Witajcie u Alusia i Maksymka!

 

Naszą stronę odwiedziło już 135010 przemiłych gości. Dziękujemy!

 Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tej stronie,  są własnością autora. Kopiowanie, powielanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest surowo zabronione.  

Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

ślub, wesele
 
  
  
 

 

 

 2011-05-03 12:18

Zamiast notki.

Jakoś żal, że czas płynie, a ja tak dawno nie pisałam.
Zamiast notki dwa - zimowe jeszcze - portrety chłopaków.
Z powodu długiej nieobecności nawet suwaczki wieku oszalały i wskazują hm... wiek przybliżony :)
Alan
Maksym

 

Komentarzy: 2 (Komentarze)


 

 

 

 2010-08-14 16:41

Grzybobranie.

 Ubiegłej niedzieli wybraliśmy się całą rodziną na grzyby.

W okolice Czarnej Wody w Borach Tucholskich – nasze ulubione miejsce.

Osób łącznie 8 plus dzidzia w brzuchu.

Pogoda dla grzybiarzy trafiła nam się  idealna, ciepło i mokro :)

Chłopcy, a szczególnie Alan, wielkim zapałem do zbierania nie pałali.

Być może dlatego, że z góry mniej grzybów widać :)

Jednak cierpliwość została nagrodzona i Alan swoją pierwszą (i ostatnią) kurkę wypatrzył.
Maksymowi zostały tylko szyszki…

Wyprawę uznajemy za udaną, pierwsze zapasy suszonych grzybków na zimę już mamy!






 

Komentarzy: 16 (Komentarze)


 

 

 

 2010-08-05 15:05

Historia poniekąd telefoniczna.

 Dnia pewnego Duszkowata odebrała telefon...

Naciskając zielony przycisk komórki nie wiedziała jeszcze, jakie będą tego konsekwencje…

 

Okazało się, że … niezwykle przyjemne. 

Bowiem w Duszkowym Kąciku zagościła pewna przemiła rodzinka.

Oj działo się, działo… Szkoda tylko, że zleciało niczym z bicza trzasnął.

Za to wcale  nie szkodzi, że pogoda mogłaby być łaskawsza.

Ba, nie szkodzi nawet, że na zaplanowane Oblężenie Malborka nie dotarli wcale…

 

Malbork jednak został zaliczony, żeby nie było.

I Bałtyk z falami wyższymi chyba niż dzieciaki.

 

Czekamy na ciąg dalszy.

I prosimy Zieloniastych o zarezerwowanie dla nas większej liczby wspólnych minut.

Dla tych, co niedosyt zdjęciowy poczuli – więcej u Zielonych.

 









PS. I teraz już wiadomo kto palce maczał w naszym powrocie na Smyki:)

 

Komentarzy: 19 (Komentarze)


 

 

 

 2010-07-26 08:39

Po latach dwóch... Reaktywacja być może :)

Minęły prawie dwa lata naszej nieobecności tutaj.

Z jednej strony – ogromnie długo.

Z drugiej strony – minęło w mgnieniu oka, nie wiedzieć kiedy.

Tyle okruchów wspomnień zagubionych gdzieś po drodze…

Kilkakrotnie lęgły się myśli o powrocie, ale kończyło się na dobrych chęciach.

Jak będzie teraz – nie wiem, ale wstawiam pierwszą notkę.

Pomysł na następną też już mam, ale ciii, niech to będzie niespodzianka…

Przynajmniej na razie :)

 

 

A w ciągu tych dwóch lat moi chłopcy…

 

rośli, rośli, aż wyrośli… (jak to w jednym wierszu było)… 

 

I już rzadko Alan bywa Alusiem:)

A Maksym trajkocze jak najęty i stara się naśladować starszego brata.

Zmienili się troszkę???







 

Komentarzy: 15 (Komentarze)


 

 

 

 2008-09-24 09:59

Pourodzinowo.

Impreza urodzinowa Maksymka już za nami.

Był oczywiście tort, tym razem biedronkowy,
dużo łatwiejszy w wykonaniu niż tortowe pojazdy dla Alusia:)

Maksym stał się dumnym posiadaczem pojazdów:
helikoptera ze Stumilowego Lasu oraz mini-quada na baterie.

Do pojazdów ma oczywiście konkurencję w postaci starszego brata,

który był przejęty prezentami o wiele bardziej niż Maksym.

Na szczęście jakoś się godzą, ba! nawet jeżdżą zgodnie razem, we dwójkę.

Jak tylko uda mi się zrobić jakieś porządne zdjęcie zmotoryzowanych chłopców,

to obiecuję wstawić.

Na razie fotki z torcikiem i Maksym w objęciach ojca chrzestnego, wujka Michała.

 

Komentarzy: 32 (Komentarze)


 

 

 

 2008-09-17 10:42

Wrześniowy chłopiec.

Wydaje się, że tak niedawno, a już rok temu…

W dniu o wiele cieplejszym i bardziej słonecznym niż dzisiejszy,

przyszedł na świat wyjątkowy chłopczyk, młodszy braciszek Alusia, nasz Maksymek.

Dziś wieczorem Maksym skończy swój pierwszy rok życia.

Wszystkiego najlepszego kochanie,

pozostań zawsze uśmiechnięty, pogodny, radosny i ciekawy świata,

taki, jak jesteś teraz.

Impreza urodzinowa z obowiązkowym tortem odbędzie się w najbliższą niedzielę.

A to nasz bohater dnia, roczniak Maksym:

 

Komentarzy: 10 (Komentarze)


 

 

 

 2008-09-15 11:09

Różni jak... bracia.

Zadziwiające jak różni mogą być bracia.

Jeden jak skóra zdjęta z taty, a drugi podobno wykapana mama.

Jeden o oczach „chmurnych jak niebo pod koniec lata”, drugi o czystym, błękitnym spojrzeniu.

Jeden gdyby mógł żywiłby się wyłącznie sokiem i energią słoneczną,
drugi pałaszuje ze smakiem warzywa, owoce i prawie wszystko, co mu do dzioba włożą.

Jeden z dystansem i nieufnością do nowych osób, drugi otwarty, szerokim uśmiechem witający nieznajomych.

Jeden nerwowy i płaczliwy, drugi na luzie, nie przejmuje się drobiazgami.

Jeden świetnie rozwinięty ruchowo, wcześnie stał, wcześnie chodził.
Drugi z uporem maniaka nie ma zamiaru samodzielnie poruszać się na dwóch nogach.

Jeden bardzo długo porozumiewał się ze światem językiem gestów.
Drugi pięknie i ze zrozumieniem używa prostych słów: mama, tata, bobo (nasz pies znaczy), papa.

Jeden nie chodzi spać przed 22 i lubi pospać rano, drugi najpóźniej o 20 zawsze już słodko chrapie.

Jeden świetnie potrafi bawić się sam, a drugi koniecznie musi mieć towarzystwo.

..... itd. .....

Pierwszy to Alan, drugi Maksym.

Moi kochani synkowie.

 

Komentarzy: 6 (Komentarze)


 

 

 

 2008-09-01 21:02

Skubeczek i powrót do przedszkola.

Aluś: Mama, a dlaczego Maksymek ma mokrą bluzeczkę?

Mama: Bo pił z kubeczka i trochę mu się rozlało…

Aluś: Aha… A co to jest skubeczek?

Aluś podekscytowany zakończeniem wakacji i powrotem w przedszkolne progi

( to już jego trzeci rok przedszkolny będzie!)

codziennie dopytywał się, czy to „już”.

Dzisiaj wstał bladym świtem, gdzieś po piątej znaczy, i rączym krokiem wbiegł do kuchni

pytając, czy jedziemy do przedszkola.

Udało mi się jeszcze zagonić go do łóżka i do przedszkola pojechaliśmy w normalnej porze, czyli na ósmą.

W tym roku synek poszedł do starszej grupy, czterolatków, co wiąże się ze zmianą sali i szatni.

I nie tylko, ale o następnych nowościach dowiemy się podczas zebrania w tym tygodniu.

Został chętnie, problemów podobno nie stwarzał, jedynie zażyczył sobie,

żeby mówić na niego Alan, bo już dużym chłopakiem jest.

A u mnie od jutra normalne lekcje, żegnajcie wakacje, witaj szkoło!

 

 

Komentarzy: 10 (Komentarze)


 

 

 

 2008-08-27 21:20

Lato z komarami.

Wakacje upłynęły pod znakiem os:

wszechobecnych w ogrodzie, wpadających do domu, wlatujących do auta w czasie postoju,

brzęczących, denerwujących, natrętnych do granic wytrzymałości.

Pod koniec wakacji liczba os jakby zmniejszyła się, ale za to… zaatakowały komary!

Zupełnie niespodziewanie, bo wcześniej w tym roku ich nie było.

Dopadły nas kompletnie nieprzygotowanych do walki czy choćby obrony.

Maksym pogryziony, ale jeszcze nie najgorzej się prezentuje.

Aluś cały w bąblach, ręce, nogi i buzia wyglądają tak,
jakby zaatakowała go tajemnicza  choroba skórna.

Aż się boję jak biedaczysko pójdzie w poniedziałek w tym stanie do przedszkola.

Póki co, próbujemy walczyć, ale siły niestety są nierówne
 – miażdżąca przewaga po stronie armii komarzej:-(

 

Komentarzy: 4 (Komentarze)


 

 

 

 2008-08-18 22:27

O tym i o tamtym, takie tam różności.

No i został mi jeszcze tydzień wakacji. Alusiowi jeszcze dwa i zacznie się przedszkole.

Na razie siedzimy w domu i to w prawie dosłownym sensie,

bo prawie cały ubiegły tydzień padało.

Na szczęście na wakacje przyjechała Oliwia, lat siedem,
a wiadomo, że co dwie głowy z pomysłami na zabawę, to nie jedna.

Odbyła się nawet pierwsza w życiu Alusia
„Zielona noc” – dzieciaki zażyczyły sobie spania w jednym pokoju.

„Mama, czy mogę dzisiaj spać z Oliwią? Ona jest moją żoną, to muszę z nią spać.

Jesteśmy już rodziną, dzidziusia mamy. Rozumiesz to mama?”

Mama zrozumiała, pozwoliła, dzieciaki poszły spać dopiero przed drugą w nocy.

A następnego dnia, na pół przytomne i marudne, dały się wszystkim  mocno we znaki.

W czwartek przed długim weekendem udało nam się odwirtualnić znajomość

z bardzo fajną rodzinką Pitko-Ninków z Krakowa.

Spotkanie w Malborku trwało może ciut zbyt krótko, ale wielce udane było.

Aluś początkową nieufność do Pitka przełamał nad talerzem z frytkami,

wszak nie od dziś wiadomo, że wspólne biesiadowanie zbliża ludzi.

Co więcej, starsze dziecię tak polubiło całą rodzinę,

że gotowe było porzucić matkę, brata i ojca czekającego w domowych pieleszach,

po to, by jechać z Pitkiem do jego domu i chodzić razem do przedszkola i nie tylko.

Pożegnania zatem do najłatwiejszych zaliczyć nie możemy;-)

W drodze powrotnej do domu: „Mama, a dlaczego nie urodziłem się Pitkiem?”

W sobotę przyjechali z Niemiec moi rodzice, czyli Babcia Krysia i Dziadek Romek.

Babcia Krysia jak po ogień, bo w niedzielę wieczorem miała już samolot,

żeby w poniedziałek rano zdążyć do pracy.

Z przyjazdem dziadków wiąże się kolejny pojazd w synkowym garażu, wspaniały zielony rumak.

Dwa dni Aluś i Oliwia jeździli po domu,

a dziś synek miał wreszcie okazję wyjechać na prawdziwą drogę.

Sprzęt turkoce niemiłosiernie, ale da się to przeboleć widząc radość Alusia pędzącego przed wózkiem Maksyma.

A żeby bratu nie było żal, to dostał starszy, mniejszy traktorek.

I jeszcze tylko napiszę, że w międzyczasie młodszy synuś skończył 11 miesięcy.

Za miesiąc świętujemy pierwsze urodziny Maksymka!

 

Komentarzy: 11 (Komentarze)


 


Jeśli chcesz poczytaj o tym, co działo się u nas wcześniej:

Archiwum:
2011 Maj
2010 Sierpień Lipiec
2008 Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2006 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj

 

Borek Sezamkowy Stworek:)

Fabianek

Foksiątka

Grzesiu i Ania

Hanulkowo

Igorek, Nataszka & Kari

Kamiś i Ania

Kamil i Agata

Kubalek i Kasia

Kubuś i Kasia

Lukciu i Kasia 

Martynka Nasza i Gosia

Mati i Edyta

Niebieskooki Mati

Nikuś i Monisia

Pitek, Ninka i Kasia

Sałatki 

Ulotne Chwile Najlepszy blog 2006 i 2007!

Wariatkowo

Wisienkowo

Zosia i Agnieszka 

Blogers.pl