykać się z naszymi kochanyni przyjaciółkami, za którymi tak bardzo się stęskniłyśmy. Nasza (a raczej chyba moja) radość nie zna granic.
A dziś już zaczęłyśmy nasze spotkanka od urodzin Oliwci. Była Wiola z Julcią i Madzia z Majunią, no i oczywiście Isia z solenizantką Oliwką.
OLIWCIU WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANIE.
ROŚNIJ DUŻA I ZAWSZE ZDROWA
W SZCZĘŚCIU I MIŁOŚCI :**


Jejku, jak dziewczynki się pozmieniały, urosły. Z takim zdziwieniem im się przyglądałam przez cały dzień. Gabrysia też oczywiście się zmieniła, ale na nią patrzę codziennie i ta zmiana nie jest aż tak bardzo zauważalna.
Urodziny minęły w bardzo sympatycznej atmosferze. Isia przygotowała mnóstwo smakołyków (ona to ma talent do ciasteczek i ciast). Mniam!! Także naszym rozmowom nie było końca. Miałyśmy sobie tyle do opowiedzenia. I nadal czujemy ogromny niedosyt. Cały dzień to zdecydowanie za mało!! Jutro tez jesteśmy umówione, tym razem na placu zabaw ;) Dzieciaki będa mogły się wyszaleć (szczególnie Gabrysia, która byla przeze mnie bardzo zaniedbywana ostatnio :( ).
Omawialyśmy też nasz wyjazd na mazury. NIE MOGĘ SIE DOCZEKAĆ!!!!! Jedziemy już 15-go na tydzień. Szkoda tylko, że nasza kochana Wiola nie może pojechać. To już nie będzie to samo bez Ciebie. Ale dlatego właśnie teraz nadrobimy ten stracony czas. Ja bynajmniej nie zamierzam spędzić w domu ani jednej zbędnej godziny. ANI JEDNEJ!! No w sumie chałupie przydałby się generalny remont, bo strasznie ją zaniedbałam przez tą sesję. Ale i tak teraz na pierwszym miejsu jest rodzina i przede wszystkim wolny czas, którego od dziś mi nie brakuje ;))) JUPI!!

My wszystkie (oprócz WIoli-pani fotograf)
Od lewej: Oliwka, Julcia, Isia, ja i Gabrynia, Michalinka, Madzia z Mają


Śpimy...



PS. Wyniki egzamnów już są. I są baaardzo zadowalające ;) JUPI JUPI JUPI ;))


Wasze myśli: 7 (Komentarze)


 
2008-07-2112:45


Na chwilkę...

Wpadam tylko na chwilkę nadrobic zaległości i niestety znowu znikam na tydzień. To przez te niezaliczone egzaminy... Znowu spędzę tydzień z nosem w książkach. Ehh niestety... Ale dam rade, nie chce mi się już więcej narzekać, ile można?? ;))
Muszę koniecznie wspomnieć, że we wtorek spotkałyśmy się z Wiolą i Julcią i nareszcie też z Kalą i Kubusiem. Kubuś to narzeczony Gabrysi, a Kala to jego przyszła teściowa ;)) Śmiejemy się, że my będziemy teściowe wariatki ;)
Spotkanie było super. Ja nareszcie odetchnęłam od książek i spotkałam się z ludźmi, a dzieciaki wyszalały się na całego. Szkoda tylko, że te godziny tak szybko zleciały i Kala wróciła już do Londynu. Strasznie tęsknimy!!
Tak samo tęsknimy już za Wiolą i Julcia, których tak dawno nie widziałyśmy....
Kolejną rzeczą, o której chcę napisać jest to, że już niedlugo Gabysia będzie miała nową ciocię albo nowego wujka. W sierpniu jej dziadzio znowu zostanie tatusiem. Już kiedyś chyba pisałam o tym... W ten weekend spotkaliśmy się nareszcie z nimi. Ja posegregowałam nasze stare ciuszki i czekają tylko na znak od nich, bo niestety jeszcze płci nie znają, a przecież chlopcu sukienek nie damy.... Strasznie mnie wzięło wtedy na wspominanie. Ach, jak ten czas szybko leci. Niedawno Gabrysia była taka maciupcia roslinka leżąca w łóżku, a teraz juz sama biega po całym domu, gada coraz więcej i pokazuje charakterek ;) (chyba jest taka uparta po mnie ;))
Wspomnieć chce jeszcze o tym, że dzisiaj urodziny obchodzi nasza kochana koleżanka Oliwka. Dużo radości Ci życzymy, zdrówka i uśmiechu na buzi ;) Już w piątek spotkamy się cała ekipą i będziemy świętować ;) Czekam z utęsknieniem do tego dnia, no i do weekendu, bo wtedy kończy się mój koszmar z sesją.
Więc narazie żegnamy się. Życzymy udanego tygodnia i do przeczytania za tydzień ;)

