Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2008.11:

gadu gadu ;)
2008-11-28 00:54
zima postraszyła i uciekła, jak to zwykle u nas.
sypało w całym kraju, u nas prawie nic....
na polowanie na śnieg trzeba było się wybrać do Zielonki.
babcia, jak tylko usłyszała, że w Łodzi śnieg pada, pognała po sanki do sklepu. o dziwo w sklepie sanki były i to takie, co to babci do gustu przypadły. nie pomijając i mnie, chociaż uważam, że sanki w 90% przypominają moje sanki z dzieciństwa. chyba babci Zosi sentyment do tego modelu pozostał ;)
Młody na widok śniegu padł plackiem i zrobił anioła. skąd mu się wzięło nie wiem, zaskoczona byłam kompletnie, gdy syn pomachał rękoma i nogami a potem wstał, otrzepał się i ruszył dalej.
poza tym, pierwsze co usłyszałam, to to, ze ZIMNO I MOKRO. Młody zbyt szczęśliwej miny nie miał.
za to na widok samych sanek.....oj.....
powiedział babci, że BALDZO FAJNIE ;)
babci tak skrzydła urosły, że dostała tyle siły, aby wnuczka po kiepskiej powierzchni ciągnąć ;)
wnusio za to uwalił się na sankach i wyglądało na to, że do domu wrócimy nieprędko ;)
po jakimś czasie tego targania zasugerowałyśmy Młodemu, co by może teraz on nas trochę na tych sankach pociągał. stanęło na tym, że zamiast mamy, czy babci Młody miał wozić pluszowego pieska.
Młody umościł pieska na siedzeniu i powiedział: TSIMAJ SIĘ PIESKU, JEDZIEMY.....
nie dało się wytrzymać. On taki poważny, a my dwie stare wariatki ryczymy ze śmiechu....
i tyle było z radości ze śniegu, bo zrobiło się cieplej i nic nie ma.

poza tym, czasu niewiele, a jak Młody widzi mnie przy kompie, to ostro protestuje. słyszę, że on CE SIE PSYTULIĆ, że MAMA CHOĆ, POŁUŚ SIĘ ZE MNĄ, OĆ SIĘ BAWIĆ itd.... potem ląduję pod stertą poduszek, miśków i mam być szczęśliwa ;) pewnie, że jestem ;) chociaż nie zawsze mi wygodnie. Młody pieje z radości ;)

spokojnej ;)



Komentarzy: 0 (Komentarze)


gadu gadu............
2008-11-18 17:34
zimno się zrobiło.
śniegu nie ma.
szkoda.....
Młody znów ma jazdy ze spaniem, a właściwie to my mamy jazdy.
plan dnia legł w gruzach.....
poza tym jakiś czas temu zaginęła książeczka zdrowia Mateusza i zaczęły się inne kłopoty.
dziś na przykład miałam jazdy na poczcie, z udziałem Młodego również.
otóż książeczka chwilowo zaginęła.
T. śmiał się, że dobrze, że te panie za szyba siedzą.
czeka mnie wiec jeszcze maraton po przychodniach i szpitalach w celu uzupełnienia dokumentacji, co pewnie popsuje mi nastrój do końca tygodnia.
wczoraj zaczęłam też przedświąteczne porządki. wyniosłam 7 worków różnych śmieci, a o chyba jeszcze nie koniec. Młody sprawy nie ułatwiał. zrobił awanturę o to, że chce JECHAĆ TAMWAJEM!!!! i NIE CE DO DOMU....... cyrk????? na środku ulicy wył wniebogłosy, a ja próbowałam jakoś Go opanować. w końcu zgarnęłam do domu, a  tam Młody odpłynął w 5 minut.
poza tym Młody nadal nas rozkłada na łopatki.
któregoś dnia w czasie zabawy Matek przyłożył mi niechcący, w rewanżu stuknęłam Go palcem. chwile potem usłyszałam:
AŁAAAAA!!! TO BOLAŁO!!!! BĘDĘ PŁAKAŁ!!! PRZES CIEBIE.......
no i padliśmy ;)

notka jakoś się nie klei....
więc do następnej ;)

Komentarzy: 2 (Komentarze)


i znów bez ładu i składu .........
2008-11-13 11:22
napisać notkę: mistrzostwo świata ;)
ostatnio w ogóle jakoś mi to nie idzie, może dlatego, ze i czasu mam mniej dla siebie w ciągu dnia, a popołudniu T. okupuje kompa, a ja jak się już do kompa dorwę to czymś innym się zajmę ;)
co u Młodego konkretnie???
ano wykluczył z rozkładu jazdy drzemki w ciągu dnia. koniec, i raczej nie widzę możliwości porostu do nawyków z dobrych czasów. może dziś padnie, bo wstał już około w pół do 6 i na tym było koniec spania. z resztą jest tak co dzień, że wstaje zanim się jasno zrobi. chyba trochę na tym cierpię ;)
poza tym mania pociągowa rozwija się dość poważnie. w tym miesiącu, dzięki Matce Boskiej Pieniężnej Młody pozyskał: Piotrka, Molly i Emilkę i uskutecznia zabawy. torowisko jest na paskach na dywanie, wokół piętrzą sie budowle z klocków. do kompletu doszła pełnomatrazowa bajka o Tomku i Stanleyu i Młody przeżywa ten film okropnie, więc trochę ograniczam oglądanie. jak będzie troszkę starszy to wrócimy do tematu. prezent gwiazdkowy mamy z głowy, znaczy wymyślanie, bo wiadomo już, ze będzie to coś tomkowego ;)
na domiar wszystkiego, Młody w poniedziałek otrzymał wielko gabarytowy prezent w postaci pufy od Ciotki Agnieszki. myśleliśmy, że to będzie jakaś mała pufka, dla dzieci, a tu rozmiar XL....
Młody zaadoptował prezent prędzej niż ja zdażyłam zareagować na wcisniętą w moje ręce torbę....
poza tym Mateusz robi się małym pyskatym złośliwcem, co ostro walczy o swoje. zaczęłiśmy wiec stawiać go do kąta. ile płaczu jest o to, histeria. nie widzę tego inaczej, bo jeszcze troche, a chałupę przestawił by do góry nogami....
wszystko trzeba przed nim chować, szczególnie wszekie kosmetyki. inaczej Młody albo jest biały od stóp do głów, albo umalowany, bo oczywiście dorwał sie do największego skarbu w domu, znaczy do mojej kosmetyczki.... albo dorwał mazaki.......
dzień Mateusz rozpoczyna od wyprawy do dziadków i zdania: DAJ ZELKI!!!! ZELKI DAJ!!!!!!!!!!!! bo właśnie okropną fazę na żelki ma. ja ze swojej strony zrobiłam już szlaban na słodycze, zamiast żelków próbuję podsunąć pod nos kisiel. jak się Młody opcha słodyczami, to potem nic innego zjeść nie zechce. z dziadkami taki problem jest, ze nie zważając na nasze prośby, nakazy, pakują w Mateusza słodycze....
wiec kisiel przeszedł bez większeo entuzjazmu....
za to ostatnio na tapecie wreszcie serki.
gdzieś po drodze była wyprawa na kulki z Agą i Kacprem i Kaśką i Miłoszem. takie dosć szalone popołudnie ;)
potem pierwsze listopadowe święta, któe spędziliśmy w domu. znaczy konkretnie, to na sacerac po parku....
potem mimo wszelkich obaw i opinii, no i wbrew samej sobie, zabraliśmy Mateusza na basen. oczywiście, rychło w czas, gdy za oknem jesień i zimno, to my wielka wyprawa. poza tym miałam do wykorzystania część karnetu...
Młody w basenie szalał, znaczy się jakąś godzinę. szczęka mu latała, trzymał się nas niczym miś koala drzewa wukaliptusowego, ale z basenu wyjsć nie chciał. a na sam koniec drapnął deskę i dał w długą w kierunku brodziku.... dobrze, że jednak refleks mamy........
cztery wolne dni spędziliśmy w mieście, z wyjątkiem niedzielnej wyprawy do Zielonki na obiad ;) w drodze powrotnej Młody klasycznie padł na twarz w autobusie. obudził się tylko przed przejazdem kolejowym, bo akurat pociąg jechał....
we wtorek zaś odwiedziliśmy ZOO :)

i tak patrzę na tego mojego Mateusza tak z dnia na dzień jakiś taki starszy, troche poważniejszy się robi chłopak ;) czas jednak leci n ieubłaganie do przodu.......

miłego dnia ;]


Komentarzy: 14 (Komentarze)


dialogi na cztery nogi, a właściwie to sześć ;)
2008-11-03 22:46
bywa i tak:

"DZIECIĘ WIKINGÓW"
przed spaniem:
T. zdesperowany, bo potomek spać ani myśli, tylko mu się na wygłupy zbiera. T. z cicha rzuca hasło: burza...
Młody: BUZIA??? O NIE!!!! TYLKO NIE BUZIA!!!!
T. duuuuża burza....
Młody: NIE!!! PANOWIE MOTKIEM ZIUCIAJĄ!!!!!
T: co???? panowie młotkiem tłuką??
Ja: nie, On powiedział, że młotkiem rzucają.
T: a co? Ty już mu jakieś nordyckie bajki czytasz???
Ja: no jeszcze nie....
bajka o wikingowaniu starszyzny plemiennej innym razem :P

chwilę później w ramach co raz większej desperacji mówię do Mateusza, żeby zaśpiewał tacie piosenkę: jedzie pociąg z daleka. MŁody podchwytuje temat: JEDZIE POCIĄG PO TOLACH......
T: to chyba była awangardowa wersja piosenki....
Ja: yhmmm....
zaczynam śpiewać, dołącza T. : jedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka, konduktorze łaskawy! zabierz nas do Warszawy i tak w kółko. Młody najpierw wtórował i wyspiewywał końcówki, a potem chyba za trzecim razem nie wytrzymał i stwierdził: MAM DOĆ!!!!! NIE PIEWAĆ!!! MAM DOĆ!!!!!!! widać rodzicielskie fałsze potrafią dziecko wytrącic z równowagi....

wszelkie podchody okołotomkowe spełzły na niczym, znaczy sie proceder odtomkowania syna padł na pysk. oczywiscie chodzi mi tu o odciągniecie Mateuszowej uwagi od bajki o pociągach ;)
Młody męczył, zeby mu coś kupić, to dostał Piotrka. potem we dwoje z T. wpadliśmy na pomysł jak zaoszczędzić na tej akcji i wymyśliliśmy, że wmanewrujemy w to dziadka. kazaliśy Młodemu iść do dziadka i powiedzieć: dziadek: daj na wagony. widać szkoła nie poszła na marne, bo w niedzielę rano Mateusz poszedł do dziadka i powiedział: NA WAGONY DAJ!!!!!!!!!!
dziadek chciał nie chciał na wagony dac musiał.
postanowiłam jednak, ze jeszcze zanim syn osiągnie pęłnię szczęścia i pojedzie z tatą do sklepu, to wykąpie Go.
pytam: idziesz się kąpać? w odpowiedzi słyszę: NIE!!!!
a jedziesz po wagony z tatą??? słyszę: YHMYYYY!!!
no to idziesz się kąpać??? NIE!!!
a idziesz po wagony????? JASNE!!!!!!!!!!

jestem czyms zajęta, więc kręcę sie po pokoju. Młody podchodzi do mnie, urządza jakiś dziwny taniec, drepcze za mną w kółko, więc pytam: synku, co chcesz???? słyszę z wyrzutem: JA CE SIE TYLKO PSYTULIĆ!!!!! oczywiście musiałam go wziąć na ręce, przytulić, a on woła do T.: TATO!!! ZOBAC!!!! z taką miną tryiumfatora, ze myślałam, ze padnę ze śmiechu.... wykopał konkurencję.....

no i wreszcie!!!! doczekałam sie: KOCHAM CIE!!!!!! powtózone trzy razy... no i na tym KOCHAM CIE się skończyło. potem syn dał mi do wiwatu. niemniej jednak szczęście frania najlepiej podsumowała Katarzyna ;)
Piąteczka dla Mateusza, że mając taką matkę zołzę mimo wszystko miłość jej wyznaje; )
Cieszę się Mal, że Mat zrobił się dżentelmenem :)) i że uznał, że warto Ci powiedzieć co o Tobie myśli; )


i jeszcze dziś: próbuję Młodego uspać w dzień, bo juz szósty dzień dziś, jak nie spi w dzień. po sporej i długotrwałej awanturze usłyszałam: TYLKO NIE TO!!!! MAMUSIU!!! TYLKO NIE TUTAJ!!!! TYLKO NIE DO ŁÓZECKA!!!!!!!!!!!
no cóż.... skapitulowałam.....

spokojnej nocy ;)

Komentarzy: 12 (Komentarze)


oznaki życia ;]
2008-11-02 15:02
wreszcie trochę weny na mnie spłynęło ;]

z zestawu Martencji  - http://martencjadesign.blogspot.com/2008/09/freebie-dream-about-autumn.html



Komentarzy: 1 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 157011 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada