Jest wcześniakiem

Wiktoria urodziła się 21.11.2008 r., o dwa miesiące za wcześnie. W związku z tym w jej krótkim życiu pojawiło się wiele komplikacji. W pierwszych dniach życia Wiktoria doznała wylewu krwi do mózgu oraz niedotlenienia. Przeszła wiele operacji jelit oraz zmagała się z sepsą. Następstwem trudnego startu w życie dziś jest MPD, obustronny niedosłuch oraz krótsze kończyny po lewej stronie ciała. Wiktoria wymaga kompleksowej, intensywnej, ogólnorozwojowej rehabilitacji oraz specjalistycznego sprzętu ortopedycznego. O tym jak nierówna jest walka niepełnosprawnego dziecka z chorobą jest ten pamiętnik...

 

                  Pamiętnik        moja historia             galeria             księga gości

 
Wesołych....
2014-12-22 17:07

Zdrowych spokojnych i pełnych rodzinnego ciepła
świąt Narodzenia Pańskiego.
Odpoczynku od codziennego zabiegania
oraz chwili zadumy.
Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku oraz spełnienia
w życiu osobistym i zawodowym życzy...Wiktoria z rodziną

 

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 
Wesołych Świat
2014-04-18 06:52

Życzę Radosnych Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia. Pogody w sercu i radości płynącej z faktu Zmartwychwstania Pańskiego oraz smacznego Święconego w gronie najbliższych osób...Alleluja

 

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 
Turnus Zabajka
2014-02-08 10:09

Na turnusie w Zabajce jest jak w bajce....tak tak jest tu naprawdę cudownie ,każdy kto tu był stwierdza to.Dzieciom się podoba ,jest dużo zajęć tych programowych rehabilitacyjnych

są też zajęcia dla dzieci organizowane ,gry zabawy ,konkursy...i dla rodziców po 21 ,masaże ,gril,gry itp.zakwaterowanie i wyżywienie bez zarzutu,można dla niejadków skomponować ulubione dania-nie zawsze muszą jeść co inni...na turnusie w Stawnicy jesteśmy po raz pierwszy i chyba tylko tu będziemy przyjeżdzać,jeśli finanse dopiszą.....Wiki ciężko i chętnie ćwiczy przełamała swoją nieśmiałość i czuje się jak u siebie....  poniżej foteczki

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.247207598736602.1073741840.157231901067506&type=1&l=aa8a1e9e7d

.

 

 

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 
tak niewiele,a może tak dużo 1% z serca
2014-01-21 09:24

Do końca kwietnia, mamy szansę na praktycznie bez kosztową, a przecież wspaniałą dobroczynność To tylko jeden procent naszych dochodów, ale pokazuje całe nasze serce.Kochani zbieramy 1% na spełnienia marzeń,na życie bez bólu ,na sprawniejsze ręce i nogi..Rehabilitacja to podstawa u dziecka niepełnosprawnego,im więcej i im wcześniej tym większa szansa na to by w pełni odzyskać sprawność.Niestety rehabilitacja ,to nie tylko trud ,praca i łzy ,ale także wydatki i to ogromne wydatki,sam turnus dwutygodniowy ,który potrafi zdziałać cuda kosztuje ok 4.5 tyś zł....Robimy co możemy ,ale bez Waszej pomocy nie zdziałamy zbyt dużo.Dlatego prosimy o wsparcie ,o przekazanie 1% na naszą córkę ,która urodziła się zbyt wcześnie,a z komplikacjami zmaga się po dziś,mózgowe porażenie ,krótsza nóżka ,rączka ,stopa,niedosłuch obustronny..astma... POMÓŻ MI SIĘ CIESZYĆ ŻYCIEM...... Podaruj mi 1% serca

KRS 0000186434, cel szczegółowy 1% -224/P Wiktoria Pykało

1% to Państwa pieniążki, które trafią do budżetu państwa, a tak mogą bezpośrednio trafić chorych dzieci tak, jak ja. Wszystkim którzy, zechcą mi pomóc serdecznie dziękuję z całego serca...

 

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 
Wesołych Świąt
2013-12-21 12:22

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia pragnę przesłać Wam Kochani najserdeczniejsze życzenia. Niech nadchodzące Święta będą dla każdego z was niezapomnianym czasem spędzonym bez pośpiechu, trosk i zmartwień. Życzę Wam, aby odbyły się w spokoju, radości wśród Rodziny, Przyjaciół oraz wszystkich Bliskich dla Was osób. A wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem życzę Każdemu z Was również dużo zdrowia i szczęścia. Niech nie opuszcza Was pomyślność i spełnią się te najskrytsze marzenia.Składa Wiktoria i Natalia z rodziną

 

Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

 
już po...
2013-11-29 10:36

Urodzinki minęły,Wiktoria zadowolona na maksa.Były to jej pierwsze urodzinki ,na które zaprosiła koleżanki z zerówki...Radość mojego dziecka nie do opisana.Balowały 3 godziny a zabawa skończyła się płaczem ,bo nikt nie chciał iść do domku.Po imprezie zostały tylko fotki....


 

Wiktoria nadal chodzi do zerówki z radością i przyjemnością.Dziś wiem ,że to była dobra decyzja,by poszła do szkoły a nie została w przedszkolu.Wydoroślała emocjonalnie ,nie ma płaczu przed wejściem,tulenia się.Obowiązki szkolne wykonuje sumiennie ,jest osóbką upartą i ambitną.Jeśli czegoś nie umie strasznie przeżywa,ale nie poddaje się walczy i ćwiczy,doskonali.Ostatnio takim wyzwaniem było wiązanie butków,ćwiczyła dwa tyg ,aż załapała.Dumna niesamowicie była jak zaliczyła u pani tę czynność.Jeszcze większą niespodziankę zrobiła sobie i nam zajmując 2 miejsce w konkursie na najszybsze ubranie się i zawiązanie butków( czapki szalika kurtki i rękawiczek)......Dostała dyplom i puzzle...

 


 

Coraz lepiej sobie radzi .Ma owszem jeszcze problemy małej motoryki ale cały czas rehabilitujemy ją w tym i innym kierunku.Co raz częściej sama sięga po ołówek,długopis i przepisuje wyrazy -najlepsza zabawa

 

 

Wczoraj mieliśmy umówione wizyty u neurologa i neurochirurga.Niestety neurochirurg odwołał nam wizytę.Po wczorajszej wizycie jesteśmy troszkę uspokojeni .Zmiany jakie ma mała w mózgu nie są to wynikiem Stwardnienia rozsianego tak jak nam to powiedzieli w szpitalu.Zmiany demielinizacyjne są ,ale nie są groźne bo są to stare zmiany ,które zaszły w wyniku czynników okołoporodowych,wylewów i niedotlenienia. Wykluczone jest Sm ,ale nie znaczy to ,że mała nie ma jakieś choroby metabolicznej.Mamy udać się do poradni i zrobić badania w tym kierunku..Komory są bardzo poszerzone ,ale nie będą powodować dużych ,niepokojących zmian.Jednym niepokojący czynnikiem wg pani Neurolog jest zwężenie tętnicy,które może prowadzić do wylewu lub udaru.Mamy jak najszybciej udać się do neurochirurga,by ten określił w jakim stanie są tętnice.........Pani neurolog podeszła profesjonalnie do nas ,najpierw przeczytała całą dokumentację ,obejrzała płytkę z badania a potem zbadała.Stan małej jak na to co przeszła jest dobry.mA NIEDOWŁAD LEWOSTRONNY który jest widoczny i należy rehabilitować nadal,ma NAPIĘCIE,problemy SI....ZAUWAŻYŁA RÓWNIEŻ NIEPRAWIDŁOŚCI W ODWODZENIU BIODER -mamy udać się do ortopedy.Mózgowe porażenie jest ,ale w lekkim stopniu.Mamy raz na rok robić badania psychologiczne by sprawdzić w jakim stanie jest opóźnienie psychoruchowe,i konieczna stała rehabilitacja ,bo w wieku szybkiego wzrostu asymetria części ciała będzie bardziej widoczna........
Teraz pozostaje nam zrobić badania metaboliczne ,skontaktować się z neurochirurgiem i nefrologiem lub urologiem,w sprawie moczenia pierwotnego.5lat minęło i jest szansa ,że ktoś tego się podejmie,zazwyczaj jak mówiłam ,że mała siusia w nocy słyszałam ma czas do 5 urodzin,zobaczymy....
Dziś wielki dzień,bal Andrzejkowy,zawsze małą omijały takowe imprezy,bo albo chora ,albo w szpitalu na badaniach była...MOJA Myszka-kiepska jakość ,ale jest...


 

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 
5 lat minęło
2013-11-21 08:44

Dziś nasze najdroższe słoneczko kończy 5 lat..

Szepnę dla Ciebie życzenia
takie małe, cichutkie, maleńkie...
Jak Twoje rączki i stópki
wciąż całowane przeze mnie...

Wyczaruję życzenie nie takie
byś była sławna, piękna i młoda...
lecz takie byś w duszy swej małej
nigdy nie zaznała szkody.

Zanucę dźwiękami piosenki
dla Ciebie mój Skarbie kochany
melodię, która Twe serce
uleczy od zadry czy rany...

Wydziergam nitkami życia
misia małego dla Ciebie
by podał Tobie swą łapkę
gdy będziesz w takiej potrzebie...

Wypiszę farbą na niebie
życzenia tak bardzo błękitne
by przyjaźń raz kiedyś zawarta
nie była jak płomień gdy zniknie...

Wyszukam dla Ciebie tęczę
ze skrzatem na drugim jej krańcu
Pamiętaj, że miłość cenniejsza
niż to co jest w garncu...

Wyszukam dla Ciebie biedronkę
z kropkami tyloma bez liku.
Bądź dobra, odważna i miła
Moj Mały - Wielki człowieku...

I wreszcie na koniec tych życzeń
spojrzę w błękitne Twe oczy
i Boga poproszę o pomoc
by Anioł zawsze przy Tobie kroczył...


Kochamy Cię Skarbie...Mama,tata i Natalka

 

Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

 
Szczęście ,cud życia?
2013-11-08 09:41

To ,że dziecko jest cudem ,każdy wie i nie trzeba nikomu mówić.Ale są sytuacje takie ,że nie dostrzegamy tego,bo dla jednych jest naturalne to ,że z jajeczka powstaje dziecko, rodzi się ,jest zdrowe rozwija się i  to jest wlaśnie cud o którym z biegiem lat się zapomina nie myśli i nikt w tym nie widzi cudu.O cudzie życia mogą wypowiedzieć się  tylko ci co przeszli jakiś dramat ,co wrócili ,wyszli z jakieś poważnej choroby.. Mamy listopad ,powiem szczerze od paru lat jest to dla mnie najgorszy miesiąc roku,zaczęło się od traumy narodzin Wiktorii.Z roku na rok dziękuje Bogu ,że Wiki jest jaka jest ,że nie jest głęboko upośledzona .Ale koszmar tamtych dni pozostał i narasta właśnie w listopadzie. Co roku mam wyrzuty sumienia,że nie zrobiłam wszystkiego,by moje dziecko było jeszcze bardziej sprawniejsze,choć zdaję sobie sprawę ,że z medycznego punktu widzenia powinna nie żyć ,lub też  być roślinką.Dla mnie to cud,ale  ciągle coś w głowie siedzi, czemu ona?,czy można było uniknąć tego, co jest  jeszcze nie jest zaleczone,poprawić ,usprawnić   w rozwoju.czy jak bym postawiła na rehabilitację ,sprzedała dom by leczyć rehabilitować było by lepiej? W zeszłym tygodniu mała miała po raz pierwszy  robiony rezonans magnetyczny głowy.Do tej pory nikt się nie przejmował   głową ,neurolog był przeciwny temu badaniu badaniu. Bo mała wygląda na zdrową dziewczynkę ,a te dysfunkcje to nic takiego..tak zawsze oceniają ją lekarze ,patrzą na wygląd ,a nie zagłebiają się  na chorobie faktycznej. Uparłam się ,bo chciałam wiedzieć co siedzi ,co jest nie tak.Tym bardziej widzę zmianę w zachowaniu swojego dziecka,usłyszałam,że popełniam błędy wychowawcze  i mała jest taka nerwowa.Dochodzi do tego ,że w atakach złości krzyczy ,rwie włosy z głowy drapie się szczypie aż krew leci-to jest normalne- nie  dla mnie na pewno.TAK SAMO WYCHOWUJĘ SWOJE DZIECI i ZACHOWANIE JEST INNE ZUPEŁNIE INNE.Do szpitala zajechaliśmy na 8 rano na czczo ,krew pobrali i  zaprowadzili nas na świetlicę ,bo łóżka nie miałyśmy...W szpitalu przepełnione sale dzieci ponad stan łóżek.Prosiłam ,wypuście nas na przepustkę ,wrócę jutro rankiem na badania ,-nie nie ma takiej możliwości.Po 5 godzinach siedzenia na świetlicy w śród dzieci z zapaleniem płuc rotawirusem Wiki zaczęła robić luźne kupki,był stan podgorączkowy.Nic nie mówiłam bo pewnie by badanie odwołali.Na szczęście gorączka się nie rozwinęła ,rozwolnienie było małe.Pojechała na rezonans została uśpiona.

PO godzinie przewieźli ją na salę wybudzeń,spała jeszcze  godzinkę.Po obudzeniu zaczęła się śmiać i spytała mnie czemu już przebrałam się na halloween he he miałam na sobie fartuch i czepek....Wszystkich rozbawiła do łez.Jakie zaskoczenie było ,gdy przewozili ją na oddział,monitor który miał być podłączony nie działał.Pielęgniarki stwierdziły ,że wcale nie musi.przywieźli nas na oddział,przyszedł ordynator i powiedział ,że dziś do domu nie pójdziemy bo Wiki jest dzieckiem z obciążeniami,że musi być pod stałą kontrolą..

slalom po szpitalnych korytarzach nie byle jaka frajda-uśmiech dziecka bezcenny

.buha ha po 6 godzinach od badania nie pojawiła się ani pielęgniarka by sprawdzić ciśnienie  ,czy wszystko jest ok ,ani lekarz.Nie wytrzymałam,bo i biegunka się nasilała i poszłam do ordynatora..powiedziałam co i jak ,opitoliłam ,gdzie to monitorowanie stała opieka?na własne żądanie wyszliśmy do domu........usłyszałam tylko od lekarza ,""mała miała dużo szczęścia.według dokumentacji medycznej ,nie powinna chodzić ,mówić,słyszeć""

A w domu  się potem działo ,był koszmar,płacz buzia cała w aftach,biegunka ,która trwała jeszcze 6 dni-a mówiłam,że mała ma słabą odporność ,mówiłam,ale nikt mnie nie słuchał.....szkoda dzieciaka.Co do badań wyszło nie za dobrze ,są zmiany duże zmiany.Jest problem z tętnicą ,jest nitkowata,więc może wystąpić udar,wylew.Są też zmiany diemelinizacyjne..co może w przyszłości prowadzić do stwardnienia rozsianego,zaniku mięśni lub innych groźnych chorób.Jestem załamana na maksa,ale mam nadzieję ,że radiolog źle opisał wynik.czekam na wizytę u specjalisty,który obejrzy płytkę i zaprzeczy temu wszystkiemu.........
Wiki świetnie daje sobie radę w zerówce ,ma braki,ale walczymy z tymi brakami i z panią  ,bo pani jest stanowcza ,wymagająca i nie dociera do niej to ,że lewa strona u Wiki jest z niedowładem,że może mieć problemy np: z zawiązaniem buta..Było wiele takich sytuacji ,że bała się iść do szkoły ,bo się bała ,że nie podoła zadań-jest cholernie ambitna,uparta i każda porażka to cios dla niej.Na szczęście mamy cudowną terapeutkę panią Anie ,która tłumaczy jej ,uczy ,że nie wolno się poddawać ,trzeba walczyć i to działa-niestety nas nie słucha pomimo iż to samo mówimy......

 

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 
Po szpitalu mętlik w głowie
2013-10-16 10:07

Wczoraj zgłosiliśmy się do szpitala,by dziś o 9 rano zrobić rezonans głowy.Udaliśmy się na ROR-zazwyczaj tam były przyjęcia,pan z SOR-u powiedział by iść na izbę przyjęć.Poszliśmy po drodze mijaliśmy panów ,którzy transportowali zwłoki -od razu złe skojarzenia mi się nasunęły i odechciało się pobytu w tym szpitalu.Po  około 45 minutach czekania przyszła kolej na nas,a tu niespodzianka pani z izby przyjęć powiedziała ,ze przyjęcia  DLA DZIECI są na SOR-e,mówiliśmy ,że właśnie ztamtąd nas tu przysłali.Poszliśmy ponownie,tym razem siedział już na dyżurce inny personeli zadzwonił po lekarza.Lekarz o dziwo szybko zszedł zbadał małą i powiedział ,że nie nadaje się do badania bo ma katar,a zaintubowanie małej z katarem by się źle skończyło.Zrozumiałam to ,bo dobro dziecka na pierwszym miejscu.Po chwili przyszła jedna jeszcze pani  doktor i powiedziała ,osłuchowo czysta,przepiszę antybiotyk i katar minie.O zgrozo Antybiotyk na katar,odmówiłam,poprosiłam najpierw wymaz ,by sprawdzić czy wydzielina w nosie i w gardle to coś poważniejszego.Lekarze jednoznacznie mnie wyśmiali,kazali iść do rodzinnej po antybiotyk twierdząc ,że  wymaz nie potrzebny.....Co za koszmar,nie dość ,że mała praktycznie non stop ma  antybiotyki   i jest wyjałowiona  na maxa .Do rodzinnej nie poszłam,robię inhalację z Zabłockiej mgiełki solankowej-używaliście kiedyś tego specyfiku?kupiłam  bo w,g mnie ma  dobre właściwości....Kolejny rezonans mamy wyznaczony na 30 października......

Ac o poza tym,Wiki  i Natasia ostatnio narozrabiały .Dały w kość nasze kochanej Niani ,która ma cudowne podejście ,anielską cierpliwość i wszystkie ich wybryki intrygi ukrywała. Aż w końcu nie  wytrzymała i któregoś ranka zadzwoniła ,że w Niedzielę nie przyjdzie i  w ogóle już się nie pojawi i tu pojawiły się argumenty czemu.Nazbierało się  tego wszystkiego.Dziewczyny dostały oczywiście karę ,miały  zapowiedziane ,że co niedziela siedzą same te 6 godzin kiedy my jesteśmy w pracy,zakaz bajek ,komputerów ,tabletów......Po 4 dniach płaczu ,obietnicy poprawy  poszły  do Nianiu,wcześniej kupując kwiaty za swoje z przeprosinami.Płakałyśmy wszystkie ,ja ,pani Basia i dziewczynki.Dziewczynki po raz kolejny wysłuchały  zarzutów ,i kazania ... i Od Niedzieli  znowu  pani Basia przychodzić będzie...Dodam,że jeszcze do niedawna Niania była dla nich najcudowniejszą  opiekunką ,uwielbiały ją,i nadal uwielbiają.Moja 8 letnia dziewczynka stała się intrygantką dzięki koleżankom,bo te stwierdziły ,że jak my nie będziemy mieli  niani ,to będziemy ich puszczać do koleżanek-nieźle to wykombinowały co?
Natalka świetnie radzi sobie nadal w szkole,choć nie cierpi uczyć się Angielskiego.Wiki również uwielbia chodzić do zerówki,jest aktywna i chętna do współpracy z wszystkimi tylko nie z domownikami......Ostatnio dniami robiła pracę, kolejną na konkurs ,a oto efekty


tu kilka foteczek szkolnych

Łobuziaki

 

NNauka  gry na gitarze nadal kontynuowana..

 

 

Komentarzy: 4 (Komentarze)
 

 
rezonans magnetyczny,
2013-10-08 09:46

Doczekaliśmy się terminu rezonansu 16 pażdziernika o godz 9 będzie badanie.My mamy już zgłosić się 15 do szpitala,by wykonać potrzebne badania.Troszkę się boję ,bo to kolejne znieczulenie w tym roku.Mam ogromną nadzieję ,że wszystko pójdzie ok,i wyniki też będą ok. Póki co Wiki przeziębiona tydzień po antybiotyku znowu katar kaszel.

Chodzi do zerówki i jest zadowolona.W obecnej chwili wychowawczyni robi diagnozę dzieciom ,by wiedzieć jaką mają wiedzę ,nad czym ma popracować…..chodzimy na rehabilitacje ,mała ćwiczy chętnie ,gorzej jest u logopedów ,nie chce ćwiczyć ,powtarzać,twierdząc ,że to nuuuda.Nie wspomnę ,że w domu to już koszmar jak mam z Nią ćwiczyć,chowa się ,ucieka ,płacze…..lubi rysować ,tworzyć.Jej 2 prace już pojechały na konkurs…
Nadal walczymy z nocnym pampersem.nie wiem jak ją oduczyć,ściąganie nie pomaga ,bo w nocy jest cała zasikana i nie czuje ,że leży w mokrym.Wysadzanie ,budzenie też nie ,bo płacze ,krzyczy,ma problemy z zaśnięciem potem.Daję jej czas do 5 urodzin,jak to do tego czasu się nie unormuje robimy badania specjalistyczne……..
Pojawiły się pierwsze wpłaty na subkoncie Wiktorii za 2012 rok.Chcielibyśmy w imieniu własnym oraz naszej córki Wiktorii , wyrazić wdzięczność tym
wszystkim, którzy nam pomogli, pomagają, wspierają i
dodają nam siły w walce o zdrowie naszego dziecka.
Szczególnie dziękujemy wszystkim, którzy w 2012 roku rozliczeniowym zdecydowali się oddać na rzecz Wiki 1 % podatku.
Dziękujemy wszystkim bez wyjątku: rodzinie, przyjaciołom oraz znajomym i „nieznajomym”, którym leży na sercu los naszego dziecka !!!Mam nadzieję ,że będziecie pamiętać o Wiktorii również w styczniu 2014 roku

 

Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

Archiwum:
2014 Grudzień Kwiecień Luty Styczeń
2013 Grudzień Listopad Październik Sierpień Lipiec Czerwiec Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2012 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień

- .madziazosia.
 
- Blog mojej siostry
 
- dzielnaanulka
 
- KINGUSIA
 
- martynka wcześniaczek
 
- martynkazuzia
 
- Mchaś
 
- moja sąsiadka szpitalna
 
- olii wcześniaczek
 
- oliwierek- wcześniaczek
 
- Pati i Karolcia
 
- segieciki
 
  

 

 

 

stronka Wiki na FB    

WAŻNE DATY

2011-05-27

pampersowi mówimy nie-hura udało się

2011-04-18

wycinamy migdała, dzięki temu mam być zdrowsza i lepiej słyszeć -zobaczymy

2011-01-08

rozszyfrowałam rower -umiem pedałować

2010-10-02

pozbyliśmy się smoka ,już nic nie blokuje mojej buzi

2010-08-02

dowiaduję się ,że w 100% nie mam mukowiscydozy i ,że nie muszę być na diecie bezglutenowej

2010-06-12

kolejne badanie w kierunku mukowiscydozy -test potowy

2009-12-01

badanie genetyczne w kierunku mukowiscydozy i innych chorób

2009-08-29

jest trzeci ząbek dolna jedyneczka

2009-08-28

jest drugi ząbek-dolna 2

2009-08-25

jest1ząbek górna dwójka huuura

2009-04-25

moja pierwsza cała przespana noc

2009-04-20

miałam zabieg podcięcia języczka-wędzidełka-brr

2009-04-20

mam 5 miesięcy-ważę 5400kg

2009-04-13

chrzest w kościółku WIKTORIA -WERONIKA

2009-04-11

wcinam zupkę

2009-04-01

po raz pierwszy zjadłam jabłuszko -mniam

2009-03-19

śmieję się w głos

2009-03-15

słyszę ..słuch powrócił

2009-02-21

MAM 3miesiące i ważę 3600kg

2009-01-20

PO 72 DNIACH POBYTU W SZPITALU WYSZłAM DO DOMKU

2009-01-05

straciłam słuch po lekach ototoksycznych

2008-12-29

Sepsa stan krytyczny i dużo łez..........

2008-12-21

MAM JUŻ MIESIĄC i ważę 2450

2008-12-11

TEGO DNIA WYPIłAM PIERWSZY RAZ MLECZKO 3 ML

2008-12-08

2 OPERACJA JELIT ,zapalenie otrzewnej

2008-11-30

MOJA pierwsza operacja jelit, usunięte ich mam 15 cm... .podczas operacji lekarze by oddzielić część jelita od wątroby naruszją ją i moje serduszko się zatrzymuje ....żyję

2008-11-21

Moje przedwczesne narodziny -w Poznaniu

2008-11-16

Mama dowiaduje się ,że jestem cała obrzęknięta i nie wiadomo czy będę sprawna umysłowo

2008-11-13

Tego dnia mamę przewożą do poznania gdzie upuszczają jej wody płodowe i robią badania prenetalne...mam dużą niedokrwistość

2008-11-11

mama trafia do szpitala ,tam okazuje się ,że mam guzy na trzustce, wątrobie śledzionie.....

2008-09-11

Okazało się ,że będę dziewczynką

2008-06-18

po zrobieniu testu Pappa okazuję się ,że Zespołu Downa nie mam

2008-05-07

lekarz prowadzący podejrzewa ,że będę miała zespół downa ,lub inną wadę

2008-04-28

POJAWIŁY SIĘ DWIE KRESECZKI NA TEŚCIE CIĄŻOWYM -CZYLI JA

2005-02-22

NARODZINY SIOSTRY-NATALKI

2004-06-12

ŚLUB rodziców

POWIEDZONKA