Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym ”SŁONECZKO” Stawnica 33, 77-400 Złotów
SBL ZAKRZEWO
 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
z dopiskiem: Na leczenie i rehabilitację Aleksander Toborek, symbol: 11/T
więcej informacji na GG 3287112

 

 

 
         
    
  
 



http://www.youtube.com/watch?v=x_9uuo8ejic
 Link do reportażu o Olku.


 

       Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które pomagają Olkowi, poprzez wpłaty na subkonto w fundacji.
Dzięki waszym wpłatom, możemy  rehabilitować Oleczka systematycznie.

Rehabilitacja to nie tylko wzmacnianie mięśni nóg, by kiedyś mógł biegać,ale także terapie logopedyczne, nauka mowy obrazkowej,terapia ręki, muzykoterapia, integracja sensoryczna.
Cieszymy się z każdej, nawet najmniejszej wpłaty.

       

                                                           Odliczamy
2016-09-18 22:42
Znów coś na tych Smykach nie działa. Nie można zwiększać czcionki, dodawać zdjęć. Bez okularów się nie obędzie, no cóż nic nie poradzę. Kilka dni temu Olkowi zdjęto szwy, płaczu nie było, chociaż bez bólu się nie obyło. Przy okazji lekarz zlecił zrobienie RTG operowanej nogi i na szczęście wszystko goi się prawidłowo. Najbardziej bałam się, że kość mogła się przesunąć w wyniku zsunięcia się Olka z kanapy na podłogę. Olek już ma dość łóżka i jak tylko wyjdę z pokoju, by coś przygotować, ugotować, ot zrobić wiele rzeczy, które w domu trzeba zrobić, on po prostu kombinuje jak tu zejść z łóżka. No i udało się chłopakowi, zszedł rękami w dół, a nogi w gipsach runęły na podłogę. Oluś uchachany, że udało mu się zwiać, a ja wystraszona, że ta siła mogła coś zepsuć w operowanym miejscu. Potem miałam problem jak podnieść go w pozycji poziomej i w miarę stabilnie położyć na łóżku. Lekarze mówią, że do 5-6 miesięcy trzeba bardzo uważać i absolutnie nie może obciążać tej nogi, ani w czworakach, ani stojąc. A ten mały łazik już nie wie jak ma leżeć. W nocy nadal trzeba go obracać po kilka razy, ale przynajmniej już nie ma potrzeby podawania leków przeciwbólowych. Teraz jesteśmy uziemieni. Pytałam na FB czy nie ma ktoś starego wózka spacerowego, starego typu, dużego z możliwością leżenia, ale niestety bez odzewu. Nie będę kupować nowego wózka na kilka tygodni. Te co mamy są wyłącznie do siedzenia, a z gipsami i kołkiem między nogami to siedzieć się w wózku nie da. Tak więc siedzimy w domu, nawet do sklepu nie ma jak podejść, gdy czegoś zabraknie , kiedy mąż w pracy. Oluś już tęskni za spacerami, pokazuje na okno:( Jeszcze 10 dni i jedziemy na zbawienne zdjęcie gipsów. Olkowi już tak zanikły mięśnie, że cała ręka wchodzi mi pod gips, kiedy na początku był wręcz za ciasny. Moja mała, kochana chudzinka.

Komentarzy: 0 (Komentarze)


Półmetek za nami.
2016-09-12 17:43

     Jutro minie dwa tygodnie od operacji biodra i podcinania ścięgien przywodzicieli, by zlikwidować przykurcze.

     W środę czeka nas podróż karetką na ściąganie szwów, a potem jeszcze dwa tygodnie i Oluś poczuje ogromną ulgę i radość ze zdjęcia gipsów. Leki przeciwbólowe musieliśmy podawać przez 8 dni, najpierw co dwie, co trzy, potem co cztery godziny. Teraz już dwa, albo i raz na dobę. Był już dzień, że w ogóle nie miał leków, ale wczoraj na przykład tak się zbudził ze zgięciem wpół i ogromnym płaczem, że w pierwszej chwili nie wiedzieliśmy o co chodzi. Łapał się za nogi i ciężko było go uspokoić. Wydaje nam się, że łapią go skurcze, że bolą unieruchomione nóżki już nie od samego zabiegu, co od naciągnięcia i braku ruchu.

Już wszyscy czekamy na zdjęcie tutorów gipsowych. Olka wyszorujemy i będzie jak nowo narodzony.

       Zamówiłam już krzesełko PETO z płozami, by się nie wywalił w przód i w tył, z szelkami i odwodzącymi uda pasami. Oprócz tego robią się ortezy na cały korpus i na same biodra, tak by nie mógł podjąć prób stania na kolankach lub przy meblach, bo jeszcze nie wolno obciążać operowanej nogi.

       Natomiast konieczna będzie rehabilitacja bierna i codzienne masaże. Czekamy też na decyzję z poradni psychologiczno-pedagogicznej w sprawie indywidualnego nauczania przez trzy miesiące. Na razie Olek nie może iść do szkoły.

       Olek już kombinuje jak pozbyć się rozpórki utrzymujące nogi w odpowiedniej pozycji. Ja nie wiem jak ludzie wytrzymują w gipsach po kilka miesięcy, to taki koszmar.

Olek chciałby uwolnić się od koniecznego koszmaru:(

Ulubiona zabawa Olka- układanie autek na zagipsowanej nodze:)


Komentarzy: 0 (Komentarze)


Już w domku.
2016-09-04 08:25

       Oluś już w domku po operacji biodra. Bardzo baliśmy się samej operacji, ale też narkozy. Kiedy Olek miał drugi zabieg operacyjny w życiu, czyli ok 10 lat temu, lekarz uprzedzał nas, że u prawdopodobieństwo śpiączki czy zgonu wzrasta u osób z uszkodzeniami neurologicznymi. I niestety był wtedy problem z wybudzeniem. Przy obecnym zabiegu osteotomii i tenotomii zagrożenie było, bo operacja trwała 3.5 godziny, ale było minimalne. Lekarze włożyli do kręgosłupa rurkę od pompy i więcej leków szło tą drogą, dzięki temu mogli podać mniej narkozy.

Przez kilkanaście godzin leki działały to był spokój, ale już o piątej nad ranem Olek wył z bólu. Pompa cały czas podawała leki przeciwbólowe, ale jednak już nie pomagały. Musieliśmy prosić o dodatkowe kroplówki, by poczuł ulgę i mógł zasnąć. W trzeciej dobie odłączono pompę i szykowano Olusia do domu. Lekarze wycieli okienko w gipsie, w miejscu gdzie jest długa rana po cięciu kości udowej i wstawieniu płytki. Lewe udo powiększyło swe rozmiary o ciało obce. Jesteśmy trzeci dzień w domu. Olek płacze, po podaniu leków uspokaja się na dwie godziny i znów zaczyna cierpieć. Najgorsze są noce.

Dobrą informacją od ortopedy było to, że Olka panewka mimo, że nie do końca wykształcona to jednak wystarczająca i nie było potrzeby robić rekonstrukcji panewki z kości. Natomiast była potrzeba przecięcia kości, ustawienia pod innym kątem i włożenia do panewki. Przeciętą kość połączono metalową płytką na śrubki czy zatrzaski i zaszyto. Oprócz tego Olusiowi podcinano ścięgna przywodzicieli ud, co ma zlikwidować w tym miejscu przykurcze. Efekt będzie widoczny za 3.5 tygodnia po zdjęciu gipsów.

Więcej napiszę potem, bo muszę wracać do obowiązków.

Oluś po ,,głupim Jasiu" jedzie na salę operacyjną.

Po operacji.

Oluś przyjmuje gości. Zawsze może liczyć na swoje panie nauczycielki, które w szkole zastępują rodziców w dosłownym tego słowa znaczeniu. Pani Edytka z dziećmi.


Odwiedziny Kubusia- kolegi ze szkoły i rehabilitacji.

Odwiedziny kochanej wychowawczyni z dziećmi.

Odwiedzinki były super, Oluś był szczęśliwy.


Komentarzy: 0 (Komentarze)


 

 

 

  Aleksander was born in the 26th week of pregnancy on 12th December 2005. He weighed 1000grams and he was 38cm tall. He was completely unable to live on his own. He was put on a respirator in critical life’s conditions for 3 months.
Due to preterm delivery he had a cerebral haemorrhage (a stroke) and sepsis (a whole-body inflammatory sate caused by infection), which caused atrophy and damage of cerebral cortex. He has got a damaged eyesight and he can see well only with his left eye. He doesn’t speak at all, but he understands what people say to him. He had an eye and rupture operation.
He has been intensively rehabilitated since he was 3 months old. First we used Vojta’s method of rehabilitation and when he was 1 year old we started using NDT-Bobath’s method. Aleksander has many kinds of rehabilitation: music therapy, eyesight therapy, therapeutic horseback riding and dogs assisted therapy. He also regularly visits a speech therapist and a psychologist. In September 2007 he made a huge step in his development. He moved his body up, as if he wanted to crawl.
He still can’t sit, stand or walk, but the doctors give him enormous odds to make progress and lead a normal life as an adult.
What he desperately needs now is further, intense and expensive rehabilitation.
We ask all people who are interested and can help to transfer money to this bank account:
Fundacja ”SŁONECZKO” 
Stawnica 33, 77-400 Złotów SBL ZAKRZEWO Oddział Złotów
SWIFT GBWCPLPP PL 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
writetext: 
Na leczenie i rehabilitację Aleksander Toborek,  symbol 11/T                 
We are really grateful for every kind of help to all people showing their good will and sympathy.

 

  Archiwum:
2016 Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2015 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2014 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2013 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2012 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2006 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

http://youtu.be/J9bUjEYHobQ  

 

Moją stronę odwiedziło 524921 gości.

Archiwum:
2016 Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2015 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2014 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2013 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2012 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń
2006 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj



Moje gg 3287112

btoborek@wp.pl

Zbiórka zakończona sukcesem. Dziękujemy:)

   Borysek - Borys z Promyka Słońca

 Ośrodek rehabilitacyjny, gdzie Oluś ma wszystkie zajęcia płatne.Fundacja założona przez niesamowitą mamę chorego Krzysia. - Fundacja ,,Krzyś\"

 Przychodnia, gdzie Oluś ma bezpłatne rehabilitacje ( z małymi wyjątkami) . W ośrodku znajduje się Olka przedszkole. - Fundacja ,,Promyk Słońca

 Fundacja - Fundacja dzieciom \"Zdążyć Z Pomocą\"

 O Oleczku w fundacji. - Fundacja,,Wcześniak

 Olusiowa rehabilitantka - Gabinet pani Kasi od NDT-Bobath

 ADAŚ - http://adas.smyki.pl

 GRZESIU - http://grzesiu.smyki.pl

 PITEK - http://pitek.smyki.pl

 STAŚ - http://stasiu.synek.pl

 Moja zbiórka - https://www.siepomaga.pl/aleksandert

 Jasiu - Jasiek Taty

 Karinka zuch dziewczynka - Karinka

 Mój nowy kolega - Michałek

 Forum dzieci niepełnosprawnych - Nasze Niepokoje

 Hania - Razem chodziliśmy do szkoły, nawet do jednej klasy:)

 Druga fundacja - SŁONECZKO

 Szymonek- trochę z Promyka, troszkę z Krzysia, troszkę z basenu... - Szymuś (Szymonkowej:))

 Zosia - Zosia i Jasiu



 
 
  2008-11-16
Na polecenie pierwszy raz pokazał po swojemu jak gra pianino, gitara(to jego stary numer) bębenek. Bez instrumentów tylko w powietrzu.

2008-11-13
Zjadł u pani Gosi całą brukselkę, zagadany nieświadomie mielił buzią. Reszta została jak zawsze zwymiotowana.

2008-11-12
Olus pierwszy raz między ćwiczeniami Vojty u Pani Dorotki, wyciągał rączki żeby go przytulić, bo mu źle. Nigdy wcześniej się nie tulił. Nadal nie mówi ani słowa, ani jednej sylaby. A wyraz mama jaki kiedyś usłyszeliśmy był mową niemowlęcia, które mimowoln

2008-11-08
Oluś w trakcie zabawy z tatą na dywanie nauczył się wkładać mu rączkę do kieszeni i wyciągać klucze. Patrzy figlarnie w oczy i wyciąga z kieszeni różne skarby. Ma dwa lata i 11 miesięcy.

2008-11-04
Dziś nauczył się dwóch rzeczy: pokazać kręceniem głowy NIE, a skinieniem głowy TAK. Tata z nim ćwiczył długo i cierpliwie.

2008-11-03
Pierwszy raz zjadł całą dużą miseczkę gęstego kisielku z deserkiem. Nie choci o co tylko jak. Bowiem do tej pory nie toleruje łyżki ani pokarmów o innej konsystencji niż płyny.

2008-10-20
Oluś zauważył, że naciśnięcie pilota powoduje zmiany w TV. Naciska więc guziki i patrzy co się będzie działo. Ma dwa lata i 10 miesięcy.

2007-09-25
Bardzo złe wyniki proteinogramu białek. Ważę 7700gram, obwód głowy 41cm, klatki 45cm.

2007-09-23
Zjadam już wiele różnych rzeczy, czyli zupki gotowane przez mamę, z mięsem królika, gołębia, indyka, rzadziej kurczaka. Niestety wszystko dokładnie zmielone. Ale dziś pierwszy raz dostałem łyżeczkę budyniu czekoladowego, na mleku z kartonu. Więcej nie chc

2007-09-21
Na kilkakrotne polecenie taty: Oluś powiedz ma-ma, powiedziałem kilka razy maaa-maaaaa, nie wiadomo tylko czy wiem o co chodzi.

2007-09-19
Doktor Dołyk-neurolog postawiła diagnozę: diplegia-obustronne porażenie kurczowe.

2007-09-16
Pełzam szybko i otwieram wszystkie drzwi, lizę wszystko na drodze, łącznie z butami w korytarzu. Rodzice muszą mnie bardzo pilnować. Zjadłem mamie 1/5kartki z ćwiczeniami dla dzieci z porażeniem mózgowym:))

2007-09-15
Zaczynam coraz częściej robić na kilka sekund siad skośny. Niestety ciągle siedzę na kości krzyżowej, z dużą kifozą.

2007-09-10
W pozycji czworaczej, odrywam jedną rękę od podłoża i unoszę w górę na 2 sekundy.

2007-09-05
Zaczynam robić zajęcze skoki, czyli stoję na czworakach i próbuję kicać.

2007-08-31
Obwód głowy-41cm obwód klatki- 45cm waga-7500gram długość-75cm

2007-08-15
Ustawiam się w czworakach, ale nie czworakuję, tylko się lekko bujam.

2007-06-01
Ważę wreszcie 7100gram, mam 74 cm długości, obwód głowy niestety ciągle 41 cm, a klatki 43 cm. Pełzam, nie raczkuję, nie siedzę, nie stoję, nie jem łyżeczką, nie gryzę pokarmów, dławię się najmniejszym okruszkiem (wiotkośc krtani), nie mówię.

2007-05-25
Wyszedł mi już 16-sty ząbek.

2007-03-21
Synagis- piąta dawka.

2007-02-26
Drugi w życiu, pod narkozą rezonans magnetyczny, który wykrył wadę wrodzoną: hipoplazja ciała modzelowatego, szczelinę mózgu zamkniętą i wymiękanie prawego płata skroniowego. Aż tyle tego, brrr...

2007-01-27
Synagis-czwarta dawka

2006-11-28
Synagis-trzecia dawka.

2006-11-11
Umarł mój jedyny już dziadek. Bardzo mnie kochał...

2006-09-28
Waga-5800, długość 63 cm, obwód głowy 39 cm,

2006-08-23
Pierwszy raz w życiu, pojechałem na basen, niestety po 20 minutach zsiniałem z zimna. To był jedyny raz, bo jak na złosc tego dnia nie dogrzano wody w basenie.

2006-08-15
Od tego dnia mniej więcej, już główka nie zwisa do przodu tylko ładnie się podnosi w pozycji pionowej i na brzuszku.

2006-07-02
Mój Chrzest Święty w Kościele NMP w Kielcach.

2006-06-13
Pierwszy raz uśmiecham się szeroko do karuzeli, piszcząc przy tym radośnie i wymawiając aaaaa. Jeszcze przy tym wesoło macham nóżkami.

2006-06-08
Przeszedłem operację przepukliny metodą laparoskopową.

2006-05-08
Synagis-druga dawka

2006-04-12
Pierwsza dawka Synagisu, immunoglobuliny zabezpieczajacej przed najgroźniejszym wirusem oddechowym RS.

2006-02-22
Z bagażem doświadczeń wreszcie jadę zobaczyć mój domek. Długo na to wszyscy czekaliśmy.

2006-02-16
Opuszczam szpital, gdzie się urodziłem, by zakotwiczyć w następnym, gdzie lekarze wykonają mi zabieg laseroterapii bym mógł oglądać ten piękny świat.

2006-02-14
Wreszcie idę do łóżeczka, bo w inkubatorze już było mi za gorąco przy mojej wielkiej masie-1725g .

2006-02-07
ZNÓW DOBRA WIADOMOŚĆ! Obiawy wodogłowia ustępują !

2006-01-20
Moja pierwsza wycieczka po Wrocławiu. Karetką na sygnale zawieźli mnie do innego szpitala bo podejrzewali wadę serca. Po badaniach okazało się ,że jestem zdrowy . Jeśli chodzi o serducho , oczywiście.

2006-01-13
Od dzisiaj karmią mnie smoczkiem a nie sondą. Nie ma lekko muszę ssać, łykać i oddychać jednocześnie a to wielka sztuka.

2006-01-04
Zostałem odłączony od respiratora. Nadal podają mi tlen ale nie muszę być intubowany.

2005-12-12
PRZYSZEDŁEM NA ŚWIAT .Chociaż o trzy miesiące za wcześnie , jednak dla rodziców jest to szczególna data.



 
 
  2006-06-10
Trudno stwierdzic co mówię, ale podobno zawodzęjak moja babcia na gorzkich żalach. brzmi to mniej więcej tak: aaajj jaaajjjj aaajjjjj niiiiiiieeeee maaaaa mmmmm yyyyyyyyyyy

2006-05-20
Wczoraj czekając w ramionach taty, aż mama wystudzi mleczko wydalem z siebie okrzyk MAAM. Mamcia powiedziała, że brakowało jej tylko A na końcu.

2006-05-01
Nie pamiętam jaki to był dzień, ale na pewno wiosenny,jak podczas marudzenia wyrwało mi się z piersi pełne żalu NIEEEE. Rodzice jak zwykle mieli powody do radości....



 
 


 
 
 

http://www.livevideo.com/video/E58ACE31815947D8AC35C435D1718F0F/rehabilitacja-olka.aspx