Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2008.2:

29 lutego ;)
2008-02-29 17:18
popołudnie....
chwila ciszy, Młody odsypia popołudniową drzemkę.
lekkie wybicie z rytmu ;)
jak wstanie i cos zje, to chyba na kominy pójdziemy do bliźniaków.
bez wózka, a co!!!!
niech sie tam wyżyje z dzieciakami, a nie na mnie :P
zrobiliśmy dzisiaj rozpoznanie w kwestii wózków.
chyba juz wiem co i jak.
jak było do przewidzenia, pojechałam tylko ja z Mateuszem, Tomek musiał do pracy sie zbierać.
w sklepie nieco lepiej niż poprzednim razem, tyle tylko, że w ruch poszły pieski, kotki, osiołki i inne pluszaki.
śpiewajacy i gadajacy Puchatek pozwolił mi na w miarę spokojną ewakuację ze sklepu.
tak sie Młody zapatrzył, że nawet nie zauważył, że go matka ze sklepu wyprowadza ;)
mimo wszystko przymierzanie przebiegło znacznie spokojniej niż poprzednim razem.
panie w sklepie miłe.
a główny bohater niczym najbardziej wybredny klient: rozpłakał się w ct 04, w mutiway było już lepiej....
czyżby wyznacznik?
w drodze cały czas nadawał TAU TAU, jakby niczego innego na świecie poza tramwajami nie było.

po powrocie do domu walczyliśmy oboje o spanie.
każdy chciał wyrwać dla siebie jak najwięcej z minut dnia ;)
sen jednak wziął górę i tak sobie dziecię śpi, już prawie 2,5 godziny....
a myślałam, że sobie wieczorem poczytam.
odwiedziliśmy też empik, co bym mogła chociaż powąchać farbę drukarską pewnej książki.
Młodemu ten plan mniej sie spodobał, co podkreślił pomrukami niezadowolenia.

okazało sie też, że trzeba dzieciową szafkę zaopatrzyć.
oczywiście bez szaleństw.
już się nauczyłam, że niekontrolowane zakupy owocują później stertą z którą niewiadomo co zrobić.
leży taka od 3 tygodni i czeka na zmiłowanie.
największy dramat na półce ze spodniami.....
zaczęłam więc przegladać allegro, coś tam znalazlam.
w planach mialam też jakąś cieplutką bluzę dla Młodego.
i co?
w rozmiarze 104/110 nie uświadczysz....

problemem pozostaje też ELMO.
nigdzie, w sklepach nie ma.
a tu wielka miłość kwitnie.
wdepnęliśmy do Smyka.
owszem inne Sezamki są, ELMA brak.
tak sobie pomyślałam, że T. dostanie zadanie bojowe, zrobić dziecku koszulkę z potworem ;)
a ja szukam czerwonej, włochatej włóczki, żeby sweterek z Elmo zrobić ;)
może to chociaż zaspokoi apetyt Młodego?
albo zaostrzy.....

tymczasem czas kończyć, bo dziecię budzi się ze snu :)

Komentarzy: 0 (Komentarze)


hor(r)oskop optymistyczny????
2008-02-28 22:14
Dalej pan pyta czy wierzę w astrologię
Chiromancje i horoskopy
Wszystkie inne sprawy czarowników
Oraz tego co się tyczy ciał astralnych

Więc co się tyczy astrologii
Oraz powiedzmy ciał astralnych
Planety Jowisz i innych obiektów
Oczarowują mnie,
lecz przede wszystkim w Buenos Aires.......

a i owszem, wierzę w czary mary i takie inne, numerologia, horoskopy, wróżby karciane.....
chociaż dawno juz zarzuciłam to.... nazwijmy to hobby ;)
niemniej jednak, nieco dla zartów, nieco dla hecy postanowiłam sprawdzić z jakim to dzieckiem mam do czynienia i rozeznać sie tu i tam ;)
i oto czego isę doszukałam ;)


w horoskopie dla Maluszka napisano:
Jego charakterek
Mały Bliźniak wprowadza do domu wiele radości i z pewnością całej rodzinie nie pozwoli się na długo zestarzeć. To wesołe, urocze dziecko od pierwszych dni życia czaruje otoczenie zniewalającym urokiem osobistym.
Ruchliwy Bliźniak szybko uczy się chodzić, a jeszcze szybciej mówić. Bliźniaki to największe gaduły w zodiaku. Mało śpią, budzą się skoro świt i wymagają nieustannego zainteresowania otoczenia. Ilość pytań zadana przez małego Bliźniaka bywa rekordowa, ale przecież to najinteligentniejsze dziecko w zodiaku, w dodatku okropnie ciekawskie. Ma tysiąc pomysłów na godzinę, zmienne nastroje, szybko mu się nudzą nowe zabawki i rozrywki.
Małe Bliźniaki uczą się nadzwyczaj szybko, są błyskotliwe i bardzo spostrzegawcze. Potrafią same nauczyć się czytać, wymyślają swoich bohaterów i historyjki, tworzą wierszyki dla mamy, a obce słówka same im wpadają do główki, nawet jeśli np. słuchają tylko piosenek w radiu.
Uwielbiają wszelkie szarady, klocki, puzzle. Im bardziej skomplikowane, tym lepiej. To dla nich świetne prezenty, a także dla rodziców jedyna szansa na chwilę ciszy i spokoju w domu.
Małe Bliźniaki lubią podróżować nawet daleko. Ledwo odrosną od ziemi, a w samochodzie będą razem z wami śledzić w atlasie drogi, autostrady. Nie boją się latać samolotami, łatwo nawiązują kontakty i szybko asymilują się w nowym otoczeniu. Mają mnóstwo znajomych w różnym wieku.
Lubią bujne życie towarzyskie, zanim wasz Bliźniak dorośnie, przez wasz dom przewiną się tabuny „najbliższych przyjaciół”.

Być rodzicem Bliźniaka
Jeśli uodpornisz się na nieustanne zamęczanie Cię rozlicznymi pytaniami, szybko stwierdzisz, że wygrałeś los na loterii, szczególnie jeśli zostałeś rodzicem Bliźniaka w starszym wieku.
Bliźniaki działają bowiem na rodziców odmładzająco i inspirująco swym ruchliwym umysłem. Przejdziesz powtórną edukację, bo zainteresowania Twojej pociechy są wszechstronne, a pytania bardzo dociekliwe.
W dodatku Bliźnięta nie są trudne w wychowaniu, wiele rzeczy można im wytłumaczyć, czasami przemówić do zdrowego rozsądku, a czasami ująć serdecznością i czułością.
Wiek dojrzewania przechodzą w miarę łagodnie, generalnie nie buntują się przeciwko rodzicom, tylko traktują ich jak wypróbowanych, doświadczonych przyjaciół.
Czasami sen z powiek rodziców małych Bliźniaków ich częste infekcje dróg oddechowych na tle astmatycznym oraz ...drobne wady wymowy, które połączone z przysłowiowym gadulstwem dają efekty dość komiczne.
Rodzice powinni wybierać szkołę i środowisko dla swojej pociechy z wielką rozwagą oraz starannością. Ich dzieci są bowiem bardziej podatne na wpływy otoczenia niż inni rówieśnicy.

W ławie szkolnej
W szkole nie mają towarzyskie Bliźnięta na początku większych problemów. Bliźniak uczy się wszystkiego szybko, wręcz błyskawicznie.
Ale oprócz inteligencji, jego cechą charakterystyczną jest lenistwo. Nauczyciele często załamują ręce, „taki zdolny, a taki leniwy”. Mały spryciarz czasami potrafi zagadać nauczyciela, w potoku słów umyka, że brakuje mu solidnych wiadomości. Jednak jak trafi na wymagającą nauczycielska piłę, to zaczynają się poważne problemy.
Bliźnięta mają wszechstronne uzdolnienia. Uzdolnione humanistycznie, w naukach ścisłych, często zdradzają nieprzeciętne talenty artystyczne oraz finansowe. Ich wielką pasją bywa informatyka.
Z wiekiem stają się bardziej zdyscyplinowane i pracowite, ale tylko wtedy, jeśli się od nich tego wcześniej wymagało w domu rodzinnym i w szkole.

horoskop dla dziecka wcale nie poprawił mi nastroju ;)
Ciekawy świata

Dzieci tego znaku są ludźmi żywymi, obdarzonymi lotnym umysłem, wrażliwością uczuć i wielorakim zainteresowaniami.
Poprzez swój zmienny znak, dzieci nie mają stałych poglądów upodobania lub charakteru. Ich zainteresowania są płytkie, rzadko kiedy można je namówić do gruntowniejszych studiów i nie wynika to z ich lenistwa, ale z tego że bardzo szybko się nudzą i zaczynają się interesować innymi sprawami, porzucając już te, które wydają się im już dobrze znane.
Klasyczny Bliźniak krótko raczkuje, wydaje się, że od razu nauczył się biegać i mówić, co oznajmia szybko całemu światu.
Rodzice ruchliwego Bliźniaka marzą o jednym: porządnie się wyspać i mieć choćby jeden dzień świętego spokoju. Bliźniaki budzą się bladym świtem i wymagają nieustannego zainteresowania otoczenia.
Bliźnięta bardzo wcześnie zdradzają oznaki wybitnej inteligencji. Przeważnie są to dzieci, które same nauczyły się pisać i czytać, tworzą wierszyki, a obce słówka same im wpadają do główki, nawet jeśli słuchają tylko piosenek w radiu. Bliźniaki uwielbiają klocki, puzzle i wszelkie szarady. Lubią podróżować i życie towarzyskie.
Małe dziecko spod tego znaku czuje wewnętrzną potrzebę mówienia, przekazywania jakichś treści, kontaktu z innymi. Ma mnóstwo zainteresowań i wiele pomysłów, choć na żadnym się specjalnie nie skupia. Bardziej niż inne dzieci jest podatne na wpływ otoczenia koleżanek i kolegów.
Na rodzicach, wychowawcach i nauczycielach leży cały ogrom odpowiedzialności w razie sprawowania opieki nad delikatnym i wrażliwym dzieckiem spod znaku Bliźniąt. Charakteru żadnego innego znaku nie daje się z takim powodzeniem uformować jak Bliźniaka. Dlatego w wychowaniu należy unikać surowego traktowania, a starać się wpływać na ukształtowanie dziecka w sposób mądry.
Zazwyczaj są to dzieci błyskotliwe, szybko reagujące i inteligentne. Na ogół w szkole nie ma z nimi kłopotu. Uczą się łatwo może nawet za łatwo, kosztem dokładności.
Stać Bliźniaka na to, aby uczył się lepiej; takie są zazwyczaj opinie nauczycieli. Lubią przedmioty językowe, studia nad mediami, komputery, mechanikę i sport.
Dzieci Bliźnięta działają na rodziców odmładzająco swym ruchliwym umysłem, błyskotliwością i szybką reakcją myślową.

Niespokojne, żywe, sprytne i ciekawe świata dziecko.
Wcześnie opanowuje umiejętność mówienia i czytania. Czyta (jednocześnie) kilka książek.
Na płaszczyźnie uczuciowej nieco krytyczny i zdystansowany, dlatego od najwcześniejszych lat pozostaje emocjonalnie niezależny. Potrzebuje wsparcia.
Łatwo rozstaje się z domem rodzinnym.

karta życia dziecia to
SŁOŃCE

Humor, radość życia i spontaniczność dają Ci dużo uroku osobistego. Twój optymizm, szczerość i otwartość zjednują Ci wielu przyjaciół i zwolenników. Jesteś aktywny i z zapałem realizujesz swoje cele. Potrafisz być szczodry i wspierający, a jednocześnie posiadasz cechy przywódcze. Masz dar przekonywania i umysł otwarty na nowe pomysły.

Potrafisz też zarażać nimi innych. Jesteś otwarty na wszelkie zmiany, a dzięki swojemu optymizmowi i wierze w pozytywne rozwiązania szybko umiesz wyjść z każdej opresji. Jesteś odważny i mocno wierzysz w swoją szczęśliwą gwiazdę. W naturalny sposób możesz zostać przywódcą, bowiem ludzie garną się do Ciebie i darzą Cię zaufaniem.

Twój spokój, harmonia wewnętrzna i wrodzona dobroć predysponują Cię do pracy z dziećmi. Wprowadzając w życie nowe pomysły możesz przyczynić się do tego, że Tobie i innym będzie żyło się lepiej. Świat stoi przed Tobą otworem. Możesz więc być pewny powodzenia w każdej dziedzinie życia.



podsumowując: wypisz wymaluj Mateusz.
czeka nas w życiu jeszcze wiele atrakcji..................

Komentarzy: 1 (Komentarze)


grzecznie mówiąc: wkurzona!!!!!!!!!
2008-02-27 21:47
normalnie szlagby to!!!!!!!!
odcięta od świata zostałam...
nerwa mam.
zaginął niewielki przedmiot łączący mnie ze światem...
nikt nie widział, nikt nie słyszał, nóżek dostało....
od trzech dni szukam ładowarki do telefonu.
bez niej telefon bezużyteczny po prostu.
na ekranie wyświatlacza czarna plama.
podejrzenie padło na małego szkodnika.
tak sobie myślę, ze albo gdzies upchnął, albo ladowarka od dni kilku w smietniku....
albo się znajdzie za jakiś miesiąc...
tak jak z kluczami było....
oj zła jestem, bo na telefon czekałam............
ni ma.

do kompletu nadal kontempluję, jaki wózek wybrać.
dumam nad wózkami chicco, bo szerokie mają, tak, co to by Młody czuł sie swobodnie.
z piwnicy przytargał dziś dziadek starą spacerówkę.
Młody wpadł do niej jak bomba i utknął.
dramat.
w ramionach za wąsko.
siedzi w niej jak sardyna w puszce.
wózek wyprany, wymyty, suszy się i czeka na dalsze zabiegi pielęgnacyjno - upiększające....
i jeszcze sesja zdjeciowa i na allegro.... wiooooo......
a co do nowego wózka, to nie pozostaje mi nic innego, jak spowrotem zapakowac Młodego w wózek i zabrać na wycieczke do sklepu firmowego, w celu porównania upatrzonych modeli......
nie widzę tego różowo, bedzie cyrk, czuje w kościach...
no chyba, że Młodego nie wypuszczę z niewoli szelek...
zeby nie było kolejnych występów.
przypominam, ze ostatnim razem wyszedł z dziecka mały potwór, sciagajacy z półek wszystko, co znalazło sie w zasiegu małych rąk......
bylo tez tarzanie się po podłodze.......
tym razem bede sprytniejsza i nie dam mu przewagi.
chyba tak zrobię.
dobr pomysł......


i jeszcze zadanie bojowe mnie czeka.
wypadało by zajrzeć do pyska, bo Młody jakby sie uspokoił.
może coś nowego wymacam????


Komentarzy: 3 (Komentarze)


tak, zeby nie uciekło....
2008-02-26 22:57
podczas, gdy ja próbuję zrzucić zbędne kilogramy, a T. nabija się ze mnie, że waga to teraz moja najlepsza przyjaciółka, dochodzi jeszcze odrobina ruchu, czyli sprint za Młodym.
wczoraj też sobie pobiegałam, na sali zabaw, z aparatem za Aparatem ;)
oto wyniki ;)

























Komentarzy: 0 (Komentarze)


za pamięci ;)
2008-02-26 14:04
są takie chwile, które bawią nas do łez, tkwią w naszej pamięci, a jak przychodzi co do czego i trzeba to zapisać, to człowiekowi natychmiast uciekają z głowy.
ale nie tym razem, nie ;)

ogon
podczas ostatniego pobytu u babci , Mateusz wytargał wszystkie swoje i moje, znaczy się eks- miśki, pieski, kotki i inne pluszaki.
oglądał je bardzo uważnie i pokazywał nam gdzie co zwierzątka mają.
w pewny momencie nastąpiłą mała dekonsternacja. bo co ma miś? ogon.
ogon ze sporym naciskiem na G, które brzmi jak Ł z przydechem, no dajmy na to OŁON ;)
jeden miś ma ogon, drugi miś ma ogon, ale trzeci miś ogona nie miał. pozostale misie z resztą też nie. wkrótce potem problem ogona został porzucony.

natomiast wieczorem, przy kąpieli okazało się, że Mateusz też ma ogon!
gdzie?
dopowiedzcie sobie sami ;)

dobrze wychowane dziecko ;)
moja mama, babcia Zosia zachwyca sie, że Mateusz tak pieknie sprząta po sobie, pilnuje porządku itd, itd.....
babcia też okazuje sie, jest babcia pęłną gebą, czyli zakarmiłaby dziecko na śmierć.
z moją mamą chyba tak samo jak z moim teściem pod tym wzgledem, nie dociera....

kiedyś to mama moja wyprała firanki, wypucowała okna.
w czasie odwiedzin babcia musiała oczywiscie wnuczka nakarmić i danonkiem go pasła. po czym wyszła na moment z pokoju a po powrocie zapytała, czemu to Mateusz ma taką brudną buzię.
Mateusz na rządanie podszedł do okna, wziął czysciutką firankę i dokładnie wytarł nią buzię.......

uwstecznienie
nie wiedzieć czemu, Mateuszowi nagle przyplątał sie smoczek. nie wiem czemu.
i teraz biega po domu ze smoczkiem w paszczy i cieszy sie jak glupi do sera.
mam nadzieje, ze to tylko taki chwilowy kaprys, chociaż ze smokiem wygląda dość zadziornie ;)



Komentarzy: 2 (Komentarze)


Mati oczkowy ;)
2008-02-24 19:44
 egzemplarz zbójowaty ;)


Komentarzy: 2 (Komentarze)


oczko
2008-02-23 22:56
znowu montuję, demontuję, blokuje, przewracam, zmieniam......... pewnie jeszcze ten bałagan nieco potrwa, więc przepraszamy za usterki.
w domu mały sajgon, Młody ciężko przechodzi te piątki.
znaczy sie, bez temperatury, biegunki, ale wybitnie marudny jest, nosi go do granic niemożliwości.
i czlowiek mimo swej wyrozumialości i współczucia dla dziecka zimną krew traci.

Mati wisi na mnie pół dnia, lepi się, oblega kolana i nadaje: MAMA!!!!!!!
albo wyje z byle powodu, łzy jak grochy.
do tego się zanosi, usta sine, a ja blada.
przydałoby się coś na uspokojenie...... dla mnie oczywiście......
Mati odstawia tańce na stole, skoki, wspinaczkę....
ja wiem, że mu to dokucza, ale.......
zmęczenie daje znaćo sobie.
dobrze, że ze spaniem lepiej już, za to pobudki są o 6.
i w nocy niepokojące kwękanie, jęki, płacz.

niech te zęby się wreszcie przebiją, bo dentinox już nie pomaga.

są i dobre wieści, znaczy się rozgadanie postępuje w dość szybkim tempie.
teraz Mati najwyraźniej przechodzi etap papugowania. łyka pewne wyrazy, powtórzy raz i cisza.
jak mu mówimy, żeby powtórzył słowo, to milczy jak zaklęty, a potem nagle z nikad wylewa je z siebie,
w kontekscie, lub poza ;)

zauważyłam, że zamiast K używa T i tak zamiast kot mówi TOT ;)
do słownika doszło DOM i OWCA.
próbowaliśm go nauczyć mówić Tom, skoro mówi dom. opornie idzie, a jak Go najdzie, to biega i nadaje MININA, Malina znaczy się ;)
rozpoznaje bezbłędnie bohaterów Sezamków ;)
i to tyle z nowości słownikowych ;)

i co najważniejsze ;)
jutro Mati kończy 21 miesięcy.
Oczko ;)
jakby nie patrzył do 24 maja zostały już tylko trzy miesiące......

Komentarzy: 2 (Komentarze)


na dobranoc
2008-02-20 22:58
to sobie tak poklikam jeszcze na noc ;)
Młody śpi, przez pół dnia z rąk mi nie schodził, przytulał się.
gdzie sie nie ruszyłam bez niego, tam słyszalam MAMO odmieniane kilka sposóbów.
oj, cieżko będzie z tymi zębami, ciężko, zwłaszcza, ze Go energia rozosi i chłopak daje czadu, na wszelkie możliwe sposoby.
w Zielonce to chyba miały Go dosć obie i babcia i pies, tak im się dał we znaki ;)
żeby ogarnoać to jakoś musialam wymyślać tysiac zajeć na minutę, bo z Młodym to jak z pogodą w górach - słońce, a za minutę gradobicie.
niemniej jednak Mati dal sie zająć i nieźle to sobie wykorzystał. rozpoznaje niemal wszystkie zwierzęta i jak stwierdziłąm, ze niedługo pódziemy do ZOO, to uslyszalam małe echo: ZIOOO?????
w tym roku będzie ciekawiej, chyba już świadomiej będzie odwiedzać te wszystkie zwierzaki, niech no sie tylko cieplej zrobi to popędzimy po karnet ;)
oprócz tego, ze kaskader, kamikaze boski wiatr, to rośnie mi czlowiek guma. muszę bardzo uważać podczas wygłupów, zeby dziecko nagle nie znalazlo się w powietrzu, taki jest energiczny i szybki, chwila moment i już ;)
nawet moja mama wymiękła w końcu, przy czym zdziwoina jest, że ja na to nie reaguję, ze taka spokojna jestem, i ze ona na moim miejscu dawno dostała by zawału. do tej pory cieżko to wszystko bylo mojej mamie wytłumaczyć, bo ona uważała, ze gorszych belzebubów niż ja i mój brat to nie było.... Mati przebił naszą dwójkę na głowę ;)
oczywiście Młody jak to Młody zaliczył kilka sińców, odrapań, nawet na nosie znowu. W duchu dziekuję, że Mateusz nie odziedziczył w genach skłonności do siniaków po mnie, bo gdybytak było, to w takim trybie w jakim On funkcjonuje, byłby wiecznie sino fioletowy niemal w calości..... a nas by juz dawno zamknęli za patologię.....
w zasadzie przestaje być to śmieszne......
Młody oswaja się z dużą wanną i wyprawia cyrki. tylko jakoś na plecach położyć sie nie chce. a tak sobie myślałam, ze skoro ja - matka wieloryb na basen idzie w ramach kuracji odtłuszczającej, to mogłabym kiedyś Mateusza zabrać. ale jeszcze sie waham, no i poczekam, aż cieplej się zrobi, no bo my przecież niezmotoryzowani.
w maju też przyjdzie nam psa przechowac przez tydzień. będzie sajgon.....
no i to by było na tyle.....
spokojnej nocy.....



Komentarzy: 2 (Komentarze)


piątki w akcji
2008-02-20 13:52
Mateuszowe piątki daja nam czadu.
owszem, nie ma jakiegoś problemu ze spaniem, jest nawet lepiej, ale....
pół dnia Mateusz dusi sie i krztusi, serwuje mi odruchy wymiotne itd, itd, tylko dlatego, ze wsadza paluchy do buzi.
i zły jak pies.
rozdrażniony.
marudny.
męczący.
biedny......
kochany....

opróćz tego gada i gada ;)
tworzy coraz więcej konstrukcji zdaniowych ;)
mówi coraz wyraźniej iz sensem.
nawet pokłócić ię juz potrafi iawanrurować.
jako efekty specjalne łzy jak grochy.
wystarczy krzyknać - ryk!!!!

przeżyjemy.....


Komentarzy: 3 (Komentarze)


nie zaczepiać, bo gryzę.....
2008-02-19 23:36
młody gryzie, a raczej zagryza zęby, zaciska szczękę, bo chyba piątki dają mu popalić.
ciężki jest ostatnio, rozdrażniony i momentalnie się irytuje...
ja też gryzę, bo zła jestem.
na diecie jestem od dni kilku, nawet udało mi się pozbyć dwóch kilogramów, ale jak zwykle wystąpiło małe ale....
jak nie bola mnie kolana, to tym razem zęby....
więc podwójnie zła jestem....
też zęby zaciskam, bom zawzięta tym razem i nie popuszczę......
na basen pójdziemy, tak......


Komentarzy: 2 (Komentarze)



[1] [2] »


Moją stronę odwiedziło 157096 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada