Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2008.4:

dla wytrwałych czytelników ;)
2008-04-29 21:38
tak oto zamiast długiej historii dzis będą foty.
jakość różna, bo z telefonu ;)

oto co Matek porabia ostatnio:
korzysta z uroków zjeżdżalni. nauczył się szybko. szybko też znudziło się standardowe zjeżdżanie. ulubiony zjazd: na śledzia.




w piaskownicy: rządziciel..........


a jak się już dziecko zmęczy, to mozna sie położyć ;)


albo posiedziec w  wózku.....


i opić sie sokiem.


a tu: nowatorskie zastosowanie szelek - pół drogi na piechotę, a drugie pół lotem ;)


postawa godna rasowego basisty.....


i tylko kapelusz na drobne trzeba było postawić ;)


a to zdjecie dla Bry..... zgadnij Kochana o czym myślę ;)


tu konkrety!!!!!


Komentarzy: 6 (Komentarze)


chaos, czyli norma...........
2008-04-27 18:31
pustki, przeciąg, bo takie czasy nastały, że tempa wszystko nabiera i sama sobie dziwię się, że ja kiedyś pędzilam tym szalonym pociągiem, a teraz to wsiadam tylko od czasu do czasu.
Matek gada jak nakręcony, to raz.
guzów i siniaków przybyło, mało co głowy nie rozbił tydzień temu na ławie.
wiecej nas poza domem niż w domu.
pogoda sprzyja szaleństwom.
a dzieć mój szaleje: to na placu zabaw, to w piaskownicy. trza bedzie zainwestować w jakiś wypasiony zestaw do piaskownicy.
z okazji moich tym razem, urodzin zostałąm obdarowana szczodrze i szczerze ;) tym samym mój maż radosnie stwierdził, ze jeszcze nigdy w życiu nie wydał złotówki na prezent urodzinowy. i teraz ja szaleję z telefonem - aparatem.....  mój etatowy model miny do obiektywu stroi niechetnie, raczej swoja małą łapkę wyiąga, zeby samemu spróbować ;)
tydzień spokoju był, bo dziadków nie było. było za to wspólne gotowanie, były wygłupy, oglądanie filmów po nocach.
były też spacery i wycieczki. biedna Gocha sobie głowę uszkodziła okrutnie w moje urodziny, czym o mało nie przyprawiła mnie o zawrót głowy. tym samym uściski i pozdrowienia ślę, ku poprawie ;)
resztę wypadów odbyliśmy w towarzystwie Kasi i Miłosza.
niestety Matek i Miłek jakoś średnio się dogadują,
mam nadzieje, że to się jeszcze zmieni.
z radosnych wyczynów Mateusza: na jednym ze spacerów Matek wykorzystał chwilę i wsadził łapsko po łokieć do fontanny. i to był koniec spaceru....
poza tym, Matek nabrał apetytu, noce przesypia bez picia, za to nadrabia w dzień ;)
w piątek odbyłyśm z Kaśką misję szpiegowską. oczywiście z chłopcami. Bry wysłała nas na przeszpiegi, byśmy poznały jej siostrę ;) spotkanie było miłe, natomiast chłopcy dali czadu, szczególnie Mateusz.
pomijając fakt, że Młody wyrobił sobie dość wysokie górne C i przy każdej awanturze pękają nam bębenki.
wczoraj zaś Matek został szczęśliwym posiadaczem gitary o gabarytach odpowiednich dla siebie. mieliśmy więc wyjąco wrzeszcząco piszczący wózek, łzy jak grochy, drobne ucieczki wycieczki, podróż koszem.......... i spojrzenia gapiów...
i zeby nie było, jestem dumna, bo Matek spacerował sam od domu na Targową, potem do parku, potem jeszcze szalał na placu zabaw,  aż tak się zmęczył, że bez żadnych protestów wrócił do domu wózkiem....
i była bym bardzo szczęśliwa, gdybym nie dostała jednej okropnej wiadomości......
więc zapale dzisiaj świeczkę za mojego przyjaciela z dzieciństwa....
[*]
śpij spokojnie.........

Komentarzy: 2 (Komentarze)


od autora..........
2008-04-24 14:47
po pierwsze: mam lenia i jakoś wyjątkowo pisać mi się nie chce.
po drugie: nie mam czasu.
po trzecie: mam ważniejsze sprawy na głowie....
i tylko tyle, że teraz duuużo sie dzieje, ważą sie sprawy wagi wielkiej, głowa mnie boli od myślenia i rozkojarzona jestem......
Matek szaleje, nic nowego i bez zmian.
dziś kończy 23 miesiace. taka matka ze mnie, że gdybym na suwak nie spojrzała, to bym nawet o tym sobie nie przypomniała...
wcale nie czuję,  że rymuję.....
i tak trzeba będzie kiedyś napisać obszerniejszą notkę...
no to do tego kiedyś.............

Komentarzy: 3 (Komentarze)


na sklerozę....
2008-04-19 13:25
najlepsza korkowa tablica...
ale mądry Polak po szkodzie.
słyszę, ale nie pamiętam, bo małemu gadule buzia nie zamyka się od rana do nocy.
znaczy się tak mniej więcej od 6 kiedy słyszę: MAMA WSTAŃ!!!!! PICIU!!!!!! po twarzy jeszcze nie dostaję ;)
Młody sobie nowy sposób terroru wynalazł: płacz mianowicie, ale to taki płacz, tak żałosny, co wzbudza w człowieku poczucie winy.... eee..... miękka jestem......
wczoraj dorwał sie Młody do paluszków z sezamem, oczywiście sezam cały na dywanie. trza było odkurzacz wydobyć. Młody awanti, bo on CIE OKUZIAĆ!!!!!!!!!! i to wycie nieziemskie... uszy wiedną, serce boli, ale odkurzacz nie jest do zabawy......
dziś podobny koncert był przy usypianiu.
ostatnio Mati stwierdził: LUBIE MIĆ RĘCIE..... i owszem, lubi, za to ja nie lubię jego łazienkowych eksperymentów......
w nocy bardzo się wiercił, aż w końcu usiadł w łóżeczku i spał na siedząco. dokumentacji foto brak, jak zwykle....... numer nie do powtórzenia i nasze duszenie śmiechu w poduszkę....
kolejne nowe słowo, co sie nie wiadomo skąd przyplątało: KODYL = krokodyl ;) herbata to już nie BATA, a ERBATA.
w nocy miała miejsce dyskusja na temat naszych mieszkaniowych planów: czy dom, czy mieszkanie, czy w mieście, czy poza miastem, czy dalej, czy bliżej, co wykupujemy, a co sprzedajemy....... i nadal setki pytań w głowie.... z tym, że co raz nam bliżej do wyprowadzki ;) i z tego się cieszę ;)
cieszę sie też z perspektywy kilku tygodni bez teściów...... mus jest odpocząć :P
Matek wymyśłił sobie zabawę w polowanie. jak tylko mnie dopada, to próbuje podgryzać ;) ale przecież nie o to biega, by złapać króliczka, nie??? więc chichra się w głos, chyba aż do braku tchu ;)
a jeśli chodzi o jakieś mega numery, to chyba ich ostatnio nieco mniej. i dobrze, może już mu troche przeszło??? tfu tfu i odpukać w niemalowane!!!!!!!!!!
tylko pogoda jakaś siakaś, nie taka jak potrzeba......
mogło by nie padać w nastepnym tygodniu wreszcie, bo zapowiada się sporo latania po mieście......
i tak bez ładu i składu dobrnęłam do końca....
miłego......

Komentarzy: 4 (Komentarze)


nie mam talentu do wymyślania tematów.........
2008-04-18 15:09
miało nie być notki, ale co tam....
Młody jeszcze śpi, więc chwilę mam. obym tylko się nie zapomniała i zdążyłą, zanim zupa wykipi z garnka...
pogoda dość mocno niezrównoważona.
zrobiliśmy dziś krótką wyprawę po kosz na zabawki, a wróciłam z nie wiem czy aż tak bardzo potrzebnymi na teraz rzeczami.
klasyk?????
fakt, część, to już prezenty urodzinowe dla Matka, bo urodziny już za miesiąc ;)
z haczkiem, takim maleńkim oczywiście ;)
przyszły jubilat... jemu to sie nawet jeszcze nie śnią takie rzeczy hehhehehhe
za to mam wielki plan co do głównego prezenu ;)
odpukać w niemalowane  - Młody się robi jakiś spokojniejszy i grzeczniejszy.
nie znaczy to, że nie funduje mi jazd bez trzymanki, ale widać, że się zmienia ;)
wysyka prawie zeszła, więc jak już odstawimy te leki do końca i odczekamy swoje, to bedziemy kłuć malca.
najbliższe dni natomiast zapowiadają się rozrywkowo ;)
i ja uciekam, bo Młody  już wstał i zaczyna rządzić............

Komentarzy: 4 (Komentarze)


leniwa notka
2008-04-16 08:52
lenia mam.
głupiej notki nie chce mi się napisać.
Młody właśnie krecika ogląda i wielka radocha jest. my, Starzy, też mamy fazę na krecika i za kazdym razem zachwycamy się bają  z czasów naszego dzieciństwa...... nawet o koszulce krecikowej dla Matka myslimy ;) ano ;) chyba ją zje z radosci.........
dziś pobudka była już przed 5 rano, więc nietomna jestem, oczy mi się samej kleją.
Młody bezceremonialnie władował sie w sam środek i ryknął: PICIU!!!!!!!!!!!!! potem jeszcze mleko i w końcu gdzieś przed 6 odpłynął na jeszcze trochę.
pytam sie wieczorem małego potwora co chce: piciu czy mleko przynieść? a on mi na to: NIE PICIU, MLIEKO DAJ!!!!!!!!!!
dziecko, a czy Ty w ogóle umiesz mówić tak???? a on mi głową kiwa. mówię, powiedz tak, w odpowiedzi słyszę TIA.......
a dasz mi buziaka??? NIE!!!!!!!!! SIO!!!!!! MAMA SIO!!!!!!!!!!!!! i tyle było z wielkiej miłości ;)
choć dumna jestem, a tak, że Młody uczy sie tak migiem, ekspresowo, powtarza, że uzywa wszystkich zwrotów grzecznosciowych we właściwym kontekscie, choć wybitnie się nie przykłądaliśmy do nauczania ;) słysze z wózka: MAMA PLOSIĘ CIAŚCIO, więc wręczam ciacho i mówię: proszę. w odpowiedzi co???? DZIĘKUJE......ech ;)
MAMA TUJ KIEM...... i tu muszę wykonać skok tygrysicy, bo dziecko dobiera sie już do mojego kremu........
wyrazy oznaczajace środki transportu wyraźnie ewoluują. APAPUT znaczy obecien tyle co autobus lub samochód......
no i Mati liczy: JAŹ,  DWA. CŚI, ĆTERY i to całkiem nieźle i wie ile to jest ile. sam się uczy, ma ksiażkę z liczydełkiem i bawi go przesuwanie koralików ;)
wczoraj byliśmy w sklepie i znalazłam dla Mateusza kapelusz na lato. dumna z siebie wypakowałam zakupy z kosza. w drodze okazało się, że nie zapłaciłam ani za ten kapelusz, ani za sok. oczywiscie jak wrócilismy do domu, to Mateusz wykąpał kapelusz w soku. ot, taka historia. jestem bardziej zakręcona niz słoik z dżemem.
w poniedziałek odwiedziliśmy rodzinnie naszych przyjaciół oczekujacych na dzidzię. jak już kiedyś pisałam, córke będą mieli. będzie miała na imię Pola. Młody tym razem zachowywał sie wyjatkowo grzecznie. lubi najwyraźniej Tomka i Magdę ;) jak mu się schowaliśmy w łazience, to chyba się nawet bardzo  tym nie przejął  ;)
tymczasem wysypka traci barwę... ufffff.... niestety skóra Młodego wygląda jak u przeleżałego kuraka........
no a teraz news.
w sierpniu pakujemy walizki i lecim do UK ;)
taki prezent sobie zrobię na imieniny ;)ehheheeehe....
tak na prawdę, to lecimy na ślub Bry i Kamyka, rodziców Bubu......
normalnie skrzydła mi rosną i cieszę się razem z nimi ;)
cieszę sie na to spotkanie jak głupia, bo to już pół roku, jak Oni spakowali walizki i sie wyprowadzili.
codzienne pogaduchy na gg nie zastąpią takiego spotkania.
więc teraz nieco spraw nas czeka.
Młody z tej okazji dostanie dowód. będzie jazda ;)
no a teraz, to ja sie zbieram kapać mojego osobistego stwora - potwora, który właśnie demoluje torne pieluch.......
miłego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Komentarzy: 5 (Komentarze)


a tak..........
2008-04-14 12:04
meldujemy się po weekendzie.
zakurzeni nieco, bo od rana walczę z wszelkim kurzem i pyłkami.
nie działają one na nas zbyt dobrze.
ja mam zpuchnięte oczy, a Młody kicha.
wiosna przyszła.
poza tym, wczoraj rozpoczelismy sezon wypraw do ZOO.
tak na godzinę z kawałkiem wyskoczyliśmy, bo pogoda nawet niezła.
Młody poza tym rozrabia jak to on i gada.
wczoraj wieczorem przyszedł do mnie, wział za rękę i mówi: MAMA MIJU PLOSĘ.
a tak, dziecie sie nauczyło i teraz mówi: DZIEŃ DOBLY, DZIĘKUJE i DO WiDZiENIA. no i PLOSIĘ.
czad!!!!!!!!!!!
w ZOO nadawał jak nakręcony: PANDA - panda, APUGA - papuga, SIOŃ - słoń, MIŚ - miś, KICI - wszelkie kotowate, BIBY - ryby, MINMIN - pingwin, FAFA - żyrafa, OZI - kozy, KONIK, FOKA, APOTAM - hipopotam, SIOWA, SIASIA - kaczka, IKAN - pelikan, itd, itd.......... a ISIA, to gwiazdka ;)
fajnie jest tak słuchać, jak niektore słowa zaczynaja być tak bardzo wyraźne ;) biegał, szalał, smiał się, a czasem to w ogóle nie zwracał na nas uwagi. potem zasmakował w lodach ;)
syropy Mati pije dzielnie, nie wykręca się i nie krzywi. chyba mogę i z tego być dumna ;)
i to chyba dziś na tyle.
miłego ;)

dopisane nieco później..... O OCZACH :)
ano kupiłam jakiś czas temu takie awaryjne puzzle, co to jakby znowu jakaś niespodziewana wizyta dziecięca nam się trafiła, to się wręczy.
Młody nie zrozumiał przekazu i całej idei jednak. jego i koniec.
w trosce o własne uszy, dobre samopoczucie i nadgarstki skapitulowałam, zwłaszcza, że Mati sam sobie klocki wyciągnął i rozwlókł po podłodze.
ło żesz.
cała zabawa jednak nie polegała na tym, że to Mati sobie rozwlókł. przede mna stanęło wyzwanie na miare zdobycia szczytów górskich. trza było wszystko do kupy spowrotem złożyć.
nie powiem, rzuciłam okiem na zdefragmentowane puzzle i ręce mi opadły.
łapy, uszy, nosy, oczy.... no właśnie, na sam koniec okazało sie, że w kategorii: oczy, po interwencji Młodego wystąpił niewielki deficyt w ilości sztuk dwojga oczu. tym samym jedno ze zwierzątek łypie smętnie pustymi oczodołami..........
i tyle.
nie wiem dla jakich to dzieci, ale dorosłemu ciężko.......


Komentarzy: 4 (Komentarze)


witamy w klubie alergików
2008-04-12 19:25
znaczy my się witamy.
warczę z kącika.
byliśmy dziś w szpitalu na dyżurze.
a tak, bo Młody mimo leków wysypany jeszcze bardziej.
więc wkurzyłam sie i zarządziłam wycieczkę na Litewską.
i co?
wysypka alergiczna.
fenistil i cała reszta.
pani doktor zaleciła kontrolnie morfologię z jakimś wymazem i IEG czy coś w tym stylu.
a za rok trza będzie Młodego przebadać pod kątem alergii..........
nie, nie mam dobrego nastroju.
jestem wściekła!!!!!!!!!!!!!!
po cholerę MU to???
lekarka stwierdziła, że Młody jest alergik, z jakichś przyczyn na takiego wygląda.
o tyle o ile, jedna dobra rzecz.
lekarka wypatrzyła małe zapalenie u Matka, już idziemy z odsieczą.
i jeszcze zasugerowała odstwienie mleka. ale to jeszcze przedyskutuję z naszą lekarką.
moze ja i panikara jestem, latam po tych lekarzach jak idiota, ale wolę mieć pewność..........
i tak mam jakąś niepokojąca myśl w głowie, że szyję już raz przepuściłam.........
a Młody niemożebny, tylko wziąć i udusić........
miłego........

