Smyki.pl - masz dziecko? pokaz je swiatu! Smyki.pl - masz dziecko? pokaz je swiatu!
Strona glowna Strona o mnie Galeria Pomoc Ksiega gosci Podziękowanie

Informacje z 2013.7:



2013-07-03 14:07

Zaległości...

Zaczynamy nadrabiać zaległości, a jest ich cała masa. Jak już wiecie z ostatniej notatki uraz mamy okazał się wiele poważniejszy niż sądzili lekarze na początku. Musiała zatem przejść operację kolana, co za tym idzie to i unieruchomiona na dłużej. Szyki nam to popsuło wszystkie, bo na 15 czerwiec mieliśmy zaplanowany turnus w Łebie. Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy czy wyjaz dojdzie do skutku, bo jeszcze w czwartek mama była w szpitalu, a wyjazd w sobotę. Tym razem wszystko było na wariackich papierach, nic nie zaplanowane, nic nie kupione, nic nie spakowane. Zawsze tydzień wcześniej mieliśmy już skrupulatnie wszystko zorganizowane i systematycznie przygotowywane, a w tym roku... wszystko od góry nogami. Największym problemem był transport mamy, bo to przecież ponad 600 km w jedną stronę. Z pomocą przybył jak zwykle w takich chwilach wujek Robert. Nie zastanawiając się ani chwili oznajmił, że nas zawiezie i po nas wróci. Nic tylko się cieszyć, bo podróż przecież do łatwych nie należy, a jeszcze sam musiał wrócić z powrotem. Udało się jak nigdy, wszystko zapiąć na ostatni guzik. Ostateczna decyzja. Wyjeżdżamy.

Po całonocnym pakowaniu, rodzice osiągnęli swój niemały sukces. Wszystko wydaje się być gotowe do podróży. Niemała w tym zasługa taty, bo mama przecież unieruchomiona i porusza się o dwóch kulach. Można znosić bagaże... i tu zdziwienie wujka sięgnęło zenitu. Widział stertę bagaży, ale tyle to przeszło jego najśmielsze oczekiwania. Byliśmy i na to przygotowani. Bagaże szczęśliwie zapakowane, wszystko o dziwo się zmieściło. Ja już siedzę w swoim foteliku, mama też wygodnie usadowiona, tata domyka bagażnik. Ruszamy. Witaj przygodo.

Podróż minęła dość szybko i zaskakująco przyjemnie, bo pogoda dopisywała całą drogę do Łeby. Na miejsce dotarliśmy już na obiad. Jak zwykle szybkie formalności na recepcji, bo gościmy tu już kolejny raz. Tak, tak to już kolejny raz kiedy spędzamy miło czas w "Zdrowotel" w Łebie. Nigdzie do tej pory nas tak fajnie nie ugoszczono. Warunki mieszkaniowe są super. Pokoje w pełni przystosowane dla osób na wózkach lub tak jak teraz mama potrzebujących dodatkowych ułatwień architektonicznych. W każdym budynku podjazd, więc i o kulach łatwiej się poruszać. Większość personelu już nas tutaj zna, więc wracamy jak do rodziny. Tak właśnie się tutaj czujemy, jak na wakacjach u najbliższych. Miła i rodzinna atmosfera to wielki atut tego miejsca. Do tego jeszcze ten klimat i bliskość morza. Nic więcej nam nie potrzeba.



Komentarzy: 0 (Komentarze)