Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2007.2:

Wieści z frontu ;)
2007-02-28 00:06
Oj działo się ostatnio w naszym domu tyle,  że zwariować można było.
Najpierw ten zakichany remont, którego skutki najpierw usuwaliśmy z Zarazem do niedzielnego popołudnia. Jutro rozpoczyna się część druga. Dziadek ma skuwać ściany pod kafle...... Po mojej głowie krążą mordercze myśli..... Muszę się jakoś dyskretnie z domu ewakuować, żeby się z teściem nie pokłocić... Myślałam, że może pojedziemy do babci Zosi, ale jak sobie przemysłałam podróż z wózkiem pociągiem to mi przeszła ochota na wynoszenie się z domu ;)
Do tego od wczoraj T. na chorobowym, mnie też coś rozkłada, to chyba wina tych nocnych odwiedzin u sąsiadów w  sprawie kąpieli i włóczenia się po klatce schodowej z mokrymi głowami ;) Przypominam , że w ramach remontu rur nasza łazienka w ubiegłym tygodniu nie nadawała się do użytku............
Młody trzyma się jak narazie, co jakiś czas kichając, a ja mam nadzieje, że to przypadkowe jest i nie skończymy w przychodni.
W ogóle to boje się tych wszystkich zarazków i wirusów i ograniczam spacery do minimum i chucham na Młodego i dmucham i niedługo to go pewnie pod klosz wsadze, jeżeli to mogłoby uchronić przed ewentualnym atakiem zarazków. A jak dzisiaj usłyszałam, co się przytrafiło mojemu siostrzeńcowi, to już w ogóle padłam.
Stwierdzilismy, ze młody ma chyba naturę niejadka: mleko fuj, zupki fuj, a jeśli juz, to zagryzana chrupkami kukurudzianymi. Owoce też są ble, a najbardziej jest interesujące to co na naszym talerzu.
Spróbowalibyście Młodemu komórkę zabrać....... Dziki ryk!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj z powodu zimna w łazience postanowiliśmy Mateusza wykąpać w pokoju. Młody urządził w wannie dzikie harce obficie mocząc nas, dywan i meble ;)
Popularne są takze ucieczki z pilotem od telewizora w ręce, bądź butelką w  zębach... co tam ;)
Śmiechu przy tym co nie miara.
Wieczory nadal są niestabilne. Mati kapryśny jest z tym spaniem i kładac go po 22 drżymy, co by za godzine nie obudził się swieży, rześki, wyspany i gotów do kolejnych szaleństw nocnych....

No i kilka ważnych dat z kalendarza ;)
24.02, tj. w ubiegłą sobote Mati skonczył 9 miesięcy;
25.02 - niedziela: nasza I rocznica ślubu. Obyło się beż fety, tkwiliśmy w kurzu bałąganie obiecujac sobie, że jakoś to sobie odbijemy ;)
Imprezowanie nas omija.... Mieliśmy być na dwóch omprezach  i z obu nici wyszły... Mieliśmy być na imprezie u Niki, ale musiałam przełożyć wizyte na nastepny tydzień. Na niedziele byliśmy zaproszeni do Laury, bo kończyła rok i też wszystko się w czasie przeciąga.....
Zdałam sobie sprawę, ze za jakieś 3 miesiące taka impreza i nas czeka ;)
Leci ten czas ekspresem..

Spokojnej nocy ;)


Komentarzy: 5 (Komentarze)


Zakurzeni....
2007-02-23 11:00
Młodociany awiator śpi, więc mam chwilę ;)
Po ostatnim wypadku aż boje się go z oka spuścić. Jak tak dalej pójdzie to popadne w jakiś obłęd....

W domu od wtorku trwa remont łazienki, więc tkwimy w kurzu, bo nawet wyjsć się nie da, wózek zastawiony....
We wtorek zgarnęłam Młodego w nosidełko i poszliśmy na kominy do Marii i Bliźniaków. Oj co tam się działo!!!! Najpierw Mati musiał się zaklimatyzować, ale nie trwało to długo: nowe zabawki i sok zrobiły swoje ;)
Ada i Mikołaj są od Mateusza o 6 tygodni młodsi, ale za jakiś czas ta różnica zatrze się do końca... Jak narazie Bliźniaki nie są zbyt mobilne, ale nie przeszkodziło to we wspólnej zabawie, jeżeli to wszystko można zabawą nazwać ;)
W pewnym momencie mój Syn chyba postanowił wypróbować ostatnio nabytą umiejętność  ocierania sie nosami i ruszył w kierunku Ady..... Śmiałyśmy się z Marią, że mu chyba wpadła w oko. Rośnie mi podrywacz ;) Miałyśmy z tego niezły ubaw.
No i najważniejsze!!! Wszystko zostało uwiecznione na filmie ;)

Potem cała trójka zaliczyła kąpiel i jakoś tak szybko Mati padł. W domu byliśmy przed 22.
W domu niestety pobojowisko :(
Środa i czwartek upłynęły nam tak samo: na siedzeniu w kurzu, bleeeeeeeee...
Dzisiaj mamy murarza, miał być juz o 7 rano, a przyszedł po 10!!!!!!
A Mateusz??? Mateusz odkrył ELMO... To już chyba każdy wie jak dzieci na ELMO reagują ;)
No i już po spaniu ;)
A w galerii nasze Walentynkowe fotki. Postanowiłam nieco ożywić ten dział, bo dawno tam nic nie było. Dorzucę jeszcze zdjecia z ZOO i za jakis czas wspomniany filmik ;)
Buziaków tysiące i słonecznego dnia ;)

Komentarzy: 8 (Komentarze)


Lekcja latania
2007-02-20 15:00

Mati ostatnio stał sie wybitnie mobilny... To już wszyscy wiedzą

Ostatnią ostoją synowskiego bezpieczeństwa pozostawało łóżeczko. Jak wychodziłam z pokoju, to bach Młodego do łóżeczka i miałam z głowy.

Do wczoraj.

Wczoraj stało się jasne, że nic mojego Syna nie zatrzyma, nawet szczebelki łóżeczka.

Wyszłam na moment do łazienki, a tu słyszę Dziadka, jak mówi, że Mateusz z łóżeczka wypadł... Nogi się pode mna ugięły, myślałm, że zawału dostanę. Pognałam do pokoju, a tam rzeczywiście Mati na podłodze się drze. Jezu!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co ja przeżyłam....

Na całe szczęście Młodemu dosłownie nic sie nie stało. Dzwoniłam do naszej Pani Doktor i dostałam odpowiednie instrukcje na wypadek gdyby.....

Więc ja tu zawał, a mój mały drań się śmieje... Uff... Dobrze, że nic mu się nie stało.

Swoją drogą zastanawiam sie jak to się mu udało???? Czy zbytnio się wychylił i poleciał przez barierkę, czy co????

To na tyle z naszego domowego frontu.

 


Komentarzy: 9 (Komentarze)


Wiosna!!!! Gdzie żeś Ty???????
2007-02-18 18:13

Tęskno mi się zrobiło za wiosną, ciepłym słoneczkiem, i tym tylko wiośnie właściwym zapachem w powietrzu. Stąd chyba te zmiany na blogu, choć na tym się nie skończy ;) Mateusz śpi, więc mam chwilkę. Czemu słoneczniki? A bo ja słoneczniki od wielu, wielu lat kocham, kojarzą mi sie z ospałym letnim popołudniem, i są lekiem na szarość za oknem. Mój najważniejszy lek na całe zło to oczywiście Mati i jak ja się cieszę, że Go mam to chyba nikt nie wie ;)

 

Co u nas? Jak narazie wszystko po staremu, chociaż Mati zakosztował zupy pomidorowej z makaronem i jajko na maśle przygotowane na parze... Aż się to moje dziecko trzęsie za takim jedzeniem:) Za surówką z kiszonej kapusty z jakbłkiem i marchewka, za moimi płatkami z mlekiem, za chrupkami kukurydzianymi, no i oczywiscie piętką od chleba ;) Dzisiaj próbował kiszonego ogórka i robił takie miny, że ja to myślałam, że ze stołka ze śmiechu spadnę, bo Mati mimo tego, że się krzywił i wzdragał to otwierał dzioba po tego ogóra ;) Szalone to moje dziecie!!!!

 

A czy widział ktoś dziecko galopujące do kąpieli???? Wystarczy, że rozbiorę Mateusza do naga, a Tomek zawoła kąpu - kąpu... Słychać kwik, śmiech, pisk i nawet sie nie obejrze a Mateusz już siedzi w wannie. A jakże ;) Ogląda swoje palce u stóp, zaśmiewa sie, robi kosi - kosi....

 

Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie szaleństwa nocne!!!! Sama juz nie wiem. Raz Mati pada na nos o 22 i mamy go z głowy do rana, a raz jest tak, że młody położony spać o 22 budzi sie po godzinie juz wyspany i gotowy do akcji... I wyjątkowo trudno wycyrklować co z tym wszystkim można zrobić. Ajiiiiiii!!!!!!

 

I tak nam mija dzień za dniem: chodzimy na spacery, wygłupiamy sie i czekamy na wiosnę ;)

 

Wiosna!!!! Gdzie żeś Ty???????


Komentarzy: 4 (Komentarze)


A co tam............
2007-02-15 12:30
Powiedział Bartek, że dziś Tłusty Czwartek.
A Bartkowa uwierzyła, dużo pączków nasmażyła ;)

Ach.... Pączki, faworki... Pyszota!!!!!!!
Ja mam na swoim koncie już dwa, Młody też już popróbował ;) A co tam!!!
I już rozrabia ;)

Wczoraj nic nie pisałam, bo my jakoś omijamy to święto miłości od samego początu...
Najsłodsza Walentynka zasuwa jak torpeda po całym pokoju i to chyba najwiekszy dowód naszej miłości ;)
A za 10 dni mamy poważniejszy powód do świętowania ;)
Oczywiście za wszystkie życzenia Walentynkowe dziękujemy, kilka sami wysłaliśmy.... Dostaliśmy też jedną naprawdę wielką i ważną wiadomość ;)
Walenty rozrabia jak pijany zając w kapuście, rączki wkłada wszędzie gdzie się da. Cuda wianki się dzieją, Mati nareszcie siedzi samodzielnie, ale najwyraźniej musi pozostawać w ciągłym biegu. O dziwo raz na jakiś czas zdarza się Maluchowi przylepić sie do mnie na dobre pół godziny, ostatnio co raz częściej. Szczęściarze z nas. Mamy siebie nawzajem i cudowne Dziecko!!!!

Jeśli o mój kryzys chodzi, to chyba znalazłam tego przyczynę... Moje i tak skromne zapasy witalnosci wystarczyły na krótko. Latem zeszłego roku, kiedy wszyscy opychali się owocami i warzywami wliczjac w to wszystko moje ukochane truskawki i pomidory zwyczajowo pożerane kilogramami ja byłam matką karmiącą z anemią.... Repertuar był taki, że do końca życia będę z obrzydzeniem spogladać na buraki w każdej postaci.... Po nocach będzie mi sie śnił smetny buraczany ogon........ Bleeeeeeeeee......
Ale co tam o mnie, jakoś sie pozbieram ;) Już niedługo wiosna!!! Moje pomidory ;)
Narazie jeden mały Korniszon szaleje w naszym domu heheh.
Ostatnio śmiejemy się, że jak ktos kiedyś zapyta Mateusza jak sie nazywa, to on odpowie:
Mati Nie wolno ;)

Wszystko jest baaaardzo interesujące i ciekawe, a juz po 23 nabiera nowego wymiaru i jest tak czasem do 1 - 2 w nocy ;)
A jak coś nie pasuje, to Młody się drze, albo tupie nogami, w każdym bądź razie irytacja nastepuje
w ekspresowym tempie.

Poza tym okazało sie, że ulubionym programem Mateusza jest losowanie Lottto... Dziecka nie ma, patrzy jak zahipnotyzowane na te śmigające kulki...

Mati nadal wybredny, olewa miksowane zupki, a ja muszę kombinować co by dziecko coś z miesem zjadło... Ostatnio poczęstowałam go pomidorową z makaronem, naszą oczywiscie.... Oj smakowało ;)

A!!!!!!!! Dzisiaj Jasiek kończy rok!!!!! My już życzenia złożyliśmy, Wy zróbcie to samo ;) A my Ci Jasiu 1000 buziaków przesyłamy ;)

No i tyle jak narazie.....
Buziole i uściski!!!!!


Komentarzy: 4 (Komentarze)


Wariatkowo
2007-02-06 23:23
Wiem, obijam się, zaniedbuję bloga, znajomych i przyjaciół, ale nasz dom powoli zamienia się w wariatkowo.
Poza tym nie zanosi się na jakiś bliski koniec szaleństwa.
Szaleństwo powoli rozwija skrzydła i szykuje się długi lot ;)

O czym mówię?
Niby tak, jako matka cieszę się, że moje dziecko świetnie się rozwija: systematycznie osiąga to co każde niemowle osiagnąć powinno. W repertuarze możliwości mamy stanie z podpórką, mamy nawet siedzenie - przy niewielkiej pomocy rączki ( co prawda Mati woli posiedzieć na klęczkach - najwyraźniej tak mu łatwiej utrzymać pion ), wybebeszanie szafek z ubraniami, misek z praniem, wędrówki po domu na czworaka. Do ostatniego sprowokowała Mateusza nowa zabawka: zielony krokodyl, który gra, swieci, tańczy i śpiewa..... Mamy też wreszcie długo wyczekiwane słowo Mama w wersji ma - ma - ma - ma..... Mały cwaniak już wie do czego to służy ;)
Do kompletu doszła ostatnio wspinaczka wysokogórska - żadna kanapa nie jest straszna!!!!!
Straszne to jest schodzenie w wykonaniu Mateusza, czyli głową w dół!!!!!

Co gorsza dzisiejsza wspinaczka po szczebelkach łóżeczka skończyła się upadkiem, w efekcje którego Mati huknał sie tak mocno, że poszła mu krew z dziąseł.... Boję się, czy cos sie z zębami nie stało.... 10 minut później Mati poprawił sobie z drugiej strony: walnął glową o szafkę......
I jak tu nie zwariować???? Trzeba Mateusza pilnować cały czas, bo jak sie go chociaż na moment spuści z oka, to zaraz takie cyrki się dzieją :(
A jak napisać posta, gdy obie ręce zajęte są powstrzymywaniem zbyt żądnego poznawania świata i atrakcji malca????
Nic to......
Jakoś będzie.....
Nie dam się zwariować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Komentarzy: 10 (Komentarze)


Remanent nadal trwa ;)
2007-02-03 23:34
Przyszedł luty, a ja nadal szaleję z blogiem ;)
Mati chyba na coś uczulony, tylko nie wiem na co, ale kropki na buzi ma :(
Śpi teraz jak większość dzieci, chociaż można się spodziewać wszystkiego.
Wczoraj znowu szalał do 2 w nocy.

Poza tym ostatnio opanował wspinaczkę po kanapie i fotelach. A jak!!!!
Z wchodzeniem poszło łatwiej, gorzej ze schodzeniem....
Tyle o ile - Mati robi sie bardziej ostrożny.

Oczywiście zdarzają się wpadki i nam - czytaj Starym ;)
Przed kapielą puściliśmy Młodego na golasa po pokoju...
Szaleństwa młodego Naturysty zaowocowały kałużą pod szafką ;)
Na następny raz jesteśmy już nauczeni ;)

Większą relację zdam, jak już uporam sie z resztą bloga.
Pozdrawiamy cieplutko i zyczymy spokojnej nocy ;)

Komentarzy: 7 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 157212 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada