Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2008.12:

ciiiii..........
2008-12-24 10:40
A podobno jest gdzieś ulica
(lecz jak tam dojść? którędy?),
ulica zdradzonego dzieciństwa,
ulica Wielkiej Kolędy.
Na ulicy tej taki znajomy
w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie,
stoi dom jak inne domy,
dom, w którym żeś się urodził.
Ten sam stróż stoi przy bramie.
Przed bramą ten sam kamień.
Pyta stróż: "Gdzieś pan był tyle lat?"
"Wędrowałem przez głupi świat ".
Więc na górę szybko po schodach.
Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda.
Przy niej ojciec z czarnymi wąsami.
I dziadkowie. Wszyscy ci sami.
I brat, co miał okarynę.
Potem umarł na szkarlatynę.
Właśnie ojciec kiwa na matkę,
Że czas się dzielić opłatkiem,
więc wszyscy podchodzą do siebie
i serca drżą uroczyście
jak na drzewie przy liściach liście.
Jest cicho. Choinka płonie.
Na szczycie cherubin fruwa.
Na oknach pelargonie
blask świeczek złotem zasnuwa,
a z kąta, z ust brata, płynie
kolęda na okarynie:
Lulajże, Jezuniu,
moja perełko,
Lulajże, Jezuniu,
me pieścidełko.




Konstanty Ildefons Gałczyński



Komentarzy: 5 (Komentarze)


na szybko
2008-12-22 15:02
u nas jakoś nie czuć klimatu świąt jeszcze....
co prawda wróciliśmy do pionu, ale większość czasu spędzimy poza domem.
Wigilia u Zośki w ZIelonce, i zastanawiamy sie jak rozwiązać sprawę prezentów, znaczy się transportu.
za prezentem dla Młodego jeździliśmy cale wczorajsze popołudnie, a żeby przemycić torbę, musieliśmy użyć fortelu.
Młody nie wie wiec co tam na niego czeka w szafie,a  raczej co tam Święty Mikołaj przyniesie.
do tego jeden z prezentów wpadł gratis ;)
dziś wieczorem ruszamy na wyprawę po resztę prezentów i zakupów.
poza tym, co najważniejsze chyba, u Młodego nastapił jakiś taki skok ewolucyjny, jeśli to tak nazwać ;)
gada więcej i wyraźniej, no a czasem to powie coś takiego, że człowiek nie wie co ma rzec, bo właśnie z ziemi zbiera szczękę.
to tak w skrócie było ;)
miłego dnia ;)


Komentarzy: 6 (Komentarze)


gadki szmatki .......
2008-12-16 22:22
po trzech tygodniach uzyskałam wreszcie drożność górnych dróg oddechowych, to i od razu mózg przewiało.
postanowiłam wywlec się z łóżka i zrobić coś ;)
obserwując poczynania syna doszłam do wniosku, że w wyniku kumulacji z powodu siedzenia w domu i umierania z nudów, mógł by on ze zmagazynowanej energii zasilić pół miasta, w najgorszym razie rozwiązać na jakiś czas kwestię oszczędności prądu ;)
wsadzić tylko w jakieś kółko, podobne do tych co się serwuję na przebieżkę chomiczkom i wio.........
Młody z nudów chałupę roznosi i korzysta z tego, że fonia mi siadła ile wlezie. niestety nie zaprowadzi to chyba do niczego dobrego, bo nerwy mi puszczają i próbuję krzyczeć. koniec, kropka, masakra!!!!!!!
bez posłuchu.
nic, zero reakcji na mój charkot.
teoretycznie powinnam leżeć plackiem w łóżku. w praktyce muszę wyciągać Młodego z różnych miejsc. ostatnim hitem stała sie szafka z lekami. mus wyciągnąć taśmę klejącą bądź sznurek. i nie to, ze leki są w jakiejś łatwo dostępnej szafce, nie, ale Mat już wlezie wszędzie. niedługo pewnie trzeba bedzie zainstalować pod sufitem jakiś skomplikowany układ dźwigni, przekłądni i kółek zębatych, by umieścić jakieś worki z tym wszytskim co w założeniu ma pozostawać  niedostepne dla syna.
fakt faktem, Młody też pokasłuje, na syropach jedzie, a co go z domu wypuszczę, to zaraz ciepły.
dziś urządził nam niezłą jazdę.
padł po 17, pospał 20 minut, po czym dopadł go kaszel. obudził się z płaczem i trudno było go uspokoić.
jakos udało nam się opanować sytuację i niby było ok, ale...... za chwilę Młody zaczął wymiotować. znów ryk, a my panika, że pewnie się coś przyplątało....
i tak święta spędzimy w domu, nie licząc Wigilii, bo T. tez jakaś cholera bierze...
poza tym Mateusz pyskaty co raz bardziej sie robi. jednym słowem: Bystrzak......
ot i tyle ;)
spokojnej nocy ;)


Komentarzy: 1 (Komentarze)


gadu gadu
2008-12-14 16:45
nie chce mi się nic.
już trzeci tydzień walczę z naszymi choróbskami, bez większego sukcesu.
i kiedy mnie rozkłada na maxa, Młody zmuszony jest pokutować w domu, bo ja wyjść nie mogę.
Młody uwięziony, powoli szału dostaje, ja z resztą też.
łykamy syropy, psikamy do gardeł, nosów... Młody chyba juz przywykł, bo na początku ciężkawo było, dochodziło do ostrych awantur i wrzasków. teraz jest: MAMA: ZLUB PSIK  - PSIK. teraz jest: MAMA, JA SAM PSIK - PSIK ZLOBIE.
dodatkowo nie wiem co i jak ze Świętami. nastroju brak, okna mam zamiar umyć tylko do strony wewnętrznej i zmienić firanki. wiem, ze bez pomocy Ancymona się nie obejdzie. do tego babkę Zośkę też coś bierze. wniosek: nic nie planuj!!!!
inna rzecz, ze nie wiem kiedy i jak się tak doprawiliśmy.
dziś stała się rzecz ważna, okupiona łzami. otóż sprzedaliśmy Mateuszową brykę. Młody nie korzystał już z wózka od dłuuugiego czasu, wiec uznałąm, ze czas zrobić więcej miejsca w domu. dziś przyjechał po wózek nowy właścieciel. i wszystko posżło by gładko, gdyby T. nie utknął z rozłożeniem wózka. Młody wypatrzył przez okno całą akcję i zrobił dym.
co do okien zaś... no właśnie. Młody ostatnio wdrapał się na parapet, by zobaczyć śmieciarkę, bo mu akurat światło migało.
generalnie, to Mateusz wspina się gdzie tylko można, ja oczywiście muszę asekurować, badź łapać w locie. zalezy na który moment trafię.
przez to chorowanie, z jedzeniem tez krucho, bo Młody zamiast jeść to tylko by pił. czeka mnie spowrotem mozolny proces wdrażania spowrotem tego, co ostatnimi czasy udało się upchnąć w jadłospisie niejadka.
wiem, ze Młody na niejadka nie wyglada, ale jak by mu pozwolił, to całymi dniami żyłby piciem i powietrzem, ewentualnie słodyczami.....
ot, tak po krótce....
do nastepnej notki....

Komentarzy: 2 (Komentarze)


tygodniowe sprawozdanie ;)
2008-12-09 11:25
co tu tak pusto?
ano od ponad tygodnia walczymy z choróbskami. raz Młody raz ja.... ja to nawet antybiotyk dostałam, Mat o wiele lepiej, tylko katar został....
T. został z nami w domu, więc panowie mieli tydzień pod hasłem ojciec i syn.
Młody miał krótki okres histerii, nie wiem, czy wynikało to z kiepskiego samopoczucia, czy z czegoś innego, bo wył o niemal wszystko.. nieco sprawę wyprostowaliśmy i wszystko wróciło do dawnego porządku.
po drodze zaliczyliśmy zakup nowej pralki, znaczy dziadkowie. oprócz tego, ze miałam złośliwą satysfakcję, ze miałam rację, ze blokady trzeba zdemontować do końca, to Młody nie potrafił się opanować i w czasie pierwszego prania wpadł do łazienki i dopaść pokrętła.....
śmialiśmy się, że ręce mu chodzą.
poza tym strasznie nas męczył o kolejny pociąg, wytrwale o Stanleya. otóż, ze Stasiem jest taki problem, ze jest to zupełnie nowy pociąg i nie ma go w całej Wawie. Młody rozczarowany jest. na pocieszenie dostał od babci Klarę. a ja idąc za głosem rozsądku stwierdziłam, ze koniec z zakupami, jeśli o pociągi idzie, bo zwariuję. teraz jesli ktoś bedzie chciał sprawić Młodemu przyjemność, niech kupi pociąg :P
na Mikołajki Młody dostał wielką paczkę drewnianych klocków, i teraz zamęcza nas, zebysmy mu cos budowali. T. przchodzi samego siebie i buduje Młodemu średniowieczne zamki z całym otoczeniem. musze foty wygrzebać z aparatu ;)
klocki przyszły w pudle, w które Młody natychmiast sie wpasował, ale jak się zmiescił, to nie bardzo wiemy ;) dziecko guma ;)
w miedzyczasie udało mi się porobic trochę przedświątecznych porządków. Młody przejwaia tendencję do całkowitej dezorganizacji prac wszelkich, bo wszystko jego jest i jakim prawem ja chcę to wyrzucić???
cos wtym jest, ma to po dziadku :P
gościnny też jest, zwłaszcza, gdy przychodzi D., wujek D. ;)
Młody kota dostaje, dokumentnie, zwłaszcza, ze D. podziela entuzjazm Młodego i jak do tej pory pozostaje w zachwycie nas naszym pierworodnym.
poza tym, przez ostatni tydzień Mateusz schudł okropnie, bo przecież jeść nie chciał, tylko pił litrami soki i wodę. w sobotę, to normalnie się bałam, bo blady był jak ściana przysłowiowa. całe szczęście wraca do normy.
włosy mu zgestniał i sciemniały, z blondasa zrobiłsie szatyn ;) a znudów jest w stanie zrobić niemal wszystko.....
ot i tyle.....

miłego dnia ;)

Komentarzy: 7 (Komentarze)




Moją stronę odwiedziło 157007 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada