Archiwum pamiętnika - borysek

Informacje z 2013.1:

Zgadywanka.
2013-01-26 19:17

Tadammmm! No to mamy przyczynę złego samopoczucia Boriaka. Metodą wykluczania przez kilka dni drążyliśmy temat. Gardło czyste, kataru brak, zalegania w swoistej normie, uszy ok, zęby w porządku, przećwiczony nie jest, więc i zakwasów nie ma. A wciąż apatyczny, płaczliwy, ze słabym kontaktem, bez apetytu.
Bakteria w moczu  była na ostatnim miejscu na liście naszych podejrzeń , w końcu nie dalej jak tydzień temu wyniki były w porządku. Zaczęliśmy więc walkę z opornym na leczenie dziadostwem, które coraz częściej panoszy  się w organizmie Boryśka.


Komentarzy: 0 (Komentarze)


Rok pierwszy.
2013-01-20 19:57
Najpierw na mnie nawrzeszczał; że zimno, że jasno, że dlaczego tak szybko. Po kilkunastu godzinach opatulenia kablami i workami na płyny, słabym głosem poprosiłam żeby mi Go przyniesiono. Spojrzał prawym okiem. Czarnym, dużym, nie miał ani jednej rzęsy. Obejrzałam rumianą buzię, policzyłam maleńkie paluszki, wtopiłam nos w czarne mięciutkie włoski. I dopiero wtedy do mnie dotarło, że On naprawdę już jest.
Właśnie skończył pierwszy rok życia. Nasz syn. Nasza radość. Nasza siła.



Komentarzy: 4 (Komentarze)


Złe dobrego początkiem?
2013-01-10 22:33

Początek nowego roku dla Boriaka jest taki sobie. Coś krasnalowi dolega. Nasze poszukiwania sprawcy złego samopoczucia na razie nie przynoszą rezultatu. Tymczasem Borys śpi słabo, napady męczą  Go każdej nocy, jest płaczliwy, ciężko oddycha, wyraźnie cierpi.  Niechętnie współpracuje na zajęciach z nauczycielami. Ogólna apatia Go dopadła.
Dzięki Bogu są też chwile, kiedy tryska szczęściem, radośnie fika, całym sobą  oddaje się temu, co kocha- muzyce. To Jego świat. Jego relaks. Jego ukojenie. Dostał w prezencie specjalne słuchawki do mp3, słucha przez nie muzyki i jest  przeszczęśliwy. A  już ogrom szczęścia spada na nasze dziecko, gdy dziadek muzykant, bierze akordeon i gra. Może trochę brakuje mu wprawy, jakiś fałsz się wkrada od czasu do czasu, a i instrument stareńki, nadgryziony zębem czasu czasem niewłaściwe tony wydobywa… Boriak tego nie dostrzega. On tylko słucha. Odbiera muzykę zmysłami i całym mizernym ciałem. Tak bardzo, tak bardzo, że wiotkie plecy się usztywniają, słabieńka głowa, która ma znacznie ograniczony zakres ruchu w prawą stronę podążając za dźwiękiem potrafią utrzymać Boryśka w niemal  samodzielnym  siadzie. Dla mnie to uczucie bezcenne- przytrzymuję swojego siedmioletniego syna lekuchno palcami, nie wkładam w to prawie w ogóle siły, patrzę na Jego zasłuchaną buzię i wiem, że jest szczęśliwy. Ani choroba, ani tysiące ciężkich chwil, które są za nami nie mają żadnego znaczenia . Jest SZCZĘŚLIWY. I tylko to się liczy.

 


Komentarzy: 0 (Komentarze)


Dobrego !
2013-01-01 12:33

Jako, że siódme urodziny starszego  syna  zbliżają się wielkimi  krokami, nasze Borysiątko postanowiło przeistoczyć się w Poważnego Pana Borysa i rozpocząć wymianę uzębienia.  Gdyby nie sposób, jaki na to wybrał, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Pan Borys postanowił zęby połykać. Na razie na koncie ma jedną połkniętą jedynkę,  nasze stany przedzawałowe i dodatkowe siwe włosy na głowach. Gdy w czasie szczotkowania paszczy zorientowaliśmy się, że dolnej jedynki brak, wpadliśmy w  niezły popłoch. Nasze poszukiwania nie przyniosły rezultatów, a wnikliwe śledztwo ujawniło co następuje:
1.
Ząb wyrwał się sam. No dobra, trochę pomogła mu w tym silikonowa łyżeczka napełniona lekami.
2.Kolacja okraszona własnym ząbkiem smakuje zdecydowanie lepiej niż saute.
3.Kaszą z zębem krztusi się dokładnie tak samo jak z kaszą bez zęba.
4.Wypadnięcie i połknięcie własnego zęba nie robi na  Borychu najmniejszego wrażenia. 
5.Połknięcie zęba na rodzicach robi piorunujące wrażenie.
Wniosek: dziecko, które karmione jest wyłącznie papkami, które krztusi się choćby małym kawałkiem słabo zmiksowanego ziemniaka, niespodziewanie jest w stanie przełknąć ząbka. Optymistycznie rzecz biorąc, ma chłopak potencjał. Musimy to wykorzystać.

W Nowym Roku  życzymy zarówno sobie jak i naszym czytelnikom, aby mrożące krew w żyłach sytuacje się nie zdarzały. Dobrego Roku 2013!

.


Komentarzy: 1 (Komentarze)



Archiwum:
2014 Sierpień Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2013 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2012 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń

Moją stronę odwiedziło 178595 gości.

Bartłomiejek - bartlomiejek.smyki.pl

mój imiennik-Borek - borek.smyki.pl

Fabianek - fabianek.synek.pl

Moja fundacja - Fundacja dzieciom \"Zdążyć z pomocą\"

Griszka - gringo.synek.pl

Jasiek - jasiokondrat.synek.pl

Kubuś - kubus.taty.pl

Michaś - lechowicz.smyki.pl

Marcelek - marcel.mlody.pl

Margolcia - margolcia. corka.pl

Michałek - michalekszczepanski.synek.pl/

Sebuś - mojblogasek.babies.pl

Zofik i Misia - murkowo.smyki.pl

Nikuś - nikus.synek.pl

Kubuś - okubusiu.blog.onet.pl

Oluś - olek2005.synek.pl

Oliwierek - oliwierek.fotobaby.p

Wituś - suoneczniki.smyki.pl

Szymorek - szymorek.smyki.pl

Zosia i Jaś - zosia.corcia.pl



2007-10-08
Turnus rehabilitacyjny w Neuronie.

2007-08-15
Turnus rehabilitacyjne w Wiatrowie- bardzo ciężkie dwa tygodnie.

2007-06-23
Pierwszy turnus rehabilitacyjny w Ustroniu Morskim. Kolejne w planach.

2007-05-21
Operacja rozszczepu podniebienia. Uffff, jak to dobrze, ze już za nami:).

2007-04-30
Rezonans magnetyczny... wynik nie brzmiał pocieszająco:(.

2006-09-16
Chrzest - nadano mi imiona Borys Franciszek:):)

2006-06-06
Od tego dnia rozpocząłem proces intensywnej rehabilitacji.

2006-04-11
Wolność!! Wypuszczono nas z mamą ze szpitala!

2006-03-22
Wreszcie odłączono mnie od respiratora!

2006-03-14
Tylko jednym, cichutkim okrzykiem powitałem świat.