Katarzyna Kassolik-Barczyńska

Utwórz swoją wizytówkę
 
 
 
 
   
 
 

 

Jesteś moim {licznik} gościem

2012-01-11 06:52
konspektowo-zdjęciowo
cisza u nas cisza od prawie dwóch miesięcy,. ale jak zawsze czas leci i czasu brak ;)
Chłopcy rosną, szaleją, kochają się, kłócą się jak to rodzeństwo...

 
Oliwierek ciągle walczy z chrypą, która pojawia się tylko podczas tygodnia jak chodzi do przedszkola. Chodzimy do foniatry już od dwóch miesięcy, Oli co dzień łyka syrop antyalergiczny...i np. katar zniknął mu zupełnie, kaszel też, i chrypa jest mniejsza ale guzki śpiewacze (które ma zdiagnozowane komputerowo) jakoś zmniejszać się nie chcą. Dziś kontrola i zobaczymy co tam sonda pokaże – Oli oczywiście sondy nie lubi, bo mówi, ze go parzy w gardło hehe
Poza tym Oli zaliczył 2 miesiące hip-hop’u (po południu) i dwa miesiące szachów(w przedszkolu), jednak zapał minął tak szybko jak i przyszedł i zajęcia zostały zakończone.  Nadal w przedszkolu uczęszcza na angielski, religię (z których co jakiś czas próbuje zrezygnować, twierdząc że go nie interesują hehe) i zajęcia twórczo-plastyczne (które na szczęście lubi). Poza tym dostaliśmy pierwsza ocenę opisowa dziecka i tak Oli jest otwarty, chętnie bierze udział w grach i zabawach, często zgłasza się do odpowiedzi, ma zdolności plastyczno-muzyczne, jest bardzo ruchliwy i trudno mu stosować się do poleceń, lubi pouczać dzieci i obraża się jak coś idzie nie po jego myśli...z zadaniami logicznymi nie ma problemów,, problemy ma z zgłoskami na początku i końcu wyrazów, oraz z rysowaniem szlaczków i utrzymaniem się w liniaturze....
Po feriach będą testy z gotowości szkolnej przeprowadzane przez panie z poradni psychologicznej. Bez względu na wynik nie puszczamy Oliwierka do szkoły wcześniej także będzie drugi rok w zerówce w przedszkolu – jak zresztą całe jego grupa.
Oskarek walczy z kolei z odpieluchowaniem – w dzień chodzi bez pampka, ale zdarzają się wpadki...zależy od dnia,. Pampek nadal jest na drzemkę dzienna i na noc. Są dni kiedy pięknie sygnalizuje swoje potrzeby a zdarzają się takie że co 10 minut potrafi się cały zalać...ale myślę że powoli damy radę – jak tylko Oski przesłanie tyle pić bo on jak dziadek z czasów młodości „pił i lał” hehe
Zmieliliśmy grupę Oskarkowi od października i teraz jest w grupie Pani Malwiny(Pani, która była z nim w pierwszym roku z żłobku) i Marysi wraz ze swoimi rówieśnikami ale tymi w pierwszej połowy roku. Jest to bardzo korzystne, bo Oskarek bardzo dużo mówi, uczy się wielu wierszyków i piosenek (ma świetną pamięć jak Oli zresztą). Oskarek lubi chodzić do żłobka, a jeszcze bardziej lubi tamtejsze jedzenie – jak to Panie mówią, że jakby wszystkie dzieci jadły jak Oskar to żłobek by zbankrutował hehe
 
Hobby chłopaków:
Oliwier – rysowanie, śpiewanie, tańczenie, jazda na nartach – teraz już chce trenować w szkółce narciarskiej (póki co ma czasem prywatne lekcje z trenerem). Z programów TV Gormiti, Dolina Koni i Pony (jakoś tak lubi te bajki dla dziewczynek)  
  





Oskarek – Tomek i Przyjaciele - układanie puzzli, zabawa pociągami, śpiewanie piosenki tytułowej, wszelakie misie, jeżdżenie na rowerku biegowym, układanie kloców duplo, drewnianych, logicznych układanek i mozaik. Oski rozpoczął również naukę na nartach – dwa trzy razy zsunie się ze stoku i powiem że wychodzi mu to nader naturalnie J a że uda ma dość umięśnione i rozbudowane (po rodzicach) to potrafi ładnie utrzymać się na nartach i w zasadzie prawie wcale się nie wywraca J Największą atrakcja narciarską jest jazda na wyciągu i przejeżdżanie tunelem (czyli pod naszymi nogami)










Komentarzy: 7 (Komentarze)

2011-11-15 06:48
Anioł Stróż
Jako, że Oli to już wytrawny rowerzysta jeździmy ostatnio dość często właśnie na ścieżki rowerowe tzn. my z Artkiem pieszo, Oli na rowerze, a Oski na swoim "motorze" biegowym.
Oliwier zazwyczaj z przodu gna a Oski stara się go dogonić. I tak w zeszły czwartek Artura pojechał po przedszkolu z chłopakami na ścieżkę...na krótko wprawdzie, ale z....aniołem stróżem ;)
Oli ja zwykle pognał na przodu, a że już się ściemniało, to Artur nie widział dokładnie co Oli robi, W pewnym momencie patrzy a Oliego nie widać, podchodzi bliżej, a Oli w rowie z rowerem leży (a rów ten dość głęboki) W pierwszej chwili Art myślał, ze zaraz usłyszy płacz...a tu w rowu rozlega się głośny śmiech!!
Art: "Oliwier, a co Ty robisz w rowie?"
Oli: " Chciałem sprawdzić!"
Art: "Ale co chciałeś sprawdzić?"
Oli: "Czy Anioł Stróż jest przy mnie i mnie chroni?"
Art: "Ale jak to?"
Oli: "no jechałem z zamkniętymi oczami i chciałem zobaczyć czy mnie ten Anioł strzeże, bo tak Pani mówiła na religii dzisiaj!"

a Oski? Oski zaraz tez chciał się ładować do rowu...bo on MUSI wszsytko to co Oli :-))) hehe
***
I jeszcze w klimatach religijnych...podczas 1 listopada pojechaliśmy na groby. Stoimy przy pierwszych, Artur wyciąga znicze i razem z Olim zapalają świeczki na co Oski z pełnym zapałem : "Sto lat, stol lat!"  ....wszak od września do listopada Oskarem zaliczył z niemała 5 imprez urodzinowych :-) 
Komentarzy: 2 (Komentarze)

2011-10-28 13:20
2 latka
Dnia 22 października nasz Oskarek skończył 2 roczek swojego życia :-) nie muszę wspominać, że nie mam pojęcia kiedy to minęło? Z malutkiego 2800 gramowego i 56 centymetrowego niemowlaka wyrósł nam 14 kilogramowy i mierzący 88cm mały chłopczyk.

Chłopczyk wesoły, pełen energii, uśmiechnięty, silny i rozgadany. Uwielbia naśladować starszego brata we wszystkim - nawet w formach obrażania się typy wydawanie odgłosów niezadowolenia "yyy...yyyy!"

Powtarza wszystko, mówi za dwóch jak i je wszystko i za dwóch - dziś rano ledwo oko otworzył stwierdził "tata palówkę chcem...z mutaldą!  :-)

Jest bardzo przytulaśny - uwielbia robić "tuli, tuli" z mamą i...misiem , z którym śpi i z którym wędruje w nocy ze swojego do naszego łóżka.
Jest również wstydliwy i nieśmiały w stosunku do obcych - tu zupełne przeciwieństwo starszego brata - chowa się jak ktoś nowy przyjdzie lub siedzi jak trusia i udaje, że go nie ma :-)
Jeść i pić chce sam, przez co w promieniu 1 m od krzesełka Oskarka można znaleźć to co i na talerzu Oskiego.  Uwielbia jabłka, makaron, parówki, marchewkę tartą, chleb z masłem, kiełbasę sucha itd. itp...łatwiej byłoby wypisać czego nie lubi np. jogurtów i wszelkich białych papek - kojarzących mu się najprawdopodobniej z antybiotykiem w zawiesinie.
W żłobku jest mu chyba dobrze, bo nie płacze nigdy i zawsze jest uśmiechnięty jak się go odbiera - choć niestety(również ku rozpaczy Oliego) od tego roku ma nowe Panie a nasze ulubione Panie Jola, Ewa, Irenka i Malwina, dostały młodszą grupę. Rozpoczął Oski w żłobku naukę chodzenia bez pampka i póki co bilans tygodnia to dwa razy zsikane majtki (na spanie jeszcze w pamku). W sumie Oski jak się go złapie to zrobi na nocnik, mówić też mówi, ale zazwyczaj jak już zrobi lub jest w trakcie robienia :-)

Ogólnie Oskarek należy do grzecznych dzieci choć miewa dnia marudy - jak każdy, a jedynym minusem jest jego niespanie po nocach...i czy to wina zębów czy też np. czasem kaszlu to jednak na palcach jednej ręki mogę policzyć noce, które przespał od września... im starszy tym gorzej śpi...również jak zasypiał sam przez 1,5 roku to teraz trzeba z nim siedzieć i trzymać za rączkę. Myślę, że wiązać się to może również z faktem że od września Oski śpi w pokoju z Oliwierkiem w nowym łóżku...więc może z czasem i jak wyjdą mu te piątki to się unormuje :-)

tym czasem zdjęcia z niedzielnej imprezy urodzinowej:















Komentarzy: 3 (Komentarze)

2011-10-28 13:19
dla mamy
Wczoraj dostałam od Oliwierka taki oto "list" :


z zawartością:


Komentarzy: 1 (Komentarze)

2011-09-21 08:17
5 LAT
Dziś nasz kochany Olwierek kończy 5 rok życia! te lata przeleciały nie wiem kiedy i Oli z małego brzdąca zmieniła sie w małego chłopczyk, który lada moment zostanie pasowany na starszaka w przedszkolu. 
 - Oliwierek jest radosnym, żywym, pełnym szlonych pomysłów i ciekawym świata dzieckiem.
 - Lubi śpiewać i tańczyc - wczoraj mi powiedził,że chce sie zapisac do szkółki gimnastycznej żeby robić szpagaty i różne figury jak Ci w teledyskach :-) 
 


 - Ostarnio interesuje sie wszelskimi owadami - i znosi nam do domu wszlekie "okazy" które złapie...koniki, robaczki, biegronki, żuczki itp...
 
 - Bardzo lubi wszelkie prace ogrodowe - a w szcególności podlewanie trawnika, zakończone zazwyczaj przemoczeniem siebiesamego i Oskarka przy okazji hihi. 
 
 - z bohaterów bajkowych obecnie na topie sa Gormiti i wciąż Bakugany...
 
 - nie jest specjalnym fanem jedzenia, a jeżeli juz to najchętniej jadłby suchy chleb z masłem i solą, paluszki, cukierki, suchy makaron z oliwkami i ewentulanie serem, jabłka, gruszki, maliny, poziomki i truskawki  z ogródka babci, jagody prosto z krzaczka, brokuły są okey, fasolka, ale tylko zółta, kukrydza, bób...do mies i ryb jest ostatni no chyba, że babcia zrobi kaczkę lub tato królika aaa i od wakacji małże - normalnie francuski piesek nam rośnie hehe





 - jest fanem latania i w sobotę juz drugi raz w życiu leciał samolotem takim małym - Wilgą tym razem

i z okazji urodzin w niedzielę byliśmy na uroczystym obiedzie z dziadkami, a dziś Oli wyprawia urodziny w Hi-Hopie (sali zabaw) dla swoich przyjaciół i z tej okazji ja i tato już od poniedziałku szykowaliśmy tort...i po licznych przeszkodach - masa z białej czekolady zrobiona w poniedziełk wczoraj wyciagnięta z lodówki była jak kamień, musiała odtajać, wyrabianie lukru czuję dziś w mięśniach ramion, a i w cukierni sie pomylili i upiekli mi dwa biszkopty w róznych rozmiarach  - torty a właściwie torty wygldają tak ...a i musiał być DELFINEK, bo Oli chciał:



WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE KOCHANY SYNKU, ŻEBY ŻYCIE BYŁO SŁODKIE I KOLOROWE DLA CIEBIE JAK TE TORTY URODZINOWE
Komentarzy: 8 (Komentarze)

2011-09-19 11:52
nasze wakacje cd

 

ciąg dalszych naszych atrakcji wakacyjnych - tych nie stricte plażowych :-)

1. akwarium z rybami z7 kontynentów – zdjęć brak, ale chłopcy byli zachwyceni! Oski biegał od akwarium do akwarium z okrzykami "mama LIBA!!! OOO tu LIBA! MAMA PAĆ!!" Oli zaś wynalazł sobie akwarium otwarte i starał się złapać rybki w nim pływające :) a że Akwarium leżało koło naszego ośrodka to potem ilekroć koło niego przejeżdżaliśmy Oli i Oski wołali "jeszcze raz do akwarium chcemy!"  -
http://www.aquarium-france-vendee.com/

2. zamek w Talmont - gdzie Oli został pasowany na rycerza po odbyciu "szkolenia" i strzelał z kuszy , Oski wcielił się w rycerza oraz zasiadł na tronie, zaliczyliśmy różne zabawy zamkowe i pokaz ptaków drapieżnych



















Oliwier z niecierpliwością czekał na pokaz z sępem :-))










 
3. Park przygód  - 
 
 
http://www.chateau-aventuriers.com/lg-en/  - przebyta ścieżka piracka w poszukiwaniu skarby Czarnego Boo oraz ścieżka "wyprawa dookoła świata"  - uwieńczone złotym medalionem czarnego Boo:












4. Farma pszczół - gdzie Oliwierek i Oskar zostali pszczółkami, zasiadali u boku królowej pszczół, karmili jelonki oraz przeszli ścieżkę przygód by odgadnąć nazwę drzewa, z którego kwiatów bohaterka pszczółka robi miód :) Wszystko uwieńczone dwoma tatuażami pszczółek, które chłopcy dumnie nosili przez prawie dwa tygodnie naklejone na rękach




















5. "kurs kapitański" na naszym ośrodkowym jeziorku uwieńczony dyplomami sternika :-)





6. Inne pomniejsze atrakcje typu - parki zabaw, karuzele...i winda gdzie toczyła się wieczna walaka, kto wciśnie guzik - Oski "jedziem windom! ja nacisnem!ja!!!!"







oraz atrakcyjne jedzenie - Oli małże, a Oski...wszystko jak zawsze tylko "siam!" hiiihi






 
 
Komentarzy: 1 (Komentarze)

2011-09-13 06:43
nasze wakacje
w tym roku spędziliśmy urlop nad wybrzeżem oceanu Atlantyckiego w miejscowości Port Bourgenay, która otoczona jest polami golfowymi usianymi od rana do wieczora amatorami tej gry.
 









Pomimo dwu dniowej podróży autem - z noclegiem u cioci Marylki w Metz - oraz kilku dni niepogody w tym jednego deszczowego,  wyjazd można zaliczyć do bardzo udanych. 
Chłopaki byli w swoim żywiole - piach, muszelki, kraby, fale....odpływy, przypływy, gonitwy po plaży








Oliwier jako główny zbieracz rodziny, nawiózł z powrotem dwa wiaderka  "zdobyczy"  m.in. dwie rozgwiazdy. Codziennie obchodził całą plażę, szczególnie przy odpływie, i wyszukiwał co ciekawsze okazy muszelek oraz wyłapywał małe kraby do wiaderka, by potem je karmić np. bagietka hehe
 



Oski zaś z zawziętością kopał w piachu czy też raczej burzył wszelkie zamki i babki które usiłowaliśmy postawić, zakopywał wszelkie misternie wykopane fosy i dziury i ciągle nam przynosił "lody" - czyli mokry piach ściśnięty w obu rączkach :-) 





Oprócz plażowych atrakcji na terenie naszego resortu były
- place zabaw - zaliczane codziennie z rana jak szliśmy po bagietki i wieczorem ,






- baseny ze zjeżdżalniami - niestety żadych fotek nie mamy z kąpieli basenowych  - a trzeba zaznaczyć, że Oli nauczył się tam pływać bez rękawków na plecach oraz pieskiem potrafi kilka metrów przepłynąć. Oski szalał do upadłego w basenie o głębokości 40 cm nie przejmując się że np wpadał czasem do wody - podnosił sie wtedy z okrzykiem "jaaa! i pełnym uśmiechem. Obydwoje zaliczyli po kilka razy zjeżdżalnie - takie duże :-) Oli sam, Oski z mną i Artkiem.


- mini farma ze zwierzątkami: owieczki, kozy, gęsi, kury, koguty, króliczki, świnia, dzik-czy też dzika świnia,  rybki, żabki oraz z różnymi owocami i warzywami
 


 - pola golfowe - gdzie przez cały dzień przewijały siętlumy golfiarzy, a chłopcy dzięki temu poznajdowali z 10 piłeczke golofych, choć codziennie pod wieczór juździł po polach taki "traktor" i zbierał wszystkie pilki; oraz mini golf - gdzie i Oli próbował swych sił. po czym stwierdził, że to sport strasznie męczący hehe





- były też przedstawienia dla dzieci, dyskoteki, autka automatyczne na 1 EUR, które oski musiał zaliczyć co dzień - "idem na autko tatuś, mam ieniąźka, chowam tu!" i chował 1centa do kieszeni i ładował się do autka







 - mały pociag który dowoził mieszkańców resortu do i z palży - Oski bł wręcz zakochany "jedziem uchcią!!!"

- chłopaki mieli też ze soba swoje rowerki i hulajnogę





cdn...
Komentarzy: 9 (Komentarze)

2011-08-16 12:33
wesołe wycieczki licowo-sierpniowe
Lipiec minął szybko za szybko, a tu i tak już mamy połowę sierpnia i 4 dni przed urlopem :-) ale...ale w lipcu nie nudziliśmy się wcale i pomimo niesprzyjającej pogody - wiecznych deszczów i burz u temperatur raczej jesiennych - każdy prawie weekend był plenerowy. Grzybobranie, gondola w Świeradowie, Zoo w Dvur Kralove, schronisko Samotnia oraz okoliczne wypady do lasów oto nasze lipcowe atrakcje.




Wyprawa gondolą wielkie przeżycie szczególenie dla Oskiego, który do końca dnia powtarzal "jecie! je-ać gonolą!" Poza tym chłopaki sprądrowali wiekszość krzaczków jagód pozostawiąc ślady tej "wyżerki" na swym odzieniu i buzi :-)










Oliwierek w ZOO był już 4 raz - wcześniejszych 3 nie pamięta hihi - i był OSZOŁOMIONY - latał jak najęty od wybiegu do klatki wykrzykując okrzyki zachwytu. Oskarek zresztą nie ustępował mu w swej euforii wołając do wszelkich zwierzątek "ODŹ tu do nas!!! ODŹ!!"
 
 

 



zaliczyliśmy także atrakcje około-zoo-we czyli kolejke, pociag, jazdę konną i hyrodorm :-)
 
 







Samotnia - karkonosze

a co u chłopaków?
Chłopcy rosną jak na drożdżach 
    1. Oliwier to odwieczny romantyk i zbieracz rzeczy wszelakich - patyków, kwiatków, guzików, kawałków szmatek, wstążek, kamieni, paragonów ze sklepu, etykietek itp... najwięcej jednak znosi do domu - różnorakich kwiatków - specjalnie dla mnie lub dla babci :-) Ostatnio ima się również zbieraniem żabek i koników polnych...żabki znosi do ogrodu i trzyma w donicy z wodą a koniki polne na szczęście wypuszcza wolno po wynoszeniu ich w zamkniętych dłoniach przez kilka minut ;) 
Muszę dodać, że następstwem wycieczek do zoo a również do zaprzyjaźnionego gospodarstwa (skąd bierzemy jajka i warzywa) jest to że Oliwierek KONIECZNIE chce mieć jeszcze więcej zwierzątek - także oprócz żabek, koników na topie jest teraz króliczek domowy! choć i kurka czy też kózka mogły by być hihi 
 2. Oskarek coraz pięknie mówi - całymi zdaniami potrafi się komunikować 
- "mama!!! gdzie jeteś?!?!?"  jak odejdę gdzieś dalej lub znikne z pola widzenia Oskarkowego
- "cio lobisz?" jak ubijam pianę z białek lub mleko do kawy :-)
-  "autka jadom! Oski teź jedzie!" kiedy jedziemy samochodem
- "nie ma mamy!" nie ma mamy!" - poranna pobudka, kiedy mnie juz nie ma w łóżku
Ostatnio zaskoczył nas podczas wieczornego ubierania po kąpieli  - Artur chcąc założyć mu pieluche usłyszał "jaja są!! jaja są!"  - a wynikło to z tego że Oskarkowi częśto uciekają jąderka i musimu mu sprwadzać i je sprowadzać...ale Oski tego nie lubi i daltego ubiegając "zabieg" zapewenił nas że "jaja są!: hihi
Uwielbia tez śpiewać i tańczyć na topie jest "jedzie pociag daleka, na nikogo nie czeka!" i "panie Janie, panie Janie, pola tać! tytkie dony bija! bim bam bom!"  oraz śpiewane przy każdej okazji - np przy zapalaniu grila "to lat to lat!!"
Komentarzy: 9 (Komentarze)

2011-07-15 13:58
Nowa fryzura
Oliwierek w poniedziałkowy czas przedszkolny stwierdził, że przydał by mu się nowy image, jako że lato, że gorąco, że ogólnie luzacko...wziął nożyczki do wycinanek papierowych i kiedy Pani była zajęta - akurat czym innym niż pilnowaniem dzieci - przerzedził sobie swe bujne włosy tu i ówdzie. Niezwykle zadowolony z tego faktu zaprezentował nam swe dzieło popołudniu...Dzieło jednak wołało o profesjonalną pomoc.
I tako to przed godziną 17-ta Oliwierek pozbył się większości swej bujnej czupryny na rzecz ot takiego nowego wizerunku:
Komentarzy: 1 (Komentarze)

2011-07-12 09:18
przypowiaski czerwcowo-lipcowe

 

Wieczór dość późno bo koło 21, kładę Oliwierka do łóżka, a on prosi i bajkę, ale że późno i ja zmęczona to się wykręcam tymi argumentami. Oli nie ustępuje. Proponuję żeby on mi poczytał. Oli bierze książeczkę i zaczyna:
-  dawno, dawno temu było sobie...yyy był sobie
ja: no Oli kto był - zobacz co tu jest napisane (i pokazuję wyraz król") przeczytaj jakie literki widzisz?
Oli: "ka" "er" "o z kreseczką" i "l"
ja: brawo no to teraz szybko jeszcze raz przeczytaj te literki, a "o z kreseczka"  wymawia się jak "u"
Oli " "k" "r" "u" "l"
ja: czyli? no połącz literki (podpowiadam) "kru.."
Oli "kruk!
ja: no nie kruk Oli bo na końcu jaka jest literka?
Oli "l"
ja: czyli?
Oli - LIS!!!


Oli nie może "zajarzyć" funkcjonowania rymów. Ostatnimi czasy Oskarek lubi reklamę wody minaralnej z podkładem muzycznym "parole,parole,parole". Oskarek zawsze chodzi i śpiewa "palole, palole!" a my dodajemy np kupiłem sobie fasolę :-). Oli zaś wyśpiewuje np "parole, parole, parole kupiłem sobie...ogórka" hehe

 
Oli opanował jazdę na rowerze na dwóch kólkach a teraz zabrał się za rolki :-)
***
Oski zaś rośnie w tempie kosmicznym - 87cm i 14 kg. Gada jak najety, jest małym uparciuchem, potrafi bardzo "teatralnie" pokazywać swoje niezadowolenie, ale z reguły jest chodzącym śmieszkiem. Czasem boi się różnych dziwnych rzeczy np balonów jak również odgosu miksera, ale odkurzacza już nie :-)

 
 
Oskarkowe słowa i zdania:
"mome!" - jest to komunikat informujący nas że Oski potrzebuje łyżki lub widelca do zjedzenia swoje posiłku
"muuu" to krówka
"mauł" to kotek
"auau" to piesek
"lali" to też piesek ale duży (bo pies babci się nazywa Lary)
"dina" to też piesek ale mały (jak nasza Ginger)
"ijo" - wszelkie pojazdy z „kogutami”

Reszta słów to już typowe powtórzenia – potrafi w zasadzie powtórzyć wszystko i szybko to zapamiętuje – choć trzeba się wsuchac żeby odkryć znaczenie danego słowa, gdyż czasem Oski nie wymawia „h” zamiast „r” mówi „l”, zjada pierwsze literki itp
"luliczek" - króliczek
"ucha" - mucha
"je-ać" - jechać
"opala" - kopara
"lolot"-  samolot
"olicja" – policja
„plosie” – proszę
„eekuje” - dziękuje

Z krótkich zdań i wypowiedzi mamy:
„sam! sam! Oski-JA!!” czyli że Oski będzie sam np. ubierał buty, jadł, zakładał skarpetki!
„mama-Ja!” oznacza, że ja mam mu cos tam zrobić , ale jak ma iść spać czy tez do WC to jest „z mamom!”
Jak podjeżdżamy gdzie autem i mamy się zatrzymać to z tył słychać od razu „JA! JA!!!” czyli ze Oski tez idzie hehe
„idź tąd!” – idź stąd – używane zazwyczaj do taty po kąpieli, żebym to ja wycierała i ubierała – lub czasem mówi tak do Larego lub Ginger jak leża na jego drodze hehe (idź stąd my mówimy do psów lub kotów w domu)
„mama choć tu!” „Oli choć!”
„Oski jedzie!”
„Jedziemy babci Uli” jedziemy do babci Uli
„baba da” –czyli ze babcia dała coś Oskiemu
„mama lolotem” – mama leciała samolotem – tak opowiadał w żłobku jak poleciałam do Libanu
„duzie autko ŁAŁ!” – duże auto
„Dluga opala!” druga koparka a jak stoi ich więcej to mówi „mama opala! ci!” czyli że trzy koparki

 
Podczas jazdy autem Oski bacznie obserwuje drogę i zazwyczaj szuka koparek, traktorów, krówek, wiatraków i jeśli coś takiego dostrzeże woła: „opala!!” „mama opala!!” ŁAŁ!!” „jacie!!” i tu musze również wyrazić swój zachwyt poprzez „ŁAŁ lub JACIE!” następnie Oski wywołuje wszystkich po kolei „tata! tata!” i Art musi zrobić „ŁAŁ!” potem jest „Oli! Oli! Łał” i tu czasem Oliwierek nie chce wyrazić swego zachwytu i Oski go meczy dopóki nie usłyszy choć znudzonego „łał” Oliwierkowego hehe

poza tym lato mija nam na wycieczkach po lasach, górach...















 
Komentarzy: 16 (Komentarze)

Archiwum:
2012 Styczeń
2011 Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Listopad Wrzesień Lipiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń

BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINKI

 


 



MOI PRZYJACIELE
Filipek I Basia - ::
Natalunia i Kasia - ::
Kacperek i Kasia - ::
- *Moja angielska strona* ::
- *Mojego tatusia praca :-)* ::
- Adaś i Joasia ::
- Adrianek i Ania ::
- Adrianek, Milenka i Iwonka ::
- Areczek ::
- Arwenka ::
- Bartuś i Karolina ::
- Bartuś i Kasia ::
- Bartuś i Ola ::
- Borysek i Kasia ::
- Fabianek, Olicia i Sylwia ::
- Igorek, Patryk i Anetka ::
- Juleczka i Ewa ::
- Kamilek i Agata ::
- Krzyś i Kasia ::
- Leonik ::
- Majeczka i Edyta ::
- Majeczka z Jeleniej Góry ::
- Marcelek i Marta ::
- Mateuszek ::
- Matti i Edyta ::
- Miloszek, Mieszko i Ela ::
- Miluś i Maciuś ::
- Miluś, Kuba i Basia ::
- Mimi i Iwonka ::
- Mój rówieśnik FILIPEK i Basia ::
- Paulinka i Asia ::
- Pychotki ::
- Remiczek ::
- Sebastianek i Aga ::
- Wiktorek, Daria i Monika ::
- Zuzia i Marta ::
 
MOJE WAŻNE DATY
  2007-09-12
pojawiła się druga górna jedynka - lewa

2007-09-10
Pierwszy dzień w żłobku - wcale nie płakałem i bylem sam 2 godzinki :-)

2007-09-02
moja pierwsz szczoteczka i pasta do zębów(3)

2007-08-22
zacząłem sam chodzić :-)

2007-07-10
pierwszy raz załatwiłem większą i mniejszą "sprawę" na nocniku - dzięki babci Jagódce!!!HURA!!!!

2007-06-21
postawiłem swoje DWA PIERWSZE KROKI - od stołu do mamy :-)

2007-06-18
Zaczął mi wychodzić drugi ząbek lewa dolna jedynka

2007-06-02
Pierwszy ząbek - prawa dolna jedynka

2007-04-22
rozpocząłem naukę raczkowania

2007-04-11
nowa sylaba ma ma ma ma :-)

2007-03-21
po raz pierwszy przespałem całą nockę od 19.30 do 6.15 :-)

2007-02-28
Zacząłem namiętnie stawać trzymany za rączki :-)

2007-02-26
Zacząłem się przewracać z plecków na brzuszek, ale narazie tylko przez prawe ramię :-)

2007-02-17
Pierwszy raz zjadłem mięsko :-p a dokładnie jażynki z cielęcinką MNIAM wciągnąłem prawie cały słoiczek-babcia Jagódka mnie nakarmiła

2007-02-10
Pierwsza moja noc bez mamy!!!spałem u babci i byłem bardzo grzeczny

2007-02-04
Zaczął sie czas pisków - tak fajnie sobie popiszczeć zamiast płakać jak się zdenerwuję :-)

2007-01-27
pierwszy raz na basenie - było SUPER

2007-01-16
Mój pierwszy paszport

2007-01-15
zacząłem chwytać zabawki - najlepeij mi wychodzi z dużym kolorowym jeżykiem :-)

2007-01-14
PIERWSZY RAZ ZJADŁEM COŚ INNEGO NIŻ MAMY MLECZKO!!!A BYŁO TO JABUSZKO Z GRUSZKĄ I MIODKIEM

2006-12-26
Mój chrzest w kościele św.Jadwigii w Miłkowie nazywam się Oliwier Artur

2006-11-14
Pierwszy raz się uśmiechnąłem :-))

2006-10-13
Pierwsza wizyta u Pani dokor - ważyłem 3900gr, obwóed główki 38cm obwód kl.piers. 39cm :-)

2006-09-24
Pierwszy dzień w nowym domku z mamą i tatą :-)

2006-09-21
OTO JESTEM!!!!

2006-06-03
mama i tato wzięli ślub

2006-05-15
Mama i tatuś dowiedzieli się, że będę chłopczykiem

2006-05-15
Mamusia i tatuś dowiedzieli się, że będę chłopczykiem :-)

2006-03-28
po raz pierwszy mama i tato zobaczyli mnie na usg w szpitalu w Kendal w Cumbrii

2006-03-28
Mamusia i tatuś zobaczyli mnie po raz pierwszy na USG o godz. 15:15 w szpitalu w Kendal

1993-09-01
mama i tato poznali się w pierwszej klasie liceum

 
MOJE POWIEDZONKA
  2007-06-01
babababa i dadada


2007-05-29
brum brum


2007-04-16
Mamamamamamamma