A to kilka zdjęć ze spotkania z Kalą, Kubusiem, Wiolą i Julcią.
Wiola pstrykała zdjęcia, więc jak zawsze nie ma jej na fotach :(

Teściówki ;)


Kala mam nadzieję, że uda nam się spotkać wcześniej niż za rok. Może skorzystamy z Twojego zaproszenia i nawiedzimy Was w Londynie ;)


Wasze myśli: 20 (Komentarze)


 
2008-07-1510:45


Weselnie ;)

Za namową Basi postanowiłam napisac teraz notkę. Weekend minał bardzo intensywnie, nadal odsypiamy te dwa dni. Gabrysia codziennie budzi się o 11 (ach ;))) W sobotę pojechałam na egzamin (był tragiczny, po prostu kompletna porażka. Wykładowca tragiczny to i egzamin tragiczny ehh), a od razu po egzaminie ruszyliśmy do Mielca. Basiu pewnie jechaliśmy gdzieś w Twoich okolicach, ale rozumiesz- nie bylo czasu żeby wpaść (innym razem na 100%) ;)
Po drodze Gabrysia prawie wcale nie spała. Dała nam troche popalić. Te ciągle wychodzące zęby już wychodzą nam bokiem, szczerze mówiąc... Jazda była hardcorowa. W samochodzie układalam sobie włosy, w samochodzie się malowałam i zakładałam sukienkę. Istne wariactwo.
W końcu po kilku godzinach udało nam się zajechać na miejsce. Młodzi wyglądali cudownie. Po prostu księżniczka i królewicz ;)
Bawiliśmy się cudownie. Wręcz przecudownie. Furorę zrobiła fontanna gorącej przepysznej czekolady. Moja sukienka też chciała spróbować i potem byłam cala w kropki... Gabrysia to dosłownie garściami jadła ta czekoladę, potem wyglądała baardzo słodziutko ;) Strasznie nie chcieliśmy wracać do domu, taka cudowna byla zabawa!!! Ale cóż, zabawa zabawą, ale obowiązki zaliczyć trzeba. I od razu jak Gabrysia zrobiła sie marudna i śpiąca to zapakowaliśmy się w samochód i do domku wio.
Rano budzik mi nie zadzwonił... ale jakimś cudem udało mi się wstać na czas. Obładowana ściągami pojechałam na egzamin ;))))) Niby nic nie wypiłam, ale jakoś zygzakiem na sale weszłam hm..
I jak poszło?? Boże!! Kolejna załamka!! Siedze teraz jak na szpilkach i czekam na wyniki. Modlę się, żeby zaliczyć, bo już mam dość siedzenia i kucia. no zobaczymy jak to bedzie... A musi byc dobrze ;)




Wasze myśli: 16 (Komentarze)


 
2008-07-1115:16


Nadrabiamy

Nasze dni mijają bardzo szybko. Po tych kilku tygodniach nauki nauczyłam się łapać każdą wolną chwilę i siadać do notatek. Dużo pomaga mi też Miruś, bo każdego wieczora razem z Gabrysią stają się bezdomni i błąkają się gdzieś po uliczkach po to,abym w ciszy mogła się skupić. I w ten weekend czas naszej męczarni dobiega końca ;) W sobotę zdaję przedostatni egzamin, a w niedzielę ostatni. Wszystkie poprzednie mam już do przodu. Hurra!! Chociaż może nie powinnam się tak cieszyć, bo czekają mnie pogobno najcięższe egzaminy ze wszystkich, jakie miałam do tej pory... Hm.... Nie, już się nie boję ;) Już wyczerpałam wszystkie pokłady strachu, jakie miałam w sobie ;DD

Ten weekend ogólnie zapowiada się dla nas bardzo "hardcorowo". W sobotę od razu po moim egzaminie przemieżymy pół Polski, bo jedziemy do Mielca na wesele. Brat cioteczny Mirusia bierze ślub. Nie możemy przecież przepuścić tak cudownej uroczystości i za nic w świecie nie zrezygnujemy z cieszenia się razem z Agnieszką i Łukaszem w tym cudownym dniu.
No i w nocy z soboty na niedzielę musimy wracać do Warszawy, bo ja rano mam kolejny egzamin. Będę musiała chyba wypić ze 3 litry kawy i zaopatzeć się w mocne zapałki aby podeprzeć sobie powieki, ale wiem, że będzie warto ;) Oj będzie, będzie. Ale za nic w świecie nie mam zamiaru zrezygnować z cudownej i wyczerpującej zabawy TYLKO dlatego, że następnego dnia, na drugim końcu Polski mam pisać ciężki egzamin. Jutro zamierzam baaardzo wykorzystać moje okropne, krzywe nogi ;))

Dlatego proszę Was, mocno trzymajcie kciuki abym dała radę i aby moje marzenie o wakacjach się spełniło ;)



Wasze myśli: 12 (Komentarze)


 
2008-07-0110:36


Kusi ach kusi...

Oj tak, pogoda kusi mnie do długich i wyczerpujących spacerków, do całodziennych wypadów na place zabaw i do spotkań z koleżankami. Ale... no własnie to straszne ale. Wiem, maruda jestem, ale tak cięzko siąść mi w tych książkach... Muszę się pochawalić, że jak narazie mam średnią ponad 5 i trzy wpisy na koncie ;) Ale wiem, ze z sesja nie będzie tak łatwo. Oj nie będzie.
W ciągu dnia mam czas tylko jak Gabrynia spi, więc czekam aż Mała pogrąży się we śnie (wcale nie czekam z utęsknieniem...
)



Powiem też, że z chodzeniem Gab już radzi sobie coraz lepiej, coraz więcej też mówi. W ogóle jest taka ciekawska i chłonie wszystko jak gąbka. Ach no i szczypie... moje mlekodajne piersi na tym cierpią... no i Gabrynia też do perfekcji opanowała ciąganie za włosy. Nie nie, ona siebie nie ciąga. Ona ma do tego Mamę ;)) Ale i tak słodki z niej Aniołek i jak jej tu nie uwielbiać?? ;))

 


Wasze myśli: 17 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 44067 gości.

- Agatka i Ola

- Ala i Agnieszka

- Alexanderek

- Bartłomiejek

- Bartoszek

- Bartuś i Ewa

- Bartuś i Ola

- Elunia (barmo)

- Fabianek, Oliwka i Sylwia

- Filemonek i Kasia

- Filip Cool ;)

- Filip, Bartek (ema79)

- Hubcio, Sandra i Danusia

- Julcia i Karola

- Julka i Wiola

- Kacperek

- Kamilek i Agata

- Kuba i Kala

- Kubus i Beata (becia)

- Laura i Doti

- Majka i Magda

- Majunia i Dita

- Martysia i Agnieszka

- Miluś, Kubuś i Basia

- Moje scrapy

- Natalia i Kasia

- Ola (kwiatulunka) i Dominika

- Oleńka i Sylwia

- Pati i Stejsi

- Pychotki

- Roxanka

- Sałatki

- Stronka Tatusia

- Szymuś

- Ulotne

- Wojtuś

- Zapiski Mamy

- Zosia i Karolina

- Zuzia i Natalia



2008-09-30
Przebiła się lewa dolna trójka. Gabi ma 13 zębów

2008-09-18
DDTVN "Jak niemowlę mówi kocham cię"

2008-09-18
Wylot do Włoch. Kolejne spotkanie z Babcią

2008-09-02
Pierwsza próba samodzielnego picia ze zwykłej butelki. Udało się ;)

2008-08-20
Pierwsze próby samodzielnego jedzenia

2008-08-02
Coraz lepiej idzie już Gabrysi zakładanie "dorosłych" butów

2008-08-01
Gabrysia umie robić "żółwika". Składa rączkę w piąstkę i wita się tak z ludźmi ;)

2008-07-25
Gabrysia sama już potrafi zbudować wieżę z klocków.

2008-07-20
Przy pięknym uśmiechu ukazuje się już 12 bialusieńkich zębów. Wszystkie 1-ki, 2-ki i 4-ki

2008-07-18
Gabrysia umie pokazać jak piesek pije wodę, pokazuje tez jak robi konik, kurka, kaczuszka i rybka ;)

2008-07-05
Raczkowanie odeszło w kąt. Teraz Gabrysia śmiga na własnych nóżkach. Sama wspina się na meble, już nic nie jest dla niej przeszkodą- wejdzie wszędzie!!

2008-06-26
Gabrysia chodzi już trzymana za jedną rączkę. Już się nie boi takiej wysokości ;)

2008-06-18
Gabrysia sama chodzi, prawie wcale juz nie raczkuje

2008-06-06
Gabrysia nie buja się już na koniku na siedząco. Teraz największą frajdę sprawia jej bujanie sie na stojąco!

2008-05-28
DDTVN "Jak działa pamiec malego dziecka?"

2008-05-27
Gabrysia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Było ich aż 5!!!

2008-05-26
Gabrynia ma juz prawie 10 zębów. Dolne czwórki juz prawie całe wyszły ;)

2008-05-21
DDTVN "Niebezpieczne wypadki w domu".

2008-04-29
Pierwszy lot Gabrysi samolotem. Wyjazd do Włoch na tydzień. Podczas wyjazdu zaliczyliśmy też pierwszą podróż pociągiem.

2008-04-08
Wizyta w redakcji TVN

2008-04-02
Gabrynia pierwszy raz SAMA zdjęła sobie bluzeczkę. Najpierw lewy rękaw, potem przez główkę i prawy rękaw ;)

2008-04-01
Gabrysia ma juz 8 zębów. Wszystkie jedynki i dwójki

2008-03-28
Gabrynia ma już 7 zębów. Gorne 1 i 2, dolne 1 i dolną lewą 2.

2008-03-13
DDTVN "Dieta niemowląt"

2008-03-03
Gabi umie juz wchodzic po schodach i wchodzi rowniez na lozko i wszystkie inne niskie meble ;)

2008-02-28
Gabrynia umie juz sama schodzic z lozka.

2008-02-15
Gabrysia ma juz prawa gorna jedynke i wyszla juz tez lewa gorna dwojka ;)

2008-02-05
Wyszla lewa gorna jedynka ;))

2008-01-22
Gabrysia pierwszy raz w DDTVN "Leżenie na brzuszku"

2008-01-09
Pierwszy raz w DDTVN "Nie chrap kochanie"

2008-01-04
Gabi opierając sie o meble przeszła sama dwa kroczki

2007-12-23
Gab zachorowała na trzydniówkę. 27.12 dostała plamek

2007-12-20
Nauczyła sie głośno krzyczeć i piszczeć i wykorzystuje to kiedy tylko się da

2007-12-15
Gabi nauczyła sie sama stawać na nogi i potrafi ustać nawet kilka minut

2007-12-10
Gabrysia raczkuje ;)

2007-11-23
Gabrysia nauczyła sie "chodzić" na siedząco i poruszać sie gdzie tylko zechce.

2007-11-23
Gabi na prośbę "daj buzi" łapie mamę mooocno za włosy, szybko przyciąga ja do siebie i całuje w usta, śliniąc ja przy tym niesamowicie ;))

2007-11-19
Dzisiaj wyszły dwa pierwsze ząbki- dolne jedyneczki

2007-10-26
Gabi już sama siedzi "bez trzymanki" ;)

2007-10-06
Pierwszy cały dzień bez Mamy. Gabi była bardzo dzielna, gorzej z Mamą...

2007-09-23
Dzień Chrztu Świętego

2007-09-08
Dziś Gabi pierwszy raz jadla jabłuszka

2007-08-13
Dzisiaj konczy 100 dni ;))

2007-08-09
Przekręca sie już sama na boczek

2007-07-04
Gabi sztywno już trzyma główkę, śmieje sie w głos i gada po swojemu

2007-05-05
Gabrynia przyszła na świat


Przebiły się wszystkie trójki. Gabi ma 16 zębów.



2008-10-01
"jeee" jest "ćem" chcę

2008-09-19
"au" szczeka piesek "mmmm" muczy krówka "ahahahaha" rży konik "me" miauczy kotek "meeee" meczy owieczka

2008-08-01
"da" (daj) "ma" (masz) "mniam" (jeść) "oć" (chodź)

2008-07-10
Gdy ktoś puka do drzwi Gabrysia mówi "ko ko??"

2008-07-07
"opa" (znaczy wszystko- gdy Gab gdzieś wejdzie, zejdzie, coś spadnie, coś gdzieś położy... To takie uniwersalne słówko) "papa" (macha pięknie rączką i żegna kogo tylko może. Zdecydowanie nadużywa tego słówka... :) "bam bam" (używa, gdy coś upa

2008-05-24
Gab mówi: "o tu" "tam" "ne" "ta" oraz czasem powtarza wypowiedziane przez nas słowa ;)

2008-05-17
Gabrysia powiedziala "tata" "dada" i "daj". Tatuś jest bardzo szczęśliwy ;))

2008-03-29
Gabi mówi "baba" i "mama"

2007-08-09
Moje nastepne przypadkowe słowo to "bula"

2007-07-31
Mowie juz "meee" to wtedy gdy chcę jesc Potrafie tez mowic "gh" "a guu" oraz umiem miauczec ;))