Komentarzy: 3 (Komentarze)


szlaban na marchewkę i inne nowości
2008-04-11 13:27
ano szlaban, bo wg obu pań doktor z przychodni marchewka została przedawkowana.
super. zero soków, nawet marchewka z zupy jest teraz beee.......
ano zawlokłam Młodego wczoraj do przychodni, jakoś tak nie mogłam sobie miejsca znaleźć.
w głowie mętlik, dziecko w kropki, paranoja.
i co????
dwie inne panie doktor ręce sobie daja uciąć, że to nie żadna zakaźna choroba tylko alergia.
wcale mnie to nie pociesza. wręcz wróciłam do domu bardziej wkurzona niż potrzeba.
osobiście wolałabym już tą zakichana ospę przesiedzieć 2 -3 tygodnie w domu niż teraz bujać sie w nieskończoność, nie wiedząc skąd te parszywe kropy.
a po drugie..... kropy nie ustępują mimo tego, że dziś już piątek. mimo leków.
mamy clemastin obecnie na tapecie.
i czekamy na jakiekolwiek efekty.
inna sprawa, że panie w przychodni nie zawsze stawiają trafną diagnozę. kiedyś upierały się przy uczuleniu, gdy córka koleżanki miała odrę.
postanowiłam więc do końca tygodnia posiedzieć w domu, a w przyszlym tygodniu zaatakować alergologa.
na samą myśl aż mnie wszystko swędzi.
przez tą całą szopkę uciekł nam pierwszy termin u ortopedy. bałam sie, że jak zobaczą Matka z takimi kropami, to nas wywalą z tego szpitala.
cyrk na kółkach.
poza tym, reszta w miarę w normie.
Młody kreatywny jest i wymyśla różne szaleństwa.
wczoraj zafundował mi wielkie nadprogramowe sprzątanie. uciapał calutką kuchnie w kawie,  w niecałe pięć sekund. sprzątanie  trwało zdecydowanie dłużej..........
odnotować też muszę pewien spacer. pierwszy spacer Mateusza całkowicie bez wózka!!!!!!!!
w sobotę jak już skończyłąm sędziowanie, to T. wymyślił ten cały spacer i spotkaliśmy się po drodze. patrzę: a tu Młody bez wózka, na nogach własnych. atrakcji było sporo: jazda tramwajem, biegi przełajowe, pościg za wiewiórką i takie tam. ostatecznie Młody wrócił czarny jak święta ziemia. T. bardzo przemyślnie ubrał Młodego w jasne ogrodniczki i jasną kurtkę.
a w niedzielę te diabelne kropy.
Mati pyskaty i uparty się wybitnie robi.
przeżyjemy.
i tyle.
idę robić włam do skrzynki na listy, bo jakieś awizo jest, i trza je bedzie chyba pęsetą wyciągać, bo w administracji klucza nie ma jeszcze...
miłego........

Komentarzy: 3 (Komentarze)


oddam OSPĘ w dobre ręce :P
2008-04-09 22:57
no i poszło.
jutro bedę nekać lekarki w przychodni i roznosić zarazę po mieście.
niech potwierdzą komisyjnie kropki i ciapki.
szału dostaję powoli.
Młody jak najbardziej, w szczytowej formie intelektualnej.
powiedziałbym, że dziecko z piekła rodem.
wczoraj dla przykładu walnął sobie make up moją starą różową szminką.
uwierzcie, widok był piorunujący.
i to tylko wtedy, gdy ja urządzałam prasowanie......
dzisiaj radośnie zdobywał blaty i komody..........
a to dopiero początek wspólnej męczarni w domu.
ile? 2 - 3 tygodnie????
załamać się idzie.
i to na tyle.....
do jutra...........


Komentarzy: 3 (Komentarze)



[1] [2] »


Moją stronę odwiedziło 157012 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada