Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2006.8:

Co dalej?
2006-08-31 13:39
 No to masz!
Jak sie ktoś dziwi, że jeszcze w tym tygodniu nic nie zmalowaliśmy, to informujemy uprzejmie, że jeszcze nam sie nie udało, a zmalowaliśmy tylko przedpokój ;) i to dosłownie.  Wieczorem rodzice zamienili się rolami: tata zajmował się mną i usypiał, a mama szalała i  malowała na ścianie liście. Skończyła bardzo późno w nocy, a ja już od rana daję jej popalić ;)
Do tego ja dalej marudzę, chociaż pani doktor przez telefon poinformowała mamę, że skoro nie mam kaszlu i temperatury, to jeszcze nie powód do odwiedzin u lekarza. Mama miała nadzieję, ze jak się dziś rano w dużo lepszym niż wczoraj humorze obudziłem, to już lepiej niż wczoraj. Nic z  tego, marudzę tak jak wczoraj, ale też sporo przesypiam. 
A jak mnie mama zapakowała w ubranie w rozmiarze 80, to okazało się, że niewiele mi już brakuje. Mama w duchu tłumaczy sobie, ze rozmiar rozmiarowi nierówny ;)

Pogoda dziś się nieco poprawiła, więc może wyjdziemy na jakiś króciótki spacer?
Rodzice doszli do wniosku, że malowanie w dużym pokoju zostawią na czas, kiedy już będe troszkę starszy, bo to jednak podobno dużo roboty ;)
Moje chrzciny znowu zostały przesunięte w czasie, bo nadal jest problem z chrzestnymi, no a babcia Ela idzie do lekarza i będzie miała jodowanie i nie możemy wspólnie przebywać wtedy w jednym domu. Ja i mama będziemy przez ten czas u babci Zosi.

Teraz już uciekamy, bo w brzuchu mi burczy i domagam się butelki!!!!!
Pa pa
Mati


Komentarzy: 10 (Komentarze)


Jeszcze sobie pomarudzę :(
2006-08-30 12:21
 Ojejku!!!!!!!
Ale się porobiło!
W domu remont, a ja mam katar :(
Spać nie mogę, marudny jestem.
Do tego wszystkiego za oknem deszcz i zimno.
Mama z rana opatuliła mnie koładrą i zabrała do swojego łóżka, ale długo tam nie pospałem.
Potem bawiłem się ze słoniem i Myszakiem, tylko niewiem dlaczego mama związała słoniowi jego super białą grzywę, przecież to była super zabawa targać słonia za tą grzywę i wyrywać mu włosy!!!!!
Do tego wszystkiego nasz przedpokój wczoraj jakiś taki czerwony się zrobił, podobno bordowy miał być,  no i rodzice przestraszyli się jak zobaczyli w puszce z farbą kolor amarantowy!!!! Całe szczęscie po wyschnięciu farba wyglądała już całkiem inaczej :)
Zdaje się, ze to jeszcze nie koniec!!!!!!

Zmykam teraz, bo mama chce mnie w końcu uśpić, w końcu szaleję już od 8 rano, a mamy południe.
Miłego dnia.
Mati


Komentarzy: 7 (Komentarze)


UWAGA!!!! ŚWIEŻO MALOWANE!!!!!!!!!
2006-08-29 23:03
Dziś króciutko!!!!
W jednym ręku trzymam pedzel, a drugą stukam na klawiaturze ;)
Uprzejmie donoszę, że w naszym domu remont w pełni, do tego bałagan.
Na stronie w ramach totalnego eksperymentu też powstały jako takie kosmetyczne zmiany :)
W każdym bądź razie linki unieszkodliwiłam na dobre i pewnie trzeba będzie znowu męczyć moderatora :)

Mati ma się całkiem dobrze, ale zobaczymy jak my będziemy jutro funkcjonować po tej gimnastyce z pędzlem :)
Jutro w ciągu dnia postaramy sie Was odwiedzić i coś napisać, a narazie idziemy się myć i za przykładem Matiego spać.
Dzisiaj padniemy jak szczygły.
Spokojnej nocy.
Mama

Komentarzy: 2 (Komentarze)


Jeszcze jeden ważny powód by pisać :)
2006-08-28 22:30
Żeby zakończyć już całą aferę z zatrważającym brakiem miejsca w naszym domu należy dodać, że jeszcze dziś do kompletu doszedł bujaczek leżaczek.
W związku z tym najprawdopodobniej utoniemy w morzu zabawek, bo nasz wspólny pokój zaczyna powoli przypominać pokój dziecięcy.
Obecnie pałeczkę przejęli niebieski słoń, na spółę z Myszakiem, a Mati wariuje z radości. Rodzice w sumie też wariują, ale z innego powodu.
Zaraz jak obiecał wczoraj, że posiedzi przy tym blogu, to tak jak zwykle na obietnicach się skończyło, bo rodzina postanowiła wczoraj popołudniu wyrwać się z domu i skorzystać jeszcze z jako takiej pogody.  Do tego odbyło sie wspólne, rodzinne gotowanie tj. rodzice gotowali, Mati odpłynął z mgławicą, co znacznie ułatwiło sprawę. No i wrócili dziadkowie z urlopu, więc Zaraz i beladonna ruszyli dziś galopem po remontowe zakupy.  Dom jest doszczętnie zawalony :) Jutro wyżej wymienieni biorą się na poważnie do roboty, więc nie wiadomo jak z pisaniem będzie.

Ostatnio stuknęła nam na liczniku czterocyfrowa liczba, czyli w praktyce znaczy,  że ktoś tu do nas zaglada :) Bardzo miło nam się koresponduje z Wami, czasami aż szkoda, że jest tak mało miejsca na tą wymianę zdań. Z niektórymi to sie już chyba na dobre zakumplowaliśmy ;)  Nawet w linkach już się odnajdujemy!!!!! Zaliczyliśmy też jakowąś prenumeratę!!!! Bardzo to dla nas miłe.
Na początku, jak beladonna zakładała ten blog, to myślała, że to będzie tylko taka mała skromna pamiątka dla Matiego,  co w jej założeniu w późniejszym okresie miało pierworodnemu sprawić radość. Ostatnio okazało sie, że czytanie tych opowieści sprawia przyjemność  także i naszym gościom.
Tak więc nawet gdyby pod każdą notką widniał tylko jeden jedyny komentarz, to też pisać będziemy.!!!!!
Prawdą jest, że scenariusze pisze sam los, a beladonna wszystko ładnie to w słowa ubiera ;) Taki ma dar.
I nawet gdyby umiała wkleić jakąś fotkę co wiąże sie z poważniejszym grzebaniem w blogu, a autorka nie obrażając nikogo donosi, że w tych sprawach jest 10 lat za Murzynami, to pewnie i tak nie odmówiłaby sobie przyjemność codziennego wyżycia się na klawiaturze ;) Do tego forma pisana jest o wiele bezpieczniejsza niż wklejanie zdjęć, bo moderator miałby ręce pełne roboty, gdyby musiał naprawiać te wszystkie kwiatki, co to beladonna zapewne by posiała ;)
Tak więc niech moderator śpi spokojnie, na pisaniu jak narazie się skończy ;)
a wszystkich odwiedzających ściskamy i całujemy w monitor ;)


Komentarzy: 5 (Komentarze)


NOWY LOKATOR
2006-08-26 16:15
 Hihi..... Myślicie pewnie, że o miśka chodzi ;)
Mało brakowało, a byłaby o nasz nowy nabytek awantura w domu, ale moi rodzice z reguły się nie kłócą, jakoś im to nie wychodzi.
Całe szczęście, że jak tata wrócił z pracy, to była ciocia Asia u nas, no i po pół godziny atmosfera została rozładowana. Zwłaszcza, że nasz skomputeryzowany tata kupił sobie nową kartę graficzną do komputera i teraz mamy super obraz hihi.
Po kolejnych oględzinach misiek został zdekapitowany, tzn., pozbawiony głowy i upchnięty w swojej torbie. Rodzice zgodnie doszli do wniosku, że jeszcze trochę muszę podrosnąć do takich atrakcji. Potem okazało się, że w domu coraz mniej miejsca :)
Do  wieczora był spokój w domu, no oczywiście nie licząc mojego wieczornego koncertu....
A co dziś?
Tata gdzieś pojechał, a tu przyjezdża wujek Radek, brat mojej mamy i co?
Dostałem SŁONIA, niebieskiego i to dość dużego.
Mama jękneła i zastanawia się, co zrobi z kolejnym wielkoludem.
Ja tam jestem zadowolony, nawet się do słonia śmiałem ;)

Ciekawe co na to wszystko powie tata.....

Komentarzy: 14 (Komentarze)


OD REDAKCJ
2006-08-25 11:05
 Hmmm....
Autorka bloga przewiduje na dziś swój szybki koniec.
Miś śpiworek przyszedł, a raczej został przytargany przez pana z poczty kurierskiej.
Autorka zaślepiona całą swoją matczyną miłością nie pomyślała o tym, że jak jest napisane, że śpiworek ma wymiary  2 m na 70 cm to jest to produkt dość duży.
Jak się wydaje - zwykły śpiwór dyplomatycznie zniknąłby z pola widzenia upchnięty bezpiecznie przed wzrokiem dziadków gdzieś w jakiejś szafie. Niestety miś ma tą wadę, że nijak schować sie go nie da. I to jedyna wada misia, bo reszta nad wyraz zachwyciła nabywczynię. Wielka misiowa głowa na swoim miejscu, łapy też miś ma, miodzio normalnie.
Obdarowany został natychmiast umieszczony w misiu w celu przetestowania, jednakże wychodzi na to, że będzie musiał jeszcze podrosnąć.
Wg opinii Młodego miś jest :AAAAAAA!!!!! UUUUU!!!!! itd.

A tata chciał kupować dziecku jakąś fikuśną czapeczkę.....

Komentarzy: 6 (Komentarze)


Obiecanki ..... :)
2006-08-25 08:36
 No więc tak:
Z przyczyn od nas niezależnych notki wczoraj nie było. Poprostu net zaprotestował.
Ciasta też nie było, tu raczej z powodu, że Mati uznał wyższość swoich 3 miesięcy nad potrzebą przygotowań.
Całe szczęście goście uznali za bardziej stosowne pojawienie się w sobotę ;)

Za to była musaka, i będziemy ją jeść chyba przez kilka następnych dni, bo wyszedł calutki prodziż. Nasz Zaraz uwielbia kuchenne eksperymenty i wychodzą potem takie kwiatki. No ale pycha było, więc zapraszamy na musakę, a w sobotę na ciacho :)
Prezent dla Matiego niestety nie doszedł na czas i pewnie będzie w domu mała awantura jak tata zobaczy co mama zamówiła w internecie. Jakby nastąpiła kolejna dłuższa przerwa w notatkach, będzie to znaczyło, że było gorąco. Tak więc drogi mężu, twoja żona kupiła Waszemu Synowi miśkowy śpiwór :)
Poza tym jednak tata Mateusza dał sie wczoraj przekonać do urządzenia pt.: leżaczek bujaczek o którym trułam już od miesiąca, coby takie coś Młodemu sprawić. Niestety ślubny był impregnowany na argumenty i naśmiewał się z tego pomysłu. Dopiero jak wczoraj odwiedziła nas znienacka córka ciotki pielęgniarki i kumpela Tomka od piaskownicy - Agnieszka i powiedziała mu o tym, usłyszałam: Musimy mu kupić ten leżaczek bujaczek...

Hmmm.... nie o tym jednak chciałam tu napisać.
Tak się ostatnio zastanawiałam, że coś w tym jest. Taki malutki człowieczek stał się ogromną siła napędową aż kilku osób. Pojawienie sie Mateusza było oczywiście dla wszystkich wielką niespodzianką ;) która przestawiła nasze życie o 180 stopni, ale w życiu nie cofnęlibyśmy czasu, bo wszystkie zmiany z tym związane wyszły nam na dobre. Czlowiek sobie pewne rzeczy przewartościował, dojrzał, no i stara się być dobrym rodzicem..... Co nam z tego wyszło dowiemy się pewnie dopiero z kilka lat ;) Narazie mamy za sobą 3 miesiące, ale już wiemy, że w naszym domu zamieszkał mały rewolucjonista, który ma na swym koncie wielki przewrót majowy, kilka awantur, jedną aferę pępkową, jedną małą wojnę ( czytaj wojna butelkowa ), no i pewnie szykuje jeszcze kilka innych niespodzianek.  Narazie śpi, ale ta mała główka pracuje.
Cudownie jest patrzeć jak taki malec się zmienia z dnia na dzień. teraz jest na etapie ciągłego komunikowania, chichrania, chwytania wszystkiego co popadnie łącznie z naszymi włosami,  rączek w buzi, ślinienia się ( może to już na zęby? ), prób gimnastycznych i ciągłego poznawania świata. Oby tak dalej..... Dodatkowo w standardzie są wrzaski o butelkę i spanko, ale drzemki są coraz krótsze.

Rośnij nam więc Synku zdrowy i madry :)
A Wam pięknie za życzenia dziękujemy, jak zwykle życzymy miłego dnia i zmykamy, bo Mati się budzi.
Mama

Komentarzy: 3 (Komentarze)


2 w 1
2006-08-24 09:46
 U nas dzisiaj podwójne święto hihi.
Ja dziś kończę 3 miesiące, a mama ma dzisiaj imieniny. 
Zaraz idziemy z mamą robić ciasto jakieś, bo goście sie zapowiedzieli :)
Ja osobiście lubię gości, chociaż niezawsze. Ale dziś zrobię wyjątek i będę milutki.
W końcu już duuuży facet jestem, nie?
A Wam wszystkim życzę miłego dzionka i duuużo słonka :)
Mati
P. S. Postanowiliśmy nie opuszczać się w smykowaniu i wpadniemy tu jeszcz dzisiaj wieczorem opowiedzieć jak było ;)
Buziaki

Komentarzy: 7 (Komentarze)


Kto chętny na tysiączka???
2006-08-23 07:26
 Hmmmm..... Czyżby licznik nam stanął, czy ktoś poluje na tysiączka?
My na pisanie czasu nie mamy, bo się mama zabrała za dzemiki jabłkowe i remont jednocześnie. Ja w dodatku okazuję się mocno zajmującym osobnikiem, więc mama prawie przez cały dzień rączki ma zajęte. Wczoraj jeszcze byli goście, ale już pojechali, to pomagali mamie się mną zajmować. Mówię Wam: Wujek Piotrek jest bardzo fajny i chciałbym, żeby to on został moim chrzestnym :) Oprócz siedzenia w komputerze bawił się ze mną, nosił na rękach kiedy tata był w pracy, a mama szalała z po domu z pędzlem. Wieczorem natomiast zbiera mi się na szaleństwa i mowy nie ma, żebym zaraz po kąpieli poszedł spać. Gadam wtedy jak nakręcony, oj jakie dźwięki ja z siebie wydaję, chichram się już na głos, a rodzice niewiedzieć czemu ze mną. Chyba ten mój śmiech sprawia im dużą przyjemność ;)
Dobra metoda, żeby   odwlec moment spania.
A wczoraj to tak szalałem, że w pewnym momencie to co zjadłem zaczęło wracać. Oj nieobrze, mama przebierała mnie chyba z 6 razy. Ja to bym w sumie jadł i jadł, a jak mama próbuje mi wcisnąć herbatkę to nią pluję.
A! No i wczoraj dorwałem się do gryzaka, jak fajnie, bo mnie te dziąsła już zaczynają swędzieć. Super, ulga taka. Gryzak jest ciekawszy niż palce mamy co je ostatnio usiłuję  przy każdym przebiereniu spróbować. Podobno paluszki są dobre, nie? Jednak gryzak jest skuteczniejszy, tyle, ze różowy i w kształcie żaby. Widział ktoś różową żabę? W bajkach chyba.

Dziś kończę 13 tydzień, a jutro 3 miesiące. Mama z tej okazji coś chyba w kuchni znowu szykuje.
A! No i jak mama robiła ten dżemik jabłkowy, to dała mi plizać jabłko, ale jak dla mnie, to jakieś takie kwaśne było, bleee..... Zobaczymy jak będzie smakować za jakiś czas.
Dziś przyjezdża babcia Zosia, a jutro ciocia Asia, ruch u nas w omu ze hej.
A teraz zmykamy, bo mama musi już wracać do rzeczywistości :)
Buziaki i miłego dnia.
Mati

Komentarzy: 10 (Komentarze)


Poniedziałek
2006-08-21 09:41
No i znowu poniedziałek ;)
Ponieważ nasz Wielki komputerowy ZARAZ, czyli tata pojechał do pracy, to mamy wreszcie komputer dla siebie i możemy coś napisać ;)
Mama uznała, że przez ostatnich kilka dni dostanie się do komputera byłoby cudem, więc zrezygnowała. Teraz do komputera jeszcze większa kolejka, bo przyjechał do nas wujek Piotrek ze Śląska i obaj panowie oblegają jedyny komputer w naszym domu.
Mamy więc w domu gości, no i  gościem trzeba się było zająć, jakoś zorganizować atrakcje, ja na tym tylko skorzystałem, bo spacerujemy więcej.
Do tego wszystkiego mama przymierza się już do większego remontu i zaczyna malować futryny w domu.....
Wczoraj rodzice udali się na zakupy, no i mama upolowała jakieś ubrania dla mnie coby uzupełnić trochę moją szafę, tyle tylko, że więcej jest tych ubranek na wyrost, ale to już niedługo :)
Zaskoczyłem mamę wczoraj ;) Popołudniu poszliśmy do sklepu i rodzice kupili mi taką fajną matę do zabawy. Leżę sobie na tej macie i wiercę się, a mama wchodzi, widzi a ja się przekręcam z boku na plecy, potem z pleców na bok. Mamie normalnie szczęka opadła, że to już i że to tata już wcześniej zauważył.
W tym tygodniu w naszym domku szykuje się chyba jakaś impreza, bo 24 sierpnia ja skończę 3 miesiące, są mamy imieniny, a 25 jest coś jeszcze chyba ;)
To tyle pokrótce, bo mama ma na dziś jakieś inne plany niż siedzenie pzed komputerem.
Maniacy!!!!
Mati.


Komentarzy: 8 (Komentarze)



[1] [2] [3] »


Moją stronę odwiedziło 157008 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada