Archiwum pamiętnika - matiniebieskieoko

Informacje z 2008.5:

na zaostrzenie apetytu ;]
2008-05-29 22:36
no nie mogłam się powstrzymać  ;)
mały przedsmak ;)


nowy imege bohatera dnia ;)



było zabawianie gości muzyką i śpiewem hehhehheh ;)



nie mogłam sie powstrzymać.................


Komentarzy: 5 (Komentarze)


zaległości
2008-05-29 19:58
żeby nie było, trochę się nazbierało.
nadal wisi mi notka po urodzinowa, ale durny fotosik odmawia współpracy. ja mu jeszcze pokażę!!!!!!!!!
mniejsza.
może poprostu zacznę od poniedziałku.
ja Dzień Matki też miałam, a co, należało mi się ;)
obeszliśmy go bez wielkiej pompy, huku, laurek i tego typu akcji, bo przecież Matek jeszcze za mały.
za to przez cały dzień zbierałam całusy na jamochłona od jamochłona ;)
spanie odbyło się po wielkich przebojach, a jak już Matek wstał, to zabrałam go na spacer. bez wózka. dla nas to jakaś nowość, bo planowany krótki spacerek zamienił sie w ponad dwugodzinną wprawę. najpierw do apteki po maść na pogryzienia dla Mateusza. potem do sklepu po zaopatrzenie w sok i ruszyliśmy. miałam przejść sie z Młodym tylko kawałek, tak w założeniu było, a wysłuchalismy koncertu na trąbkę pod szkołą muzyczną. Mateusz też dał koncert, że on CIE TOMPKĘ!!!!!!!!!!!!!!!! łzy jak grochy się polały, ale jakoś udało mi sie w końcu zabrać dziecię i ruszyć dalej. w końcu przyszło mi do głowy, że powiem Mateuszowi, że pójdziemy na zjeżdżalnię i huśtawki do jordanka. jordanek zaś na drugim końcu ulicy, a my gdzieś w jednej trzeciej drogi. i tak szliśmy i szliśmy. zrobliśmy sobie odpoczynek na przystanku, by w końcu doczałapac się docelu. w jordanku zabawiliśmy z kwadrans, Młody oczywiście wybierał co trudniejsze przeszkody, chyba tylko po to, żeby mi serce stanęło ze strachu. w końcu musiałam zaliczyć ten sam tor przeszkód. trochę ciężko jak się ma jakieś 175 cm wzrostu i musi się biegać po domku przeznaczonym dla skrzatów.
jakimś cudem udało mi się uniknąć kolejnego wycia. na drodze do domu było jednak jeszcze kilka przeszkód. budka telefoniczna mianowicie. ale kto w dobie telefonów komórkowych pamięta o karcie chipowej???? miałam kolejną zagwostkę, żeby wytłumaczyć, ze nie mam, bo nie kupiłam, ale jak kupię, to przyjdziemy zadzwonić do babci.
dalej Matek okupował wszystkie drzwi, ale do domu dotarł na własnych nogach i chyba głodny jak wilk.
siedzieliśmy w kuchni z pół godziny ;)
Matek testował urodzinowy kubek z Puchatkiem ;)
te testy dość denerwujące chwilami są, ale i rozmieszające. mówię do Mateusza: weż kubeczek za ucho, a Matek podnosi kubek do swojego ucha ;) więc tłumaczę, że ta rączka, to ucho sie nazywa ;)
padł po 21 krótko jakoś.
we wtorek miałam coś do południa do załatwienia na mieście, więc chłopaki zostali sami. potem jak wróciłam, to Mateusz spał. a jak wstał, to zapakowałam go w wózek i do pociągu, do Zielonki. krótka piłka. tak na  3 godziny wpadliśmy ;) po drodze zrobiłam zakupy ;) fajnie było, ale gdzieś po 19 nagle zrobiło sie chłodniej. i niech mi ktoś teraz powie, że po co ja zawsze tyle rzeczy ze sobą targam. po co mi koc i popduszka i polarowa bluza dla Mateusza? właśnie po to,  żeby cieplej było. w pociągu było awanti, bo znów drzwi od kabiny konduktora otwarte były.....
w środę obudziłam się dość zapuchnięta, dobrze, ze  antybiotyk dostałam od lekarza. oko mi zapuchło i mogłam straszyć. plany wybycia z domu uległy zmianom. matka potwór straszy, bo soczewek nie założę, bo boli oko, okularów przeciwsłonecznych też nie, bo bym kompletnie już nic nie widziała. zostały mi walki o spanie w dzień. na to wygląda, że wsio stoi do góry nogami. Matek najchętniej nie spał by w dzień, ale ja o to nadal walczę.
z rana okazało sie też, że mamy przerwę w dostawie netu. ki diabeł??? narobiliśmy rabanu w netii, potem okazło się, ze wina tepsy i babci, że nic nie powiedziała, że u nas remont instalacji. w ramach czasu wolnego od okupowania łącza obejrzeliśmy sobie film. Matek też oglądał, choć po pewnym czasie chyba mu sie znudziło. co do gustów Mateusza, to albo Tomek, albo Elmo albo Kubuś i Hefalumpy.
ma swoja ulubioną piosenkę z tego ostatniego. Mama Kangurzyca śpiewa Maleństwu kołysankę. i każe mi spiewać, a ja głupawy dostaję, bo Matek zaczyna spiewać razem ze mną. normalnie nie mogę ;) ubaw mam po pachy. wiele słów Mateusz po nas powtarza.
ale nie raz rozkłada nas na łopatki.
T. wrócił przedwczoraj znacznie później z pracy, bo jakieś zlecenie robił, bo mu szef na ostatnią chwilę wymyślił. z rana telefony się urywały, Tomek chodził z słuchawką po pokoju. za nim, jak mały cień chodził Matek z pilotem do telewizora przyklejonym do ucha i powtarzał krótkie słowa z tą samą intonacją. a ja leżałam ze śmiechu.
dziś zaś z rana, odzyskawszy w miarę ludzki wygląd zapakowałam Młodego do wózka i ruszyliśmy po zakupy. kupiłam truskawki i o dziwo, Mateusz w truskawkach zagustował. przychodził kilka razy po : JECIE hheheheh. poprawił pasztetem drobiowym z puszki. dziwny gust ;) potem okazało się, że mimo usilnych prób z mojej strony, Matek odmawia spania w dzień, nie pierwszy już raz z resztą. stwierdziłam, dobra, to Cię przetrzymam. przed 16 wyszykowałam nas i wyruszyliśmy do parku. podjechaliśmy sobie tramwajem, co już podniosło poziom atrakcji, bo bez wózka dodatkowo. w parku zaliczyliśmy plac zabaw, Mati kilka zajęcy i w końcu dał sie zabrać do domu. pod koniec już chciał na JĘCIE, nawet usiadł na środku chodnika, ale zawsze daje się jakoś zmobilizować i dzielnie brnie dalej. poszliśmy na przystanek tramwajowy i tak dotarliśmy do domu. jeszcze zjadł kanapkę i pięć minut później odpłynął, taki był nietomny.
nadal jakoś opornie idzie mu mówienie o sobie. jak Go pytam o imię, to wołami, w końcu usłyszę, że albo MATI albo TIEUŚ. brzmi to tak zabawnie. czasem mu się włączy coś więcej w tym kierunku ;)
a na koniec ulubiona Tieusiowa kołysanka, którą mnie tak rozbraja ;)
spokojnej nocy ;)

Śpij Maleństwo już,
Słodkie oczka zmruż.
Tyle chcesz przejść nieznanych dróg,
A tu czas na spanie.

Śpij Maleństwo już,
Z gwiazdek leci srebrny kurz.
Nie dorastaj, nie, masz czas,

NIech Cie sen otuli.
Słuchaj mnie, ułuż się,
Ziewnij sobie, dobrej nocy to znak.
Oczy zmruż, zawsze bedę cie kochać tak mocno.

Śpij Maleństwo już,
Nad Toba ksieżyc świeci tuż,
Twój cichy sen raduje mnie.

Więc śpij Maleństwo już,
W senne trasy rusz,
Nie dorastaj, jeszcze nie.........




Komentarzy: 3 (Komentarze)


dwulatek
2008-05-27 14:52
 











Komentarzy: 5 (Komentarze)


przy okazji ;]
2008-05-26 15:32
i po weekendzie ;)
było głośno i wesoło ;)
jedni goście byli u nas inni porwali nas z domu ;)
i jak sądzę, wszystko pokażę w końcu na zdjeciach.
a tej małpie, co tak pogryzła Mateusza, to jak ją spotkam, to jej te wszystkie skrzydła powyrywam i nogi z tyłka. jakaś krwiopijcza bestia dorwała sie do Matka i poszalała. Mati wygląda tak, jakby mu ktos pod skórę kapsel wepchnął....  najwyraźniej jakoś kiepsko znosi ukąszenia. mam nadzieje, że okłady z sody nico sciągną opuchliznę.  a jak wstanie, to jeszcze jekieś wapno mu podam, odczulajaco.
dopatrzyłąm się też dzisiaj pierwszej piatki w buzi Mateusza.  wymyśliłam sobie sposób na bezbolesny ( dla mnie tym razem ) wgląd w małą paszczę. mówię AAAAAA, a Mati powtarza po mnie.
no i jest, nareszcie. solo, wiec jeszcze pozostałe trzy nas czekają. martwiłam sie, bo Matek ostatnio dość niespokojnie spał i nie wiedzieliśmy dlaczego tak. sprawa sie wyjaśniła sama.
ze spaniem znowu coś sie poprzestawiało, a o spanie w dzień trzeba poprostu walczyć, albo pośpiewać hheheehhe.... ostatnio Mateusz polubił kołysankę z bajki i każe sobie śpiewać. bardzo mnie to rozbawiło i rozczuliło jednocześnie. przyszedł i mówi: JEŃSTWO JUŚ. i weź tu kobieto domyśl sie o co biega. w końcu jednak doszłam do ładu i składu, że to śpij Maleństwo już....
i tak to wygląda ostatnimi czasy ;]
obszerniej o tym, jak świętowaliśmy urodziny, jak tylko zdjecia ogarnę.
a wszystkim tym, co pamiętali i przybyli z życzeniami pieknie dziekujemy i ściskamy Was mocno ;)
i wszystkim znajomym Mamom życzymy dzisiaj wszystkiego najlepszego ;)
który to już raz świętujecie? bo ja po raz trzeci ;)
miłego ;)


Komentarzy: 1 (Komentarze)


life is like a rollercoaster, czyli rzecz o urodzinach Mateusza ;)
2008-05-23 23:33
2 lata życia niczym w wesołym miasteczku ;)
24 miesiące ostrej rock'n & rollowej jazdy bez trzymanki.
104 tygodnie podróży w rozpędzonym wagoniku kolejki górskiej, kraksowania na trasie wyscigów gocartów........
731 dni wysokich lotów niczym w diabelskim kole albo wirującej karuzeli...
43860 godzin pełnych obaw, lęków, wsłuchiwania się w ciszę i krzyki niczym w zamku strachu....
2631600 minut biegów przełajowych w beczce śmiechu.....
157896000 sekund radości i smutków i oglądania swojego życia niczym w gabinecie luster....

i nie trzeba tu wyższej matematyki, żeby zrozumieć, co w życiu najważniejsze ;) ten dziki pęd i nieokiełznana radość życia jaką ma w sobie Mateusz i która od dwóch lat reguluje bicie naszych serc i tempo naszych oddechów..........

cały ten kilkugodzinny maksyk na porodowce to pikuś w porównaniu z hardcorem, który zaczyna sie później ;)
a przecież to nadal dopiero początek...... dobry początek ;)


Komentarzy: 26 (Komentarze)


do 2 urodzin Mateusza zostały 3 dni........
2008-05-21 22:36
czegoś mi wyraźnie na stronie brakowało ;)
suwaczka ;)
do urodzin już naprawdę blisko.
Młody jakby czuł pismo nosem, nie odstępuje żadnej torby wnoszonej do domu ;)
co za dziecko.
worek z prezentami rozwiązał się już kilka dni temu, gdy babcia Zosia wróciła z Łodzi i przywiozła dla Młodego małe co nieco ;)
klocki, puzzle, zestaw małego montera hihihi, kubusiowy bidon i ubranka..... dzisiaj z kolei Matek dostał prezent od Bubusiów. normalnie oszalało dziecko na punkcie Tomka. znaczy sie na punkcie małego parowozu. do zabawy Mateusz zaangażował i mnie i dziadka, babci jakimś dziwnym trafem nie włączył do zabawy. Tomek więc jeździ po przedpokoju, rozbija się biedny, kraksuje, jeździ pod stołkami, a Mateusz ma tyle radości, jakiej chyba dawno nie dostarczyła mu żadna inna zabawka. normalnie zwariowało to moje dziecko. Matek dostał też pidżamę i skarpetki, oczywiscie i obowiązkowo z Tomkiem. obecnie ma Syn nasz dwie miłosci: Tomka i Lumpka ;) normalnie Bry, strzał w dziesiatkę ;) buziole wielkie ;)
popołudniu ja udałam sie na polowanie na prezent od dziadków. kupiłam. ale co, to po sobotniej imprezie. powiem tylko, ze spore i trudno był przemycić, bo Mateusz nie odstępował torby o krok..... awanti było. trzeba było Mateusza podstepem z pokoju wyciągać.  babcia Zosia też tam przygotowała niezłą niespodziankę.
ano drugie urodziny ma sie tylko raz w życiu, poza tym, raczej nie zanosi się a to, zeby Mateuszowi przybyło rodzeństwo do pary, tym samym Młody pozostaje niepodzielnie i bezkonkurencyjnie ukochanym wnusiem dziadków. to Go rozpuszczą......
poza tym, pogoda u nas pod zdechłym azorem, pada, siąpi i zimno. burzy to całkiem radosny nastrój. to pewnie ci spóźnieni ogrodnicy, bo my sie dogrzewamy w nocy....... obłęd w kratkę.......
wracajac jeszcze do wczorajszego dnia, to włóczyliśmy się po Starym z Kasiaą i Miłkiem. Mati nauczył sie wołać na Miłosza Miłek właśnie ;) ze Starego uciekliśmy do Parku Praskiego, na plac zabaw. kłopoty były już po drodze, bo Matek darł sie, ze chce do wody. ja jakoś średnio wyobrażam sobie kąpiele w Wiśle. a w parku, na placu zabaw, po jakichś 10 minutach okazało sie, ze Mateusz okrutnie się przesikał, cały zalany, a ja żadnych rzeczy na zmianę.... i co??? i koniec balu, do domu...... a w domu.... moze to i dziwnie zabrzmi i dziwnie wyglądało: matka biegająca za synem z przepychaczka do zlewu w ręku i krzycząca złapię Cię i a mam Cię..... dzisiaj rano, w rewanżu chyba, usłyszałam: MAM CIĘ!!!!!!! ale było chichranie hhehehhe.....
po kilku jazdach i płaczu Matek padł gdzies krótko po 18 i pospał sobie dzis do 7 rano..... niezły jest?
w sobote zaś ostatnią, odwiedziła nas w końcu Weronika ;) po pół roku! małpa jedna! ale dzień był bardzo udany. Mateusz odstawił popisówę, a najbardziej zainteresowany był laptopem Werki. o matko, jak pszczoła do miodu....... chwili spokoju nie było....
tym samym zwijam żagle i idę spać ;]
spokojnej nocy........

Komentarzy: 5 (Komentarze)


Mati w krainie niedźwiedzi, czyli polowanie na grubego zwierza cz. III
2008-05-20 20:28
 















planuję sesję wieczorną, żeby uzupełnić kolekcję ;)
baterie mi padły............
Komentarzy: 1 (Komentarze)


Mati w krainie niedźwiedzi, czyli polowanie na grubego zwierza cz. II
2008-05-20 20:17
 ku oczu u ciesze ;]




















Komentarzy: 0 (Komentarze)


Mati w krainie niedźwiedzi, czyli polowanie na grubego zwierza cz. I
2008-05-20 20:07
to sobie dzisiaj poszaleliśmy ;)
znaczy się ja poszalałam z aparatem, Kasia też i będą  tu zaraz tutaj tego efekty ;)
o co chodzi????
wszystko w temacie poniżej ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/United_Buddy_Bears
teraz my ;)






















Komentarzy: 1 (Komentarze)


formy i normy...
2008-05-19 12:16
tak, żeby chyba mi się nie nudziło i żebym nie zapomniała...
dzisiaj miałam zmasowany zbieg okoliczności, bynajmniej nie łagodzących.
rano usłyszłam łup, potem wrzask, a potem zobaczylam czerwień. dawno się nie zdarzyło, prawda? Młody wylądował na twarzy.
potem przyszło mi przeżyć bliskie spotkanie trzeciego stopnia z zielonym stworem. zielone włosy.... zielone butki.... nie, bynajmniej nie włosy a ręce, buzia ściana i drzwi. Mateusz upolował foliopis. nadmieniam, że cholerstwo wodoodporne jest..... dobrze, że chusteczki nawilżane takie skuteczne. w efekcie wszystkiego nastąpiła ekspresowa kąpiel.
jeszcze potem Dziecię zafundowało mi powód do wydobycia odkurzacza, a na sam koniec zacieło się w palec..... kartką papieru!!!!!!!!!!!!!! lament i strach w oczach!!!!!! zalepiłam palucha plasterkiem z Kubusiam i prosiaczkiem, mało było. trzeba było operacje powtórzyć, bo rysunek był zbyt ciekawy......
potem jeszcze była histeria, co by łyżkę drewnianą dać, wsparta spazmami i klasycznym już: POSIĘ!!!! POSIĘ DAĆ!!!!!!!!!!! dobrze, że POSIE, a nie samo DAĆ!!!!!!!!!!
czyli wszystko po staremu.
spłakał się i śpi.
miłego dnia.

Komentarzy: 0 (Komentarze)



[1] [2] »


Moją stronę odwiedziło 157025 gości.

* - BUNIA GRUNIA :)

* - WIOLUŚ I JULUŚ ;)

!!!!!!!!!! - !!!! RATUJ MALUCHY!!!!!!!

* - * FOTY

* - * KSIĘGA GOŚCI

* - * MY

* - * OGŁOSZENIA

* - *BLOG

* - ALA

* - bardzo dzielny MICHAŁEK

* TO TEŻ LUBIMY OGLĄDAĆ :) - BLANKA

* - BRY I BUBU

* - CHłOPAKI STELLKI, CZYLI KAJTKOWE PRZYGODY I KACPERKOWE TEż ;)

* - DUŚKA I MAJA

* - GOCHA I NIKA

* - http://www.polskieserce.pl/

* - JASIEK

* - KACPEREK AGNIESZKI

* - KUBUŚ

* - MALUSZKI

* - MATI POKOCH Ł TEŻ LUMPKA ;)

* - MATTI

* - MIŁOSZ I KADM ;)

* - MINI MINI - z malucha zrobi zucha ;)

* - nakarm głodny brzuszek

* - NIKUŚ MONIKI

* - OLIWIEREK

* - patch adams i szpital \"zdrówko\"

* - PATKA & STEJSI

* - Pierwszy smykowy kumpel ;) czyli ALUSIE :)

* - POSADŹ DRZEWO!!!!

* - POSZUKIWACZE BIESZCZADZKICH ANIOłóW

* - SMYKI

* - TOBIASZ WAWRZYńCOWY

* ULUBIONA BAJKA MATEUSZA :) - TOMEK I PRZYJACIELE

* - TYMON - synek Mab i Keyffa



2007-08-01
Pierwszy rysunek.... ciekawe tylko czemu właśnie na ścianie?

2007-07-24
14 miesięcy

2007-06-24
13 miesięcy Niebieskookiego

2007-06-21
Rok na Smykach

2007-05-31
Szczepienie niespodzianka: odra, świnka i różyczka

2007-05-24
Mateusz skończył rok

2007-05-21
Obie górne dwójki

2007-05-12
Wyprawa do Dęblina

2007-05-10
Nadawał: Tatatatata przez pół godziny i na tym sie tatowanie skończyło ;)

2007-05-03
Spacer o 6::30 rano????

2007-04-26
Pierwsza impreza w Bolku...... Teraz to sie zaczyna za młodu ;)

2007-04-24
11 miesięcy

2007-04-12
Kupiliśmy pierwsze butki

2007-04-08
Pierwsza Wielkanoc Mateusza

2007-04-04
Wyszły dwie dolne dwójki

2007-03-24
10 miesięcy

2007-02-24
9 miesięcy

2007-01-24
8 miesięcy

2007-01-20
Wyszła w końcu lewa górna jedynka... prawa tuż tuż ;)

2007-01-12
już... już .... już.... prawie sam siedzę ;)

2006-12-31
Mati przymierzył się do raczkowania i coś dziwnego mu z tego wyszło ;)

2006-12-31
pierwszy Sylwester

2006-12-24
7 miesięcy i pierwsze swięta

2006-11-18
Mati ma 2 zęby!!!! Dwie dolne jedynki. A co się trzeba nagimnastykować, coby te dwie perełki dojrzec ;)

2006-11-12
Chrzest Mateusza: Wypędzaliśmy diabołka, chociaż chyba go tam nie było ;) Chrzestnymi zostali Ania i Piotrek ;)

2006-09-24
Skończyłem 4 miesiące i przekręcam się z pleców na brzuch!!!!

2006-09-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami w Łazienkach Królewskich

2006-09-23
spróbowałem soczku jabłkowo - marchwiowego, ale niezbyt mi smakowało

2006-09-22
imieniny tatusia

2006-09-21
Wizyta u ortopedy. Dostałem skierowanie na rehabilitację. Mam kręcz szyi

2006-09-21
Czekam na moje pierwsze imieniny

2006-09-16
urodziny taty

2006-09-16
pierwszy raz jadłem jabłko!!!!

2006-09-05
Drugie, kontrolne badanie USG bioderek. Skierowanie do ortopedy z podejrzeniem kręczu szyi :(

2006-08-24
imieniny mamusi

2006-08-24
Skończyłem 3 miesiące!!!!

2006-08-17
Drugie kłucie ( PENTAXIM )

2006-08-02
Początek wojny butelkowej

2006-07-29
Oficjalny koniec afery pępkowej :)

2006-07-24
Skończyłem 2 miesiące!!!!

2006-07-18
Dostałem PESEL :)

2006-07-07
Początek afery pępkowej

2006-07-06
Pierwsze kłucie

2006-07-01
Pierwsz poważna wyprawa Mateusza do Łowicza

2006-06-24
Skończyłem miesiąc!!!!

2006-06-23
Pierwszy Dzień Taty

2006-06-21
Badanie USG bioderek w szpitalu Dzieciątka Jazus

2006-06-21
Ruszył www.matiniebieskieoko.mlody.pl

2006-06-09
Odpadł mi pępol

2006-06-02
Pierwszy spacer ( przespałem w całości )

2006-06-01
Pierwszy Dzień Dziecka

2006-05-27
Wróciliśmy z mamą do domu ;)

2006-05-26
Pierwszy Dzień Matki

2006-05-24
Pierwszy raz zaszczyciłem ten świat spojrzeniem moich niebieskich oczu :)



2008-03-07
Mati skrócił sobie Mamam Mirabel na MAMA BEL :) CITAJ znaczy czytaj

2008-03-07
AŁA BUBA, tak mówi na psa babci Zosi

2008-03-07
TANTIN Franklin, EMO Elmo, ENI Erni, BEJT Bert, ODZO Odżo, TELEK Trelek, EDET Edek,

2008-03-07
KAZIŚ tak mówi na dziadka Kazika

2008-03-07
MININA - Malina

2008-03-07
DESC deszcz, LIST liść

2008-03-07
DUM DUM auto, samochód, UTU pociąg, TATOJ - traktor

2008-03-07
IDZIŚ widzisz?

2008-03-07
MAMA SIO ;]

2008-03-07
TU tak woła do siebie

2008-03-07
liczebnik DWA używa w odpowiednim kontekście

2008-03-07
CICI, AŁA, BIII, MUUU, BEE, MEE, CHRR, KIC KIC, PUM - słoń, TOT kot, WILT wilk, ADA koń

2008-03-07
CAPA - czapa

2008-03-07
BAJA bajka, PAN pan,

2008-03-07
PICIU, MNIAM, PAPU, JEŚĆ, DAĆ, DAJ, MóJ, TY, TAM, CZEŚĆ, PIES

2007-05-13
Matejko prycha na kota ;)

2007-05-12
Młody mówi BACH! gdy upada