Jesteś  453485 gościem        

 

     ZOSIA   

  KAROL  

 

 

          ur. 26 lipca 2005r.                                                                    ur. 14 listopada 2006r.
 
Witam
    Miło mi, iż trafiłeś na tę stronę. Jest ona poświęcona naszym małym smykom Zosi i Karolkowi. Dzieciaki mają to do siebie, że cokolwiek by o nich nie napisać, za moment będzie nieaktualne. Stałym pozostaje jedynie, realizowana za pomocą zmieniających się oczywiście środków, umiejętność zaabsorbowania swą osobą rodziców (jak się ktoś inny nawinie  to też tego nie uniknie), zmuszenia ich do porzucenia wszelkich innych zajęć - przecież katastrofom jakoś muszą zapobiegać.
    Wszystko staje się jednak zupełnie odmienne, gdy potrafimy znaleźć w tym radość. Ja się staram. Efekty różne... 
    Zdjęcia i krótkie filmiki to migawki z tych poszukiwań... Zapraszam - Małgoś
 

 

          gg  289622   

 zmalgos@poczta.onet.pl       

                                                                                  
    

 

 

 

 

    

 

 

 

 

 

Archiwum:
2017 Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2016 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2015 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2014 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2013 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2012 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj

LINKI

A Andrus

AGH

AGH - KNG

bajka

bajki

cejrowski

dzieci

dzieciaki

enneagram

Fajne Wiersze

geodezja

Jędrek i Antek

kino

krasnoludki

kurnik

laviRa

Mikołaj Sitek

MiniMini

muzeum dobranocek

nasza_klasa

National Geographic

Noody

origami

PAJACYK - KLIKNIJ :)

POMÓŻMY NATALCE

pysio

sieciaki

snorki

SP Komorniki

Szkoła Podstwowa 8

teletubisie

urwisy

W i A Błaszczyk

                                                                                                                                                                                                                         

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

     

2017-05-20 15:56
18 Piotrka mam chrześniaka

20 maja 2017

Dziś byliśmy na osiemnastych urodzinach naszego kuzyna Piotrka

Komentarzy: 0 (Komentarze)


2017-05-18 15:47
rowery

18 maja 2017

Dziś popołudniem Karol z mamą pojechali rowerami nad zalew. 

tama na zalewie sulejowskim

Komentarzy: 0 (Komentarze)


2017-05-14 15:25
Rocznica komunii św.

14 maja 2017

Dziś Karol obchodzi rocznicę swoje komunii świętej. 

Po obiedzie pojechaliśmy na przystań

Komentarzy: 0 (Komentarze)


2017-05-07 19:36
ogród botaniczny

6 maja 2017

Pojechaliśmy dziś z rodzicami do Łodzi. Mama chciała zobaczyć 50 tys tulipanów. Przy okazji obejrzeliśmy je wszyscy.

mały fotograf rośnie

Komentarzy: 0 (Komentarze)


2017-05-03 19:46
3 maja

3 maja 2017

Szaniec Hubala
Jadąc drogą nr 48 z Tomaszowa Mazowieckiego do Radomia, przed miejscowością Poświętne warto zwolnić,
by po lewej stronie drogi wypatrzyć niewielki drogowskaz zachęcający do skrętu w leśną drogę prowadzącą do "Szańca Hubala

Po przejechaniu kilku kilometrów w kierunku wsi Anielin dociera się do miejsca, gdzie 30 kwietnia 1940 r. zginął major Henryk Dobrzański "Hubal" - pierwszy partyzant II wojny światowej, dowódca Wydzielonego Oddziału Wojska Polskiego, który nie złożył broni i mimo zakazu przełożonych prowadził walkę z Niemcami. Miejsce jego śmierci mieszkańcy okolicznych osad oraz dawni podkomendni oznaczyli okazałym głazem, który później obudowano murem z polnych kamieni w kształcie szańca. Co roku w rocznicę śmierci "Hubala" odbywają się tu uroczystości żałobne.
 
Major Henryk Dobrzański w 1918 r. walczył z Ukraińcami o Lwów, a w latach 1919-1921 brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Wyróżnił się niezwykłą odwagą, za co czterokrotnie odznaczono go Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. W okresie międzywojennym był zawodowym oficerem, ale też wybitnym sportowcem, członkiem polskiej kadry jeździeckiej i olimpijczykiem. W 1939 r. został zastępcą dowódcy 110. Pułku Rezerwowego Ułanów, broniącego Grodna przed oddziałami Armii Czerwonej. Po kapitulacji miasta pułk wycofał się w głąb Polski, gdzie został przez dowódcę rozwiązany.
 
Major Dobrzański nie podporządkował się rozkazowi i wraz ze 180 żołnierzami ruszył na pomoc Warszawie. Gdy stolica się poddała, przedarł się z oddziałem na Kielecczyznę i dalej walczył z najeźdźcą.
 
Niemcy zaangażowali przeciwko niewielkiemu liczebnie (ok. 300 żołnierzy) oddziałowi "Hubala" około 8 tys. ludzi. Od marca 1940 r., po serii brutalnych pacyfikacji wsi, które pomagały hubalczykom, oddział "Hubala" stacjonował w lasach spalskich. Tam też 30 kwietnia 1940 r. w okolicach Anielina został zaskoczony przez Niemców. W trakcie walki major Dobrzański poległ, a jego żołnierze rozproszyli się. Podobno w przeddzień ostatniej bitwy od munduru "Hubala" oderwał się Krzyż Virtuti Militari. "W mojej rodzinie to zły znak. Śmierć blisko" - powiedział major.
 
Ciało Dobrzańskiego zabrali Niemcy, miejsce pochówku nie jest do dziś znane. Dlatego szczególnej wagi nabiera miejsce jego śmierci - leśna polana w pobliżu Anielina.

krzyż upamiętniający śmierć ostatniego z żołnierzy biorących udział w oddziale Hubala. Zmarł w Londynie w 2014 mając 101 lat.

Przez dłuższą chwilę naszą uwagę przyciągał kamień obok pomnika.

"DEMON"- Doczytaliśmy potem na pobliskiej tablicy, że tak miał na imię koń majora, na którym zdobył 22 złote medale

http://albumromanski.pl/album/inowlodz-kosciol-sw-idziego-z-xixii-w

W drodze powrotnej  chwilę spędziliśmy koło kościoła św. Idziego w Inowłodzu.

Od strony południowej był fajny widok na rzekę Pilicę. Po ostatnich opadach woda w rzecze bardzo wezbrała.

Ze wzgórza na którym jest kościół rozciągał się fajny widok. Szczególnie jak niektórzy chodzili po parkanie. 

Świątynię według nowożytnej płyty inskrypcyjnej wybudowano w 1082 roku z fundacji Władysława Hermana, jednak w rzeczywistości pochodzi ona prawdopodobnie z XII w. (najpóźniej z 1138 roku) i jest fundacją Bolesława Krzywoustego. Świątynię wymienia również Jan Długosz, podając rok 1086 jako datę fundacji. Równocześnie z kościołem powstał na tej samej górze klasztor Benedyktynek, który został w 1241 roku zburzony podczas najazdu tatarskiego. Nosi on cechy typowe dla architektury obronnej. Po powstaniu kościoła pw. św. Michała w 1520 roku starsza świątynia straciła znaczenie i zaczęła podupadać. Pierwszą próbę odnowienia kościoła podjęto w 1790 roku, sprowadzając do niego z kapliczki w Giełzowie cudowny obraz Matki Boskiej Bolesnej.

W 1793 roku został ograbiony przez żołnierzy pruskich, a następnie zamieniony na magazyn zbożowy. Na początku XX wieku świątynia była zniszczona, a jej dach pokryty był słomą. Prace restauracyjne rozpoczęto z inicjatywy cara Mikołaja II. Kolejne zniszczenia zostały spowodowane przez I wojnę światową. Pierwsze, nieukończone prace rekonstrukcyjne prowadzono w latach 1924-1926. Ostateczny wygląd nadała mu restauracja prowadzona z inicjatywy prezydenta Ignacego Mościckiego, według projektu Wilhelma Henneberga. Wprowadzono wtedy wiele elementów obcych wcześniejszej architekturze kościoła – m.in. podwyższono o jedną kondygnację wieżę, a w nawie od strony zachodniej na miejscu otwartej arkady wybudowano emporę z tryforyjnymi przezroczami. Świątynię ponownie poświęcono 1 listopada 1938 roku. Przy kościele znajduje się cmentarz w Inowłodzu. Zaraz obok kościoła są groby  naszych pradziadków. Dziadków naszego taty. 

wycieczkę sponsoruje Pepsi

schodząc w trawie pełno było ślimaków. Jeden nawet rogi pokazał. 

Potem były lody w Spale i gra w piłkę w parku Rodego już w Tomaszowie Maz. 

Komentarzy: 0 (Komentarze)


2017-05-02 19:38
gdzie jedziemy? nie wiem... Jak nam sie coś spodoba to się zatrzymamy...

2 maja 2017

Wybraliśmy się dziś na mała przejażdżkę. Karol zapytał: tato?? Gdzie jedziemy? Nie wiem - odp tata. Jak to? Jak wam się coś spodoba to się zatrzymam.

I takim cudem dojechaliśmy do Sulejowa a potem na Wapienniki

 

Jedno z piękniejszych miejsc w województwie łódzkim znajdujące się na terenie byłych Zakładów Przemysłu Wapienniczego w Sulejowie. Prawdziwy cud natury l – kamieniołom zalany wodą, leżący po sąsiedzku z korytem rzeki Pilicy. Uwaga – miejsce dość niebezpieczne ze stromymi urwiskami. Otoczony drzewami wśród których niestety można zaobserwować sporo śmieci. Głębokość zbiornika w najgłębszym miejscu to ok. 13 metrów. Doskonała przejrzystość wody o turkusowym zabarwieniu sprzyja nurkowaniu. Pod wodą znajdują się m.in. fragmenty starych instalacji, bloki skalne, zatopione drzewa itp. Jest to jeden z trzech największych kamieniołomów w Polsce. W okolicach Sulejowa od dawna występowały duże złoża kamienia wapiennego. W XIX wieku rozpoczęto proces wydobywania i produkcji wapna. Początkowo wypalane ono było sposobem rzemieślniczym w piecach ziemnych opalanych węglem drzewnym. Na przełomie XIX i XX w. do wypalania wapna zaczęto używać węgla kamiennego. Transport wapna do odległych miejscowości odbywał się poprzez spływ rzeką Pilicą do Wisły. Wykorzystywana do tego była również Kolej Warszawsko-Wiedeńska z pobliskiego Piotrkowa Trybunalskiego. Konieczność transportu wapna zainicjowała budowę kolejki wąskotorowej Sulejów – Piotrków Trybunalski.Przedsiębiorstwo Zakładów Przemysłu Wapienniczego w Sulejowie zostało postawiona w stan upadłości pod koniec 2002 roku. Wąskotorówka została rozebrana w latach 2005-2006. Przemysł wapienniczy wpłynął na znaczny rozwój Sulejowa i wzrost liczby ludności.Należy tutaj również wspomnieć o decyzji władz powiatu piotrkowskiego sprzed kilku lat zezwalającej prywatnemu przedsiębiorcy na zbieranie niebezpiecznych odpadów na terenie wapiennik. Stowarzyszenie „Młody Sulejów dla Pokoleń” nagłośniło tę sprawę jak również wykazało prowadzenie na tym terenie nielegalnej kopalni kruszywa oraz wycinki kilkuset drzew. Władze Sulejowa wszczęły postępowanie administracyjne o ustalenie granic działek po dawnych zakładach przemysłu wapienniczego i złożyły doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ostatecznie sąd nie dopatrzył się rażącego złamania prawa w wydaniu zgody na magazynowanie odpadów, jednak w tzw. międzyczasie zmieniły się przepisy prawne, które aktualnie uniemożliwiają na gromadzenie odpadów bez posiadania na to specjalnych zgód uprawnionych organów. 
Szkoda, że taka wojewódzka perełka przyrodnicza powstała w wyniku działalności człowieka – o ciekawej lokalnej historii, związanej z pokładami „sulejowskiego złota”,  mogąca promować region nie doczekała się decyzji o innym przeznaczeniu i zagospodarowaniu tego terenu do celów rekreacyjno-turystycznych.
 
 
 
 
 
 
 
 
nasi chłopcy postanowili wejść na wyspę 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
teraz jakoś trzeba się wgramolić do góry... 
 
 
Zasapani ale już na górze
 
 
 
 
po drugiej stronie drogi płynęła Pilica. 
 
 
Odwiedziliśmy Sulejów - Opactwo Cystersów
 
 
 
 
 
z Sulejowa pojechaliśmy do Zarzęcina.
To niewielka wieś przy Zalewie Sulejowskim z wioską żeglarską
http://www.wioskazeglarska.pl 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Słonko zachodzi pora wracać
 
 
Komentarzy: 0 (Komentarze)


2017-05-01 11:49
zawody konne

1 maja 2017

Krótka relacja z wczorajszego dnia. 

Odwiedziliśmy wczoraj stadninę koni w Bogusławicach. Były tam zawody konne.  

http://www.stadoboguslawice.com.pl

Konie i jeźdźcy prezentowali się cudnie. Zresztą sami zobaczcie. 

Jedynie pogoda była wietrzna i odczuwalnie marzły ręce. Po godzinie nieźle nas przewiało. 

Jeździec oddaje honory

na trybunach w oczekiwaniu na kolejny konkurs. 

To że było zimno nie przeszkodziło nam w zjedzeniu lodów... 

o ile dobrze pamiętam to zwycięzca konkursu klasy C poniżej. 

Zosia robi zdjęcia 

Gdy już porządnie zmarzliśmy, a uwierzcie nawet Karol kaptur ubrał, pojechaliśmy nad zalew sulejowski.

Przystań wodnik - Bronisławów. 

http://www.wodnikbronislawow.pl/wodnik/

Dla chętnych informacja, że w czerwcu odbędą się regaty na zalewie Sulejowskim.

A my  pograliśmy w piłkę na rozgrzewkę

Po ostatnich deszczach poziom wody w zalewie się wyrównał. Obszerne plaże zniknęły pod wodą. 

siedziała na słupku na jednym półdupku.

gdy zmarzła robiła za gwiazdę

Zosia namówiła tatę, żeby w drodze powrotnej zajrzeć nad zalew ale z innej strony. Tam gdzie są rurki z kremem i gofry...

Karol nie był zachwycony, za to gofra pałaszuje ino ino...

W tle zapora na zalewie sulejowskim. Śladów na zaporze po wcześniejszym spuszczaniu wody już nie widać w ogóle.

Komentarzy: 0 (Komentarze)


 

   

Zajrzyj do naszego archiwum

Archiwum:
2017 Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2016 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2015 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2014 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2013 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2012 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj