Smyki.pl - masz dziecko? pokaz je swiatu! Smyki.pl - masz dziecko? pokaz je swiatu!
Strona glowna Strona o mnie Galeria Pomoc Ksiega gosci Podziękowanie

Informacje z 2012.8:



2012-08-10 20:56

Sierpniowe wieści

Witam wszystkich po bardzo długiej nieobecności.Zaczynamy nadrabiać zaległości i mam nadzieję,że do końca wakacji nam się uda.
 hmmm wakacje.
 Wydawałoby się,że to wolny czas na odpoczynek,leniuchowanie ,regenerację sił,itp.Nic bardziej mylnego.Moje wakacje należą do bradzo pracowitych.Cały czas coś się dzieje.....
 Niby mam wolne w dwóch ośrodkach od rehabilitacji, bo sezon uropowy w pełni.To jednak nie odpoczywam.Mama już tak zorganizowała mi każdą wolną chwilkę,że nie ma czasu na nudę.
 Kontynuję rehabilitację.W jednym z ośrodków mam zajęcia raz w tygodniu .Ćwiczę metodą NDT -Bobath z ciocią Anetą,a potem mam zajęcia u cioci Kazi neurologopedy.Powiem Wam łatwo nie jest,bo obie ciocie są bardzo wymagające.Nie mam już swoich sposobów,aby uniknąć zajęć,tak mnie ciocie znają i żaden numer nie przechodzi.Mama się cieszy,bo to przynosi efekty jak mam systematyczne zajęcia.
 Jeżdżę też na zajęcia z neurologoedą tym razem w chorzowskiej Fundacji.Jest tam nowa ciocia Karolina,która  musi mnie dopiero poznać i zobaczyć z czym mam problem.
 Wiecie łatwo nie jest,bo mając 5,5 roku nie mówię nic w języku zrozumiałym dla wszystkich.Nie jem nic innego tylko mieszanki eliminacyjne to takie specjalistyczne mleko i to na dodatek z butelki.Nie ma na mnie sposobu,no ale próbować trzeba,bo co innego pozostaje.
 Pozostały czas spędzam na prywatnej rehabilitacji z wykorzystaniem kombinezonu Thera Suit.
 Jakiś czas temu mama,jako wprawiony szperacz znalazła nowy ośrodek rehabilitacji dla dzieci i to całkiem niedaleko bo 15 minut drogi od nas.Mowa oczywiście o FIZJOLANDIA Centrum Rehabilitacji.Jak sama nazwa wskazuje to kosmiczna kraina.Ja jako doświadczony kosmita zacząłem tam bywać.
 Tym spsobem dzielnie zakończyłem tam swój kolejny turnus rehabilitacyjny .Od ostatniego miałem 2 tygodnie przerwy na regenrację.Tym razem kolejny tydzień ciężkiej pracy za mną przez 2,5 godziny dziennie.Od poniedziałku do piątku miałem zajęcia z ciocią Ewą,która wykorzystywała do pracy ze mną kosmiczny kombinezon Thera Suit.Rozpoczynałem od chwilki relaksu,czyli rozgrzewające żelki przygotowywały moje nogi i ich mięśnie do walki z moimi deficytami.Potem już tak łatwo,ani przyjemnie nie było.Kombinezon"spina" mnie w całość i wtedy ciocia wykorzystuje metodę NDT-Bobath.Teraz nawet wykorzystała magiczną czapeczkę,aby moja głowa była tam, gdzie powinna.Wycisza to cały chaos jaki mam wokół siebie i bardziej skupiam się na ćwiczeniach.W galerii sami sobie zobaczcie jak to wygląda.Na koniec miałem zakładane dodatkowo ortezy na nogi i dzięki temu mogłem już "stać "na własnych nóżkach.Ciocia oczywiście zawsze mnie podtrzymywała i dzielnie mnie przemieszczała do przodu.Musiałem codziennie pokonać jakiś dystans.
 Tak pokrótce wyglądały moje turnusowe zajęcia.W piątek miałem założone plastry (tejpy sztywne)na moją prawą stopę,aby się dzielnie trzymała w poprawnej pozycji.Żeby nie było,że tylko ciężko pracowałem to poznałem też fajnych kolegów i koleżankę,którzy tak jak ja łatwo w życiu nie mają.I tak razem było nam łatwiej te dni przetrwać.Początek tygodnia to dodatkowo starszne upały,ale co tam jak trzeba to trzeba dać radę.
 Na koniec oczywiście zasłużona nagroda od cioci za wytrwałość.
 Jestem też zapisany na terapię podtrzymującą.Raz w tygodniu będę przez 1,5 godziny ćwiczył w kombinezonie,aby podtrzymać moje mięśnie w aktualnym stanie lub nawet nieco je wzmocnić.
 Spytacie pewnie dlaczego tylko 1,5 i raz w tygodniu.No,jak nie wiadomo o co chodzi to oczywiście o fundusze.Koszt takiego tygodniowego turnusu to 1000 zł .Godzina terapii podtrzymującej to 90 zł.Powoli kończą się pieniądze z 1% na moim subkoncie.A nowe dopiero w listopadzie będą zaksięgowane.No,cóż mama robi co może,ale nie wychodzi to zbytnio,bo darczyńców coraz mniej .Miesięcznie 1100 zł wydajemy na moje mleko,odkąd nie otrzymujemy żadnej refundacji z NFZ,bo okazało się ,że jestem za duży.Refunduje się tylko do 2 r.ż.Masz babo placek.Pismo goni pismo,ale narazie efektu brak.Dzięki temu trzeba ostrożnie wydatkować pozostałe środki.Do tego jak wiecie pieluchy,bo ciągle z nich korzystam i pozostałe leki i odżywki,które mało nie kosztują.Jednak też nie mogę zostać,bez takiej intensywnej rehabilitacji,bo moje mięśnie wtedy słabną w tempie bardzo zastraszającym.Narazie do odwołania będę miał taki tryb podtrzymujący no i zobaczymy co dalej.
 Za tydzień wznawiam zajęcia w Fundacji w Chorzowie,bo ciocie kończą urlop.Mam nadzieję,że to wystarczy....
 No i co pracowite mam te wakacje prawda?
 Pozdrawiam zatem wytrwałych czytaczy mojego bloga i zapraszam do archiuwm ,tam będą sukcesywnie pojawiały się zaległe notatki


Komentarzy: 1 (Komentarze)