Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2006.12:

Jeszcze jeden raz ;)
2006-12-30 17:13
Korzystając z tego, że Mati śpi ,a Tom biega po sklepach z naszym tegorocznym Sylwestrowym gospodarzem trochę sobie poklikam ;)
Jeszcze ostatni raz, na koniec tego roku....
Ano tak, zdecydowaliśmy, że jednak w Sylwestra gdzieś się wybierzemy. Co prawda do naszego przyjaciela, dwie przecznice dalej i na jakieś 4 godziny, ale to zawsze coś. W tym czasie Mati będzie z dziadkami... Owszem, mam coraz większe wyrzuty sumienia, że My, czyli Zaraz i Ja będziemy szaleć, a nasze dziecko prawdopodobnie bedzie spać, no ale mówi sie trudno, tez trzeba sie pobawić ;) i przywitać nowy rok w imprezowym gronie ;)
Na 1 jesteśmy spowrotem, a w razie gdyby coś, to do domu bliziutko....
No cóż, najwyraźniej usprawiedliwiam się sama przed sobą.
Może dlatego, że Malec robi się coraz bardziej kumaty? Jak wychodzimy bez niego to ma jakąś niewyraźną minę... Do tej pory wszędzie razem, ale jak trzeba było, to zostawał z dziadkami w domu, a teraz.... Mina w podkówkę, i podobno kwęka :(
Mamusiowanie trwa nadal i jest coraz bardziej intensywne. Chociaż nie narzekam, bo teraz to do mnie się tuli a wszystkich inych ma gdzieś ;)
Poza tym, jak już pisałam wcześniej, Mati jest wszędobylski, pełza w expressowym tempie i coraz sprawniej pokonuje piętrzące  się barykady z poduszek. A jak to mu kompletnie nie wychodzi to podnosi tyłek i opiera sie na rękach jak do raczkowania. Jeszcze nie załapał jak sie przemieszczac  w ten sposób, ale  to pewnie nastąpi niebawem.... Czyli ewidentny koniec świętego spokoju ;)
Co tu dużo gadać, bedzie się działo w nowym roku ;) A ten stary rok, był rewolucyjy chyba najbardziej dla nas, tj. dla mnie i Tomka... Tyle się wydarzyło.... Jakby nie było, mniej wiecej rok temu  o tej porze wyrosła mi nagle jakaś dziwna kulka pod żebrami ;) To były pierwsze wybryki Mateusza ;)
Więc najpierw było wielkie oczekiwanie na dziecko, ale nagle większość znajomych się rozpłynęła. Okazało się jednak, że  Matka Natura nie lubi pustki i  dość szybko znależli sie nowi znajomi... Najczęściej netowi, ale to w niczym nie przeszkadza ;) 
A potem bum i w maju Młody był już z nami ;)..... Chyba całe nasz dotychczasowe życie skupiło się wokół Młodego...
Nadchodzący rok pewnie też taki  będzie.... Chociaż.... Mamy z Zarazem dość ambitne plany na nadchodzący rok, ale zobaczymy co z tego wyniknie, mam nadzieje, że chociaż część z nich uda nam sie zrealizować ;)

Dla Nas ten rok był pomyślny ;)
Mam nadzieję, że za rok o tej porze będę mogła powiedzieć to samo o 2007 roku, czego  i Wam wszystkim naszym Kochanym Czytelnikom, Przyjaciołom serdecznie życzymy ;)

No to co?


Do siego Roku!!!!! ;)
**********************************************************




Komentarzy: 19 (Komentarze)


Święta Święta i po Świętach...
2006-12-27 00:49
Święta, Święta i po Świętach.....
W domu bez większych zmian, tyle tylko, że lodówka pęka w szwach, bo nie ma chętnych do konsumpcji, przybyło nam w domu kilka klamotków w postaci Mateuszowych zabawek, czytaj prezentów ;)
Do tego Mati w samą wigilię skończył 7 miesięcy ;)
I jest co raz ciekawiej: są niewidzialne zęby, które wywołują niezadowolenie.
Mati nabiera prędkości i zasuwa po pokoju zaglądając we wszystkie dostępne dziury, obśliniając kabel od telefonu, chowając się pod stół itd...
No i nagle z dnia na dzień zrobił sie bardzo mamusiowaty, czyli jak mama znika z horyzontu, to dziecie czuje sie jakoś mało pewnie. Najlepiej matkę oblegać :)
Muszę też powiedzieć, że Młody posmakował świątecznego pasztetu i .... czekolady ;)
Trochę w tym naszej winy, bo jakoś tak chyba trochę bezmyślnie daliśmy mu do ręki zapieczętowane opakowanie i nie wzieliśmy pod uwagę, że Mati ma dwa zęby... Całe szczęście dużo popróbować nie zdążył, ale ubaw mieliśmy przedni patrząc na wysmarowany czekoladą pysiol ;)
Mati oczywiście minkę miał niewinną ;)

Nie wiedzieć co gorsze: czekolada czy paprochy, które Mati sciąga z podłogi ;)
A same Święta.....
Spędzone w rodzinnym i przyjacielskim gronie, Mati debiutował na salonach i oczywiscie robił furorę ;)
No i oczywiscie obowiązkowo Młody chodził spać grubo po północy ;) z dzisiejszym malym wyjątkiem ;)
Ja zaraz idę w jego ślady, bo ta moja notka jakaś haotyczna.
Spokojnej nocy ;)
******************************************************

Komentarzy: 7 (Komentarze)


Wesołych Świąt!!!!!
2006-12-23 22:13


Wszystkim naszym Czytającym, Odwiedzającym, Zaprzyjaźnionym, Rodzinie.....
Zaczarowana magią Świąt stanę samotnie pod rozgwieżdżonym niebem i patrząc na spadające płatki śniegu pomyślę o ludziach, których noszę w sercu życząc im spokojnych Świąt wszędzie tam, gdziekolwiek są ...
Malina, Tom i Mati

Hihihi!!! Mogę sobie dzisiaj pozwolić na wieksze szaleństwo, nawet stronę rozciągnąć, bo mamy znowu dużo mimiejsca ;) A co??? ;)





Komentarzy: 6 (Komentarze)


Ciekawe czasy ;)
2006-12-17 13:59
Oj nastały chude czasy dla naszego bloga :)
Nie owijając w bawełnę - trzeci wpis, i to dopiero w połowie miesiąca????
Dobrze, że jeszcze ktoś do nas zagląda ;) Kto? Nie bardzo wiemy, bo 4 tysięczny gość nie pozostawił po sobie wpisu.... Zresztą nam też to jakoś umknęło...
Bo w domu teraz niespokojne czasy....
Odkąd Mati wkroczył w okres ząbkowania wszystko od czasu do czasu staje kompletnie na głowie.
Owszem, jak tak sobie ponarzekałam, że nam dziecko po 1 w nocy spać chodzi, to spanie jako tako wróciło do normy. Najpierw wieczorne ćwiczenia, potem kąpiel, butla i spanko. Niestety nie ma tak dobrze, bo Miś się wybudza i trzeba mieć butlę albo Dentinox pod ręką...
No i jest płacz, wrzask, ciche postękiwanie, dziąsła sine i opuchnięte, a tu jak na złość nic wyjść nie chce :(  A już wczorajszy wieczór i dzisiejszy ranek to było apogeum... Z jedzeniem różnie bywa, więc wydaje mi sie,że ten płacz też częściowo z głodu. Wtedy w ruch idzie łyżka i jakieś owoce, czy inne wynalazki...
Zachowanie Mateusza też się zmienia..
Moje dziecko poluje na kapcie, szczególnie upodobalo sobie moje własne i nijak nie jestem w stanie go przekonać, że jego kubusiowe są fajniejsze ;)
Powoli, powoli przechodzimy do raczkowania, bo pełzanie zostało opanowane perfekcyjnie.

Kolejna nowa umiejętność to wychodzenie z bujaczka - leżaczka. Oj dzieje się, gdy w ostatniej chwili łapię Mateusza w locie. Muszę pamiętać o obowiązkowym przypinaniu go do tego urządzenia!!! No oczywiscie leżaczek - bujaczek doskonale nadaje się do tego, aby go przestawić....
Odkrycie sprzed minuty??? Frędzle w dywanie i ......... kabel od netu.

Chyba więc nie muszę już wiecej tłumaczyć: na net ostatnio jest coraz mniej czasu. Jeszcze przedświąteczne porządki, zakupy, polowanie na prezenty no i Mateusz, Mateusz i jeszcze raz Mateusz. Eliminacja tego Małego Problemu poprzez pozostawienie w łóżeczku jest mało skuteczna, bo obywatel drze sie, albo kombinuje jakby się wydostać z prywatnej uwięzi.
Jak wczesniej pisałam, z choinki zrezygnowaliśmy w tym roku, bo wszystko co jest w zasiegu ręki Mateusza natychmiast zostaje poddane destrukcyjnym wpływom naszego Syna ;)
I tak dalej i tak dalej.......
***********************************************
Spać by poszedł, a on jakoś nie bardzo chce współpracować.... woli szaleć na podłodze, a od wczoraj przechodzi samego siebie.
Właściwie to od przedwczoraj ;)....
Przedwczoraj Mati większość dnia przespał, no i okazało się, że jakiś mało gościnny jest ;)
Mieliśmy gości. Po kilku miesiącach netowej korespondencji spotkaliśmy się z ciocią Anią i jej synkiem Olivierkiem.
Ostatnio udało nam się nawet namówić ich na Smykowanie, ale tak naprawde, to razem z Anią i wieloma innymi mamami znamy się jeszcze z okresu brzuszków ;) Codziennie spotykamy sie na jednym z forów, na gadu, czy wysyłamy sobie maile ze zdjęciami naszych dzieci. Pomagamy sobie nawzajem dzieląc się matczyna wiedzą, dzielimy się ze sobą smutkami i radościami, powiadamy o dokonaniach naszych pociech.
I jakoś tak już zżyłyśmy się ze sobą, że przy pierwszej możliwej okazji postanowiłyśmy sie spotkać na żywo i zobaczyć dzieci ;) Bo tak jak na Smykach, na naszym forum piszą mamy z całej Polski i nie tylko, bo piszą też i te, co mieszkają gdzieś w obcych stronach, ale im teskno za krajem...

No i jak sie nadarzyła okazja, że Ania z Olivierkiem przyjechali do Warszawy, to oczywiście spotkałyśmy się ;)
Nagadałyśmy się, a zachwytow i ochów i achów nad Chłopcami nie było końca ;)
No i wyszło szydło z worka... Mati przy Olim to jak mały tajfun, normalnie diable.
Podczas gdy Oli próbował zająć sie jakąś mateuszową zabawką Mati juz był przy nim i próbował mu tą zabawkę zabrać! Potem zaczął Oliviera obśliniac i gryżć, a na koniec, kiedy wziełam Olinka na ręce, to od razu był przy mnie z niezbyt zadowoloną miną.
Troche jestem zdziwiona. Olivier taki grzeczny, spokojniutki...

Jak wiadomo wszystko co przyjemne szybko sie kończy i musieliśmy się pożegnać :(
No cóż, pewnie wszystkie Majówki myślą tak samo jak ja i mają nadzieje, że uda nam sie wszystkim kiedyś razem spotkać i pokazać sobie nasze dzieci w końcu tak przez nas wszystkie wyczekiwane.....
Może w nadchodzącym roku, kiedy Majowe Dzieci będą miały już rok.....

No i to by było na tyle dzisiaj, bo trzeba Mateusza położyć spać, bo już okrutnie marudzi......
No to do kolejnej notki ;)




Komentarzy: 12 (Komentarze)


Obłęd w kratkę ;)
2006-12-12 12:24
Musiałam być chyba bardzo niegrzeczna w tym roku, bo o mnie Mikołaj najwyraźniej zapomnial i nadal chodzę niewyspana. Żeby było smieszniej, to niewyspanie jest potęgowane nocnymi wybrykami Mateusza.
Nie pomaga juz nic. Kładziemy dziecie spac po 21, a ono już o 22 wyspane i skore do zabawy. Zabawa kończy sie zazwyczaj o 1:30.
Protestuję!!! Ale co z tych moich protestów, skoro Malec i tak zrobi co chce????
Teraz graćka sie po podłodze i gada coś tam pod nosem. Bo trzeba powiedzieć, ze odkąd Mati dostał od Mikołaja Tubisiową piłkę, która gada - Mati gada na potęgę ;) ła-ła-ma-ma-da-da itd..... No z tego to się akurat cieszę ;)
Widzę też, że powoli w swoim własnym czasie Młody zabiera sie do raczkowania i do siadania. Pełzanie to wogóle rzecz naturalna, ale z raczkowaniem to dopiero uciecha: tyłek do góry, ale z rękami sobie jeszcze nie radzi ;)
Do tego nauczył się od Taty marszcyć nos. Tom się z nim wygłupiał i któregoś wieczora Mati zaczął tatę naśladować ;) Teraz to uśmiech numer jeden ;)
A co do kolejnych wyczynów Malca - to Mati ma na koncie nową umiejętność. Otóż kupując nowe meble byliśmy przekonani, że Mati będzie miał problem z uchwytami. Nic bardziej mylnego, bo od tygodnia Młody doskonale radzi sobie z otwieraniem szuflad!!!! Rączki już powyjmowane, bo najpierw poszła w ruch dolna szuflada, no a wczoraj środkowa.
NIe ma mocnych.
Ostatnio odwiedziły nas Nika z Mamą i Mati zaczął wykazywać jako takie zainteresowanie Niką ;) Skończyło się na przeciąganiu jednej i tej samej zabawki i wspólnym obiedzie.
Wesoło było.
******************************************

Co tu dużo mówić, odwyk komputerowy postepuje ;)
Ale wściekła jestem, bo przez awarię komputera straciliśmy zdjęcia Mateusza z ostatnich 2 miesięcy. Co prawda jakaś tam część wróciła, ale co to tak naprawdę??? Buuuu :(
Sylwestra spędzamy w domu, całe szczęście Święta zapowiadają się ciekawiej. W końcu to pierwsza Gwiazdka z Matim. Oj bedzie się działo. Powoli zbroimy się w prezenty, ale z wyborem łatwo nie jest :)
Co do choinki postanowiliśmy zrezygnować z czegoś wielkiego, bo Mati jest tak ciekawy swiata, że pewnie choinka lądowała by na nim ;)
Dobra, kończę, bo zaraz trzeba będzie odesłać Małego w objęcia Morfeusza. A jak sobie coś istotnego przypomnę, to jeszcze dopiszę ;)
A właśnie!!!! Misterny plan atakowania kręczu aparatem do masażu niestety nie wypalił, bo okazało się, ze Mati boi się tego brzęczenia ;( No i zostaliśmy z tym samym ;)
Pozdrawiamy Wszystkich Cieplutko ;)

Komentarzy: 11 (Komentarze)


Rewolucja ;0)
2006-12-06 12:37
Mały rewolucjonista śpi...
Ja zasypiam nad klawiaturą i czuje, ze moje baterie powoli siadają....
Powód????
Kilka miesięcy temu, kiedy młody zasypiał najpóźniej o 22 snem sprawiedliwych było dla nas niewyobrażalnym, ze nasze dziecie zafunduje nam nieprzespane noce.
Niestety dopadło i nas. Młody z łaski zasypia po 24, wykołysany i wyprzytulany, a za godzine znowu miałczy, bo niedopity. Za to w dzień sobie odbija. Nie pamiętam już kiedy kładłam się spać wcześniej niż przed 24. Potem młody chrapie w ciągu dnia, jak się nie wyśpi to taki niedobity, że aż zły. Do tego zęby znowu sie kłaniają, tym razem górne i wtedy Mati skarży sie żałośnie pojękując.
Dziecie nasze jest coraz bardziej rozwiercone, co prawda jeszcze nie siedzi, ale pokonanie pokoju w tempie błyskawicy nie sprawia mu najmniejszego problemu. Problem mamy my, gdy musimy malca wyciągać z jakiejś dziury pod łóżkiem.Dzisiaj na przykład zostawiłam go na chwileczkę w bujaku. Odwracam sie, a Mati już na podłodze. Szok. Jak on zszedł???? I smieje się cały zadowolony.
W każdym bądź razie ja wymiękkam.Tom też.
Chciałam być mądra i jakiś czas temu poprosiłam Jaśkową mamę o poradnik ZAŚNIJ WRESZCIE. Desperatka heheh... Myślicie, ze coś z tego wyszło???? Taaaaaa. Skutek jest taki, ze nie udało mi się niczego osiągnać. Co wieczór ten sam scenariusz. Prawdopodobnie wszystkiemu winna jest przedwieczorna drzemka, a wszelkie próby przetrzymania kończą się poważną awanturą i tyle....
***********************************************

Co do zawieszenia pisania, to należą się chyba wszystkim poważniejsze wyjaśnienia.
Wiem, ze na Smykach zapanowała ostatnio taka choroba hihi, zapoczatkowana chyba przez Żabę.
Nawet Zaraz się zdziwił, gdy podjęlam taką decyzję.
A ja postanowiłąm urządzić sobie komputerowy odwyk hehe. Smykowanie niesamowicie wciąga, moje gg swieci sie jak choinka świąteczna zaraz po włączeniu.... Chyba za duzo tego.
Poszłam tez po rozum do głowy i postanowiłam, ze będę konsekwentna i w miare możliwości zakończe sprawy które sie za mną ciągną.
Muszę skończyć pisac swoją pracę, Tom też.
Młody panoszy się po całym pokoju....
No i postanowiłam zacząć oglądać ludzi na zywo, znaczy sie ożywić swoje dawno zdechłe życie towarzyskie ;) Młody więc został raz z tatą, raz z babcią, a ja i tak wracałam do Mateusza jak na skrzydłach ;0)
Mniejsza, nie ma co sie tłumaczyć...
Poprostu doszłam do wniosku, ze nie zrezygnuję całkowicie, ale bedę teraz rzadziej pisać.
************************************************
Dziś 6 grudnia. Mikołajki podobno.
U nas Miołaj jeszcze plącze się miedzy półkami. Młody dostanie prezent popołudniu ;)
Ciężki wybór ;)
Nasze pociechy zostaną , albo juz zostały obdarowane.
A My???
Nam to Mikołaj mógłby przynieść nieco więcej czasu ;)
Każda z nas wykorzystala by go pewnie na swój sposob ;)
Ja na przykłąd bym sie wyspała ;)


No i tyle na dzisiaj.
Buziaki ;)

Komentarzy: 15 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 157024 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada