Archiwum pamiętnika - gabrynia

Informacje z 2008.8:

 
2008-08-2620:21


No i po wakacjach

Czas leci zdecydowanie za szybko. Ale cieszę się, że chociaż te 10 dni mogłyśmy się pobyczyć. No i przede wszystkim zobaczyć tak piękne miejscie- bo na Mazurach byliśmy pierwszy raz. Mazury mnie urzekły. Kocham wodę, a woda im większa tym piękniejsza. Zacumowaliśmy przy jeziorze Steksy w Karwiku. Tuż przy samych pięknych Śniardwach. Gdy przeszliśmy się nad jezioro od razu zakochałam się w tym miejscu.
Domek, podwórko no i towarzystwo mieliśmy super. Cały weekend grillowaliśmy, poznawaliśmy sie lepiej i przede wszystkim dobrze sie bawiliśmy. Poznałam kilka nowych gier, kilka przepisów na pyszne dania. Gabrysia nareszcie nie bawiła się sama. Podpatrzyla u dziewczynek samodzielne jedzenie i od tych wakacji sama już ćwiczy jedzenie łyżeczką. Oczywiście razem z nią je też stół, krzesła, ubrania i zabawki... Oczywiście pomiędzy dziewczynkami były też walki o zabawki, bo najfajniejsza była ta jedna, którą akurat bawiła się inna dziewczynka, ale na szczęście szybko udawało nam się rozwiązać konflikty. Gdy nasi panowie wrócili do Warszawy i gdy uspałyśmy już dziewczynki- siedziałyśmy razem przy pysznym winku (co do tej pory mi się nie zdarzało, bo nie lubię a raczej nie lubiłam alkoholu) i plotkowałyśmy dopóki nie zmożył nas sen.
Niestety przykre zdarzenia też były. Gabrysia i Maja zostały użądlone przez osy. Było tam tak dużo os, że bałyśmy się wychodzić na podwórko. Na szczęście żadna z dziewczyn nie jest uczulona, opuchlizna zeszła szybko i mogłyśmy dalej cieszyć sie wyjazdem. Ale strachu się najadłyśmy...
Muszę wspomnieć tez o tym, że nagle w tym tygodniu wszystkie dziewczynki zaczęły ząbkować. Najpierw Maja zaczęła marudzić- czwórki pojawiły się dość szybko. Potem Gabrysia zaczęła marudzić przez wychodzące trójki (co bardzo obniżylo jej apetyt-tylko cyc i nic więcej-niestety to mnie bardzo wkurzało...) no i prawie przed samym wyjazdem ząbki złapały też Oliwkę. Podejrzewaliśmy szóstki, ale to tak głęboko, że nie jesteśmy pewni. Ale dzieciaki się nacierpialy. A noce prawie bezsenne... Przez to ząbkowanie odstawianie od piersi musi zostać przesunięte niewiadomo na kiedy. Czekamy, obserwujemy i za jakiś czas zdecydujemy.
Pogoda niestety nam nie dopisała i nie mogłyśmy się ani poopalać ani nawet wykąpać w tej cudnej wodzie. Cóż, dopiero za rok Gabrysia będzie mogła skorzystać z dobrodziejstw "wielkiej wody".
Ogólnie wyjazd uważam za udany. Bardzo dziękuję Wam dziewczyny.. i chłopaki za wspólnie spędzony czas. Będziemy mile wspominać te kilka dni ;)











Wasze myśli: 12 (Komentarze)


 
2008-08-1417:23


Mamy nowe sposoby na zabawę

a zabawy nigdy za mało ;) Gdy tylko Gabrysia usłyszy muzykę, ugina kolanka, jej pupa zaczyna bujać się na boki a rączki wyginają się w dziwną pozycję... A my płaczemy ze śmiechu. Wtedy nic więcej się nie liczy. Chyba ma to po mamusi ;) Oczywiście nie styl tańca (mam nadzieję) ale ta miłość do muzyki.
Z resztą sami zobaczcie ;)



Wczoraj odkryłyśmy też KREDKI!! Jakie one są super, że opisac się tego nie da. Na szczęście Gabrysia jeszcze nie odkryła tego, że można pisać nie tlyko na kartce, ale również w innych niedozwolonych miejscach, więc narazie rysowanie sprawia nam przyjemność. ;)
Kolejna jej ukochaną zabawką jest różowy pluszowy króliczek zakładany na rękę. Gabrysia daje mu cześć, buzi, robi z nim żółwika, "mój mój", "pa pa", przytula sie do niego. Bardzo bardzo go lubi. Sama nawet ostatnio zaczęła zakładać go sobie na rączkę i udawać, że mówi piskliwym glosem. Słodziak mój kochany ;)
Następną jej zabawą jest maltretowanie psa. Ciąganie za uszy, za ogon, za sierść. Na nic tłumaczenie, że pieska to boli- jej sprawia to frajdę i koniec. Jak szkoda mi Kruszyny, biedny piesek... W sumie nie tylko Kruszynie sie obrywa, bo nas też leje. Co chwilę z placka dostajemy po twarzy. I to tak z zaskoczenia, że czasem aż nas zatyka i nie zdążymy zareagować. Czasem nawet nie potrafimy się powstrzymać przed śmiechem, bo oczywiście leje nas z wytrzeszczonymi zębami. nie wiem jak oduczyć ją tych złych nawyków :(
No i kolejną jej ulubioną zabawą jest CYC. Maminy oczywiście..... A te biedne cyce mamy juz niedłgo chyba wykitują, chętnie na urlop by sie wybrały, ale co one mają do gadania. Sa już chyba smoczkiem, przegryzką, śniadaniem, obiadem, kolacją, deserkiem, piciem, przytulanką, odskocznią od codzienności. No wszystkim dosłownie!! Boże daj mi siłę do oduczania.....
A! Zapomniałabym o terroryzowaniu nas... Nasz mały, słodki Aniołeczek ma pisk nie do zniesienia. I gdy tylko cos dzieje sie nie po jej myśli to ona od razu daje nam popalić swoim mocnym głosikiem. To chyba też (niestety) ma po mamusi. Oj chyba uparta jest po mnie... Chociaż tatusiowi też nic nie brakuje ;)))
A na koniec tych zabaw Gabrysia udaje lalkę i pakuje się do wózeczka ;)




Koniecznie muszę wspomnieć o tym, że 12.08.2008 urodził się mój mały braciszek. Czyli Gabrysia ma nowego wujka ;) Filipek urodził się mając 2,950kg i 55cm. Oj będzie wysoki patyk z niego ;)) Ma śliczne, długie czarne włoski, ciemną karnację i ciemne oczka. Czyli urodę odziedziczył po mamusi ;) Jest przesłodkim, spokojnym Bobaskiem. Niestety nie moge wkleic jego zdjęcia, bo mam je tylko na telefonie. Ale obiecuję to nadrobić ;) Gratulujemy Wam świeżo upieczeni rodzice takiego cudownego Maluszka i nie możemy sie doczekać aż wpadniemy do Was w odwiedziny ;) Bardzo się z Wami cieszymy tym Skarbem ;)


A my jutro wyjeżdżamy na Mazury. Więc znowu przez tydzień nas nie będzie. Mamy nadzieję, że pogoda dopisze, bo niczego więcej nie potrzebujemy. Miejsce super, towarzystwo jeszcze lepsze, więc zabawa będzie cudowna. Szkoda tylko, że tatuś będzie z nami tylko w weekendy. Ale dobre i to. A kto wie, może mu się tam tak spodoba, że poprosi o urlop ;))


Wasze myśli: 25 (Komentarze)


 
2008-08-1110:06


Wróciłyśmy ;)

       Tydzień minął jak z bicza trzasnął. I juz jesteśmy w domku. Smutno nam było przez ten tydzień, że Tatusia nie może byc obok nas, ale nie mógł niestety wziąc urlopu na ten czas. Pogoda nie zawsze nam dopisała, więc dużo czasu spędziłyśmy tam w domku, ale od razu, gdy słońce wyjrzało to wybywałyśmy na jak nadłużej się tylko da. Spacery, odwiedzanie rodziny, długie wyprawy rowerowe. To jest to ;) Gabrysia nauczyła się nowych rzeczy przez ten czas, np hopla ma na punkcie zakładania "dorosłych" ciapów albo butów. Gdy tylko dojrzała, że gdzieś na podlodze przewracają się bezpańskie ciapy to od razu próbuje założyć je na swoje nóżki. Czasem strasznie komicznie to wygląda, bo Gabrysia jeszcze nie opanowała tej czynności do perfekcji.
Gabi potrafi też robic żółwika. Składa rączkę w piąstkę i wita się z kim tylko może ;) Slodziak nasz kochany ;)
       W tym tygodniu Gabi kończyła 15 miesięcy. Jejku jak ten czas leci. Doslownie niewiem kiedy ona stała się taka ruchliwa i szalona ;)


Niestety Gabi nie daje mi pisać, więc muszę zrobić przerwę....


Wasze myśli: 6 (Komentarze)


 
2008-08-0113:14


Zabawowo



Cały tydzień ląfrowałyśmy ;) Ach, jak ja tęskniłam za takimi spotkankami. Place zabaw, odwiedziny w domkach u dziewczyn. Super!!
Te spotkania uświadomily mi, jak bardzo moje dziecko się zmieniło. Miesiac temu żeby sama zjechała ze zjeżdżalni?? Gdzie tam!! Przerażenie w oczach i w tył zwrot. A teraz wybiera sobie te najwyższe i zjeżdża z ogromnym usmiechem na twarzy. Stała się tak bardzo odważna, taka ruchliwa i już nie bawi się w kącie cichutko sama. Ona teraz leci tam, gdzie jest najwięcej dzieci. Rozmawia sobie z nimi w swoim jezyku i widać, że super się bawi. A moje serce jak się przy tym raduje!! Bo to niby głupi plac zabaw, a wbrew pozorom dziecko tyle może się na nim nauczyć. Gabrysia uparcie uczy się wchodzenia po schodach. Wchodzi i schodzi i tak w kółko przez pół godziny potrafi. A dziś dojrzała, że po drabince też można się wspinać. I teraz drabinka jest hitem.
A dzisiaj wyjeżdżamy do rodziny. Nareszcie spotkamy sie z nimi wszystkimi. Wczoraj postanowiłam, że ja i Gabrysia zostajemy tam na cały tydzień. Zmiana otoczenia dobrze nam zrobi ;) Szkoda tylko, że pogoda ma się zepsuć, bo jak będę mogła sie poopalać (nareszcie) to niestety wtedy słońca nie ma. Ale w głębi duszy liczę na łaskawośc pogody ;))
PS. Te scrapy to tylko tak dla przypomnienia sobie, jak to sie robi, więc prosze nie smiejcie się.





Wasze myśli: 9 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 44064 gości.

- Agatka i Ola

- Ala i Agnieszka

- Alexanderek

- Bartłomiejek

- Bartoszek

- Bartuś i Ewa

- Bartuś i Ola

- Elunia (barmo)

- Fabianek, Oliwka i Sylwia

- Filemonek i Kasia

- Filip Cool ;)

- Filip, Bartek (ema79)

- Hubcio, Sandra i Danusia

- Julcia i Karola

- Julka i Wiola

- Kacperek

- Kamilek i Agata

- Kuba i Kala

- Kubus i Beata (becia)

- Laura i Doti

- Majka i Magda

- Majunia i Dita

- Martysia i Agnieszka

- Miluś, Kubuś i Basia

- Moje scrapy

- Natalia i Kasia

- Ola (kwiatulunka) i Dominika

- Oleńka i Sylwia

- Pati i Stejsi

- Pychotki

- Roxanka

- Sałatki

- Stronka Tatusia

- Szymuś

- Ulotne

- Wojtuś

- Zapiski Mamy

- Zosia i Karolina

- Zuzia i Natalia



2008-09-30
Przebiła się lewa dolna trójka. Gabi ma 13 zębów

2008-09-18
DDTVN "Jak niemowlę mówi kocham cię"

2008-09-18
Wylot do Włoch. Kolejne spotkanie z Babcią

2008-09-02
Pierwsza próba samodzielnego picia ze zwykłej butelki. Udało się ;)

2008-08-20
Pierwsze próby samodzielnego jedzenia

2008-08-02
Coraz lepiej idzie już Gabrysi zakładanie "dorosłych" butów

2008-08-01
Gabrysia umie robić "żółwika". Składa rączkę w piąstkę i wita się tak z ludźmi ;)

2008-07-25
Gabrysia sama już potrafi zbudować wieżę z klocków.

2008-07-20
Przy pięknym uśmiechu ukazuje się już 12 bialusieńkich zębów. Wszystkie 1-ki, 2-ki i 4-ki

2008-07-18
Gabrysia umie pokazać jak piesek pije wodę, pokazuje tez jak robi konik, kurka, kaczuszka i rybka ;)

2008-07-05
Raczkowanie odeszło w kąt. Teraz Gabrysia śmiga na własnych nóżkach. Sama wspina się na meble, już nic nie jest dla niej przeszkodą- wejdzie wszędzie!!

2008-06-26
Gabrysia chodzi już trzymana za jedną rączkę. Już się nie boi takiej wysokości ;)

2008-06-18
Gabrysia sama chodzi, prawie wcale juz nie raczkuje

2008-06-06
Gabrysia nie buja się już na koniku na siedząco. Teraz największą frajdę sprawia jej bujanie sie na stojąco!

2008-05-28
DDTVN "Jak działa pamiec malego dziecka?"

2008-05-27
Gabrysia postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Było ich aż 5!!!

2008-05-26
Gabrynia ma juz prawie 10 zębów. Dolne czwórki juz prawie całe wyszły ;)

2008-05-21
DDTVN "Niebezpieczne wypadki w domu".

2008-04-29
Pierwszy lot Gabrysi samolotem. Wyjazd do Włoch na tydzień. Podczas wyjazdu zaliczyliśmy też pierwszą podróż pociągiem.

2008-04-08
Wizyta w redakcji TVN

2008-04-02
Gabrynia pierwszy raz SAMA zdjęła sobie bluzeczkę. Najpierw lewy rękaw, potem przez główkę i prawy rękaw ;)

2008-04-01
Gabrysia ma juz 8 zębów. Wszystkie jedynki i dwójki

2008-03-28
Gabrynia ma już 7 zębów. Gorne 1 i 2, dolne 1 i dolną lewą 2.

2008-03-13
DDTVN "Dieta niemowląt"

2008-03-03
Gabi umie juz wchodzic po schodach i wchodzi rowniez na lozko i wszystkie inne niskie meble ;)

2008-02-28
Gabrynia umie juz sama schodzic z lozka.

2008-02-15
Gabrysia ma juz prawa gorna jedynke i wyszla juz tez lewa gorna dwojka ;)

2008-02-05
Wyszla lewa gorna jedynka ;))

2008-01-22
Gabrysia pierwszy raz w DDTVN "Leżenie na brzuszku"

2008-01-09
Pierwszy raz w DDTVN "Nie chrap kochanie"

2008-01-04
Gabi opierając sie o meble przeszła sama dwa kroczki

2007-12-23
Gab zachorowała na trzydniówkę. 27.12 dostała plamek

2007-12-20
Nauczyła sie głośno krzyczeć i piszczeć i wykorzystuje to kiedy tylko się da

2007-12-15
Gabi nauczyła sie sama stawać na nogi i potrafi ustać nawet kilka minut

2007-12-10
Gabrysia raczkuje ;)

2007-11-23
Gabrysia nauczyła sie "chodzić" na siedząco i poruszać sie gdzie tylko zechce.

2007-11-23
Gabi na prośbę "daj buzi" łapie mamę mooocno za włosy, szybko przyciąga ja do siebie i całuje w usta, śliniąc ja przy tym niesamowicie ;))

2007-11-19
Dzisiaj wyszły dwa pierwsze ząbki- dolne jedyneczki

2007-10-26
Gabi już sama siedzi "bez trzymanki" ;)

2007-10-06
Pierwszy cały dzień bez Mamy. Gabi była bardzo dzielna, gorzej z Mamą...

2007-09-23
Dzień Chrztu Świętego

2007-09-08
Dziś Gabi pierwszy raz jadla jabłuszka

2007-08-13
Dzisiaj konczy 100 dni ;))

2007-08-09
Przekręca sie już sama na boczek

2007-07-04
Gabi sztywno już trzyma główkę, śmieje sie w głos i gada po swojemu

2007-05-05
Gabrynia przyszła na świat


Przebiły się wszystkie trójki. Gabi ma 16 zębów.



2008-10-01
"jeee" jest "ćem" chcę

2008-09-19
"au" szczeka piesek "mmmm" muczy krówka "ahahahaha" rży konik "me" miauczy kotek "meeee" meczy owieczka

2008-08-01
"da" (daj) "ma" (masz) "mniam" (jeść) "oć" (chodź)

2008-07-10
Gdy ktoś puka do drzwi Gabrysia mówi "ko ko??"

2008-07-07
"opa" (znaczy wszystko- gdy Gab gdzieś wejdzie, zejdzie, coś spadnie, coś gdzieś położy... To takie uniwersalne słówko) "papa" (macha pięknie rączką i żegna kogo tylko może. Zdecydowanie nadużywa tego słówka... :) "bam bam" (używa, gdy coś upa

2008-05-24
Gab mówi: "o tu" "tam" "ne" "ta" oraz czasem powtarza wypowiedziane przez nas słowa ;)

2008-05-17
Gabrysia powiedziala "tata" "dada" i "daj". Tatuś jest bardzo szczęśliwy ;))

2008-03-29
Gabi mówi "baba" i "mama"

2007-08-09
Moje nastepne przypadkowe słowo to "bula"

2007-07-31
Mowie juz "meee" to wtedy gdy chcę jesc Potrafie tez mowic "gh" "a guu" oraz umiem miauczec ;))